malise
08.06.11, 10:34
witam

postanowilam napisac na tym forum, bo licze na to, ze tutaj mnie moze zrozumiecie, jako mamy kilkorga dzieci. jestem w ciazy z trzecim dzieckiem i bedzie to 3 syn z czego baaardzo sie z mezem cieszymy, bo chcielismy 3 chlopca. problem polega na tym, ze rodzina i znajomi tak w luznych rozmowach, pewnie nie ze maja zle intencje, ale jakis taki przyjal sie stereotym, ze skoro mamy 2 synow to napewno marzymy o corce, tak jakby nam "wspolczuja" a my nim okazalo sie, ze bedzie syn marzylismy wlasnie o 3 chlopcu. i teraz jak reagowac na takie politowanie, ze ale mamy pecha, znowu chlopak. przyznam, ze mam problem z powiedzeniem komus ma corki, ze ja nigdy nie chcialam miec corki, bo lepiej sie czuje jako matka synow i nie mamy z mazem potrzeby posiadania corki. nie chce wywolywac jakiejs bezsensownej dyskusji, ze najwazniejsze ze zdrowe i jak mozemy tak myslec itp.ale to sa nasze osobiste przekonania i nam z tym dobrze. czy ktoras z was byla w takiej sytuacji i odwazyla sie powiedziec otoczeniu, ze cieszy sie , ze ma kolejna corke czy kolejnego syna? bo wlasnie tak chciala, a nie ze ma pecha?