zachówek...

08.04.11, 20:53
Z góry przepraszam za temat ale to jedyne forum, które czynnie czytam i czuję się emocjonalnie z nim związanysmile
Niedawno zmarł tata mojej żony...- alkoholik zostawił żonę i 4 letnie dziecko(dziś moja żona),
rok temu zmarli jego rodzice(dziadkowie żony) zostawiając jemu dom pod wrocławiem, który sprzedał za 300 tys.
Zadzwoniła do mojej żony jego żona(lub konkubina - i tak pijana), że chyba należy jej(mojej żonie) się zachówek...i odesłała(ta konkubina tudzież żona) ja do sądu - ale jakiego???
Moja żona odesłała mnie do forumsmile)))))
Macie jakieś pojęcie co robić?
Sorry, za podkreślanie "moja" - ale to chyba lepiej tłumaczy zawiłości...
    • mama.rozy Re: zachówek... 08.04.11, 20:56
      wejdź na WDPD
      forum.gazeta.pl/forum/f,49213,Wystarczajaco_Dobra_Pani_Domu.html
      tam jeszcze dużo osób siedzi o tej porze.wielodzietni już śpiąwink
      • maly_ksiaze Re: zachówek... 08.04.11, 21:00
        moja rodzina wyjechała("wyjechali na wakacje wszyscy nasi podopieczni"smile))))
        • mama.rozy Re: zachówek... 08.04.11, 22:00
          a ja z kolei czekam na połowę rodziny(męża i córkę) i się zastanawiam,czy to już koniec świata-ten wiatrwink
          • donkaczka Re: zachówek... 08.04.11, 22:12
            a ja jestem samotna matka, maz sie pojechal imprezowac na jakas transowa impreze w holandii smile
    • donkaczka Re: zachówek... 08.04.11, 22:12
      generalnie roszczenie o zachowek zglasza sie do spadkobiercy, z tego co rozumiem, to on zmarl i zona po nim dziedziczy?? sama? czy zostawil jeszcze jakies potomostwo?
      zachowku moze juz nie byc, jesli kasy nie ma, a spadek moze oznaczac dlugi po alkoholiku, wiec sie dobrze rozejrzyjcie, nie powinniscie szybko odrzucic spadku


      zglaszacie sie do swojego sadu rejonowego, on sie dogaduje z sadem "spadkowym"

      tu info z googla:
      spadek.info.pl/nabycie.html
    • rycerzowa Re: zachówek... 09.04.11, 00:17
      O zachówek upominamy się wtedy, gdy spadkodawca (tu ojciec), pominął w testamencie legalnego spadkobiorcę ( tu jego dziecko, czyli twoja żona).
      Ale:
      - czy on cokolwiek miał, aby to mógł komuś innemu zapisać?
      - czy nie ma długów, przewyższających wartość tego, co ewentualnie zostawił?
      Jeśli dom jest sprzedany, to chyba przepadło, inaczej byłoby, gdyby go komuś podarował był.

      Wiesz, w sprawach o pieniądze, najlepiej odżałować 200 PLN i poradzić się prawnika.
      Jeśli się formalnie nie zrzekniecie spadku (macie na to pół roku), możecie zostać wmanewrowani w spuściznę, której lwią część stanowią długi.
      Prawnik poradzi, jak przed takim spadkiem uchronić wasze dzieci.
    • rycerzowa Re: zachówek... 10.04.11, 00:18
      Jeszcze jedno:
      W sprawie zalecałabym daleko posuniętą ostrożność i nieufność.
      Ktoś dzwoni i mówi, by się starać o zachówek. Załóżmy, że mówi trzeźwo, choć pijany.
      Czyli jest jakiś zapis , w którym córka jest pominięta. Czy spadkobierca (lub jego rzecznik) dzwoniłby i namawiał córkę do starania o zachówek, i tym samym uszczuplenia swojego udziału? Wątpić można w tak krystaliczną uczciwość ludzką.
      Podejrzewać raczej należy, że oprócz schedy są i długi, których spadkobiercy płacić nie chcą.
      Jeśli zgłosi się córka po zachówek, otrzyma go, i odziedziczy tym samym część długów.
      Może tego długu, przypadającego na nią, jest niewiele, i córka w swojej naiwności, przyjmie zachówek wraz z niewielkim długiem.
      Ale wcale nie jest powiedziane, że zapłaci tylko swoją część długu. Wierzyciel wybiera sobie płatnika, najczęściej tzw. uczciwego obywatela, z legalna pracą, z dziećmi, nienadużywającego alkoholu. I ściągnie z niego cały dług. Bo mu łatwiej, niż użerać się z elementem. A potem niech uczciwy człowiek ściąga dług z elementu.

      Tak, że Mały_ książę bądź ostrożny, to zaproszenie to może być pułapka, ktoś (prawnik?) elementowi takie "uczciwe" rozwiązanie doradził.
    • jaga68 Re: zachówek... 14.04.11, 22:13
      Kiedyś w Tok Fm była audycja i wywiad z prawnikiem na temat spadków. Może jest gdzieś w archiwum na ich stronie.
      "Poguglajcie" o dziedziczeniu długów. Może być dokładnie tak jak pisze Rycerzowa. Szukają Was, bo byłoby z kogo ściągnąć pieniądze.
Pełna wersja