masło tłuszcze i...smalec...

08.04.11, 19:19
Hejkasmile
O wyższości masła nad margaryną w środowisku ludzi myślących chyba nie trzeba się wypowiadać...Natomiast ja dzisiaj o..smalcu. Otóż, ponieważsmile jak wiadomo smażenie na margarynie jest totalnie szkodliwe, na maśle hmmm lekko lepiej postanowiłem sięgnąć do źródeł słowiańskiej kuchni... Czyli smażenie na smalcu...

Na pierwszy ogień poszła carbonara(jako klasyczne słowiańskie danie hehe - akurat mieliśmy ochotę) i...smakowała cuudownie. Potem poszła zwykła jajecznica i... smak obłędnysmile kotlety, mielone wszystko smakuje duuużo lepiej...i tak się zastanawiam czy aby jednak nasze babki, dziadki i inne prapra nie miały słuszności smażąc na smalcu. Co o tym myślicie? Jakieś doświadczenia? wszelkie uwagi mile widzianesmile

pozdrosmile

MKD
    • donkaczka Re: masło tłuszcze i...smalec... 08.04.11, 19:44
      jestem fanka zdrowej i ekologicznej kuchni, bio u nas gosci stale co tylko mozliwe, a kotlety smaze tylko na smalcu smile nie ociekaja nim oczywiscie, ale smak jest nieporownywalny
      w sumie nie bardzo wiem o co moznaby sie do smalcu przyczepic smile o ile nie plywa w nim wszystko i nie nasiakaja nim kotlety, tylko sie elegancko wysmazaja

      jajecznice wole na masle, na diecie wcinam na smalcu i przejadla mi sie
      • maly_ksiaze Re: masło tłuszcze i...smalec... 08.04.11, 19:55
        Donkaczko...smile
        Wiedziałęm, że mogę na Ciebie liczyć!!smile
        Poniekąd uważam, się za specjalistę od zdrowej żywności i cieszę się, że ktoś rozumie, iż smażenie na smalcu to...najzdrowsze!smile
        pozdrawiamsmile


        filcowanka.blogspot.com/
    • monhann2 Re: masło tłuszcze i...smalec... 08.04.11, 19:53
      Smazenie na czymkolwiek jest samo w sobie totalnie niezdrowe. Nasi przodkowie nie przykladali sie za bardzo do dbania o wlasne zdrowie, zreszta wtedy nie kladlo sie nacisku na szkodliwosc "smazeniny". Malo sie o tym wiedzialo. Najwazniejsze bylo aby smacznie zjescwink Teraz sie od tego odchodzi. Caly czas sie jednak dziwie, ze ludzie wciaz smaza... I potem sie dziwia, skad choroba wiencowa, skad wysoki cholesterol. Ano wlasnie miedzy innymi ze smazenia! Taki smalec dostarcza ogromnej ilosci kwasow nasyconych, zabojca dla naszego organizmu! Sama piszesz o smazonych kotletach, mielonych itd. U mnie w domu prawie nic nie smazymy! Oczywiscie jajecznica, cebulka do jakiegos dania ale naprawde niewiele wiecej. Na palcach jednej reki moge zliczyc. Jesli juz to wszystko na oliwie z oliwek. Smalcu w ogole nie uzywam. Maslo tylko i wylacznie do chleba, makaronow, czasem sosu itd Mieso glownie pieczemy w piekarniku, grilujemy lub gotujemy. Nie obchodzi mnie, ze to wszystko usmazone na smalcu jest lepsze! Wole zdrowiej jesc, niz smaczniejsmile)))
      • maly_ksiaze Re: masło tłuszcze i...smalec... 08.04.11, 20:00
        @mohaann2

        Ekhm, Ekhm...
        Piszesz, że smażysz na oliwie z oliwek- hmmmmmm
        że tak powiem, to najgorsze co możesz sprawić swojej rodzinie - oliwa z oliwek poddana obróbce termicznej wydziela całe stado rakotwórczych substancji, że aż strrach...czy widziałaś w italii lub albanii(najlepsza oliwa z oliwek) aby ktoś SMAŻył na oliwie z oliwek???? TOż to śmierć!smile Ona jest pyszna i baaaaaardzo zdrowa!!!! ale tylko na zimno!!
        • monhann2 Re: masło tłuszcze i...smalec... 08.04.11, 20:32
          Owszem, oliwa z oliwej jest najzdrowsza na zimno ale przy tym zapomnialam dopisac, ze mozliwe jest smazenie na oliwie z oliwek ale musi byc to oliwa rafinowana i smazenie nie moze sie odbywac w wysokich temperaturach, tj dokladnie jak sie smazy u mnie w domu, kilka kropli oliwy i chwila na patelni. I smazymy bardzo rzadko jak tez napisalam! Owszem olej rzepakowy jest najlepszy kiedy sie smazy w wysokich temperaturach (tzw deep frying) Akurat smalec NIE nadaje sie rowniez do wysokich temperatur. Wiem tez z pierwszej reki, ze sie w Italii smazy na oliwie, Wlosi nic dlugo nie smaza, najwyzej podsmazaja kilka chwil.

          Piszesz, ze jestes fanka zdrowej zywnosci i w nastepnym zdaniu piszesz, ze smazysz na smalcu. Sorki, ale to nie idzie w parze!
          • maly_ksiaze Re: masło tłuszcze i...smalec... 08.04.11, 20:58
            monhann2 napisała:

            >
            > Piszesz, ze jestes fanka zdrowej zywnosci i w nastepnym zdaniu piszesz, ze smaz
            > ysz na smalcu. Sorki, ale to nie idzie w parze!
            Primo- nie mogę być fanką - co najwyżej fanemsmile))

            na smalcu dopiero usmażyłem kilka potraw i...zaczynam się zastanawiać...(ten smak!!! no i tradycja!która po zapoznaniu się z orkiszem lat temu wiele ma dla mnie baaardzo duże znaczenie)) i z pewnością wkrótce dotrę do naukowych rzetelnych źródeł - a tymczasem miło jest powymieniać się doświadczeniami....
      • bibba Re: masło tłuszcze i...smalec... 08.04.11, 20:01
        oliwa nie nadaje sie w ogole do smazenia, nie pamietam dokladnie jak to jest, ale jej wlasciwosci zmieniaja sie pod wplywem temperatury. wsrod olejow najzdrowszy do zmazenia jest rzepakowy lub kukurydziany.

        jesli chodzi o margaryne, nie gosci u nas w domu od lat. jesli chodzi o smalec rowniez nie, za to smalec z gesi tak smile i na nim czasem smazymy, jesli nie na oleju.
        • maly_ksiaze Re: masło tłuszcze i...smalec... 08.04.11, 20:16
          @ bibba - do smażenia -rzepakowy spoko, qq - gorzej, słonecznikowy - źle, oliwa z oliwek - tragedia..

          Zaintrygowałaś mnie smalcem z gęsi - czy znasz jakieś detale co do różnicy między gęsiowym a świniowym?
          • bibba Re: masło tłuszcze i...smalec... 08.04.11, 20:35
            nie. mam tylko dostep do niego z gesi, do swin nie mam dostepu. a ja mam niezlosliwego bzika na dobrym pochodzeniu mojego jedzenia.
      • donkaczka Re: masło tłuszcze i...smalec... 08.04.11, 21:46
        akurat ja lubie jesc zdrowo i smacznie smile
        nikt wiencowki nie dostanie, jesli dwa razy w miesiacu zje schabowego na smalcu, kiedys sie codziennie tak jadlo, jeszcze tluszczem ziemniaki polewalo, im tlusciej tym lepiej, a o oliwach i dobrych olejach nikt nie slyszal - nic dziwnego, ze miazdzyca dosc popularna byla, zreszta ruch tez mieli ludzie w glebokiej pogardzie

        inna sprawa, ze te zwiazki miedzy tluszczami zwierzecymi a miazdzyca nie sa takie pewne, z jajek sie juz naukowcy wycofali, cholesterol okazal sie byc zly i dobry, i tak dalej

        ja sie zdrowo odzywiam, bo unikam chemii w jedzeniu, przetworzonych produktow, bilansuje sensownie skladniki, ale nie mieszam tego z "dietetycznym" zdrowym zywieniem, bo to sie zmienia co dekade, i co jest raz niezdrowe, potem sie okazuje calkiem dopuszczalne
        schabowy na smalcu jest pyszny, w dodatku wszysko sie smazy blyskawicznie i jest zupelnie nietluste, placki ziemniaczane smazone na oleju sa tluste do mdlosci, smazone na niewielkiej ilosci smalcu sa chrupiace i nietluste

        no i organizm potrzebuje i tluszczow nasyconych i nienasyconych, wiec bez przesady
        a, gesi smalec jest lepszy, bo ma wiecej nienasyconych tluszczy, wiec tez mozna, ale u mnie z kolei trudniej o gesi niz swinski smalec

        poki co ta bio wieprzowinke bede na smalcu robic mniam! przynajmniej poki sie nie dokopie do jakichs przekonujacych informacji, ze absolutnie nie nie nie smile
        a nie mam czasu na szczegolowy research od dluzszego czasu

        PS zapachu smazonej oliwy nie cierpie, probowalam tak smazyc kiedys, ale to niszczy smak kazdej potrawy
        • donkaczka Re: masło tłuszcze i...smalec... 08.04.11, 21:53
          na marginesie, glownym zarzutem co do smalcu sa tluszcze nasycone, tylko ze ich ilosci nie sa az takie straszne:

          oliwa z oliwek w 100g nasycone 14g nienasycone 73g
          smalec w 100g nascynone 39g nienasycone 45g
          maslo w 81g nasycone 51g nienasycone 21g

          oliwy spozywamy jakies litr, masla idzie u nas jakies 10 kostek na miesiac, smalcu moze jedna.. smile wiec nie ma o co halasu robic
          • sli-maczek Re: masło tłuszcze i...smalec... 08.04.11, 22:54
            Nie mam zdania co do wszystkich tluszczy,ale kilka prawd poslyszalam to wtrace:
            - kiedys jeden lekaz,raczej jak najlepszy,bo ludzie zjezdzali do niego z calej Polski,powiedzial mi,ze tluszcze zwierzece sa bardzo wazne w rozwoju dziecka,wiec od zawsze mamy maslo i czasami rowniez smalec,
            -jest b.ciekawa ksiazka "Antyrak", w ktorej autor porownuje wlasciwosci roznych produktow, i stamtad wlasnie wyczytalam o oleju rzepakowym (podobno to taka oliwa z oliwek europejczykow).jest niedroga, a ponoc zdrowa i dobra do smazenia....
            A od siebie - jak juz ktos wspomnial - przesada w zadna strone nie jest dobra.Faktycznie - trendy sie zmieniaja co roku prawie,wiec warto ze wszystkim zachowac zdrowy rozsadek.Blisko natury- na pewno, a cala reszta prawd juz z dystansem.
            • andaba Re: masło tłuszcze i...smalec... 08.04.11, 23:49
              Na smalcu smażę kotlety, ale do pieczeni wieprzowej tez dodaje smalcu. Poza tym do kapusty. I chleb ze smalcem lubie, ale nie jem, bo mnie watroba potem łupie.
              • verdana Re: masło tłuszcze i...smalec... 09.04.11, 14:27
                Chleb ze smalcem jadam, ale rzadko. Natomiast jednak uwazam smazenie na smalcu za błąd, pewnie, zę raz w miesiącu nie zaszkodzi, ale jeśli stale się używa, to zdrowy nie jest. Podobnie nie należy smazyc na maśle.
    • przeciwcialo Re: masło tłuszcze i...smalec... 09.04.11, 15:48
      Wieprzowine zawsze smaże na smalcu.
    • sek4 Re: masło tłuszcze i...smalec... 03.05.11, 13:23
      smacznego i zdrowego smalcu! nie ma dowodów na to, że tłuszcze nasycone są niezdrowe: www.czarnarzepa.pl/2011/05/tuszcze-nasycone-sa-zdrowe.html

      co ciekawe jedna z najbardziej długowiecznych populacji - japończycy z okinawy, tradycyjnie używa właśnie smalcu do gotowania www.czarnarzepa.pl/2011/04/fajnie-jak-na-okinawie.html
      • housewife1 Re: masło tłuszcze i...smalec... 04.05.11, 15:20
        Ja smażę na oleju ryżowym, ktos pisał o długowiecznych japończykach- własnie azjaci smażą głównie na oleju ryżowym, jest on odporny na wysoka temperaturę.
        z tym, ze ja generalnie bardzo rzadko smaże mięso, bo głównie uzywam naczyn żaroodpornych i je piekę, frytki i takie tam robie beztłuszczowo albo z niewielka ilościa oleju w piekarniku, a smaże głównie warzywa z sosami lub jakies inne dodatki, albo odsmażam obiady z poprzedniego dnia. Wyjątek robie dla jajecznicy, smaże ja czasem na masle.
        • housewife1 Re: masło tłuszcze i...smalec... 04.05.11, 15:22
          aha, a co do smalcu, to akurat dla mnie potrawy smazone na nim sa niesmaczne, schabowy na smalcu zawsze wyczuję, taki charakterystyczny zapach smazonego smalcu, dla mnie to jest bleee
    • jagusiia Re: masło tłuszcze i...smalec... 10.05.11, 13:34
      U mnie w domu nie ma miejsca dla margaryny, nie jadamy, nie smarujemy nią ani nie smażymy. Używam olej, oliwka z oliwek też jest ale na niej nie smażę (choć nie wiedziałam, ze jest trująca podczas smażenia), na szczęscie stosowałam ją zawsze na zimno, jako dodatek, moze kilka razy przysmazałam cos, ale moje dzieci nie znoszą jej smaku i zapachu, wiec nie używamy. Smalec jest w użyciu, właszcza moja mama się w nim lubuje, wszelkie kotlety na nim pichci, kiedyś byłam na diecie Kwasniewskiego i pamietam jak rozpisywał się o smalcu jaki to wspaniały produkt nieomal leczniczy. Smalec w Polsce, z nim jest problem, bo ten dostępny w sklepach po podgrzaniu smierdzi niemiłosiernie, pasowałoby samemu topić go ze słoniny, bo ten przemysłowy jest robiony z jakiś odpadów. Masło jest zdrowe, ale tez nie mozna na nim smażyć, wszędzie natykam się na info jakie szkodliwe podgrzane masło a smażenie wymaga uzyskania wysokiej temperatury i pewnego czasu. Masła więc nie podgrzewam, chyba ze tylko aby rozpuszczonym coś polac i wyjątek - usmażyć jajecznicę, bo taka mi najbardziej smakuje, choć wiem, ze zdrowsza byłaby na smalcu. Smalec gęsi mamy ale używamy go do smarowania, jakoś nie mogę się przemóc, żeby go jesc. W latach 70 robiono doświadczenia na szczurach i szczury karmiono masłem, inne smalce, a 3 gromadę - margaryną. Moja mama mówi (bo rała udział w tych testach), ze szczury karmione margaryną były najgorsze, już nie pamietam - słabe czy wyleniałe, te karmione masłem - miały się najlepiej. Ze smalcem tez coś było - dopytam ją, z tego co pamietam coś się działo z ich sierscią, na tej podstawie chyba tak bardzo wierzy w dobroczynną moc masła, my też razem z nią nie żałujemy sobie, ale tylko Osełkowe takie pełnotłuste.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja