trojkowamama 10.07.11, 13:25 Czy robicie coś, by stać się z roku na rok lepszą matką, rodzicem choćby we własnych oczach? Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
trojkowamama Re: Doskonalić macieżyństwo...? 10.07.11, 13:27 "macierzyństwo" naturalnie. Odpowiedz Link
eni7.08 Re: Doskonalić macieżyństwo...? 10.07.11, 14:13 chcialabym, jednak jest przeciwnie: z roku na rok wydaje mi sie ze coraz mniej to wszystko ogarniam czworka dzieci: 15l, 13l, 8l i 21m-cy Odpowiedz Link
jojoe Re: Doskonalić macieżyństwo...? 10.07.11, 15:22 Poszerzam wiedzę z pedagogiki rodzinnej poprzez dobrą literaturę. Modlę się o to by stawać się dobrą mamą. I oczywiście praktykuje Odpowiedz Link
evenjo Re: Doskonalić macieżyństwo...? 10.07.11, 19:00 Staram się dbać o siebie-zapewniam sobie wolny (od pracy, obowiącków domowych i od dzieci) czas, odpoczynek, przyjemności. Wystarczy, że będę "mother good enough". Życie codzienne pracującej matki jest wystarczająco trudne i męczące, żeby mi się jescze dodatkowo chciało umęczać samodoskonaleniem się. Odpowiedz Link
goska81-gryfino eni7.08 i jojoe 10.07.11, 20:42 eni7.08- podpisuję się, niestety. A może to tylko nasze prywatne zdanie? Może tak naprawdę wcale tak nie jest? jojoe- uświadomiłaś mi, że o to także trzeba się modlić. Dziękuję. Odpowiedz Link
maman3 Re: eni7.08 i jojoe 10.07.11, 22:02 Ja też się podpisuję pod eni,....ale też jestem coraz bardziej przekonana, że gdyby mój mąż był odpowiedzialnym partnerem, takim z prawdziwego zdarzenia, to z roku na rok byłabym coraz lepszą matką... Odpowiedz Link
bibba Re: Doskonalić macieżyństwo...? 10.07.11, 23:08 doskonalic... hm. do idealu nie dosiegne, zreszta dzieciom by to sie nie przydalo, ale - tak - staram sie swiadomie matkowac, jesli czuje, ze cos gdzies zawodzi i widze, ze moje podejscie mogloby to zmienic - to tak - staram sie moje podejscie zmienic. Odpowiedz Link
5an-ka Re: Doskonalić macieżyństwo...? 10.07.11, 23:58 hej ja bym się podpisała pod wszystkimi waszymi wypowiedziami, raz lepiej raz gorzej sobie radzę, ale ostatnio przeżyłam z całą moją rodzinką coś nie samowitego, zostaliśmy zaproszeni na rekolekcje ja tak usłyszałam a był to kurs Akwila i Pryscylla, dzieciaki pod opieką a my mieliśmy możliwość pogadania ze sobą jak dawno nie mieliśmy okazji, wiele spraw powyjaśnialiśmy, poukładaliśmy na nowo, dziewczyny polecam, warto coś zmieniać, walczyć o swoje szczęście a przy tym o szczęście rodziny. Odpowiedz Link
lisia312 Re: Doskonalić macieżyństwo...? 11.07.11, 09:09 moje dzieci miały 18, 16, 13 i 8 jak postanowiłam coś poprawić. No i wymyśliłam.. Szkołę dla rodziców. Zajęcia prowadziły 2 psycholożki z Poradni, jedna bezdzietna , druga miała 3 letnią córeczkę. Początkowo jakoś było, do czasu jak "córeczkowa" nie miała co z małą zrobić i przyszły obie na zajęcia. No i wydało się, że zajęcia powinna prowadzić mała, tak miała mamusię zmanipulowaną Szkołę skończyłam, ale stwierdziłam, że i tak każde dziecko wychowuje się metodą prób i błędów. Statystyka nie przydaje się na wiele. Jestem kowalem swego losu ?!!! Odpowiedz Link
stefania1939 Re: Doskonalić macieżyństwo...? 11.07.11, 11:23 Ja też się pod wszystkimi podpisuję. Moja bratowa i kuzynka czytają mądre podręczniki, oglądają te same programy i chodzą na zajęcia dla rodziców, a ja widzę, że i tak każda zupełnie inaczej wychowuje. One całkiem inne rzeczy tam słyszą, czytają. Najważniejsze i tak jest to jakimi jesteśmy ludźmi i żadne książki tego nie przeskoczą. Odpowiedz Link
trojkowamama Re: Doskonalić macieżyństwo...? 11.07.11, 12:09 Często mi się wydaje, że książki swoje, a życie swoje. Nawet nie chodzi mi o taką teoretyczną mądrość wyczytaną i rutynowo stosowaną (o ile się da) w naszych domach. Bardziej mając na myśli pracę nad byciem "dobrą" matką mam na uwadze takie cwiczenia własnej woli, typu jestem zmęczona, mam dość, jeszcze musze zrobić dziś to, to i to, ale widzę, że syn chce pogadać więc szukam cichego miejsca i wsłuchuję się o jego opowiastkach o np. obejrzanym filmie, zdarzeniu na placu zabaw itp. mimo że nie jest to super ciekawe. To samo np. z planowaniem finansów domowych. Ostatnio najmłodszy miał buty typu "chińszczyzna" nawet nie przechodził całego sezonu, zatem muszę mu kupić coś porządnego, droższego, mimo że w planach była np nową firanka. Choć nie wiem, czy ten przykład z kasą dobrze obrazuje pracę nad sobą gdzie dziecko staje się priorytetem w naszych działaniach... Odpowiedz Link
marina2 Re: Doskonalić macieżyństwo...? 11.07.11, 12:10 tak się udoskonalam ćwicząc na żywym materiale,że dzieci nr 3 i 4 całkiem nieźle wyszły))) uzupełnione o najnowsze przypisy i z dobrymi aneksami;P Odpowiedz Link
anna335 Re: Doskonalić macieżyństwo...? 11.07.11, 15:13 ja tam jestem beznadzieja biznes mama, ale moze nie bede poswiecala tej kwestii zbyt duzo mysli dzieci mam udane, madre i usmiechniete Odpowiedz Link
anna_sla Re: Doskonalić macieżyństwo...? 14.07.11, 23:40 przede wszystkim staram się dwa razy nie popełniać tych samych błędów i słuchać moich dzieci, bo to one mnie uczą. Czego nauczyłam się na osobniku nr 1 wdrażam nad osobnikiem nr 2 i 3. Najgorzej jest z błędami popełnianymi w tym samym czasie nad całą trójką nie mam potem na kim ich już nie popełniać. A co do książek, mi bardzo dużo pomogły, ponieważ ja nie miałam za dobrych wzorców w domu, ja wszystkiego uczyłam się od praktycznie zera. Odpowiedz Link
donkaczka Re: Doskonalić macieżyństwo...? 15.07.11, 10:01 staram sie mysle o tym, jak wychowuje dzieci, rozwazam rozne scenariusze na nastolatkowa przyszlosc bo nie zawsze reakcja instynktowna jest ta dobra czytam ksiazki, lubie, ostatnio czytalam "ocalic ofelie" - polecam bardzo ale przede wszystkim obserwuje dzieci i efekty moich staran, nie powtarzam bledow i daje sobie margines na bycie "normalna", bywam zla, zmeczona, wkurzona - dzieci wiedza, ze matka tez czlowiek Odpowiedz Link
mama.rozy Re: Doskonalić macieżyństwo...? 15.07.11, 11:22 czytałam kiedyś fajną książkę Jacka Mycielskiego "Elementarz dla rodziców" i bardzo spodobało mi się takie zdanie-nie zacytuję,bo nie mam pod ręką-że poradnik dotyczy tylko ich trójki dzieci i nie sprawdzali swoich rad na innych wydaje mi się że książki mogą posłużyc za pomoc przy podstawowych sprawach-ogólny rozwój dziecka,ogólne porady żywieniowe itp.,a szczegóły i tak u każdego wychodzą w czasie użytkowania... czy staram się byc lepsza?staram się.efekty są różne.moja koleżanka twierdzi,że kobieta mądrzeje dopiero przy 4 dziecku Odpowiedz Link
babeth Re: Doskonalić macieżyństwo...? 15.07.11, 14:03 Od niedawna korzystam z poradni rodzinnej. Trafiłam na bardzo fajną terapeutkę. To coś fantastycznego móc pogadać z kimś starszym, przyjaźnie nastawionym kto spojrzy z boku i pomoże znaleźć dystans. Ona powtarza jak mantrę: nie zmieniać się na siłę, zadbać o siebie. Jak problem jest nazwany, przedyskutowany to od razu robi się mniejszy. Po za tym codziennie modlę się o to żeby być dobrą Mamą. Tyle. I sama czuję, że coraz lepiej mi idzie. Odpowiedz Link
3lina Re: Doskonalić macieżyństwo...? 15.07.11, 16:24 Staram sie byc coraz bardziej cierpliwa i wyrozumiala. Szczegolnie nad cierpliwoscia musze popracowac. "Cierpliwość wydaje się nam niczym. A jednak, cóż to za wydatek energii!" Voltaire Odpowiedz Link
dzieciata.renata Re: Doskonalić macieżyństwo...? 15.07.11, 16:35 Staram się, próbuję ograniczyć nadopiekuńczość, wyręczanie, być bardziej cierpliwą, a oólnie to działam instynktownie. Ja polecam tą książkę www.gwp.pl/335,rozwoj-psychiczny-dziecka-od-0-do-10-lat-poradnik-dla-rodzicow-psychologow-i-lekarzy.html Odpowiedz Link
judytak Re: Doskonalić macieżyństwo...? 01.08.11, 00:57 > Czy robicie coś, by stać się z roku na rok lepszą matką nigdy by mi coś takiego nie przyszło do głowy to, że jestem matką, to jest moje życie, a nie wyrób garnków czy sport wyczynowy, co można systematycznie ulepszać wprowadzając udoskonalone metody... życie stawia ciągle nowe wyzwania, z każdym sobie radzę najlepiej jak potrafię, jak mnie w danej chwili stać, zachowuję swoją integralność, jeśli się do czegoś zmuszam, to tylko z pełnym przekonaniem, że jest to jedyna słuszna droga ;o), a generalnie lubię mieć ciągle nowe wyzwania mądre książki o wychowaniu czytałam w strasznych ilościach kiedyś na początku, powiedzmy, przez pierwsze 2-3 lata, pewnie one gdzieś tam w podświadomości jakoś działają, ale i tak wykazuję się własną kreatywnością jeśli chodzi o metody praktyczne pozdrawiam Judyta Odpowiedz Link
chiyo28 Re: Doskonalić macieżyństwo...? 01.08.11, 07:58 ja za to miałam wspaniałe dzieciństwo i kochaną mamę (mamę mam do tej pory). Staram sie tak wychowywać dzieci, jak ona mnie i brata. Marze, zeby moje dzieci miały ze mna taki kontakt, jak ja i moj brat z naszą mamą. Takie wzorce bardzo pomagają i ułatwiają wychowanie. Czasem coś czytam, czasem coś obejrzę w tv, ale to wszystko jest tylko dodatkiem, a wykorzystuję tylko te rady, które wydają mi sie sensowne A tak wogóle to dzieci trzeba bardzo dużo przytulać (nawet takie duże jak moje). One uwielbiają wygłupy i jak my to nazywamy "tłuki" na dywanie, czy na łóżku w sypialni i włażenie "na kolanka", ale to tylko w domu, jak nikt nie widzi zeby sie koledzy i kooezanki nie śmiały. Odpowiedz Link
urge Re: Doskonalić macieżyństwo...? 01.08.11, 12:35 Przede wszystkim modlę się codziennie, zarówno za swoje dzieci jak i za nas jako rodziców. A tak po ludzku to sama nie wiem... do tej pory działałam bardziej instynktownie, powielając też pewnie sporo wzorców z własnego domu. W tym roku byłam pierwszy raz na warsztatach prowadzonych przez panie psycholog i pedagog z naszej szkoły -warsztaty były super, babki (obie mamy) normalne, świadome że ludzie mają problemy z dziećmi a dzieci z rodzicami. Zdałam sobie dzięki nim sprawę że nie muszę być matką idealną i moje dzieci też nie muszą być najgrzeczniejsze na świecie. Ogólnie wiem że popełniam wiele błędów, które z różnym skutkiem staram się naprawiać. Jednak wiem też że moje dzieci czują się w naszej rodzinie bezpieczne i kochane i to jest chyba najważniejsze. Odpowiedz Link