Nigdy tego nie zrozumiem.....

15.06.11, 21:34
Tak jak w tytule... Nie zrozumiem dlaczego ludzie decydują się na kolejne dziecko (albo nie uważają i tak im wychodzi) kiedy już naprawdę finansowo nie dają rady. I tu nie chodzi o to czy dzieci chodzą w ubraniach nowych czy z ciuchlandu albo czy kupują w jakimś supermarkecie czy w Biedronce, czy stać ich na lepszy samochód czy gorszy. Tu chodzi o to że nie stać ich na żadne ubrania i dzieci noszą coś po znajomych, że czasami pożyczają pieniądze od znajomych bo nie starcza do pierwszego i w ogóle nie mają samochodu. Nie rozumiem tego i powiem nawet dosadniej TO MNIE NAWET WKURZA. Bo np teraz ktoś z naszych znajomych wymyślił żeby złożyć się na wyjazd wakacyjny dla nich (jedziemy w kilka rodzin razem, żadne luksusy, Polska). Bo ich nie stać. To DO CHOLERY po co mają 3 dzieci, skoro ich na to ewidentnie nie stać. Ja jak nie mam kasy to nie idę po kieckę do np. Zary tylko szukam w tańszym sklepie. Bo wiem NIE STAĆ MNIE. To oni "robiąc " sobie te dzieci nie wiedzieli że ich na to po prostu nie stać. Sorry za podniesiony ton, ale mnie się w głowie to nie mieści!!!!!
    • bibba Re: Nigdy tego nie zrozumiem..... 15.06.11, 22:15
      ok. mnie tez sie nie miesci w glowie to, ze jesli ktos ma te problemy przy dwojce, czy piatce, czyli nie stac go na nic, ze pomimo to decyduje sie na nastepne dziecko.

      jesli chodzi o wspomaganie tej rodziny przy okazji urlopu - no coz, moim przyjaciolom nie zalowalabym, ale znajomym na pewno. sadze, ze nawet z przyjaciolmi umowilabym sie na splaty - by chocby sprobowac pomoc im zachowac ich godnosc, bo zyc z jalmuzny to moi przyjaciele zadni nie chcieliby. ale takim srednio zaprzyjasnionym rodzinom chyba nie kwapilabym sie pozyczac kasy na urlop, tym bardziej spedzany wspolnnie - zbyt wielka okazja na niesnaski i nieprzyjemne uwagi, utyskiwania, nie wiem.

      no i na chwile wracajac do tego dziecka. nie znam ludzi o ktorych piszesz. czasami okolicznosci zmieniaja sie juz po narodzinach. ktos traci prace, jakas inwestycja idzie w plecy. nigdy nie wiadomo jak to bedzie. i podobnie - dzis moze byc trudno, ale owa lepsza posada moze byc tuz za rogiem, w ciagu roku tak wiele moze sie zmienic.

      ty wiesz wiecej i masz prawo sie wkurzac i nie rozumiec, ja pisze sobie a muzo, o sytuacji zupelnie dla mie teoretycznej.
      • marina2 Re: Nigdy tego nie zrozumiem..... 15.06.11, 22:21
        chcesz pomagasz,nie chcesz odwracasz się na plecami i tyle
        interesują Cię cudze finanse - nie rozumiem
        motywacje cudzych decyzji - nie rozumiem
        • sabina211 Re: Nigdy tego nie zrozumiem..... 15.06.11, 22:54
          Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia...Za mało wiem, żeby oceniać tę konkretną sytuację i rodzinę, ale i nam zdarza się pożyczać do pierwszego, samochód dostaliśmy w prezencie od teściów, bo inaczej byśmy go nie mieli itd...A potem są miesiące, kiedy inni pożyczają od nas i chyba nikt nie traktuje tego nienaturalnie...A, ubrania dla dzieci też najczęściej dostaję (i daję po swoich te mniej zniszczone). Nie uważam, że jesteśmy biedni. Mamy 3 dzieci.
    • login_znany_moderatorowi_forum Re: Nigdy tego nie zrozumiem..... 15.06.11, 23:43
      Kto cię wkurza - ta rodzina czy znajomi, którzy zaproponowali składkę?
      Nie wiem czy ta rodzina świadomie podjęła decyzję o kolejnym dziecku, czy to beztroskie podchodzenie do życia czy "może tak im wyszło" ale dopóki nie wyciągają ręki po pieniądze to jest ich życie. Nie podoba ci się to odmów. Będzie jasna sytuacja.
      Tak na marginesie, rozumiem, że jeżeli nie decydujesz się na kolejne dziecko, to stosujesz 100% wstrzemięźliwość, bo nawet sterylizacja ma dodatni wskaźnik Pearla: Pearl Index w wikipedii
      • 5an-ka Re: Nigdy tego nie zrozumiem..... 16.06.11, 05:50
        Ja bym spytała bezpośrednio, na pewno odpowiedzą, ale ci znajomi, którzy im pomagają to chyba oceniają ich inaczej, że warto im pomóc. Ja od kilku ładnych lat marzę o wyprawach po naszej pięknej Polsce, nawet nie mam jeszcze samochodu. W sumie to nie wiem co jest miernikiem bogactwa szczególnie dla rodzin z dziećmi. Spotkałam tylu ludzi bogatych duchem i bogatych prymitywów, że nawet nie mam ochoty się zastanawiać. Ja osobiście uważam się za osobę bardzo bogatą , a od kiedy jestem mamą to nawet nie wiedziałam, że można się tak wzbogacić, a nawt ciągle wzbogacać.
        • mama.rozy Re: Nigdy tego nie zrozumiem..... 16.06.11, 09:14
          nie chcesz dawac,nie dawaj
          bieda bywa różna,nigdy nie wiesz,co Cię spotka za rogiem
          a to,że ktoś z biedy nie ma samochodu,to taka tragedia?
          są inne środki lokomocji
          • agasobczak Re: Nigdy tego nie zrozumiem..... 16.06.11, 09:39
            A mnie wkurza taki wchodzenie w czyjeś życie... nie chcesz nie dawaj. Nie znasz sytuacji rodziny... sorki ale czasem to jest zbyt skomplikowane aby samemu zrozumieć. Działam w poradni rodzinnej i często słyszę i widzę takie rzeczy, że w głowie się nie mieści. NIE MIEŚCI! i nigdy ale to nigdy nie potepię osoby, która ma 2,3, 10 dzieci i klepie biedę. Nie jestem od tego by osądzać a jak chcę to pomogę. Nie ma obowiązku więc nie wiem skąd te problemy w nas. Co nas tak wkurza? Nieodopowiedzialność? Bo my tacy dobrzy, mądrzy i nam się dobrze powodzi i jacy jesteśmy gospodarni... nie moge mówić o czym słyszę na takich rozmowach ale jeszcze raz powtórzę - nigdy nie osądzę takiej osoby - sytuacja dzisiaj jest taka a jutro inna... u nas wszystkich. Monopolu na dobre życie nikt z nas nie ma. A decyzje... są różne.
    • meggi79 Re: Nigdy tego nie zrozumiem..... 16.06.11, 10:21
      Jest tyle różnych sytuacji zyciowych, że nie można uogólniać i krzywdzić ludzi takim osądzaniem.

      Nasza sąsiadka ma 2 swoich maluchów, adoptowała 3 dzieci swojej siostry , która zginęła z mężem w wypadku samochodowym. 6 miesięcy temu jej męża zwolnili z pracy i co?
      Rodzina z 5 dzieci , tylko 1 pracuje, na nic ich nie stać...Patologia prawda?
      I to jest właśnie ocenianie nie znając sytuacji...Przykre.
    • magdak_1977 Re: Nigdy tego nie zrozumiem..... 16.06.11, 11:08
      Ja tez wielu rzeczy nie rozumiem w swiecie, ale to nie znaczy, ze sa one nie do zrozumienia. Po prostu moje mozliwosci sa do tego za male...
    • 3bitt a ja rozumiem 16.06.11, 11:32
      że można mieć nagłe pogorszenie sytuacji bytowej i na jakiś czas może być bardzo bardzo ciężko. Rozumiem, ze można pożyczyć od znajomych dalszych czy bliższych na chleb czy mleko dla dzieci, ale nie na wakacje!!!!
      Wakacje to nie jest rzecz niezbędna! To jest w pewnym sensie luksus, który da się obejść.

      "Jak się nie ma miedzi to się na dupie siedzi!" (to nam babcia zawsze powtarzała jak ją na coś naciągałyśmy w dzieciństwie tongue_out Pasuje do tej sytuacji jak ulał!)
    • sli-maczek Re: Nigdy tego nie zrozumiem..... 16.06.11, 11:49
      Troche Cie rozumiem,bo czasem takie rodziny szokuja.Wychowywalam sie w bloku przy takiej rodzinie,gdzie ciagle przybywalo dzieci a bieda na prawde piszczala...ale tez boje sie czy kiedys ktos o nas tak nie powie!! W przyszlym roku chcemy wrocic do Polski,co raczej na pewno odbije sie na finansach...i mam nadzieje ze ludzie nie beda sie lapac za glowe mowiac: i po co Wam bylo troje dzieci????Zlamaloby mi to serce
      • agasobczak Re: Nigdy tego nie zrozumiem..... 16.06.11, 14:58
        Z tego co piszesz to raczej OJCIEC tej rodziny nie chodzi i nie pożycza na wyjazd ale ktos się chce zrzucić tak? Fajny gest... ale jakbym wiedziała, że komus to 'leży na wątrobie' nie pojechałabym...
        Wiecie co... mielismy dwójkę dzieci i mąż przynosił do domu 2 tys. - ciężko było... oj ciężko. Łapałam się na tym, że jak miały firmowe ciuchy (od kogoś!!!) to myślłam sobie - MAtko co ludzie powiedzą... Zdecydowalismy się na trzecie - nie wpadlismy - i mamy teraz 4 tys. i jest dobrze. Żadne luksusy - ale nam starcza i jeszcze rodzicom pomagamy bo mają dół - już do końca życia... I tak sobie myślę... w nosie mam co ludzie mówią. Wszystkim się nie dogodzi a moja rodzina - moja sprawa i nikomu nic do tego. Czy chodzą w firmówkach czy nie i ile zarabiamy... O
        • meggi79 Re: Nigdy tego nie zrozumiem..... 16.06.11, 15:22
          Agasobczak- a mały ktoś to dziewczynka czy chłopczyk?? smile
    • dzieciata.renata Re: Nigdy tego nie zrozumiem..... 16.06.11, 18:25
      Trochę rozumiem, też uważam że tam gdzie już jest bieda nie powinny pojawiać się nowe dzieci, nieważne z czego ona wynika, zawsze można trochę poczekać aż sytuacja się poprawi. I wakacje można sobie darować jesli nie ma na ubrania dla dzieci, jeśli mnie na coś nie stać to tego nie mam i robię wszystko żeby w przyszłości na to zarobić.
      • jagienka_77 Re: Nigdy tego nie zrozumiem..... 16.06.11, 18:42
        Napiszę brutalnie, ale prawda jest taka, ze antykoncepcja w Pl tez wcale nie jest tania, myślę o tej w miarę "pewnej", gdyby była ogólniedostępna tak jak w innych krajach Europy może inaczej by tez to wyglądało w części takich rodzin. Nie osądzajmy a sami nie będziemy osądzani
        • mama.rozy no dobrze 16.06.11, 19:27
          ja tu jednak czegoś nie rozumiem
          zrzutkę zaproponował ktos inny,nie z tej rodziny
          czyli oni się nie narzucają
          to,że chodzą w ubraniach po kimś,to tylko ich chwalic,nie produkują kolejnych śmieci
          ilośc dzieci im odpowiada?czy chodzą i wszędzie mówią,że ciągle wpadają,bo jest droga antykoncepcja i ich na nią nie stac?
          dla mnie używane ubrania,brak samochodu to nie jest bieda.wokół mam ludzi,którzy marzą,żeby takie ubrania miec-bo nie mają ich nawet od kogo dostac.sama oddaję i przyjmuję ubrania od innych.i nie uważam,że to wstyd.
          samochodu nie mam,bo wolę wydawac pieniądze na inne rzeczy.fakt,mam blisko pociąg,który zaspokaja nasze potrzeby lokomocyjne.ale nie mam fobii,że jak nie mam samochodu,to już gorzej byc nie może.

          trzeba umiec dawac,bo ten potrzebujący tez ma swoją godnośc...
    • evenjo Re: Nigdy tego nie zrozumiem..... 16.06.11, 21:03
      Nie wydaje mi się, by chodziło tylko o ciuchy, samochód czy wakacje. Znam taką -jedną-rodzinę. Mają samochód, nawet dwa-mieszkają na dalekim przedmieściu, więc to konieczność. I co z tego. Dzieci nie korzystają z tzw zdobyczy kultury-kino, teatr, basen-bo ich nie stać. Nie kupują książek-bo za drogie. To jest właściwa nędza.
      • mama.rozy Re: Nigdy tego nie zrozumiem..... 16.06.11, 22:39
        a to trzeba im powiedziec,że do muzeum niekiedy wstęp jest darmowy
        książki można kupic w antykwariacie
        to akurat jest dla mnie ubóstwo,ale duchowe
        • zuzanna56 Re: Nigdy tego nie zrozumiem..... 17.06.11, 07:45
          Ja wielu osób nie rozumiem, no i co z tego. Oni nie rozumieją moich wyborów, co z tego? Ludzie podejmują różne decyzje, co do ilości dzieci, rodzaju pracy, miejscu pracy, miejscu zamieszkania. Innym te wybory mogą wydawać się dziwne i niezrozumiałe. Czy to istotne? Niech każdy robi jak uważa, jego życie - sam je musi przeżyć.
        • evenjo Re: Nigdy tego nie zrozumiem..... 18.06.11, 08:10
          Tak, właśnie tego rodzaju nędzę-mentalną-miałam na myśli. A liczba potomstwa-akurat w opisanym "przypadku" nie ma chyba znaczenia., a w każdym razie nie jest przyczyną owej mentalnej nędzy. Tylko dzieci trochę szkoda. Ale, w końcu-są gorsze miejsca do życia na tym padole. Wielodzietna rodzina w średniorozwiniętym państwie w środkowej Europie, to nie jest ostatni krąg piekła..
    • stefania1939 Re: Nigdy tego nie zrozumiem..... 16.06.11, 22:00
      Absolutnie nie dorzucaj się, jeśli tego nie czujesz. Taka nieszczera pomoc nie sprawdzi się. Zresztą to też jest dobre pytanie:jak pomagać? My na pewno byśmy takiej zrzutki nie przyjęli. Pożyczam tylko od brata, i tylko jemu pożycza pieniądze, czasem małe kwoty od rodziców, i zawsze szybko oddaję, ale to są rzadkie sytuacje. Zawsze wolę zacisnąć pasa i nie marudzić albo szukać innego sposobu. Jak bym nie miała kompletnie pieniędzy na wakacje wysłałabym chociaż jedno dziecko na wakacje z kościoła. Tam też się coś płaci, ale mało. Może bym gdzieś pojechała jako opiekunka kolonii, bo mam pedagogiczne wykształcenie, i córkę bym wzięła, spływ kajakowy jest też fajną i tanią przygodą, do rodziny można się wybrać, ale nikt by nie zobaczył nas marudzących i proszących. I chyba też bym się nie dorzuciła, mieliśmy sami może nie jakieś wielkie problemy finansowe, ale na luksusy takie jak wakacje nie było i żyjemy, teraz jest lepiej. To nie jest taki dramat. Zawsze wolę komuś pomóc w znalezieniu pracy i taka pomoc nikogo nie poniża.
      • 27agnes72 Re: Nigdy tego nie zrozumiem..... 18.06.11, 13:43
        A ja jestem mamą trójki dzieci...nie brakuje mi do pierwszego...Ale chciałam się odnieść do niektórych poglądów. Nasze miasto ma ok. 10 tys ludzi. W wakacje nic się tu nie dzieje !!! Wyjazd z kościoła to 350 zł plus kilka złotych kieszonkowego. Do darmowego!!! muzeum 50 km. Tyle samo do lepszego lekarza. Samochód mam bo muszę dojeżdżać do pracy- wkładam w ten samochód mnóstwo pieniędzy bo nie mam tak od ręki 4-6 tys. żeby dołożyć do nowszego. Dzisiaj zepsuła mi się pralka...
        Sytuacja finansowa zmienia się z dnia na dzień.
        Myślę, że autorka wątku miała jednak na myśli to, że jeżeli ktoś na dzień dzisiejszy ma problem finansowy powinien troszkę inaczej podejść do wieczornych igraszek, żeby potem nie narzekać...
        To tak jakby wyjść za mąż za alkoholika bo przecież ludzie się zmieniają...Tylko nie zawsze na plus...Finanse też się zmieniają ale nie zawsze na plus...
        Też mam znajomych, którzy nie myślą nad jutrem i to nie myślą do bólu a mnie to czasami irytuje- i to w tym momencie nie jest tylko ich sprawa ale całej grupy w której się spotykają!
        • login_znany_moderatorowi_forum Re: Nigdy tego nie zrozumiem..... 18.06.11, 20:23
          > Myślę, że autorka wątku miała jednak na myśli to, że jeżeli ktoś na dzień dzisi
          > ejszy ma problem finansowy powinien troszkę inaczej podejść do wieczornych igra
          > szek, żeby potem nie narzekać...
          Ale kto narzeka? Inicjatywa składki wyszła od znajomych.
Pełna wersja