jak reagowac?

08.06.11, 10:34
witamsmile postanowilam napisac na tym forum, bo licze na to, ze tutaj mnie moze zrozumiecie, jako mamy kilkorga dzieci. jestem w ciazy z trzecim dzieckiem i bedzie to 3 syn z czego baaardzo sie z mezem cieszymy, bo chcielismy 3 chlopca. problem polega na tym, ze rodzina i znajomi tak w luznych rozmowach, pewnie nie ze maja zle intencje, ale jakis taki przyjal sie stereotym, ze skoro mamy 2 synow to napewno marzymy o corce, tak jakby nam "wspolczuja" a my nim okazalo sie, ze bedzie syn marzylismy wlasnie o 3 chlopcu. i teraz jak reagowac na takie politowanie, ze ale mamy pecha, znowu chlopak. przyznam, ze mam problem z powiedzeniem komus ma corki, ze ja nigdy nie chcialam miec corki, bo lepiej sie czuje jako matka synow i nie mamy z mazem potrzeby posiadania corki. nie chce wywolywac jakiejs bezsensownej dyskusji, ze najwazniejsze ze zdrowe i jak mozemy tak myslec itp.ale to sa nasze osobiste przekonania i nam z tym dobrze. czy ktoras z was byla w takiej sytuacji i odwazyla sie powiedziec otoczeniu, ze cieszy sie , ze ma kolejna corke czy kolejnego syna? bo wlasnie tak chciala, a nie ze ma pecha?
    • sli-maczek Re: jak reagowac? 08.06.11, 10:50
      Moze sprobuj tak:
      I tak nie uwierzycie ale tak wlasnie chcielismy najbardziej!
      I tyle.Ludzie i tak beda gadac.Ludzie gadaja zawsze,kwestia tylko tego jak bardzo pozwalasz zeby dzialalo to na Ciebie.Gdyby byla dziewczynka mowiliby: no! wreszcie sie doczekali!biedaki,musieli az trojke urodzic zeby miec core!
      Po prostu zostaw to co mowia inni.Ja rozumiem Twoja radosc.Podobaloby mi sie trzech synow.Chociaz akurat mamy jedna core i nawet fajna nam wyszla.Cale szczescie ze jest typem chlopczycy jak byla mama to umiem ja wychowywacsmile
      • mama.rozy Re: jak reagowac? 08.06.11, 10:56
        powiedz im,że następnym razem może będzie córka
        szczęki opadną i będziecie mieli spokójsmile
        i gratulacje z jeszcze-nie trójeczki!
    • login_znany_moderatorowi_forum Re: jak reagowac? 08.06.11, 11:02
      Rzeczywiście masz problem, ale z asertywnością.
      Skoro inni mogą mówić, że "macie pecha, znowu chlopak" to ty możesz szczerze powiedzieć, że "ja nigdy nie chcialam miec corki, bo lepiej sie czuje jako matka synow i nie mamy z mazem potrzeby posiadania corki". Czy uważasz, że w tym co czujesz jest coś niewłaściwego, ze się tego wstydzisz? I nie bój się "wywolywac jakiejs bezsensownej dyskusji" bo powiedzenie tego wprost zwykle kończy rozmowę a nie zaczyna. Nota bene, nie ty zaczynasz dyskusję, jeżeli już, tylko "życzliwi". Ja się w podobnych sytuacjach pytam czy mają z tym jakiś problem i zwykle słyszę "ależ nie, ja tylko tak". Spróbuj, to twoje życie. Współczucie drugiemu jest ważne ale wymaga pochylenia się nad jego problemem, a nie prezentacji swojego widzi mi się.

      > ze bedzie syn marzylismy wlasnie o 3 chlopcu. i teraz jak reagowac na takie po
      > litowanie, ze ale mamy pecha, znowu chlopak. przyznam, ze mam problem z powiedz
      > eniem komus ma corki, ze ja nigdy nie chcialam miec corki, bo lepiej sie czuje
      > jako matka synow i nie mamy z mazem potrzeby posiadania corki. nie chce wywolyw
      > ac jakiejs bezsensownej dyskusji, ze najwazniejsze ze zdrowe i jak mozemy tak m
      > yslec itp.ale to sa nasze osobiste przekonania i nam z tym dobrze. czy ktoras z
      > was byla w takiej sytuacji i odwazyla sie powiedziec otoczeniu, ze cieszy sie
      > , ze ma kolejna corke czy kolejnego syna? bo wlasnie tak chciala, a nie ze ma p
      > echa?
      • malise Re: jak reagowac? 08.06.11, 11:11
        nie o to chodzi, ze sie wstydze czy cos, ale zwyczajnie glupio mi powiedziec tym ,co maja corki, kochaja je i ciesza sie z tego, ze maja dziewczynki i uwazaja, ze tez pewni marzymy o corce, ze ja bym nie chciala miec corki. wiem, ze moze gdyby sie urodzila, to moje nastawienie by sie zmienilo. poki co to dla mnie kosmos i takich marzen nie mam.
        • basha Re: jak reagowac? 08.06.11, 12:20
          to i ja dorzucę moje trzy grosze. Niedawno pisałam o tym jak rozczarowała mnie wiadomość o trzeciej córce. Teraz cieszę się jak wariatka, ze to bedzie córcia, a ludzie? Reagują w większości pozytywnie, jak podsumowują, że "następnym razem się uda" albo "szkoda że nie syn" albo "co na to tata?" tylko się uśmiecham, no pewnie, że szkoda że nie syn. Nie ukrywam, bo tak samo czułam, ale jakbym miała teraz syna, to nigdy nie byłabym mamą trzech córeczek, a każda z nich jest przecież inna. Także ja nie dziwię się ludziom i nie mam im za złe różnych komentarzy. Wydaje mi sie że każdy gdzieś tam w głębi chciałby mieć szansę być rodzicem i dla chłopca i dla dziewczynki, ale życia nie da się wyreżyserować.
          Wiesz nie możesz też mówić że chciałaś tylko chłopca, bo pewnie tak nie jest, po prostu chciałaś mieć dziecko i jest chłopiec i jest cudnie, tym nie urazisz rodziców dziewczynek.
          Ja wszystkim mówię szczerze, chciałam chłopca ale urodzi się dziewczynka i okazuje się że płeć nie ma już znaczenia, kiedy czeka się na dziecko.
          • tamcia35 Re: jak reagowac? 08.06.11, 12:29
            "Przerabiałam" to, jak urodził się nam trzeci syn to "życzliwe" sąsiadki oglądały maluszka na spacerze i wzdychały z zachwytu , jedna mi raz powiedziała "Takie śliczne macie te dzieciaczki, jak malowane, szkoda tylko ze same chłopaki a na dodatek jeden do drugiego zupełnie nie podobny" na co ja odpaliłam bez namysłu ale nie żałuję ani jednego wypowiedzianego wtedy słowa :
            "Wie Pani, bo powiem z sekrecie że żadne z tych dzieci nie jest mojego męża ale on mnie tak bardzo kocha że każdemu z nich dał swoje nazwisko" big_grin

            Kobiecie szczęka opadła, zapewne do dziś się zastanawia czy ja mówiłam poważnie wink , ale ja na głupie pytania głupio odpowiadam i zazwyczaj to skutkuje zakończeniem dyskusji w danym temacie big_grin
            Pozdrawiam smile
        • 5an-ka Re: jak reagowac? 08.06.11, 12:24
          Mam przyjaciółkę, ma trzech synów i jest z nich dumna jak holera, wcale nie czuje potrzeby i tesknoty aby mieć córkę, więcej dzieci też nie chce mieć i jak dyskutuje to tylko z tymi co rozumieją, a z tymi co nie rozumieją nie ma potrzeby rozmawiać tylko żartuje, że jak bedzie pokochaja jak swoje. My też uczymy nasze dzieciaki takiej formy rozmowy. O tak ważnych sprawach trzeba wiedzieć z kim rozmawiać a na pewno się nie tłumaczyć. Tak masz i tyle ktoś może nie akceptować, jego sprawa (teraz jesteś wrażliwsza na takie głupie gatki i oceny). Więc życzę więcej akceptacji i uśmiechu. (Ja będąc w ciąży tak byłam przewrażliwiona, że sama nie wiedziałam o co chodzi a ironiczne spojrzenia doprowadzały mnie do furii). Gwarantuję, że zwarjowalibyście na punkcie córy pozdrawiam
    • basha Re: jak reagowac? 08.06.11, 12:23
      a jakbys miala miec córkę, to byłabys rozczarowana?
      • 5an-ka Re: jak reagowac? 08.06.11, 13:09
        nie mogę się opanować, jest u na w rodzinie ciocia mojego męża trenuje mnie z mężem od zawsze 1 urodziny mojej 1 córy tort wyszedł mi rewelacja ja szczęśliwa, ty napewno tego nie zrobiłaś sama, moja druga pociecha piekny blądyn o nie bieskich oczach do kogo ty wogóle jesteś podobny, (my z mężem oboje czarni syn podobny do mojego taty ale i drugi dziadek niebieskie oczy), córa długie czarne włosy szkoda, żeś ty nie blondynka. Chyba na początku próbowałam dyskutować ale przeżywałam teraz tę ciocię unikają nawet własne dzieci a ciocia dalej myślałam, że sobie kupią wreszcie samochód. Ciocia była wychowawcą w świetlicy nawet nie chcę myśleć jak postępowała z dziećmi.
    • rycerzowa Re: jak reagowac? 08.06.11, 13:10
      Ech, bo takich rozmówek nie traktuje się poważnie, podobnie jak zwyczajowych uwag o pogodzie, pytań o zdrowie, komplementów o pięknym i młodym wyglądzie.
      To takie nasze small talking, towarzyskie rozgawory, wiadomo, jaka padnie odpowiedź.
      Na przykład na wyrazy współczucia z powodu śmierci babci nikt przecież nie odpowie, że dobrze się stało, że się stało, bo babcia była marudna.

      Jeśli odbierzesz takie uwagi dosłownie, wywołasz zdziwienie.

      Jak reagować?
      Możesz wcale nie reagować, tylko się uśmiechnąć.
      Możesz rzucić standardowe, "najważniejsze, że nasze, że zdrowe".
      Możesz powiedzieć, że marzysz o trzecim synu i się cieszysz.
      Najlepiej odpowiedzieć coś z humorem, bo o to chyba w tych rozmówkach chodzi.
      Na przykład, że u was, jak u Kmiciców, "płeć nadobna zacznie się po ósmym synu".

      PS. My tu kiedyś mieliśmy taki zestaw dowcipnych gotowców na uwagi o wielodzietności.
      Może warto uzupełnić go o celne riposty na przytyki dotyczące płci potomstwa.
      Ale nie należy zapominać, że to najczęściej nie są przytyki sensu stricto.
      Naprawdę, ludzie wcale nie zamierzają sprawić nam przykrości.
Pełna wersja