No i się przeterminowałam...

23.05.11, 10:19
Niby piata ciaza, niby w domu full roboty, niby poltoraroczniak do noszenia po schodach i nic. Jak zwykle urodze po terminie, bo moje dzieci nie chca mnie opuszczac za wszelka cene. W nocy nie moge sobie miejsca znalezc, taki wielki brzuch, w dzien nie lepiej, jeszcze duchoty przyszly.. A maly szykuje sie na kolejne wielkie dziecko - tydz temu wazyl 4 kg. Trzymajcie kciuki, zebym wreszcie urodzila i nie musiala jezdzic na ktg i inne badania do szpitala, bo znow bedzie problem, co z reszta w domu zrobic...
    • bibba Re: No i się przeterminowałam... 23.05.11, 10:42
      trzymam kciuki. z mojego doswiadczenia tez wynika, ze zadne noszenie, mycie podlog, spacery, schody, potrawy - nic nie wywoluje porodu. tez czekalam na moja ostatnia dwojke po terminie. okropne dni wielkiego zniecierpliwienia, zmeczenia i wyczekiwania na kazdy objaw....

      sciskam cie smile fajne, za kilka dni jednak jauz na pewno bedzie z toba nowy maly czlowiek smile zycze ci spokoju na te ostatnie dni i zebys nie musiala sie bujac z ktg.
      • goska81-gryfino Re: No i się przeterminowałam... 23.05.11, 12:54
        Oj, to powodzeniasmile Fakt, wszelkie podejmowane "na siłę" wysiłki, żeby się wcześniej "rozsypać" to raczej nie dla nas- mam zaprawionych w bojach. Co innego, gdybyś była w pierwszej ciąży, całą ciążę na siebie chuchała, nie nosiła niczego, ani nikogo, nie ganiała z mopem, wiaderkiem wody z płynem, zakupami itd. Wtedy może by Cię ruszyło. A tak? Całą ciążę człowiek dźwiga, wskakuje na parapety za firankami, gania gdzie trzeba i gdzie nie trzeba... Na takie wynalazki jak my nic nie działa. Ja w trzeciej ciąży leżałam 2 tyg. przed porodem z nadciśnieniem w szpitalu. Chcieli mnie trzymać do porodu, był koniec czerwca, masakra. A Wojtek się zupełnie nie śpieszył. Ani troszkę. Jeszcze po tygodniu leżenia zmieniła mi się "ekipa" na sali i dostałam dwie koleżanki, które praktycznie się nie odzywały, a ja zaczęłam wyć w poduchę już. W końcu w dniu terminu porodu wypisałam się na własne żądanie (skrajne odpowiedzialne posunięciewink). I tak, jak wyszłam w czwartek, tak z niedzieli na poniedziałek ładnie mnie wzięło, ale byłam w domu, miałam kilka dni na posprzątanie po moich mężczyznach (żebyście widziały mieszkanie po mojej nieobecnościbig_grin), odżycie troszeczkę. Także nie ma tego złegowink Tyle, że chyba wtedy, w dniu wypisu pan doktor usunął mi czop śluzowy, więc może dlatego też Wojtek wykluł się "zaledwie" 5 dni po terminie.
        • 3bitt Re: No i się przeterminowałam... 23.05.11, 19:28
          Tez przez to przechodziłam i to całkiem niedawno smile urodziłam tydzień po terminie bo mi dali jakiś zastrzyk na wywołanie, a małej niewiele do 4 kg brakowało.
          Doskonale Cię rozumiem bo jeszcze pamiętam jak się czułam pod koniec kiedy nie mogłam się doczekać, było mi ciężko i źle, denerwowałam się czy z nią wszystko ok, a mała siedziała w brzuchu w najlepsze.
          Pocieszające jest tylko to, ze wszyscy kiedyś rodzą smile
          Pozdrawiam i trzymaj się dzielnie!
    • urge Re: No i się przeterminowałam... 24.05.11, 10:53
      Trzymamy, trzymamy! I czekamy na sms-ka z dobrymi wieściami big_grin
      • blizniaki14 Re: No i się przeterminowałam... 24.05.11, 12:39
        Trzymam kciuki smile
    • magdak_1977 Re: No i się przeterminowałam... 24.05.11, 18:15
      Juz myslalam, ze bedzie wczoraj - skurcze trzymaly mnie od popoludnia do 2 w nocy, takie fajne - krzyzowesad Do kibla latalam jak glupia, myslalam, ze od tej biegunki zejde i nic. Wszystko przeszlo, znow dzien w domu i znow zero objawow porodu. TYlko wymeczona jestem. No cholery mozna dostac
    • elgosia Re: No i się przeterminowałam... 24.05.11, 23:29
      Rozumiem Twoje zniecierpliwienie. Drugie urodziłam 3 dni po terminie, trzecie - 14, a czwarte - 10. Fajnie dzieciom w naszych brzuszkach smile Może maluszek zrobi Ci prezent na Dzień Matki? A moze Dzień Dziecka chce uczcić? Mój Wojtek czekał na wiosnę, a Agnieszka na urodziny taty wink Cierpliwości i szybkiego porodu życzę smile
      • maman3 Re: No i się przeterminowałam... 25.05.11, 19:29
        Magda, u mnie też piąta ciąża, też pewno będzie jak zwykle przenoszona, taka chyba uroda smile .Ja mam termin dopiero na 2 lipca, więc tak czy owak muszę sie kulać-a brzuch 112 cm , noce okropne, co dziwne-miałam juz pojedyncze skurcze, właśnie krzyzowe-może to coś znaczy? Ale ja nawet spakowana nie jestem. Trzymam kciuki za szybkie rozwiązanie-nadchodzą burze, może to pomoże smile . Polecam się również na później smile
        • urge Re: No i się przeterminowałam... 26.05.11, 09:00
          Magda wczoraj urodziła swojego syneczka. big_grin Szczegółami na pewno będzie wolała podzielić się sama jak wróci, narazie "wypoczywa" w szpitalu.
          • meggi79 Re: No i się przeterminowałam... 26.05.11, 13:51
            Super, to prosimy o przekazanie gratulacji od nassmile
            • anusia-mamusia-online Re: No i się przeterminowałam... 26.05.11, 14:15
              wszystkiego dobrego życzy też piąteczka maluchów
              • maman3 Re: No i się przeterminowałam... 26.05.11, 14:35
                Kurcze, czułam to, jak pisałam ostatniego posta smile . Gratulacje!
                • magdak_1977 Re: jednak urodziłam:) 26.05.11, 14:58
                  Dziękuję wszystkimsmile jednak urodziłam-może przez burzę bo zaczęło się w nocy we wt-pogoda była zmienna. Dzwonię do położnej, ona do szpitala a tam że nie ma sali i w ogóle dramat. Miałam jak najdłużej czekać w domu. W tym czasie dwaj najmłodsi synowie budzili się kilkakrotnie a ja między skurczami ich usypiałan bo płakali. Tylko wielodzietni tak rodząsmile wreszcie o 7 dojechaliśmy a tu okazuje się że jesteśmy 4 w kolejce. Ale tu wielodzietność góra-od razu skoczyliśmy na pierwsze bo piąty poródsmile nasza położna też obrotna więc o 7.30 zajęliśmy salę. O 8 dostałam polecenie żeby przyspieszyć bo jak nie to dadzą oxy, więc zaczęłam kucac i biegać i o 9 urodził się maciek. Waży 4200 i ma 57cm. Jest największy w szpitalusmile jest fajny bo ma długie czarne włosy i na razie nie płacze. Ja odpoczywam bo nie muszę nic przy nikim robić opócz niego co uważam za luksus. Pozdrawiam wszystkich-magda
                  • elwrar Re: jednak urodziłam:) 26.05.11, 19:51
                    Gratuluję - duży chłopczyksmile
                  • meggi79 Re: jednak urodziłam:) 30.05.11, 11:10
                    Wielkie gratulacje smile
                    Zdrówka zyczymy.
                    Jesteście już w domku ??
                    • magdak_1977 Re: jednak urodziłam:) 30.05.11, 16:27
                      Jestesmy w domu. Maly - Maciek, jesta jak na razie idealem, je -spi, je- spi. Niestety trudno mi sie nim nacieszyc, bo staram sie jak najwiecej czasu poswiecac starszym, szczegolnie dwojce najmlodszych, zeby nie przezyli jakiegos szczegolnego stresu zwiazanego z pojawieniem sie brata. Ma fajne czaren geste wlosy i wszyscy go wciaz glaszcza, najmlodszy poltoraroczniak oczywiscie tez. Troche jestem zmeczona, troche dochodze do siebie. Dzis byl pierwszy dzien, kiedy wysylalismy dzieici do szkoly i na inne zajecia, wszystkiego tzreba sie nauczyc. Ale jestem bardzo szczesliwa i nie zamienilabym tego rozgardiaszu, ciasnoty i braku czasu na nic innego na swieciesmile

                      Pozdrawiam
Inne wątki na temat:
Pełna wersja