Starsze dzieci.

25.06.11, 16:42
Czemu na tym (i innych forach dla wielodzietnych) pisze się dużo o ciąży, porodach, opiece nad niemowlakiem, natomiast nic nie piszecie o starszych dzieciach, które już wyrosły z "cycka", czy dla Was sensem życie jest sama fizjologia ( "starania", ciąże, laktacja, opieka nad niemowlakiem) natomiast dla Waszych starszych dzieci (np. w wieku szkolnym) nie ma już czasu ani zainteresowania? A może Wasze starsze dzieci są idealne, nie mają żadnych problemów itp. stąd tylko skupianie się na najmłodszym dziecku (niemowlaku bądź dwulatku np.).
Jak tak Was czytam to widzę, że najważniejsze to zajść w kolejną ciążę, urodzić, dbać o niemowlę a o starszych dzieciach cisza, jakby ich nie było, w sumie to smutne.
Wcale się nie dziwię, że potem najstarsze dzieci (zwłaszcza dziewczynki) niezwykle rzadko powielają model wielodzietności i potem mają maksymalnie jedynaka.
Dzieci w wieku szkolnym też potrzebują uwagi.
    • tamcia35 Re: Starsze dzieci. 25.06.11, 16:51
      Chyba dla tego że tutaj większość mam ma małe dzieci, nie wiele jest nas takich które mają dzieci starsze, jak widać na załączonych moich suwaczkach wink , chętnie bym czasem napisała więcej o moich starszych dzieciach , choć nie są idealne , ale są na pewno wyjątkowe big_grin
      • verdana Re: Starsze dzieci. 25.06.11, 17:23
        O ile problemy ze snem, czy jedzeniem roczniaka są jak najbardziej sprawami do opisywania na forum, o tyle pisanie o prywatnych sprawach starszych dzieci, szczeglnie tymi, które są obecnymi problememi tych dzieci - jest nadużyciem zaufania.
        Starsze dziecko zwierza się matce, a nie forum.
        • andaba Re: Starsze dzieci. 25.06.11, 20:37
          Dokładnie tak jak pisze Verdana.


          Poza tym tu raczej mało kto mam starsze dzieci, wykruszyła się stara gwardia, poszukaj sobie w archiwum, dawniej było tu więcej mowy o starszych dzieciach. Takich z dziećmu starszymi niz młodsze klasy sp, zostało może ze 3-4 sztuki, więc o czym i z kim dyskutować?
        • meggi79 Re: Starsze dzieci. 26.06.11, 11:26
          Dokładnie właśnie tak jest.
          • chiyo28 Re: Starsze dzieci. 26.06.11, 11:41
            z kolei ja o swoich wspaniałych, a momentami mniej wspaniałych wink dzieciach zaliczanych do starszych piszę na blogu. To mi w zupełności wystarcza. Jak mam problem pytam na zamkniętym, bo jak juz dziewczyny napisały duze dzieci - duzy kłopot wink
    • login_znany_moderatorowi_forum Skąd ta troska? 25.06.11, 19:26
      Z taką przenikliwością umysłu to gazeta_ci_zdecydowanie_za_mało_płaci.
      PS. Nie współczuj tylko napisz coś o swoich. Jeżeli masz jakieś problemy, to może będziemy mogli coś doradzić.
      • mama.rozy gazeta się nudzi? 25.06.11, 19:31
        oj,wymyśl coś pikantnego,a nie takie banaływink
    • bibba Re: Starsze dzieci. 25.06.11, 23:33
      sa dwa fora ukryte rodzin wielodzietnych. tam poruszane sa problemy bardziej osobiste. to jest form otwarte, i tu nikt nie bedzie pisal o problemach dzieci starszych, czy z dziecmi starszymi, bo im dzieci starsze, tym te sprawy sa bardziej zlozone i prywatne.
      • mamumilu Re: Starsze dzieci. 26.06.11, 00:12
        Dokladnie - ja mam starsze dzieci, ale problemow z nimi za bardzo nie mam a jak jakies mam, to nie wyobrazam sobie roztrzasania ich na forum, zeby potem corka czy syn przeczytali, ze sobie tu o ich sprawach dyskutujemy.
    • urge Re: Starsze dzieci. 26.06.11, 00:45
      W temacie napisały już chyba dziewczyny wszystko co trzeba.
      Dodam od siebie że nie wiem skąd czerpiesz informacje o tym że niezwykle rzadko dzieci wielodzietnych rodziców powielają ten model rodziny? Ja miałam kilkoro znajomych z rodzin wielodzietnych i nikt jedynaka sobie nie zaplanował. Sama jestem z rodziny pięciodzietnej i zarówno ja jak i moje starsze rodzeństwo mamy już po 3-4 dzieci, lada dzień wychodzi za mąż moja siostra która też planuje sporą gromadkę.
      Sama miałam w planie więcej dzieci niż mam, życie chwilowo zweryfikowało te plany ale jeszcze mamy czas więc dużo się może zmienić smile
    • anna_sla Re: Starsze dzieci. 27.06.11, 10:48
      za krótko i za płytko tu zaglądasz aby wyciągać takie wnioski.
      • kasia0606 Re: Starsze dzieci. 27.06.11, 11:14
        A ja nie pisze bo cenie sobie skromnosc. Nie lubie sie przechwalac.
    • magdak_1977 Re: Starsze dzieci. 28.06.11, 15:11
      Gazeta rzeczywiscie malo placi...
    • justinka_77 Re: Starsze dzieci. 03.07.11, 23:48
      Pewnie dlatego, że jak napiszę o trzylatkach i ich problemach czy problemach z nimi to mają to gdzieś, a nawet jak kiedyś przeczytają to najwyżej ubaw będą z tego mieć, tak jak starsi mają kiedy opowiadam o ich wybrykach. Jak opiszę w necie na forum otwartym, które każdy może sobie poczytac, zacytować, napisać artykuł, obśmiać, podac dalej etc. że moja córka narzeka na małe cycki, duże pryszcze, tłuste włosy, krzywy nos, głupią nauczycielkę, fałszywą koleżankę czy co tam może jeszcze draznic małolatę i co mnie jak najbardziej obchodzi, ale wiem że nawet dalszej rodzinie o tym nie powie, to długo mi tego nie daruje. Tylko trzeba miec minimalne pojęcie, żeby komentować i wyciągać wnioski. Nawiasem mowiąc znane mi dziewczęcia z rodzin wielodzietnych, które rzeczywiście zeszły na dalszy plan jak najbardziej są na dobrej drodze do powielania, bo jedna 16 a druga 17 i mamusiami zostały... podobnie jak ich mamusie rodząc je.
    • evenjo Re: Starsze dzieci. 05.07.11, 03:31
      Coś w tym jest - z najstarszymi dziećmi z rodzin wielodzietnych, co potem nie bardzo chcą się rozmnażać. Ojciec moich dzieci ma czworo rodzeństwa. Trzy siostry i brata. Najmłodsza dwójka-brat i siostra, ok 30-tki, żadnych planów zakładania rodziny. Dwie kolejne siostry 35-45 lat- zero dzieci. Nie sądzę, że z powodów "płodnościowych". Myślę, że przy 3-ce, 4-ce, itd rodzeństwa można mieć cokolwiek dosyć dzieci, zwłaszcza przy dużej różnicy wieku pomiędzy rodzeństwem, bo wtedy najstarsze-zwłaszcza dziewczynki-mają przes...ne.
      • pstrabiedronka Re: Starsze dzieci. 05.07.11, 22:04

        eeee.... ale to chyba od rodziców zależy, prawda?? tzn to czy starsze dzieci miały przesrane.

        w moim domu wyjściowym jest brat, potem po 4 latach ja, po 9 latach ode mnie brat a po 15 ode mnie - siostra.
        Także różnica u nas była spora między najstarszym a najmlodszym 19 lat. Fakt - zajmowalam się siostrą dużo, na tyle dużo, że kiedy sama urodziłam dziecko w zasadzie nic nei było dla mnie trudne, nowe, nieznane. Ale zajmowałam sie nią bo CHCIAŁAM.

        Także ja myślę, że to bardzo zależy od rodziców na ile sa odpowiedzialni i mądrzy. Oczywistym jest, że rodzeństwo jest włączane w opiekę i pomoc w domu, ale jeśli nie przekracza to zdrowego rozsądku to tym lepiej. Dzieci ucza się odpowiedzialności, obowiązków, dorosłego życia.
      • login_znany_moderatorowi_forum Re: Starsze dzieci. 06.07.11, 00:32
        evenjo napisała:
        > Myślę, że przy 3-ce, 4-ce, itd rodzeństwa można mieć cokolw
        > iek dosyć dzieci, zwłaszcza przy dużej różnicy wieku pomiędzy rodzeństwem, bo w
        > tedy najstarsze-zwłaszcza dziewczynki-mają przes...ne.
        Idąc tym tokiem rozumowania to jedynacy nie mieliby oporów przed zakładaniem rodzin i płodzeniem dzieci. Czy też mają "przes...ne"?
        IMHO to jednak nie zależy od ilości rodzeństwa.
        • evenjo Re: Starsze dzieci. 06.07.11, 05:57
          Mój tok rozumowania raczej nie pokrywa sie z twoim.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja