jesteśmy sensacją

30.04.11, 21:15
No, kobitki, jestem zniesmaczona i mimo wszystko zaskoczona-wyjechaliśmy z rodzinką na trzy dni do Wisły-chodzimy sobie (ja, mąż, czworo dzieci i moja ciąża), odziani przyzwoicie, czyści, spokojni, ba, nawet uśmiechnięci. I, kurcze, co chwila ktoś na nas wybałusza gały, odwraca się za nami, prawie słyszę komentarze. Wyjeżdżamy z rodziną często- czy to góry, czy nad morze-powiem szczerze, że jakoś do tej pory nie czułam się tak bardzo na świeczniku, jak obecnie. Wielodzietni to ciągle jakiś dziwaczny wytwór społeczny, chyba. Ale żeby się ludzie aż obracali- to już haczy o brak dobrego wychowania.
    • mama.rozy Re: jesteśmy sensacją 30.04.11, 21:59
      a może po prostu ładnie wyglądasz w ciąży i zwyczajnie zazdroszczą?wink
      głowa do góry,brzuch do przodusmile
      • goska81-gryfino Re: jesteśmy sensacją 30.04.11, 23:25
        Oj tam, oj tam;D Dziwne to by było jakby wzrok odwracalibig_grin Pewnie "podziwiają". Przecież to jest właśnie to słowo, które najczęściej słyszymywink
        • anna_sla Re: jesteśmy sensacją 30.04.11, 23:48
          oj żebyś wiedziała.. ja byłam kiedyś w aptece z moją trójką i trójką podopiecznych. Jakiś facet w wejściu parsknął o nas "jak króliki, jak króliki!"
    • przeciwcialo Re: jesteśmy sensacją 01.05.11, 08:21
      Ja na wielodzietnych zerkam z usmiechem, sama jestem wielodzietna. Mnie ciesza takie widoki.
      • maman3 Re: jesteśmy sensacją 01.05.11, 09:53
        Ja też zerkam, z uśmiechem. I do tej pory spotykałam ludzi, którzy też podobnie reagowali. Ale żeby sie odwracać, wręcz liczyć moje potomstwo? Może jestem wyczulona w ciąży, jednak to mój mąż zauważył pierwszy, że wzbudzamy sensację.
        • 1nova Re: jesteśmy sensacją 01.05.11, 10:55
          Spoko, ja tez w ten weekend wzbudzilam sensacje - dwojka malych dzieci, maz i ja w ciazy. A gdyby jeszcze wiedzieli, ze w brzuchu mam blizniaki tongue_out. Mam w nosie ich wspolczujace spojrzenia, nawet sie dobrze bawie. Nova
          ---------------------------------------
          Wazne sa tylko te dni, których jeszcze nie znamy
          Waznych jest kilka tych chwil, tych na które czekamy
          • andaba Re: jesteśmy sensacją 01.05.11, 14:43
            Nie popadacie przypadkiem w megalomanię? Bo jakoś mi trudno uwierzyć w te spojrzenia przy trójce czy piątce dzieci, a to juz enty watek na ten temat. Ja nie wiem czy to wy same wyobrażacie sobie że jestescie takie nadzwyczajne, czy macie jakies kompleksy, że każde spojrzenie od razu podejrzewacie o ocenę waszej dzietności?

            Chcecie być traktowane normalnie, to nie róbcie wielkiego halo z tego, ze macie o jedno dziecko więcej niż sąsiad...
            • 1nova Re: jesteśmy sensacją 01.05.11, 15:28
              Nie mam kompleksow, nie cierpie na megalomanie, nie mam poczucia misji. Maz zwrocil mi uwage, ze wszyscy na nas patrza. A "normalne traktowanie" wyklucza nachalne gapienie sie na kogos. A skad tyle jadu, bo troche mnie zaskoczylas... Ja to raczej w ramach dowcipu postrzegalam. Nova
              ---------------------------------------
              Wazne sa tylko te dni, których jeszcze nie znamy
              Waznych jest kilka tych chwil, tych na które czekamy
            • 2007e Re: jesteśmy sensacją 04.05.11, 12:05
              Nadzwyczajne to mimo wszystko jestesmy, bo to wcale nie byle co urodzic kilkoro dzieci. A to, ze kazdy sie prawie oglada, to wcale nie jeakas wymyslona bzdura ani kompleksy. Kompleksy, to mozna miec jak sie nie ma za co jesc, a nie jak sobie czlowiek dobrze radzi. Ja mam 3, a przez to, ze jestem stosunkowo mloda, to wszyscy dzieciaci od razu wiedza o kogo chodzi, czyli sensacje wzbudzam. Dla mnie mily jest widok rodzinki z gromadka dzieci, bo zawsze cos nas ze soba łaczy.
    • salomea_ Re: jesteśmy sensacją 01.05.11, 17:58
      a mi znajoma z Londynu powiedziała, że ona z trójka dzieci to wręcz mała rodzina, bo w sąsiedztwie jest sporo rodzin z większą liczbą dzieci.
      • eps Re: jesteśmy sensacją 01.05.11, 20:09
        ja mam TYLKO trojkę ale tez na nas czasem patrzą.
        Zresztą ja ZAWSZE patrzę na duże rodzinki jak Twoja smile
        z takim podziwem wielkim i jeszcze większą zazdrością. Moze to po prostu tacy zazdrośnicy byli smile
        • lisia312 Re: jesteśmy sensacją 01.05.11, 21:12
          ja też lubię patrzeć na wielodzietne, sama mam 4(teraz już też na razie tylko 1-dzietnych)
          To takie fajne, patrzę z uśmiechem, a też wiele razy słyszałam o królikach.smile
      • 3-mamuska Re: jesteśmy sensacją 03.05.11, 23:10
        salomea_ napisała:

        > a mi znajoma z Londynu powiedziała, że ona z trójka dzieci to wręcz mała rodzin
        > a, bo w sąsiedztwie jest sporo rodzin z większą liczbą dzieci.
        No ja z 3 dzieci nie czuje sie wogole wielodzietna w Londynie.
    • tamcia35 Re: jesteśmy sensacją 03.05.11, 10:20
      Nam również się zdarza wzbudzać zaskoczenie wśród ludzi. uncertain
      Ale raz , minionego lata spacerując po Górze Parkowej w Krynicy starsza pani zapytała " Te wszystkie dzieci są Wasze? " Na co ja potwierdziłam, więc owa pani stwierdziła że mnie bardzo podziwia, zazrdości mi i że jestem wzorem do naśladowania big_grin Ja jej odpowiedziałam że bez pomocy męża bym sama nie dała rady, jemu też się należą te ciepłe słowa i powiem Wam, tak mi się bardzo miło zrobiło, mało to, to jedno spotkanie z tą panią o wiele bardziej zapadło mi w pamięci niż te dziwaczne spojrzenia innych ludzi i głupawe komentarze . Ja w końcu jestem bardzo dumna z siebie całej mojej rodzinki big_grin a inni po prostu nam zazdroszczą .
      • 3bitt Re: jesteśmy sensacją 03.05.11, 10:44
        A my się zazwyczaj spotykamy z życzliwością, szczególnie wśród starszych ludzi moje smyki wywołują uśmiech na twarzy smile
        Za to nigdy nie zapomnę miny pewnego pana na parkingu kiedy mój mąż upchał do naszego fiacika- Pandy :
        wózek,
        dwa duże wiadra farby
        sadzonki kwiatów
        akcesoria do malowania
        dwie zgrzewki wody mineralnej
        zgrzewkę mleka
        kilka siatek z zakupami
        karuzelę do łóżeczka
        torbę z akcesoriami dla małej
        a na sam koniec nasza piątkę.

        Gość stal z otwartymi ustami kiedy odjeżdżaliśmy big_grinbig_grinbig_grin
        I mam wrażenie ze o nas nie zapomni big_grinbig_grinbig_grin
        Panda to bardzo pakowne autko big_grin

        No a jeśli chodzi o źle doświadczenia to jak byłam w ciąży miałam "przyjemność" usłyszeć o sobie i swoich dzieciach kilka niemiłych słów od jakiejś tlenionej małolaty, którą mijaliśmy na schodach w markecie uncertain

        No ale są ludzie i są...
        Nie ma co się przejmować!
        • 3-mamuska Re: jesteśmy sensacją 03.05.11, 23:14
          > Gość stal z otwartymi ustami kiedy odjeżdżaliśmy big_grinbig_grinbig_grin
          > I mam wrażenie ze o nas nie zapomni big_grinbig_grinbig_grin
          > Panda to bardzo pakowne autko big_grin
          Tak potwiedzam to auto bardzo pakowne,bo tesciowa jezdzila do hurtowni po towar do sklepu, nigdy bym nie uwierzyla ze tyle zmiesci i jeszcze mnie z moja 3.
          • kajka271 Re: jesteśmy sensacją 04.05.11, 09:27
            Ja też bym się obejrzała... chyba z podziwem smile Sama zawsze chciałam mieć dużą rodzinę...
            A apropos w weekend byłam z bratem i kuzynką i ich rodzinami w knajpie, dzieci razem 6ścioro, plus mój w brzuchu... i zamieszanie było takie, że się śmialiśmy bardzo, że przecież mogłaby być to jedna rodzina, bo dzieci w odpowiednich odstępach czasu... podziwiam te mamy, które dają radę z 6tką smile
            Na moja 5ta ciąże tez dziwnie reagują... ale sama nie potrafię określić czy to podziw czy krytyka?
    • bibba Re: jesteśmy sensacją 03.05.11, 11:09
      a mnie nie obchodzi czy to sympatia, czy zazdrosc, czy dezaprobata - ie lubie, gdy ludzie patrza, bo cenie sobie prywatnosc i szanuje prywatnosc innych. nie gapie sie, nie odwracam.

      spotkalam sie z milymi komentarzami w pl i ze zwyklym gapiostwem, a najchetniej i tego i tego bym nie doswiadczala. ale to ja.
      • aska1972 Re: jesteśmy sensacją 03.05.11, 17:17
        A ja nie wzbudzam sensacji, bo mi nikt nie wierzy, że wszystkie moje wink
    • meggi79 Re: jesteśmy sensacją 04.05.11, 10:02
      U nas jak się ciaża teraz zrobiła bardziej widoczna to znajomi zaczynają komentować.
      Ale ja i tak kwituje to swoim "my dopiero się rozkręcamy" smile
    • nnninaaa Re: jesteśmy sensacją 04.05.11, 10:52
      Ja mam takie samo wrażenie, gdy idę z dwoma małkymi dzieciaczkami+moim brzuchem. Jakaś przewrażliwiona jestem na tym punkcie. A jeśli się zdarzają chwile kryzysowe, tzn moje dzieci jednocześnie płaczą lub się kłócą, to we wzroku mijających nas ludzi widzę ogromne zdziwienie i współczucie. Zabawne. Domyślam się więc zainteresowania w Twoim przypadku smile
    • agni71 Re: jesteśmy sensacją 04.05.11, 12:02
      Nie czytałam pozostałych wypowiedzi, wiec moze sie powtórzę - ogladanie sie za wami niekoniecznie wynika z niezdrowej ciekawości, niechęci czy co tam sobie mozna wyobrazić. Ja sama, przyznaję, czasem obejrzę sie za fajna wielodzietną rodziną, z, powiedziałabym, życzliwą, ciekawością, podziwem.... Ja mam tylko trójke dzieci, a zdarza mi sie, ze ktos pyta: "To wszystko pani?", ale zawsze życzliwie smile
      • housewife1 Re: jesteśmy sensacją 04.05.11, 17:35
        a skąd twój mąż wie, że sie obracają? wink ano, bo sam sie musiał na nich obrócic, prawda?
        najczęsciej jest tak, ze normalnie ludzie zawsze patrzą na tych, co przechodza obok, niewazne, czy z 1 dzieckiem, czy z 5, natomiast jesli spotyka sie to z reakcją, to oni tez reagują, czyli idziemy sobie, ktos na nas patrzy, my na kogoś... i jesli my jestesmy wyczuleni na punkcie wielodzietności to myslimy "ooo gapi się" i juz nasze zachowanie jest inne, wysyłamy sygnał, a ktos to odbiera i zaczyna naprawde sie na nas gapic, bo zwrócilismy jego uwagę.

        jak nie będziecie na nikogo zwracać uwagi, to ludzie tez was mina bez zwracania uwagi, bo możecie mi wierzyć, że nie jest tak, iz ludzie z kilkorgiem dzieci są od razu postrzegani jako rodzina, często po prostu mysli się, ze to matka z dziecmi i kolegami/koleżankami, kuzynami tych dzieci i nie wgapia sie w nich

        poza tym powód może byc inny, a tez prozaiczny, wiadomo, im więcej dzieci tym pewnie większy ruch robią, moze smieją sie, podskakuja, wołają coś, albo rodzice do nich wołają itd... a to własnie zwraca uwagę, stąd ludzie patrzą, nie tyle na wielodzietność, co na zachowanie, na tej samej zasadzie, co jak idzie przedszkolanka z przedszkolakami, to każdy zwróci uwagę

        • maman3 Re: jesteśmy sensacją 04.05.11, 20:36
          Housewife, w zasadzie powinnam odpuścić, bo jestem już w , gdzie nikt się nie gapi, ale po twoim poście- tytułem sprostowania- mąż sie nie odwracał, miał ciemne okulary, widział kątem oka-on lubi obserwować takie reakcje, bo go to bawi (a propos kompleksów, które nam zarzuca andaba). Mnie tez to bawiło,w ciąży chyba stałam się mnie tolerancyjna, teraz irytuje mnie gapiostwo, i tyle. Przy czym sama, idąc z dziećmi, nie przyglądam się ludziom, zwłaszcza w górach,gdzie są ciekawsze widoki. I inne powody, które przytoczyłaś, odrzucam-szliśmy spokojnie, bez krzyków i zamieszania-nie próbuj tłumaczyć tych ludzi-to zwykły brak dobrego wychowania, to nieeleganckie. Domyślam się, że patrzą na nas z podziwem raczej-bo dzieci zadbane, ja faktycznie wyglądam b. ładnie (chłopak będzie wink ), ale to ich nie tłumaczy, przykro mi, taka jakś zasadnicza się zrobiłam smile
          • sli-maczek Re: jesteśmy sensacją 05.05.11, 19:55
            No tak.ale ten watek byl juz tysiac razy.Ludzie sie patrza,jedni patrza inni nie.Ile mozna o tym samym?Jakie to ma znaczenie kto patrzy i czy patrzy?Ja lubie patrzec na duze rodziny.Z zazdroscia,podziwem.I po prostu sympatia.Ale juz mnie ten watek meczy bo powiewa troche egocentryzmem...wybaczcie
            • maman3 Re: jesteśmy sensacją 05.05.11, 21:55
              Był? Sorry, ja piszę o tym pierwszy raz, bo mnie bodnęło. Egocentryzmem, powiadasz? Dobre smile, ja w ogóle lubię się zachłystywać, jacy to wspaniali jesteśmy smile , nie mam nic więcej do roboty. I, kurcze, po to jest to forum, żebym mogła sobie ulać, jak mnie coś draśnie. A drasnęło mnie, bo rozróżniam spojrzenia z sympatią od tych typu-"zobacz, niesamowite, tyle dzieci..." Ulałam i skończmy wątek. I bardzo proszę nie imputować mi egocentryzmu ani tym podobnych.
              • anka_zz Re: jesteśmy sensacją 06.05.11, 22:20
                Ostatni komentarz jaki usłyszałam w tym temacie brzmiał (krzyczał do mnie podpity rowerzysta):
                "jeszcze 18-stki nie ma a już tyle dzieci!! biedna dziewczyno, co ty masz z życia!!"
                i zrobiło mi się tak fajnie, że aż nie wiem, bo od dawna nikt mi nie mówił, że mam 18 lub mniej lat smile Miodzio.
                Więc niektóre komentarze natrętów mogą być jednak OK ...
                • maman3 Re: jesteśmy sensacją 06.05.11, 22:25
                  Takie chcę, takie chcę!!! big_grin
                  • meggi79 Re: jesteśmy sensacją 07.05.11, 09:52
                    Ja też smile
                    Ja jak miałam Kube w wieku 20 lat i pamietam,że chciałam wyrobić sobie kartę Auchan bo wtedy wybudowali pierwszy i wszyscy sobie na gwałt karty skarbonki wyrabiali. Usiadłam przy panu (Kuba miał już 4 latka więc ja 24), a Pan do mnie - przykro mi- trzeba byc pełnoletnim,żeby wyrobić sobie taka kartę. A tu przylatuje Kuba i krzyczy - mamo, mamo! Ja chce siku!
                    Bezcenne smile
                    • verdana Re: jesteśmy sensacją 07.05.11, 14:29
                      A ja zwykle oglądam się za rodzinami z trójka z myślą "Nieszczęśni, jak oni to ogarniają?".
                      I wtedy sobie przypominam, ze ja tez mam trojesmile
                    • 3bitt haa też tak mialam :D 07.05.11, 15:05
                      Poszłam z córą do sklepu. Córa ogląda słodycze, nagle słyszę głos ekspedientki "chciałabyś lizaczka? jak poprosisz siostrzyczkę to ci kupi". Córa zdezorientowana: "ale ja nie mam siostrzyczki?! Mama mi kupi!!!! Mamo kupisz mi????" big_grinbig_grin Mina pani ekspedientki- bezcenna big_grin

                      PS to było jeszcze wtedy kiedy faktycznie siostrzyczki nie miała smile

                      Stare piękne czasy big_grin
                      • agni71 Re: haa też tak mialam :D 07.05.11, 20:37
                        Ja niedawno w szkole corek widziałam dziewczyne odbierająca dziecko nie wiem z której klasy, ale tak od I do III - i byłam święcie przekonana, ze to starsza siostra. Dopóki dziewczynka nie powiedziała do tej "siostry" - "mamo". Moja mina - zapewne bezcenna wink
                        • goska81-gryfino Re: haa też tak mialam :D 08.05.11, 11:00
                          A ja mam koleżankę, która jest bardzo niska. Nie jest to karłowatość, ale naprawdę bardzo mała jest. Podobno jak poszła rodzić pierwsze dziecko, to lekarz chciał zgłosić odpowiednim organom fakt, że dziewczynka jest w ciąży. Wzrostem faktycznie nie odbiegała od przeciętnej 13-latki. A że rodziła mając może ze 20 lat, to rzeczywiście można się było pomylićsmile Na dodatek paradoksalnie ma bardzo wysokiego męża. Takiego 1,90cm to chyba spokojniebig_grin
    • ciociacesia bije sie w piers 08.05.11, 12:58
      bo sie gapie a czasem nawet i obracam bo to taaki sympatyczny widok
      • maman3 Re: bije sie w piers 08.05.11, 13:41
        Ale uśmiechasz się, myślę? Bo ja wówczas też się rewanżuję uśmiechem. Natomiast irytuje mnie oglądanie i "szemranie". Ale dość o tym.
        Co do "nie wyglądających" na matki wielodzietnych- mój instruktor jazdy zapytał tonem retorycznym, czy to moja pierwsza ciąża smile ; ale najlepszy numer miałam, gdy dwa lata temu trafiłam z rocznym synkiem do szpitala i miałam okazję do wymiany poglądów na temat karmienia piersią oraz innych spraw około dzieciowych z bardzo upierdliwym lekarzem, który traktował mnie najwyraźniej jak gówniarę i tonem mentora wciskał bzdury. Kiedy nie wytrzymałam i oświeciłam pana, że mam czworo dzieci i nie jestem podfruwają (tu podałam wiek), doktora zatkało dosłownie big_grin . Ale miałam satysfakcję!
        • agni71 Re: bije sie w piers 08.05.11, 13:54
          Mój mąż ma kuzynkę, która w piątej ciązy lekarz ginekolog (sic!) wypytywał tak: "To pani pierwsza ciąża?" "Nie", "Druga?", "Nie", "trzecia????", "Nie" itd. To sie facet zdziwił wink
          • blizniaki14 Re: bije sie w piers 10.05.11, 13:31
            Nie wszyscy gapią się ze złośliwości, ja mam trójkę i sama czasem się oglądam za rodzinką z kilkorgiem dzieci, z podziwem, z radością, bo to miły widok. Choć wiem,że niektórzy nie szczędzą głupich komentarzy, może mają problem z samym sobą, możę zazdroszczą a może po prostu lubią obgadywać innych. W Wiśle pewnie gapili się przyjezdni, bo pochodzę z Ustronia (tj 8km od Wisły) i z tego co wiem, rodziny wielodzietne nie są tam rzadkością, a szczególnie dalej w Trójwsi np. wink hihi
            Mam znajomych którzy się dziwią, jak można utrzymać większą niż 3 osobowa rodzinę? Zarabiają więcej kasy od nas, ale twierdzą,że nie stać ich na drugie dziecko. Ludzi są różni wink
            pozdrawiam ciepło
    • jagusiia Re: jesteśmy sensacją 13.05.11, 10:30
      hej babeczki, ja urodziłam miesiąc temu 3 dziecko, więc niby nic niezwykłego (zdawałoby się, a kąsliwe uwagi, żarty i nieprzyjemności spotkały mnie już od 1 chwil życia mojego synka, w samym szpitalu. Oczywscie, nie jestem osobą, któraby się tym przejmowała, ale nadaje się do tego wątku, więc opiszę. Położne, juz od samego przybycia mojego na salę porodową były zszokowane jakbym cnm z 15 dziecko rodziła (chyba dlatego, ze osoby z moim wykształceniem zwykle nie posiadają rodzin wielodzietnych, sądzę, że dlatego traktowały mnie jak niespotykane od wielków indywiduum), a lekarz ginekolog, który zapewnił mi wspaniały cudowny poród w basenie przyniósł wręcz dla mnie kadzidełka, taki domek i zapalał w nim jakieś swoje olejki z melisy i inne aromatyczne zapachy, zeby mi się lżej rodziło, mył nawet wannę do porodu (!) - tak wiec ten sam lekarz w czasie, gdy mnie zszywał po, na moje postękiwania i zapytanie ile to jeszcze potrwa rzucił: " już, już kończę, tylko jeszcze minutka, żeby mąz był zadowlony i możecie robić czwarte dziecko" wink niezłe co
      gdybym miała sztuczną szczękę, daleko by odleciała
    • dakonom Re: jesteśmy sensacją 28.05.11, 17:21
      ja w marcu urodzilam 3 przez cc
      pytalam wiec na ile koleja ciaza jest bezpieczna (bo najlepiej ocenia to lekarz robiacy cc)
      mina lekarzy bezcenna ;P
      moze za kilka lat smile a co
    • dagis.1 Re: jesteśmy sensacją 29.05.11, 12:42
      tez sie gapie
      z zazdroscia smile
      • kasia62 Re: jesteśmy sensacją 29.05.11, 19:00
        Oj kochane wybraliśmy się wczoraj wszyscy stadnie do sklepu meblowego kupić młodszemu synowi meble do pokoju . I tak w jednym sklepie gdy wchodziliśmy ekspedientka aż wstała , a pierwszy wchodził mąż , potem starszy syn , młodszy syn i ja z maleńką Juleńką na rekach . Patrzała ona a patrzała wink... gdy się zbliżyliśmy się nieco zmieszała ale później znów .... I tak myślę 3 to przecież niedużo , nie krzyczeliśmy nikt nie hałasował , malutka grzeczna ech .. No ale ja niewysoka , na swój wiek nie wyglądająca a tu rosłe chłopy obok mnie mówiące do mnie jeszcze "mamo" smile. No ale cóż niech myślała co chciała , grunt , że my szczęśliwi i piękni smile jesteśmy . Pozdrawiam wszystkie wielo i niewielo mamy wink .
        • 5an-ka Re: jesteśmy sensacją 29.05.11, 19:17
          Pozdrawiamy wielodzietne właśnie wróciliśmy ze spaceru po naszym mieście, przeżyłam wogóle nie zwracałam uwagi na oglądania i komemtarze pomimo, że były ale ja już widzę tylko te miłe i też się uśmiecham a w kościele 3/4 ławki nasze, jak ja to lubię wreszcie wszyscy razem, dali radę bo znaleźliśmy fajną msze dla dzieci. Życzę miłych rodzinnych spacerów.
    • justinka_77 Re: jesteśmy sensacją 03.06.11, 01:05
      Ech, też się czułam zniesmaczona jak z czwórką czy piątką chodziłam i się oglądali. Stawałam i na gapiącego gapiłam się równie wnikliwie... reakcja bezcenna wink Teraz tak już się zaprawiłam, że nie zauważam kompletnie czy ktoś się odwraca czy nie. Chodzę max z czwórką i tylko mam ubaw jak ktoś zagada jak to ciężko musi być z nimi... bo w domu jeszcze trójka nastolatków, które już ze mną spacerować nie chcą ;D
      • andaba Re: jesteśmy sensacją 03.06.11, 08:18
        Justinka, nie dalej jak przedwczoraj myślałm co u ciebie smile
    • edyta.irka Re: jesteśmy sensacją 10.06.11, 23:20
      To i ja dołożę swoje 5 groszy do dyskusji. Mam 2 pociechy, a 3 siedzi w brzuszku. Od zawsze planowaliśmy trójeczkę dzieciaków. Jednak odkąd znajomi się dowiedzieli, że zdecydowaliśmy się na trzecią pociechę, to wszyscy chyba uważają, że to wpadka. Ba! Niektórzy nawet otwarcie to stwierdzają, jako pewnik... I powiem wam, że wkurza mnie to. To był dla mnie szok, jak beznadziejni potrafią być ludzie i jak bez skrępowania zaglądają innym do łóżka (no bo jak stwierdzają jako pewnik, to sądzę, że tak robią...hihihi... tylko że chyba pomylili sypialnie).
      Najlepsze jest to, że niektórzy zdecydowali się na drugie dziecko po 12 latach... a to nas posądzają o wpadkę... dobry żartsmile Mam jednak wrażenie, ze nasze społeczeństwo uważa, że wszystkie dzieci (a przynajmniej od nr 3 w górę) pochodzą z wpadki.
      Najlepsze jest to, że mieszkamy w domu (bez kredytu), każdy ma swój pokój, stać nas na to, abym na razie była w domu z pociechami... Nikt się nie zastanowi, że może jednak tak chcieliśmy, tak lubimy i już... Gwarantuję, że jak ktoś skomentuje przy mnie fakt brzuszka w taki właśnie sposób, to nie będę miła i wprost się zapytam, czy siedział pod naszym łóżkiem? Mnie to wkurzasad
      • maman3 Re: jesteśmy sensacją 11.06.11, 12:20
        Ja dodam, że nie widzę niczego złego we wpadkach-nawet trudno mi zaakceptować taką nazwę-wychodzę z złożenia, że jeśli się uprawia sex (a, było-nie było-na tym się zasadza małżeństwo), to trzeba się liczyć z przyjściem dziecka na świat. U mnie "planowanych" było dwoje pierwszych dzieci-reszta- bez wyrachowania smile . Dopiero przy piątej ciąży, na początku, miałam doła-ale dotyczył on głównie kwestii, jak sobie poradzę, nie pojawienia się dziecka w ogóle.
    • gazeta_mi_placi Re: jesteśmy sensacją 12.06.11, 19:52
      Może jesteście hałaśliwi (dzieci) stąd ludzie się odwracają za hałaśliwą hałastrą.
      • maman3 Re: jesteśmy sensacją 12.06.11, 22:25
        A czytać potrafisz? Było na samym początku.
        • 1nova Re: jesteśmy sensacją 13.06.11, 08:28
          To ja jeszcze dorzuce ostatnia uwage jaka mnie spotkala - tj. nie bezposrednio, na to odwagi autorce nie starczylo, ale ktos mi przekazal. Ktos, dla kogo moja trzecia ciaza nie jest niczym niezwyklym. Oto co uslyszalam na swoj temat: "Trzecia ciaza, oni zwariowali, po co im trzecie dziecko, czy oni nie wiedza do czego sluzy prezerwatywa!!??" Autorka to osoba z wyzszym wyksztalceniem, moja kolezanka z pracy, od 20 lat regularnie zdradzajaca swojego meza z kolega z pracy (bez wiedzy nieszczesnego malzonka; jej sprawa, nic mnie to nie obchodzi - pisze o tym dlatego, ze uderzajacy jest dla mnie sposob myslenia - trzecie dziecko to zlo, zdrada juz nie). Ona na pewno wie do czego sluzy prezerwatywa. Jej do glowy w ogole nie przyszlo, ze mozna chciec miec wiecej niz jedno dziecko. Glupia pinda, falszywa, tydzien wczesniej serdecznie mi gratulowala. Ciekawa jestem ile jeszcze osob podobnie mysli. Jakos mnie to urazilo, choc powinnam olac. Nova
          ---------------------------------------
          Wazne sa tylko te dni, których jeszcze nie znamy
          Waznych jest kilka tych chwil, tych na które czekamy
          • goska81-gryfino 1nova 13.06.11, 11:14
            Mam taką koleżankę z podstawówki jeszcze. Już wtedy wszyscy w klasie wiedzieli, że K. jest fałszywa. A teraz na ulicy uśmiecha się sztucznie i od niechcenia. Udaje milutką, ale nawet w głosie słychać fałsz. Jestem z nią na "cześć" i tyle mi wystarcza. Zresztą zarówno ona jak i ja nie mamy ochoty ze sobą dłużej rozmawiać, czy się kumplować. Komentowała moje kolejne ciąże, ale w pewnym momencie przestała, choć jak ją spotykam, to ma na twarzy wymalowane co o mnie myśli. Także nic nawet mówić nie musi. Ma męża i synka. Ale faktem jest, że skończyła studia, ma własną firmę, pracowników pod sobą. A ja edukację skończyłam na maturze, a teraz każdy mój dzień wygląda właściwie identycznie. Na studia mnie nawet nie stać na dzień dzisiejszy, choćbym chciała ( a w zasadzie bym nawet nie chciała, bo bałabym się iść na studia po 11 latach przerwy od książek, przy piątce dzieci i mężu, który pracuje również w weekendy i to na zmiany). Łapię się coraz częściej na tym, że zazdroszczę tym, którzy byli w życiu po prostu mądrzejsi ode mnie. Kuźwa, jeszcze niedawno w życiu bym tak nie napisała, a dziś mogę śmiało stwierdzić, że pokierowałabym życiem inaczej gdybym mogła cofnąć czas o 10 lat.
            • 5an-ka Re: 1nova 13.06.11, 12:57
              Dziewczyny wiesz każda z nas ma takie dni, ja dziś musiałam (chciałam czytaj) złożyć wymówienie z pracy skończył mi się urlop wychowawczy na bliźniaki. Patrzyłam na moje koleżanki po studjach bo wyobraź sobie, że mam studia z sympatią i każda z nich mnie wspiera. Polityka państwa jest taka a nie inna, bo to my wychowujemy przyszłe pokolenie, a nas ma się w Polsce ma za nic, ale też jesteśmy jedyną grupą społeczną która nie protestuje, bo jak z dziećmi na plecach Ja też nie dałam rady w swoim zawodzie, bo dzieci chorowały i musiałam dopilnować. Teraz mi to procentuje ale ja na rynek zawodowym już nie mam siły wracać. Co by było gdyby, ciągle ktoś mi tak wrzuca, nie ma sensu nawet tak mysleć, bo my mamy siłę w rodzinie i nawet nie jest nam w stanie dokopać ktoś taki (bez dzieci przupuszczam, że krzycząca hałastra) Spraw sobie dziś jakąś przyjemność ja idę z dziewczynami na basen i nos do góry. Naszą siłą jest rodzina i niech nam nikt nie próbuje tego odebrać. Pozdrawiam.
              • 1nova Re: 1nova 13.06.11, 16:00
                Dzieki, dziewczyny. To nawet nie chodzi o wyksztalcenie - ja tez mam wyzsze, przy dwojce malych dzieci zdalam swoj najwazniejszy zawodowy egzamin (ile mnie to kosztowalo to inna opowiesc, ale dalam rade), mam jeszcze sily i ambicje robic doktorat. Zawodowo wiele sie od niej nie roznie - wiec skad tyle jadu. Kazdy swoje zycie projektuje sam, przynajmniej w tej czesci w ktorej sie da. Zamierzam wrocic do pracy po macierzynskim, musze to zrobic, lubie swoja prace i nie po to tyle wysilku wlozylam w osiagniecie swojej pozycji, zeby to zaprzepascic. Przy czworce dzieci bedzie trudno (teraz spodziewam sie blizniakow), ale ja naprawde chce. Nawet "zmartwil" mnie wymiar urlopu przy dwojce, ze taki dlugi wink, bo dla mnie to dluga przerwa w pracy. W ciazy blizniaczej chodze do pracy i nie chce zadnej taryfy ulgowej jak dlugo sie da. Wiec tak naprawde co kogo interesuje ile dzieci mam w domu? Nova
                ---------------------------------------
                Wazne sa tylko te dni, których jeszcze nie znamy
                Waznych jest kilka tych chwil, tych na które czekamy
Inne wątki na temat:
Pełna wersja