wykształcenie wielomamy

28.06.11, 09:13
Witam,
Co prawda nie jestem mamą wielodzietną (chociaż bardzo bym chciała i to mój cel życiowysmile) ale od dawna czytam sobie wątki na tym forum i postanowiłam napisać bo jest tu dużo mądrych i doświadczonych a przede wszystkim życzliwych osób.
Problem mój dotyczy kształcenia się. Mam 23 lata, skończyłam właśnie licencjat z socjologii, spec. socjologia organizacji, w między czasie urodziłam moich cudnych chłopców i generalnie siedzę z nimi w domu. Nigdy nie pracowałam na umowę o pracę (4 msc o umowę o dzieło) więc doświadczenia nie mam. Zastanawiam się czy iść teraz od razu na studia magisterskie (w grę wchodzi zarządzanie kadrami) czy poczekać aż zacznę szukać pracy (plan jest taki, żeby na początek iść na staż do urzędu z nadzieją, że mnie tam później zostawią) i zobaczyć czego rynek ode mnie "wymaga". Mogę też oczywiście zrobić jakieś studia podyplomowe, bardziej ukierunkowane. Każde studia jednak wiążą się z wydatkami rzędu 500zł/msc co dla naszego budżetu jest dużym obciążeniem, biorąc też pod uwagę to, że na razie mieszkamy z moimi rodzicami i dziadkami i nie mamy nic swojego (co wiąże się z koniecznością odkładania pieniędzy).
Ja się nie nastawiam na robienie kariery bo chcę mieć czas dla dzieci ale może jednak zrobienie mgr to jest podstawa? Podpowiedzcie proszę jak to jest u was.
Pozdrawiam!
    • anna_sla Re: wykształcenie wielomamy 28.06.11, 10:12
      niestety tej decyzji za Ciebie nie podejmiemy, sama musisz dojść do swoich wniosków. Ja np. w ogóle nie poszłam na studia, bo koniecznie chciałam się wyrwać się ze szponów rodziców. Mama "szantażowała" mnie tongue_out że jak wrócę to mnie wyśle na studia big_grin. Wolałam jednak być z daleka od nich wink. Teraz chętnie/niechętnie poszłabym na studia. Chciałabym pracować w przedszkolu, do tego są potrzebne konkretny kierunek smile
    • meggi79 Re: wykształcenie wielomamy 28.06.11, 12:06
      Ja praktycznie cały czas byłam między pracą szkołą a domem.
      Nie miałam możliwości studiować zaraz po liceum bo trzeba było iść do pracy.
      Po urodzeniu pierwszego synka byłam z nim rok w domu zaczęłam studia, zrobiłam licencjat z administracji. Potem pracowałam na pełny etat z przerwą "chwilową dosłownie" na urodzenie drugiego synka, bo pracowałam praktycznie do końca ciązy i wróciłam zaraz po macierzyńskim.
      Teraz w tej ciąży ze względu na inną pracę musiałam iść wcześniej na zwolnienie, bo większość pracy spedzałam za kolkiem (po 400 km dziennie) więc nie dało rady.

      I tak teraz analizuje, nie wiem czy będę miała do czego wracać, w firmie wiele sie pozmieniało i nie wiem czy nie posiedzę w domu z dziećmi chociaż rok.

      Magistra nie będe już robić bo powiem szczerze, że jak na razie to wyższe wykształcenie było mi potrzebne tylko na jednym etacie przez 7 miesięcy smile Chociaż , kto wie co nas w zyciu jeszcze spotka smile
    • anna335 Re: wykształcenie wielomamy 28.06.11, 12:49
      u mnie sytuacja wyglada tak, ze studiowalam po urodzeniu pierwszej corki, wtedy od razu obronilam magisterium. Potem poszlam jeszcze na kursy jezykowe, a bedac w ciazy z drugim synem skonczylam podyplomowke zwiazana a angielskim. Teraz ucze sie wloskiego i hiszpanskiego, mam trojke dzieci. Do pracy na etat nie wrocilam po drugim wychowawczym tylko wystartowalam po dotacje unijna na otwarcie wlasnej firmy i udalo sie, prowadze wlasna dzialalnosc. Bywa roznie jak wiadomo, ale to jest to co chce robic w zyciu. Mam trojke dzieci, za soba 15 lat na etacie i od roku jestem biznesmamą. U mnie sie sprawdza, polecam choc pracy jest naprawde duzo i gdyby nie wsparcie meza i samych dzieci, ktore potrafia sie zajac same soba nie dalabym rady.
    • dzieciata.renata Re: wykształcenie wielomamy 28.06.11, 13:17
      Pierwsze dziecko urodziłam mając rocznikowo 24 lata. Mam tylko technikum, o studiach nigdy nie myślałam, wiedziałam, że chcę wykonywać ten zawód, który wykonuję, a do tego nie są potrzebne studia. Po szkole byłam 6 miesięcy na stażu i 6 kolejnych na kursie doszkalajacym. Później ponad 2 lata pracowałam w zawodzie, 3 miesiące zwolnienia ciążowego, macierzyński i 3 lata wychowawczego (w tym czasie urodziłam drugie dziecko). Wróciłam do pracy na 6,5 roku, 4 miesiące zwolnienia ciążowego, macierzyński i wykorzystuję 3 lata wychowawczego (w zeszłym roku urodziłam czwarte dziecko).
      Jesteś bardzo młoda, masz przed sobą całe życie zawodowe, na Twoim miejscu zrobiłabym tą magisterkę, trzeba w siebie inwestować, to są dwa lata zdaje się? Chyba że rodzice Was wypychają na swoje albo mąż wolałby żebyś poszła do pracy, to wtedy bym się zastanowiła. Jeśli do pracy, to czy masz z kim zostawić małe dzieci, dostaną się do żłobka? Bo zanim skończysz tą magisterkę dzieci już będą nadawały do przedszkola, a to dużo większe szanse na dostanie się, zwłaszcza że jest reforma.
    • belle_amie Re: wykształcenie wielomamy 28.06.11, 20:06
      Dziękuję za odpowiedzi! Ja na pewno posiedzę z dziećmi do czasu aż nie pójdą do przedszkola, obydwoje mamy takie przekonanie, że te pierwsze trzy lata trzeba dać dziecku (oczywiście w miarę możliwości) nacieszyć się rodzicamismile
      Przeszło mi też przez myśl zrobienie jakiejś rocznej lub dwuletniej szkoły policealnej, która dałaby mi konkretny zawód. Dodatkowa zaleta takiej szkoły to fakt, że nie trzeba, w większości przypadków, za nią płacić.
      A co do rodziców to oni nas nie wyganiają ale mój mąż odczuwa potrzebę oddalenia sięsmile
      • syllllwia Re: wykształcenie wielomamy 28.06.11, 23:56
        Ja po skończeniu liceum poszłam do razu na studia, skończyłam historię, mam magistra, potem wyszłam za mąż a po dwóch latach pojawiła się nasza pierwsza córa, potem po kolejnych dwóch latach druga córa, jak druga cóka skonczyła roczek poszła do żłobka, bo ja dostawałam kota w domu i wróciłam do pracy, tam miałam możliwość skończenia rocznych studiów podyplomowych z zarządzania wg metodyki Prince II. Teraz jak siedzę w domu chodzi za mną znowu jakieś dokształcanie się, szukam w necie jakich kursów, szkoleń itp znalazłam też fajne darmowe szkolenia, po których dostajesz certyfikat ukończenia, oczywiście nauka odbywa się online czyli w domku.
    • mruwa9 Re: wykształcenie wielomamy 29.06.11, 02:08
      najpierw skonczylam studia, popracowalam ze 2 lata, zeby zdobyc minimum doswiadczenia plus niezbedne uprawnienia, warunek dalszej kariery zawodowej, dopiero potem urodzilam dzieci. Nie wyobrazam sobie odwrotnej kolejnosci, to byloby logistycznie bardzo trudne bez wsparcia z zewnatrz, na ktore nie moglam liczyc. Opcja, ze nie ide na studia/nie koncze ich byla rownie nie do zaakceptowania, to kwestia odpowiedzialnosci za przyszlosc rodziny, dzieci.
      • belle_amie Re: wykształcenie wielomamy 29.06.11, 09:37
        dla mnie podstawową sprawą było bycie młodą mamą, na naszą decyzję złożyło się też wiele innych czynników, m.in. nie możność znalezienia pracy przeze mnie itp.
        nad studiami się zastanawiam bo jak tak patrzę po moich znajomych to niektórzy po technikum mają lepszą robotę niż ci po studiach..mój mąż też zrobił mgr i nic mu to nie dało, tzn. nie miało wpływu ani na zatrudnienie ani na zarobki bo liczą się jego umiejętności..dlatego mam mętlik w głowie i nie wiem czy robienie kolejnych studiów "w ciemno", nie znając rynku ma sens..z drugiej strony teraz siedzę w domu i mam czas, żeby się uczyć i to nie jest tak, że mi brakuje chęci bo jakbym miała iść do niepłatnej szkoły to bym już dawno tam byłasmile
        • maurycyzradzymina Re: wykształcenie wielomamy 29.06.11, 11:59
          Ja skończyłam studia (Socjologię na UW), mam dyplom magistra, zrobiłam karierę w korporacji (stanowisko managerskie), rzuciłam korporacje w cholerę, zrobiłam drugi fakultet, otworzyłam własną działalność, mam 2 cudnych chłopców i bliźnięta w drodzesmile


          Im dłużej odkłada się skończenie studiów tym potem trudno się zabrać za skończenie. Wszystko zależy od Ciebie, na ile masz siły, przestrzeni i wsparcia bliskich osób, które Ci pomogą. Ja nie żałuję swojej drogi, wiem że jestem wykształcona, wykonuję pracę, którą lubię, to jest mój kapitałsmile
          • belle_amie Re: wykształcenie wielomamy 29.06.11, 13:15
            czy mogłabyś mi poradzić, który ewentualnie kierunek uważasz za odpowiedni po socjologii?
            mam do wyboru dwa, które mnie w jakimś stopniu interesują (w grę wchodzi moja dotychczasowa uczelnia ze względu na organizacje zajęć niekolidującą z macierzyństwemsmile)

            www.wszib.edu.pl/magisterskie_kadry/
            www.wszib.edu.pl/magisterskie_socjologia_organizacji_i_zarzadzania/
            Będę wdzięczna za opinięsmile
            • dzieciata.renata Re: wykształcenie wielomamy 29.06.11, 14:53
              Ja się co prawda nie znam, ale wydaje mi się, że to zarządzanie kadrami będzie bardziej praktycznym wyborem, wszędzie potrzeba ludzi do takiej pracy, przedstawisz dyplom z tytułem specjalności i od razu wiadomo, co umiesz.
              • monhann2 Re: wykształcenie wielomamy 29.06.11, 18:08
                Ja bym kula zelazo poki gorace czyli poszla od razu. Im dluzej sie odklada, tym sie mniej pozniej chce, zreszta zycie pisze rozne scenariusze i kiedys moze sie zdarzyc, ze juz nie bedziesz mogla studiowac. Wyksztalcenie to wazna inwestycja, czasem ludzie maja szczescie i maja super prace bez wyksztalcenia ale znow powtorze, zycie pisze rozne scenariusze....dzis ta prace maja a jutro moga nie miec i bede zmuszeni szukac nowej, bez wyksztalcenia bedzie im trudno znalezc rownie dobra. Warto sie "pomeczyc" z nauka jak sie jest mlodym i ma sie tych dzieci mniej na stanie, a piszesz, ze chcesz byc mama wielodzietna wiec nic, tylko teraz sie brac za naukesmile Powodzenia.
            • maurycyzradzymina Re: wykształcenie wielomamy 30.06.11, 13:41
              Z doświadczenia wiem (zajmowałam się zarządzaniem personelem), że warto wybierać kierunki studiów, które są dobrze notowane na rynku pracy. To, co potem będziesz robić zawodowo to inna sprawa: dzieło przypadku, zainteresowania, które sama pogłębisz, obracanie się w danym środowisku osób itp.
              No i ważna jest znajomość języków, staże w firmach, organizacjach pozarządkowych, aktywność w poszukiwaniu pracy i zbieraniu doświadczeń itp.
              • belle_amie Re: wykształcenie wielomamy 30.06.11, 14:35
                no a wiesz może, które kierunki są teraz dobrze notowane na rynku pracy? bo szczerze mówiąc słyszę bardzo różne opinie..
                • zuzanna56 Re: wykształcenie wielomamy 06.07.11, 08:00
                  Jeśli chodzi o kierunek zarządzanie (ktoś tu o tym pisał) to mam wrażenie, że jest już na rynku za dużo magistrów zarządzania. Pewnie zależy czy to studia na porządnej państwowej uczelni czy w jakiejś wyższej szkółce. Ja w takiej szkole wyższej, tak średnio renomowanej, w dużym mieście, prowadzę lektorat z angielskiego na studiach zaocznych, właśnie na zarządzaniu i po rozmowach wnioskuję, że średnio jest po tym kierunku z pracą.

                  Jestem mgr filologii angielskiej. Jak dla mnie lepiej mieć skończone studia, nawet licencjat. Zawsze łatwiej w przyszłości o pracę. Chyba że nie chcesz nigdy pracować, a mąż będzie całą rodzinę utrzymywał, ale chyba będzie ciężko, bo z tego co piszesz, nadal mieszkacie u rodziców. Ja bym poszła na studia, wiem, że to wyrzeczenie i ciężko przy małych dzieciach, ale dasz radę smile
                  • belle_amie Re: wykształcenie wielomamy 06.07.11, 09:27
                    Zdecydowałam już, że na studia pójdę. Kwestia jeszcze jaki kierunek ale właśnie tak jak piszesz, mgr zarządzania jest dużo i dlatego teraz bardziej chyba bliska jestem "socjologii organizacji i zarządzania", to też kierunek w ramach zarządzania ale łapnięty" z innej strony i mi po socjologii chyba bardziej pasuje (i pod względem zainteresowania i życiowej konsekwencjismile). Po tym zawsze jeszcze mogę zrobić jakąś podyplomówkę z HR, PR itd. Mam otwartą drogę do dalszej nauki i też w szukaniu pracy.
                    A tak poza tym mam zamiar zrobić papier z angielskiegosmile zobaczymy tylko czy dam radę wszystko pogodzićsmile
                    • 5an-ka Re: wykształcenie wielomamy 07.07.11, 10:55
                      Naprawdę warto zaczać studia, ja jestem z wykształcenia inżynierem i musiałam ale też trochę chciałam zrezygnować z pracy, bo wielką radość sprawiało mi wychowanie dzieci, ale też musiałam sprostać wyzwaniom jakie postawiło przedemną życie, po prostu choroby dzieci, jednak te doświadczenia procentują teraz a bycie z dziećmi w domu przez ten czas jest poprostu nie ocenione, ich sukcesy i radość w oczach a przedewszystkim poprawiający sie stan zdrowia daje nam z mężem olbrzymią radość i siłę. Ja natomiast odnalazłam swoją pasję w życiu i teraz też zamierzam dalej się uczyć, aby móc podjąć pracę właśnie pracę z rodzinami i dziećmi. Pozdrawiam.
    • nnninaaa Re: wykształcenie wielomamy 22.07.11, 13:56
      Ja chciałam się wykształcić przed narodzinami dzieci - skończyłam dwa fakultety i 2 studia podyplomowe; jedną magisterkę broniłam 4 dni po porodzie. Generalnie teraz, oczekując 3. dziecka i mając dwa maluchy w domu, nie wyobrażam sobie kształcenia się na uczelni, chociaż ciągnie mnie cały czas do nauki.
      • loko1977 Re: wykształcenie wielomamy 22.07.11, 17:22
        ja studia zaczęłam późno ale nie żałuję, teraz piszę pracę bo we wrześniu obrona, dla mnie sukcesem będzie osiągnięcie licencjatu, a potem kolejne dziecko bo to jest to co kocham najbardziej, mam nadzieję że będzie to już niedługo.
        a co do mieszkania z rodzicami, ja mieszkałam z moimi, potem z teściami a potem jak byliśmy na swoim to poratowałam moją siostrę z rodziną i mieszkali parę lat z nami ale teraz kiedy jesteśmy MY sami to jest najfajniej i nikt mi nie wmówi że mieszkanie z kimś jest OK.
    • plater-2 Re: wykształcenie wielomamy 22.08.11, 10:59
      Kształciłam się i dalej chyba będę się kształcić, chociaż już mam 58 lat i trochę straciłam motywację.
      Pierwsze studia skończyłam w 1978 roku i zanim zaczęłam pracować, wyjechałam za granicę. Trzeba było za komuny studia odpracować, ale jakoś mi się udało wykołować na milicji i udało się. Za granicą uczyłam się pilnie języka, w rezultacie, gdy przyszedł na to czas, wzięłam się w garść i zrobiłam aż dwa egzaminy językowe, co mi pozwoliło pracować w szkole jako nauczyciel języka i dawać korepetycje, które jeszcze jakieś dziesięć lat temu były żyłą złota.
      Jak wróciłam z zagranicy, to trochę pracowałam, ale szybko poszłam na pierwszy z pięciu urlop wychowawczy. I zaczęłam się znowu kształcić, jeździłam do miasta wojewódzkiego, dwa razy w miesiącu i zrobiłam studium, które potem, jak napisałam już w latach dziewięćdziesiątych pracę licencjacką, zaliczono mi jako licencjat i znów mogłam pracować w szkole tym razem jako nauczyciel całkiem innego przedmiotu. Potem okazało się, że trzeba jednak mieć wykształcenie magisterskie w moim przypadku, więc je zrobiłam, napisałam drugą w życiu pracę magisterską i jakoś poszło. W międzyczasie załapałam się, już jako nauczycielka na studia podyplomowe i tez skończyłam je z pozytywna oceną. Wreszcie wyeksploatowałam się liczną rodziną, praca zawodową i nauką i jestem nareszcie na rencie stałej. Trochę oczywiście pracuję, bo ta renta strasznie mała.
      • kasialip5 Re: wykształcenie wielomamy 16.09.11, 23:18
        Ja pierwsze dziecko urodziłam na studiach, po urodzeniu 2. dziecka obroniłam magisterkę na PW z bardzo dobrą oceną. Studiowałam dziennie, nie mając do pomocy babć. Zatrudniłam nianię, która pomagała mi przy maluchu. Teraz mając 3 dzieci nie rezygnuję z dalszej edukacji. Od października rozpoczynam kolejne studia (spełniam swoje marzenie) jedne zaocznie a drugie podyplomowo. Mąż bardzo mnie wspiera i mi pomaga.
        • 3lina Re: wykształcenie wielomamy 17.09.11, 14:45
          Najpierw skonczylam studia, popracowalam troche a potem zaczelam wydawac na swiat potomstwo. Nie wyobrazam sobie studiowania i wychowywania malutkich dzieci. Wiem jednak, ze sa mamy, ktorym sie to udalo.
          • eps Re: wykształcenie wielomamy 17.09.11, 21:46
            ja najpierw się wykształciłam a później zaczełam rodzić dzieci.
            Skończyłam studia magisterskie, zrobiłam kilka ważnych kursów w zawodzie i skończyłam podyplomowe.
            • aniak37 Re: wykształcenie wielomamy 18.09.11, 16:04
              Ja na ostatnim roku studiów magisterskich zaszłam w ciążę, na obrone pojechałam z trzymiesięczną córkę,od tamtej pory siedzę w domu, czuję się jakbym nic nie skończyła. Najchętniej poszłambym znoeu na studia, no ale kasy nie ma na to,teraz dzieci do szkoły idą smile
              Gdybym nie obroniła sie wtedy to nie wiem czy teraz dałabym radę coś skończyć.ja nie przerywałabym i szła dalej,Nie wiadomo co potem człowieka spotka.
              • verdana Re: wykształcenie wielomamy 18.09.11, 17:06
                Dzieci urodziłam już po magisterium, pierwsze na studiach doktoranckich. Gdy mlodsza córka miała półtora roku broniłam doktoratu. Kolokwium habilitacyjne miałam, gdy najmlodszy miał cztery lata - i tu "omsknęłam" się o prawi dwa lata, powinnam się bronić wczesniej.
    • belle_amie Re: wykształcenie wielomamy 18.09.11, 19:31
      Witam raz jeszcze i dziękuję za wszystkie odpowiedzi!
      Decyzja została podjętasmile Zapisałam się na studia magisterskie z zarządzania kadramismile Postanowiłam wykorzystać czas kiedy jestem z dziećmi w domu i skończyć studia, chłopaki mają półtora roku więc te dwa lata na pewno chce im jeszcze poświęcić (takie mamy z mężem zdanie, że jak się tylko da to powinno się jak najwięcej czasu dzieciom poświęcić). Nie wyobrażam sobie jak mogłabym żyć, pracując i studiując bo nie miałabym czasu dla moich chłopców i serce by mi chyba pękłosmile A teraz raz na dwa tygodnie na kilka godzin wyrwę się z domu to nawet mi to dobrze na psychikę zrobismile
      W sumie to odkąd się zapisałam to doczekać się nie mogę pierwszych zajęć, dostałam już plan zajęć więc tym bardziej mnie ciekawi jakie zajęcia jak będą wyglądaćsmile
      Nasza sytuacja mieszkaniowa też ma szansę się zmienić więc jesteśmy z mężem pozytywnie nastawienismile
      Jeszcze raz wam dziękuję!
      Jeżeli ktoś ma ochotę to niech jeszcze pisze, może jeszcze mi coś podpowieciesmile
    • i-t-a Re: wykształcenie wielomamy 18.09.11, 21:52
      Dwójkę urodziłam w trakcie studiów doktoranckich. Doktorat broniłam będąc już w trzeciej ciąży, po wykorzystaniu dodatkowego roku. Teraz jednak jestem na wychowawczym, chociaż do 2 lat małej.
      • marta_km Re: wykształcenie wielomamy 18.09.11, 22:54
        doktorat broniłam w 13 tygodniu ciąży z drugim dzieckiem, trzecie ma 20 miesięcy a o habilitacji na razie nie myślęsmile I nie wiem czy w ogóle pomyślęwink
    • eq_szkola_jezykow_obcych Re: wykształcenie wielomamy 23.09.11, 11:16
      Trudno o zwiększanie kompetencji opiekując się dzieckiem w domu. Chciałaby dusza do raju smile To trochę możliwe wink Zajęcia z angielskiego dla mam - prowadzone raz w tygodniu przed południem, na wwskim Targówku. A co z dzieckiem w tym czasie? Sprawdź: www.facebook.com/#!/profile.php?id=100000888193673
      www.eq.edu.pl/aktualnosci.php
      Ale straszna reklama mi z tego wyszła, ale naprawdę polecam wink Sama jestem mamą, sama też chciałam się uczyć siedząc w domu. Sama też miałam problemy z powrotem na rynek pracy...pozdrawiam!!
      Mama M&H smile
    • salomea_ Re: wykształcenie wielomamy 19.10.11, 16:37
      zaraz po magisterce zaczęłam studia doktoranckie. Wszystkie 3 ciąże zaliczyłam w 6 lat i obroniłam doktorat z wyróżnieniem tuż przed trzecim porodem. Studiowanie ciekawego tematu dało mi wiele radości. Przy ciążach i małych dzieciach nie było łatwo, ale się da.
      Mąż nie pomagał mi tyle, ile bym chciała i miał dłuższe zagraniczne wyjazdy. Przyznaję, że sobie narzekałam, ale do narzekania zawsze człowiek cos sobie znajdzie. Tyle odkryłam, że nawet, jak sie wydaje, ze sie już naprawdę nie może, to jednak sie może.

      Warto mieć tytuł magistra. Warto jest studiować cos, co sie lubi i potem pracować w zawodzie, który się lubi, a nie tylko sprawdzać, czego rynek od Ciebie wymaga. Masz licencjat, masz dwójkę dzieci = jesteś niezła, że sobie z tym poradziłaś, wiec uwierz w siebie.
    • plater-2 Re: wykształcenie wielomamy 20.10.11, 08:02
      Właściwie to muszę się pochwalić - mam dwa rodzaje studiów magisterskich i dwa rodzaje studiów podyplomowych. I bardzo tęsknię za pracę w szkole....
      • mamuska25 Re: wykształcenie wielomamy 22.10.11, 10:52
        Licencjat konczyłam z jednym dzieckiem. Mgr z dwójką. Prawo jazdy zdawałam z trzecim dzieckiem w ciąży.
        Teraz mam 4. Bardzo mnie ciagnie na kolejne studia i do pracy- chciałabym odpocząć od dzieci, Kolejne studia byłyby świetne smile
        • plater-2 traktory i wozy cyrkowe 24.10.11, 07:05
          Zdobyłam w latach osiemdziesiątych prawo jazdy kategorii T, na traktor, maszyny rolnicze i wozy cyrkowe bez tzw. stopu. Bardzo jestem z tego dumna. Akurat pasowało mi zdobyć.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja