Jak przeżyłyście komunię?

26.05.11, 20:24
U nas 25 gości z innych miast, czyli spali u nas i to przez tydzień, w tym 9 gości to były dzieci, nasz najmłodszy gość miał 5 miesięcy. Przetrwałam tylko dzięki temu, ze miałam catering i zmywarkę. Czasem po czworo dzieci kąpaliśmy w jednej wannie. Bardzo wielodzietna to była komunia. Ciekawa jestem jak było u was?
    • goska81-gryfino Re: Jak przeżyłyście komunię? 26.05.11, 21:23
      Eee, to u mnie superlightsmile Kilkanaście osób razem z nami i tylko jedno dziecko dodatkowe. Rok temu było podobnie. Może nie tak samo, ale podobniesmile
      • chiyo28 Re: Jak przeżyłyście komunię? 26.05.11, 21:50
        przeżyliśmy normalnie wink robiliśmy w lokalu, wiec pełen luz wink
    • trojkowamama Re: Jak przeżyłyście komunię? 27.05.11, 11:09
      Robiłam w knajpie z obsługa i pysznym jedzeniem, zatem nie narobiłam się wcale.
      W przyszłym roku czeka mnie nastepna komunia, ale tą zrobie już w domu. Myslę, że wyjdzie o połowe taniej i tak bardziej rodzinnie.
      • 5an-ka Re: Jak przeżyłyście komunię? 27.05.11, 12:39
        Mam za sobą już 2 domówki pomimo zmęczenia wszyscy zadowoleni a doświadczenie w organizacji to podstawa. Rodzinka jak zwykle pomaga. W tym roku byliśmy też zaproszeni do knajpki(trzy gwiazdkowej), jednak to nie ta sama atmosfera co w domu. Już nie mówiąc o kwestji duchowej. Jak wiele zależy od osoby księdza przygotowującego dzieci i rodziców do tej uroczystości. Jak zmienia się młoda osoba po takim przygotowaniu to jest piękne. Już mam porównanie.
        • mama.rozy Re: Jak przeżyłyście komunię? 27.05.11, 13:42
          my mamy pierwszą za rok i na pewno będzie w domu
          nie znoszę lokali i imprez
          • andaba Re: Jak przeżyłyście komunię? 27.05.11, 14:20
            Zawsze robie w domu, na około 40-50 osób , w tym niemal połowa to dzieci.
            Nie mam zmywarki, wszytko robię sama. Tyle że niewiele osób u nas śp,i i bez gości jest ciasno.
    • dzieciata.renata Re: Jak przeżyłyście komunię? 27.05.11, 14:51
      Nieźle się urządziłaś z tymi gośćmi na tydzieńsmile
      Komunię najstarszej, trzy lata temu, mieliśmy jeszcze w starym mieszkaniu M2, byli tylko nasi rodzice i chrzestni komunikantki, razem 7 osób, w tym dwoje dzieci i my. Jedzenie sama szykowałam z pomocą mamy i teściowej, ciasta i tort zamówione. Komunia Mileny, dwa lata temu, była połączona z chrztem Weroniki i odbywała się już w nowym mieszkaniu, mamy duży salon, więc wszyscy spokojnie się pomieścili. Byli nasi rodzice, chrzestni komunikantki i Weroniki, razem 10 osób, w tym troje dzieci i my. Z jedzeniem tak samo jak poprzednio. Teraz mam przerwę z komuniami na kilka lat. Chrzty też wszystkie były w domu. Nikt nigdy u nas nie nocował, każdy ma samochód i wraca do siebie, a mamę i teściów odwoził mąż późnym wieczorem, bo jeszcze pomagali zmywać. Nie wyobrażam sobie kumuni czy chrztu w lokalu, nie ma takiej swobody jak w domu.
    • stefania1939 Re: Jak przeżyłyście komunię? 27.05.11, 17:30
      Rok temu byłam na komunii mojej bratanicy w lokalu. Oprócz nas były tam jeszcze chyba ze cztery inne rodziny, takie zbiorowe komunizowanie. W dwie godziny wszyscy mieli się sprawnie najeść i wynocha. U nas było mnóstwo dzieci i co chwila któreś wpadało komuś pod nogi, a nie za bardzo było gdzie z nimi wyjść. Potem wpadliśmy jeszcze do mojej mamy , nastąpiło wręczenie prezentów no i poszli sobie goście. Obiecałam sobie, ze ja tak nie zrobię. Nawet z nikim sobie nie pogadałam. Za to nasza komunię będziemy pamiętać długo. Do wszystkich jesteśmy zaproszeni na lato i zamierzamy skorzystać. ale rozumiem też, że czasem nie ma w domu warunków.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja