maurycyzradzymina
30.05.11, 11:45
Witajcie, dzisiaj pierwszy raz czytam to forum, bo i dla mnie sytuacja jest nowa.
Próbuje poznać Wasz sposób na życie, na radzenie sobie z bieżącymi problemami, dzięki temu już powiało optymizmem, to pomaga. Piszę, żeby się podzielić na gorąco moimi spostrzeżeniami, przeżyciami, chciałabym cieszyć się kolejną ciążą i oczekiwać na dzieci z optymizmem.
Mam 35 lat, jestem mamą 2 chłopców: 1,5 i 2,5. Z mężem planowaliśmy trzecie dziecko no i w zeszłym tygodniu na USG... informacja: będą bliźnięta!
Emocje, które przeżywam wciąż się mieszają od przerażenia po niedowierzanie.
Trzecie dziecko było planowane (ale czwórka już nie)! Gdy tracę kontrolę nad życiem czuję się zaniepokojona. Mam nadzieję, że oswoję się z sytuacją i uda mi się ją pomieścić w sobie.
Boję się o finanse, czy sobie poradzimy. Teraz i zaraz po narodzinach dzieci to nie będzie duża zmiana, ale jak pójdą do szkoły?
Boję się, że to bliźniaki - Jezu, dwójka na raz, gdy starsze są jeszcze malutkie, czy dam radę karmić piersią tak jak starsze, czy wszystko będzie dobrze?
Czy będę mogła pracować? Chciałabym wrócić szybko do pracy, na szczęście nie pracuję dużo, mam prywatną praktykę, zależy mi żeby to utrzymać.
Czy poradzimy sobie ze wszystkim my jako para, mieliśmy trudności, mam nadzieję, że udało się je pokonać, ale niepewność pozostaje. A jeśli zostanę sama z czwórką?
Gdy czytam Wasze wypowiedzi to mówię sobie 'spokojnie, wszystko się poukłada, trzeba być elastycznym, czasem życie samo przedkłada dobre scenariusze', teraz czuję, że potrzebuję się wygadać, nikomu jeszcze nie mówiliśmy, bo na początku ciąży wszystko może się zdarzyć ( mam za sobą 3 poronienia). Cieszę się, że są takie fora, gdzie można poczytać, podzielić się sprawami i poznać kogoś kto przeżywa podobne sytuacje.