sunny_34
13.06.11, 08:44
Czy wasi Mężowie mają pasje? Mój Mąż ma ich wiele.
Kiedyś było: wędkarstwo, latanie (nie ukończony kurs na małe samoloty, teraz - rower,muzyka, fotografia (cały czas), samochody terenowe, jazdana motorze, narciarswo, żeglowanie. Jeżeli fotografia - to obiektywy, filtry, wsztskopoukładane w torbach, wędkarstwo - przed każdym wyjazdem ukłądanie spławików przez kilka godzin- ja pakuję caałą resztę. Teraz żeglowanie - czas,czas ,czas. W każdej możliwej chwili mąż remontuje małą łódeczkę którą dostał od znajomego.
Pomijając fakt,że mamy 4-miesięczne dziecko i ja muszę ogarniać całe towarzystwo wieczorami i weekendami - mamy potrzebę powiększania lokum, a trudno mi namówić męża - ponoć nas nie stać. A brak już miejsca na cokolwiek - a tu ciągle nowe płyty, książki,wędki,obiektywy itp.
mam już trochę tego dość. Co istotnie - priorytety są na swoim miejscu - praca zawodowa "daje chleb", Mąż świetnie zajmuje się dziećmi, są nawet kwiaty bez okazji. Kiedy nasz trzeci syn był już większy nie było też problemu abym ja zajmowała czymś ciekawym, co mnie interesuje i wówczas mąż zostawał z dziećmi, ale teraz znowu jest maluszek - cudowny zresztą i dość spokojny - i to ja głównie się nim zajmuję.
Jak sobie radzicie z Mężami - pasjonatami? Czasem się buntuję,ale chęć rozwijania pasji jest u niego tak silna, że po takich rozmowach jest gorzej niż było.
Acha! - były też wspólne pasje - chodziliśmy na kurs tańca - piękna sprawa, koncerty - uwielbiam, szachy - po tym jak go kilka razy ograłam - skończylo się...
Może