estel7
17.06.11, 14:37
Rok tem gdy urodził się mój drugi syn przywitałam się z Wami i powiedziałam,, że kiedyś tam planujemy trzecie, ale mąż trochę marudzi, że starym ojcem będzie.
Cóż, mam y przyspieszenie planów, jestem w ciąży. Mąż nawet zadowolony bo nie będzie "starym" ojcem w jego odczuciu. Ja trochę przerażona, bo poprzednie ciąże z nadciśnieniem, cesarki i z leżeniem na patologii, a maluch ma niecałe 1,5 roku.
Ale się cieszę.
Za to przychodzą mi do głowy śmieszne, bo błahe problemy i nie chcą się odczepić. Np: jak będę na wychowawczym to czy starszak się do przedszkola dostatnie??A chodzi już tam i kocha to miejsce. Ale z drugiej strony to czy troje dzieci liczy się już w systemie jako rodzina wielodzietna??Bo jak tak to może to zrównoważy ten mój wychowawczy. Albo czym będę sie poruszać z noworodkiem i dzieckiem które będzie miało 22 mce. I takie śmieszne rzeczy.
A z rzeczy które mnie zszokowały to próbowałam się do gina umówić: u jednego nie ma terminów na ten rok sic! a u mojego starego na koniec lipca. W szoku jestem z poprzednimi dziećmi nie było takich problemów. No i znów nie będę miała swojego lekarza w szpitalu w który chcę rodzić

ale się rozgadałam. Przepraszam, ale ciągle jeszcze sobie wszytko układam...