dół po informacji o mnogiej ciąży :(

09.06.11, 14:50
Witajcie,

przeczytać może każdy, ale bardziej kieruję do par które już to przeszły.
Mam – mam nadzieje – chwilowy problem z moją żoną. Od początku w paru zdaniach. Staraliśmy się o dziecko 5 lat. W końcu po In vitro udało się i mamy fajnego chłopaka który ma dziś 4 lata.
W końcu zeszłego roku zaczęliśmy myśleć o drugim dziecku (plany były zawsze żeby nie był tylko jedynak) tym bardziej, że embrionów mamy jeszcze parę zamrożonych. W listopadzie mojej żonie podano 2 zarodki, 2 a nie 1 żeby zwiększyć szanse na ciążę. niestety nic nie wyszło. W maju podchodziliśmy kolejny raz. Znowu zostały podane dwa zarodki i tym razem jest ciąża, ale …. na pierwszym USG dowiedzieliśmy się, że to ciąża podwójna.
Hmmmm…… szok, ja zacząłem się śmiać w pierwszej chwili, moja żona się załamała. Ja uważam, że jak z dwójką byśmy sobie musieli jakoś radzić to i z trójką też się uda (nasza sytuacja materialne nie jest jakaś zła, nie martwimy się co jutro do garnka wsadzimy. Razem mamy pracę, praca żony jest wprost wymarzona do rodzenia dzieci gdyż tam nikt nie ma pretensji, po macierzyńskim kobiety wracają i dalej sobie pracują)
Moja żona natomiast od paru dni jest w jakimś dołku. Jest w domu na zwolnieniu, trochę śpi, odpoczywa, cały czas myśli co to będzie jak to będzie. Pyta mnie co my zrobiliśmy, popłakuje, jest drażliwa, powiedział mi w ogóle że się wstydzi że jest w bliźniaczej ciąży, że nigdy nie planowała mieć więcej nić dwójkę itd. Po prostu w chacie na razie masakra, atmosfera do bani.
Proszę o Wasze opinie – oczywiście głównie tych co byli w takiej sytuacji, jak to było u Was? Czy kobity też dostawały jakiś dołów i nastrojów wisielczych?
Pozdrawiam
Grzesiek
    • jagienka_77 Re: dół po informacji o mnogiej ciąży :( 09.06.11, 15:26
      Na pewno jest to dla żony szok, choć w sumie po invitro ciąże bliźniacze stosunkowo często się zdarzaja więc dziwne, że zona w ogóle nie brała takiej opcji pod uwagę. Myślę, że potrzebuje teraz od ciebie dużo wsparcia i zapewnienia, że dacie sobie rade. To sa ogromne emocje plus hormonalna huśtawka nastrojów - musisz przeczekac i dawac maksymalne wsparcie. Miło, że tu piszesz, to już bardzo wiele.
      Trzymam kciuki, zwłaszcza za ciebie, bo będziesz musiał znaleźć w sobie dużo siły, żeby wspierać żonę i samemu oswoić się z sytuacja, choc wierzę, że w końcu znajdziecie w niej źródło radości. Pierwszy trymestr bywa trudny dla psychiki przyszłej mamy, potem powinno być lepiej
    • andaba Re: dół po informacji o mnogiej ciąży :( 09.06.11, 15:29
      Ciąża bliźniacza to podwójne ryzyko, większa mozliwość komplikacji, większy brzuch, większe obciążenie organizmu, trudniejsza opieka, bo jednocześnie nad dwójką dzieci. Większe ryzyko porodu przedwczesnego i idacych za tym kłopotówze zdrowiem maluszków, ponadto prawdopodobieństwo dłuższej, nawet całociązowej hospitalizacji.
      To samo juz wystarczy, żeby podłamać przecietną kobietę, która musi sie otrzasnąc z szoku, musi miec czas do zaakceptowania tego wszystkiego.

      Na temat obawy przed trójką dzieci się nie wypowiadam, bo dla mnie to abstrakcja, ale na pewno znajdą sie osoby które to pojmują i napiszą coś sensownego.

      W kadym razie zachowaj spokój i daj zonie czas na poukładanie sobie tego i nie prezentuj nadmiernie radosnej postawy, bo ją szklag trafi, ostatecznie większość "przyjemności" spada na nią, czy innym jest wspieranie i pocieszanie, czym innym nadmierny entuzjazm, jezeli druga strona go nie podziela.
      • 3-mamuska Re: dół po informacji o mnogiej ciąży :( 09.06.11, 17:10
        Niech zona poczyta i tam napisze napewno dostanie wsparcie:
        forum.gazeta.pl/forum/f,574,Blizniaki_i_wiecej.html
        • verdana Re: dół po informacji o mnogiej ciąży :( 09.06.11, 18:33
          Moim zdaniem nie bliźniaki sa tu problemem, a ciąża. In vitro jest psychicznym obciążeniem, poprzednie było nieudane, teraz zona się boi, co będzie dalej. Nie wierzę,z ę nie zdawała sobie sprawy,z e przy dwóch zarodkach ciąża bliźniacza jest wysoce prawdopodbna. Założę się o wiele, ze jeszcze bardziej załamana bylaby przy ciąży pojednynczej, bo martwiłaby się,z ę drugi zarodek się nie rozwinął. To raczej ciąża, nie blixnieta są tu powodem stresu. Wspieraj żonę.
          Ps. moja kuzynka w Szwecji, w dokładnie tej samej sytuacji nie zdecydowała się na implantowanie dwóch zrodkow, bo nie wyobrazała sobie trójki małych dzieci w domu. Z jednego zarodka urodziła dwie śliczne dziewczynki - bliźniaczki jednojajowe.
        • maman3 Re: dół po informacji o mnogiej ciąży :( 09.06.11, 18:41
          To są przede wszystkim hormony-pocieszaj ja spokojnie i konkretnie-że tak reaguje teraz, że bliźniaki to w obecnych czasach nic takiego, że dacie radę, że model 2+3 jest teraz modelem topowym ( smile ) .Dziwi mnie tylko jej wstyd-dlaczego sie wstydzi? Ma zakodowany jakis zły stereotyp-trójka dzieci=wielodzietni= patologia? Błąd. Tutaj na forum same piekne, mądre kobiety, nikt z takim podejściem nie wpadłby na myśl, że to matki wielodzietne smile . I wcale nie żartuję, widziałam zdjęcia niektórych i sama mam lustro smile . Kiedy trzeba będzie huknąć, że się nad sobą rozczula-huknij, potem przytul-mi to pomogło-piąta ciąża i też się wstydziłam.
    • anna_sla Re: dół po informacji o mnogiej ciąży :( 09.06.11, 22:17
      moja córka miała 1,5 roku kiedy dowiedziałam się o bliźniakach. Jak rozbeczałam się w gabinecie ginekologicznym tak ryczałam potem 2 dni. Huśtawki nastrojów w ciąży bliźniaczej są proporcjonalnie większe (dość często). Niemniej rodzina wsparła mnie, mąż choć usiadł z wrażenia szczęśliwy był od samego początku. Dlatego szybciej to zaakceptowałam. Niemniej bardzo dużo pomogły mi z każdej strony dobre słowa, że mi pomogą. Nawet sąsiedzi zapierali się, że będą z wózeczkiem na spacerki an zmianę chodzić wink Jak się potem okazało dużo z tego to były tylko bajki, ale wtedy mi to pomogło, a ja w zasadzie poradziłam sobie sama.

      Trudno mi powiedzieć jak podejść Pańską żonę, bo jej nie znam.. ale może spróbuj zatargać do domu jakieś katalogi z wózkami bliźniaczymi, akcesoriami niemowlęcymi, może uda się ją wciągnąć w wir "przygotowań" i zacznie myśleć pozytywniej.
      • anna_sla Re: dół po informacji o mnogiej ciąży :( 09.06.11, 23:40
        P.S. u mnie depresję miał mąż wink złapało go pod koniec drugiego trymestru, o mało nie rozwaliło nam to małżeństwa. Już mu walizki pakowałam wink
      • mruwa9 Re: dół po informacji o mnogiej ciąży :( 09.06.11, 23:41
        anna_sla napisała:

        > moja córka miała 1,5 roku kiedy dowiedziałam się o bliźniakach. Jak rozbeczałam
        > się w gabinecie ginekologicznym tak ryczałam potem 2 dni.

        a ja bym chyba fruwala pod sufitem ze szczescia i radosci. Marzylam o blizniakach..
        Swoja droga dobrze, ze te 40 lat temu nie bylo USG.... nie wiem, jak by moja mama przyjela wiadomosc o ciazy mnogiej, majac w domu (tez mi dom - jeden pokoj, wychodek na dworze) zaledwie 3-miesieczne niemowle... a tak niespodzianka byla dopiero przy porodzie.
        • ciociacesia j bylam pewna ze na wiesc o ciazy w ogole 10.06.11, 10:43
          bede skakac pod sufit a zamiast tego sie podlamalam
    • asia889 Re: dół po informacji o mnogiej ciąży :( 10.06.11, 10:10
      To ja proponuję zainteresować żonę tematem chust. Przekopanie się przez temat zajmie trochę czasu i myśli oderwie od głupot. Po porodzie na siedzenie w internecie już raczej nie będzie czasu. A używać naprawdę warto, szczególnie jak w domu gromadka, a trafi się dziecko z tych nieodkładalnych, o plusach dla zdrowie dziecka i matki zarazem już nawet nie wspomnę.
      • ciociacesia chusta przy bliniakach? 10.06.11, 10:44
        raczej nie sprawdza sie tak swietnie jak przy jednym dziecku niestety
        • asia889 Re: chusta przy bliniakach? 10.06.11, 12:34
          Jak najbardziej. Ja jedno miałam, co właśnie dużo noszenia potrzebowało. Chusty wtedy nie miałam i jak trzeba było przewinąć/wykąpać jedno to drugie to wrażliwe ryczało. A tak w chuście rączki wolne i można robić swoje. Mojemu synowi chusta na prawdę była potrzebna. A nie raz bywało, że i dwójkę na raz nosiłam... Chusta nie rozwiązuje wszystkich problemów ale dużo ułatwia. No ale przy bliźniakach to chusty powinny być dwie, dla mamy i taty smile.
        • anna_sla Re: chusta przy bliniakach? 11.06.11, 10:22
          przydać się może pod warunkiem, że się wie jak ją wiązać. Ja wielokrotnie nosiłam obu w zwykłych nosidełkach jak dla pojedynczego dziecka, najpierw z przodu, potem jedno przodem, drugie tyłem, tylne potem wymieniłam na takie ze stelażem. Dlatego, że ja do lekarza chodziłam sama z nimi (jak męża nie było), dużo jeździłam autobusami i jakoś te dzieci przewieźć musiałam.
    • dekaskow Re: dół po informacji o mnogiej ciąży :( 10.06.11, 18:48
      ja zostałam mamą bliźniaków 3 miesiące temu. Płakałam kilka dni jak się dowiedziałam o mnogiej. Płakałam- mało powiedziane- WYŁAM. W domu dwójka starszych, perspektywa umowy o pracę tylko do dnia porodu, jedna pensja męża i to niepewna (własna działalność), gigantyczny kredyt...ech życie.
      Teraz po tych 3 miesiącach nie wyobrażam sobie, ze mógłby być jeden dzieciaczek, a nie bliźniaki. Tak prawdę mówiąc mam z nimi mniej roboty jak z pojedyńczymi już teraz starszakami. Udało mi się ich zsynchronizować i od połtora miesiąca jedzą razem, nocki w zasadzie przesypiają...wiem że się to może odmienić ale jestem dobrej myśli. Będzie dobrze.


      Pozdrawiamsmile
      • 5an-ka Re: dół po informacji o mnogiej ciąży :( 10.06.11, 20:38
        Pozdrawiam i życzę dużo siły wam obojgu a przedewszystkim wyrozumiałości dla żony. Pamiętam nasze przerażenie 3 dzieci małych w domu i to ja musiałam wspierać mojego meża jedynaka miał zawsze wiekszą deprechę o demnie. Teraz się śmieje,że razem byliśmy w ciąży. To on panikował ale zawsze trwał przy mnie, jeździł na badania, wszystkie usg był przy mnie. Porody 2 udały się rodzinne, na 3 nie zdążył ( 10 minut sie spóźnił) do bliźniaków go nie wpuścili i kazali jechać do domu, a on był pod drzwiami. Wsparcie jest bardzo ważne. Ciaża jest olbrzymim obciążeniem psychicznym. Proszę być dobrej myśli, żona bardzo to doceni. Mój mąż to holeryk a w czasie porodu czy ciąży starał się na maksa o spokój bo wiedział że ja tego potrzebuję. Wszystkiego dobrego.
    • stefania1939 Re: dół po informacji o mnogiej ciąży :( 12.06.11, 15:58
      To napisał mój mąż Wojtek:
      Chłopie nie peniaj.
      Jak ja dowiedziałem się, że nasi znajomi zdecydowali się na trzecie dziecko to powiedziałem żonie, że to jacyś wariaci.
      W tamtym czasie myślałem, że w tych czasach posiadanie trójki i więcej dzieci to objaw nieodpowiedzialności.
      Jakież było moje zdziwienie gdy dowiedziałem się, że moja zona jest w ciąży bliźniaczej (mieliśmy wtedy już trzyletnią córkę).
      Pierwsza moja myśl była taka, że …. Będziemy musieli kupić większe auto.
      Czy się baliśmy ? Pewnie. Duża rodzina to dla rodziców jedynaka kraina niezidentyfikowanych, niemożliwych do przewidzenia i wyrachowania problemów i sytuacji.
      Obydwoje nadrabialiśmy miną. Ja chyba bardziej bo jestem jedynakiem, żona mniej bo ma trzech braci.
      Początek był trudny. To w skali obowiązków tak jak być z maluch przesiadł się do ferrari. W skali makro też przewijasz, bujasz, karmisz, taszczysz wózek, bierzesz opiekę na dzieci gdy są chore (czym doprowadzasz szefa do szału).
      Przez pierwsze dwa lata padaliśmy na pysk. Dlatego na obecnym etapie radzę Ci i żonie zadbać o kondycję … spacery, pływanie itp. Potem to się przyda gdy od noszenia dzieciaków będą bolały plecy.
      Posiadanie dużej ilości dzieci ma jednak też swoje plusy. Jeśli jesteście odpowiedzialni to motywuje ono niezwykle do działania. Firma żony pomimo mnogości dzieci nabrała dużego rozpędu. Wywaliliśmy z domu telewizor przez co zyskaliśmy dla siebie i dzieci więcej czasu. Wykorzystując swoje i dzieciaków umiejętności zaczęliśmy brać udział w niezwykłej ilości konkursów familijno dziecięcych w efekcie dom wzbogacił się o wiele cennych nagród i my, a przede wszystkim dzieciaki nabraliśmy wiary i pewności, że bycie aktywnym popłaca.
      No i najważniejsze, żadne piwo ze znajomymi, teatr, kino … nie zastąpią świetnych rozmów z dzieciakami i ich szczerych wyznań.
      Skłamałbym gdybym powiedział, że nieraz nie było nerwowo. Bajzel w pokoju dzieci, ich niereagowanie na wielokrotne prośby i takie tam standardy mogą doprowadzić do szału. Stany owe z czasem jednak przechodzą.
      Acha i jeszcze jedno. Jeśli macie teściów, rodziców to radzę przyjąć taktykę, że oni zawsze maja racje. U mnie się to sprawdziło. Na etapie posiadania jedynie córki boksowałem się z teściową. Gdy po kilku nieprzespanych z bliźniakami nocach zobaczyłem ją w drzwiach mieszkania wydała mi się być aniołem opatrzności.
      To na tyle
      Cześć
      • tusia21 Re: dół po informacji o mnogiej ciąży :( 13.06.11, 22:41
        Moja córka miała półtora roku, gdy okazało się, że jestem w ciąży bliźniaczej. Czułam się podobnie, jak twoja żona.
        Może daj jej do przeczytania to:
        www.edziecko.pl/rodzice/1,79353,5501680,Mama_dla_trojga.html
        Niech zobaczy, że inne kobiety czują się podobnie. Dla mnie to był ogromny szok. Wiele nocy przepłakałam, a teraz moje bliźniaczki mają już 4 lata, a ja prowadzę warsztaty dla przyszłych rodziców bliźniąt.
        Trzymam kciuki żeby wszystko się u Was ułożyło. Uściski dla żony. Jak będzie miała ochotę z kimś pogadać, to niech pisze śmiało ratunkublizniaki@ratunkublizniaki.pl
    • maurycyzradzymina Re: dół po informacji o mnogiej ciąży :( 14.06.11, 12:18
      Witaj,
      jestem w podobnej sytuacji, podobnej bo bliźniaki, ale w domu mam już 2 starszaków. Wiadomość o ciąży bliźniaczej spadła na mnie jak grom z jasnego nieba (nie leczyłam się hormonalnie, w rodzinie nie było ciąż mnogich). Na początku nie wierzyłam (myślałam, że ginekolog sobie jaja robi i śmiałam się z tego), dopiero po 2 tygodniach doszło do mnie, że to prawda. Wtedy także miałam (a w zasadzie ciągle miewam) różne nastroje, także te negatywne: lęk o logistykę, o pieniądze, o związek, o starsze dzieci, o mnie - czy sobie poradzę, czy nie odrzucę dzieci... Czasem myślę sobie 'na co mi to było'... To jest chyba cały czas etap oswajania, układania wewnątrz siebie sytuacji, która nas zaskoczyła, która nie była zaplanowana (planowałam trójkę), ale też myślę, że etap ten się skończy i sytuacja się poukłada. W końcu ciąża trwa 9 miesięcy także po to, aby zrobić miejsce dla dziecka/dzieci wewnątrz siebie nie tylko fizjologicznie ale też psychologicznie.
      Poza tym myślę o facetach/ojcach, prawda jest taka, że gdy pojawia się noworodek, ojciec przejmuje bardziej opiekę nad starszakami i dla niego to także jest trudne, więc trzymam kciuki za Was oboje, pozdrawiam.
    • zdunia1979 Re: dół po informacji o mnogiej ciąży :( 14.06.11, 13:44
      U nas było tak samo. Był już synek 6 lat i ciąża bliźniacza. Też płakałam i marudziłam, ale szybo minęło. To po prostu jest informacja, która poczatkowo poraża i ciężko to wytłumaczyć. Minie i twojej żonie i będzie najszcześliwszą kobietą na śiwecie. Moje bliźniaki mają teraz 3 lata i są cudowni. mam w sumie 3 synów i kocham ich nad życie.
    • mamumilu Re: dół po informacji o mnogiej ciąży :( 14.06.11, 19:26
      Ja nie mam bliźniaków ale wtrące swoje 2 gr. Chcieliśmy zawsze 3 dzieci, po odchowanej 2 zachciało nam sie drugiej dwójki do pary. Gdy okazało się, że jestem w ciąży, modliłam się, żeby to były bliźniaki - dwujajowe i to chłopiec i dziewczynka. Po pierwszym usg miałam strasznego doła przez kilka dni, bo okazało się, że to tylko jedno. Tak więc pociesz ją, że są ludzie, którzy chcą miec więcej dzieci i w tym bliźnięta smile
      • ana-76 Re: dół po informacji o mnogiej ciąży :( 20.06.11, 21:07
        Myślę, że problem nie tkwi w ciąży bliźniaczej a w tym że dzieci będzie troje, niestety to opinia że wielodzietność to patologia. Musisz wspierać żonę (ty powinieneś wiedzieć jak bo ją znasz) uwierz ten stan przejdzie, musi sobie tylko żona chwilę w głowie poukładać... przyzwyczaić się
        • loko1977 Re: dół po informacji o mnogiej ciąży :( 20.07.11, 23:08
          ana-76 zgadzam się z tobą, teraz taka głupia opinia o trzecim dziecku że to patologia, i chyba tej opinii boją się kobiety, tak sobie czasem myślę że gdyby kobiety myślały o sobie, mężu o własnej rodzinie a nie o tym co ludzie powiedzą to może dzieci by było więcej. Ja szykuję się do 3 ciąży i już mogę sobie wyobrazić teksty w moim środowisku, tym bardziej że moja najmłodsza idzie od września do szkoły.
          • mali-nki Re: dół po informacji o mnogiej ciąży :( 21.07.11, 09:40
            ludzie naprawde 3 dziecko w PL to od razy "zyczliwi" oceniaja jako patologia? Czy naprawde wszedzie tak jest?
            Tutaj w niemczech u normalnych inteligentych ludzi 3 i kolejne dziecko z rodzin tez normalnie dajacych sobie rade z wyzywieniem i wychowaniem dzieci to raczej podziw i gratulacje nie mowiac o anglii gdzie 3 dzieci to jest norma i nikt jakos sie specjalnie nie dziwi. Swego czasu ja zartowalam ze bez posiadania wozka -spacerowki McLaren i 3 dziecka nie czuje sie zintegrowana.
            Myslalam ze w PL wielodzietnosc jest wrecz teraz na topie?
            • donkaczka Re: dół po informacji o mnogiej ciąży :( 21.07.11, 10:02
              malinko, ano tak jest w polsce

              w rodzinie meza wszyscy sobie pozwalali na komentarze, ze my te dzieci tak robimy tasmowo, a jego babcia wrecz na niego nakrzyczala ze "nieodpowiedzialny tyle dzieci kobicie narobil"
              taa, stalam gary mylam a maz mi tak te dzieci po cichutku robil wink

              u nas raczej komentarze "jak ty sobie radzisz" itp, ale jak ma wyjasnic, ze z moja trojka to mam luzu od metra smile wiecej mam roboty ze sprzataniem domu, niz z obsluga dzieci
              • verdana Re: dół po informacji o mnogiej ciąży :( 21.07.11, 13:05
                Jest, albo i nie jest.
                Mam wielu znajomych nie tylko z trojgiem, ale pięciorgiem dzieci i nikt nawet o patologii w ich kontekście nie pomyslał.
                Fakt, znam naukowe dzieła, gdzue rodzina wielodzietna zaliczana jest do form patologii - mam jednak wrazenie, ze nie o taka wielodzietność autorom chodzi, ale o niekontrolowane rozmazanie się. Zrezzte te dzieła sda raczej sprzed 20 lat niż współczesne.
                • oczekujacy Re: dół po informacji o mnogiej ciąży :( 08.11.11, 12:25
                  Witajcie ponownie po dłuuuugim czasie.
                  Po pierwsze serdecznei Wam wszystkim dziękuję za odpowiedzi. Pokazywałem je żonie i prosiłem, żeby czytała i raczej dawało to pozytywne skutki. Depresja mineła po około 3-4 tygodniach. Był to okres ciężki jednak na szczęście postępujący wolniutko ku lepszemu.
                  Obecnie zaczęliśmy 7 miesiąc. Żona jest radosna, w maire dobrze się czuje, codziennie naciera sobie brzuch jakimiś mazidłami przeci rozstępowymi masując przy tym dzieciaczki. Cieszy sie jak kopia, gada do nich itd. Jest dobrze.
                  Dziękuję Wam wszystkim bardzo mocno - zrobiliście kawał dobrej roboty.
                  Pozdrawiam
                  Oczekującysmile
                  • andaba Re: dół po informacji o mnogiej ciąży :( 08.11.11, 12:34
                    Miło przeczytać, że wszystko się ułożyło smile
                    Szczęśliwego rozwiązania życzę i zdrowia dla wszystkich.
                    • mama.rozy to dobrze 08.11.11, 12:54
                      że dobrzesmile
                      miłego porodusmile
    • anna_sla Re: dół po informacji o mnogiej ciąży :( 08.11.11, 14:00
      o tak przechodziłam dokładnie to samo. Tylko, że nasze dziecko miało 1,5 roku!!! jak się dowiedzieliśmy. Czułam się dokładnie tak samo jak Twoja żona. Mi pomógł mąż i w zasadzie wszyscy dookoła. Wszyscy się cieszyli, pocieszali, mąż był wniebowzięty. Sąsiedzi (jak się potem okazało żartowali, ale brzmiało to wiarygodnie) mówili, że ustanowią grafik kto kiedy będzie jeździł z wózeczkiem itd. Dlatego szybko się z tą ciążą pogodziłam. Wytrwałości życzę, pocieszaj żonę i nie pozwalaj nikomu złego słowa powiedzieć o zaistniałej sytuacji.
      • anna_sla dopiero teraz dostrzegłam, że to stary wątek :D 08.11.11, 14:01
        powodzenia życzę.
    • babicka_pl Re: wstydzi się ciąży bliźniaczej? :( 09.11.11, 11:45
      Wybacz, ale albo to co mówi twoja żona jest zależne od jej stanu i ma lęk przed jutrem albo zwariowała. Decydując się na in vitro, powinniście się spodziewać możliwości bliźniaczej ciąży. Koleżanaka z tego zapłodnienia posiada trojaczki i jest mega dumna. Ciąża bliźniacza to nie wstyd to cud.
      • bess Re: wstydzi się ciąży bliźniaczej? :( 12.11.11, 22:37
        wiesz troche nie rozumiem, skoro wszczepiono 2 zarodki to chyba powinniście drżec o to , by oba się przyjęły- przecież oba sa równorzednie waszymi dziećmi. Skąd więc zaskoczenie, że bliźnięta? Raczej spodziewałabym sie ulgi, ze oba sie rozwijają
        serdecznie pozdrawiam, będziecie wspaniałą rodziną
Pełna wersja