czytacie dzieciom 20 min dziennie codziennie?

13.07.11, 09:30
Oczywiscie chodzi mi o te mniejsze dzieci, ktore tego potrzebuja. Jak udaje wam sie znalezc na to czas? Czytacie wszystkim (kilkorgu) na raz? A co kiedy kazdy chce inna (i slusznie, dostosowana do wieku i upodoban) ksiazke? To wychodzi sporo czasu, przed zasnieciem tyle nie mamy a w ciagu dnia zabawa, park itp. U nas wychodzi max 10 min czytania i to wspolnego, tj albo starszy synek musi sie zadowolic czyms dla mauchow, albo corka tylko patrzy a my ze starszym czytamy cos ambitniejszego (a malutka niespecjalnie zainteresowana bo np obrazkow wcale nie ma). No i mam takie poczucie ze zaniedbuje to czytanie, a to dla mnie wazne, sama uwielbiam czytac i chcialabym zarazic tym dzieci. Ale aktualnie sa tak male a czynnosci przy nich tak absorbujace, ze nie umiem wygospodarowac czasu na lekture, ani swoja ani ich.
jak wy to organizujecie?
PS
Dziekuje za to forum, podczytuje codziennie, podziwiam was Wielomamy, dzieki wam jakos sie trzymam w naszym domowym sajgonie...
    • i-t-a Re: czytacie dzieciom 20 min dziennie codziennie? 13.07.11, 10:45
      Zwykle czytam im dużo więcej, choć są takie dni, że tylko kilka minut przed zaśnięciem. Rzeczywiście latem mniej, bo prawie całe dnie spędzamy na dworze. Moi chętnie słuchają tych samych książeczek (np z serii Mądra Mysz), a czasem któreś się ponudzi. Wtedy czytam na przemian, jedna ksiązeczka/rozdział z dużej książki dla każdego. Jak jesteśmy w domu to zawsze czytamy gdy karmię małą i tak zbiera się tego czasu sporo.
    • bibba Re: czytacie dzieciom 20 min dziennie codziennie? 13.07.11, 10:56
      jesli oboje jestesmy w domu, to ja czytam mlodszej dwojce, a maz czyta starszej dwojce. mlodszej czytam w sumie ok 10-15 minut - dwie lub trzy ksiazki, ktore wybrali. starsi maja podobny czas czytania, potem wspolnie z mezem idziemy na dol. jesli jestem sama, najpierw czytam mlodszym (dwie ksiazeczki), podczas gdy starsi albo sie cicho bawia, albo juz przegladaja swoje ksiazki, klade mlodszych spac i czytam starszym.

      wszystkie dzieci dostaja ksiazki do lozka - najmlodszy oglada obrazki, starsza trojka juz czyta niezaleznie, wiec czytaja albo ogladaja. maja na to ok10 minut. potem gasimy swiatlo.

      czytamy na glos dzieciom ktore czytaja niezaleznie, bo oni i tak maja tylko 5, 6 i 8 lat, i trzeba ich jeszcze dopieszczac smile
    • donkaczka Re: czytacie dzieciom 20 min dziennie codziennie? 13.07.11, 11:42
      czytamy, to znaczy ja czytam, po kapieli siadamy na kanapie u nich w sypialni, kazde dziecko bierze jedna ksiazke, ja jedna i to takie minimum jest, jak sa zywe, to czytamy wiecej
      plus czytamy czasem w ciagu dnia

      co do wieku, zaczynam od najmlodszego, potem jak chca mlodsze to sluchaja to co starszym czytam, bo wciaz jest sporo obrazkow w ksiazkach (mam dzieci 2,5, prawie 4 i 5 lat), jak sie mlodsze nudza, to ida do lozka po prostu
    • hyris Re: czytacie dzieciom 20 min dziennie codziennie? 13.07.11, 13:58
      w tygodniu tylko wieczorami i to wszystkim razem, choć staram się wybierać książki tak, aby każdy miał coś dla siebie... wychodzi nam zazwyczaj dłużej niż 20 minut i jest to mój ulubiony czas w ciągu całego dnia
      w weekendy staram sie czytać im więcej
      • 3lina Re: czytacie dzieciom 20 min dziennie codziennie? 13.07.11, 16:38
        Ja to mam latwo smile Na razie czytam coreczce (2,5 roku), bo synek (10 miesiecy) w ogole nie jest zainteresowany ksiazeczkami sad(
        • verdana Re: czytacie dzieciom 20 min dziennie codziennie? 13.07.11, 18:31
          Nienawidzę tej akcji. Wpedza rodziców w poczucie winy, z rozrywki robi obowiązek, rozliczany co do minuty i dla rodziców i dla dziecka.
          Dziecku trzeba czytać. Często. Ale, na litość!, nie konkretnie 20 minut codziennie. Czasem czytalismy godzinami, a czasami ani nam, ani dzieciom się nie chciało i nie czytaliśmy wcale. Czytanię ma być, cholera, przyjemnościa, rozrywką, a nie kolejną rzeczą do zrobienia. Nie wierzę,że rodzic zmuszający sie do czytania, choć akurat tego dnia nie ma czasu, zachęci do czegoś dziecko. Nie wierzę, że dziecko, ktore wolałoby wyjść na spacer czy podwórko, bo jest piękna pogoda, a musi odsluchać swoje dwadzieścia minut, zostanie milosnikiem literatury.
          Czytajmy dzieciom często i dla przyjemności. Nie z obowiązku. O!
          • donkaczka Re: czytacie dzieciom 20 min dziennie codziennie? 13.07.11, 21:15
            20 minut przemawia do wyobrazni, bo to nie jest zbyt dlugo - obawiam sie, ze samo haslo - "czytajcie dzieciom" splyneloby po ludziach, bo jest malo konkretne

            nie wierze, ze rodzice czytajacy i bez takich akcji odczuwaja to jako upierdliwy obowiazek - ja lubie te wieczory czytelnicze, ale jak jestem padaka, to nie czytam i juz
            i wyrzutow nie mam
            a jak ktos chcialby a sie zebrac nie moze, to dobrze, ze mu taka akcja troche ostrogi zepnie i wezmie sie za ksiazki - to jak z wieloma rzeczami, zebrac sie nie mozna, a okazuje sie calkiem przyjemne

            bo jak komus wisi, to jednym uchem wpadnie, drugim wypadnie, czy to bedzie 2 minuty czy dwie godziny, czy codziennie czy raz w miesiacu - bez roznicy, nawet z poczucia obowiazku robic tego nie beda

            wiec ja jakos w obrazek "znudzony rodzic z obowiazku zmusza dziecie do sluchania lektury" nie wierze, a co za tym idzie akcje uwazam za sluszna
            • kasia0606 Re: czytacie dzieciom 20 min dziennie codziennie? 13.07.11, 21:44
              Zgadzam sie z Verdana, zreszta nie pierwszy razsmile My teraz Kornelii, a w zasadzie maz, czyta codziennie. Ale czy 20 minut, nie wiem. Nie trzymamy stopera przy lozku. Po prostu Korniszonek wybiera sobie ksiazeczki, na przemiennie Franklin albo Kubis Putatek i tata jej czyta. Straszym tez czytalismy w ten sam sposob.Z Ola na przyklad, w swoim, czasie obczytalismy dwie pierwsze czesci Harrego Pottera. Z tym ze u nas sa dosc duze roznice wieku wiec bylo latwo. Jak Iza byla wwieku do sluchania, to Ola juz czytala sobie sama. I teraz tez laski juz czytaja swoje ksiazki, a my wrocilismy do poczatkowsmile
              • eps Re: czytacie dzieciom 20 min dziennie codziennie? 13.07.11, 22:12
                u nas różnie. Niestety czytamy rzadko bo raz na 2-3 dni i czasowo róznie.
                I ja i dzieci zdecydowanie wieczorem wolimy "podsumować" cały dzień.
                U każdego przed zaśnięciem jestem taką dłużża chwile i mi opowiada o całym swoim dniu, co sie wydarzyło. W 99% to znam historię bo przeciez jesteśmy razem w domu, ale i tak klimat jest fajny.
                a z tym czytaniem to u nas na bakier jest uncertain
            • verdana Re: czytacie dzieciom 20 min dziennie codziennie? 13.07.11, 22:20
              Nie wiem, jak rodzice, ale dzieci czesto szczęśliwe nie są. Wystarcfzy poczytać liczne posty "Mój dwulatek nie chce słuchać książeczek. Co riobić?".
              Nie czytać. Ale to odpowiedź tak niepoprawna, ze jakoś nikt jej nie udziela.
              No i że rodzice też nie są tak znowu szczęsliwi, swiadczy ten pierwszy post - czytanie stało sie kolejnym obowiązkiem, a nie tylko frajdą.
              Znam co najmnien dwójke rodziców, ktorzy się zebrali, choć nie znosili, czytali sumiennie dzieciom i obrzydzili im czytanie raz a dobrze. Bo rodzic czytający nie z potrzeby, a z obowiązku, zazwyczaj czyta ksiązki wartosciowe i w dodatku wymaga, aby dziecię ze skupieniem słuchało i zapamiętało. A skutki są jakie są - czyli przekonanie dziecka, ze czytanie to nudne i męczace zajęcie.
              • donkaczka Re: czytacie dzieciom 20 min dziennie codziennie? 13.07.11, 22:33
                wiesz co, ja generalnie nie lubie sie bawic z dziecmi, a robie to, dzieciom moje nielubienie nie przeszkadza
                odpowiedzi o niezmuszaniu akurat widze na forach czesto, z mojej obserwacji rodzice jednak maja swiadomosc, ze nic na sile, a juz idee "lektur wartosciowych" (a co to jest w przypadku 3-5 latka?) i odpytywania uwazam za kuriozalna, jesli rodzic na taki pomysl wpada, to jest po prostu nadetym glupkiem i zadne akcje mu nie pomoga.. bo nie rozumie ich idei - nikt nie kaze z minutnikiem czytac, naprawde tak to odbieracie? moze faktycznie moja wiara w inteligencje ludzi jest przesadzona..
                • donkaczka Re: czytacie dzieciom 20 min dziennie codziennie? 13.07.11, 22:36
                  przeczytalam post zalozycielski - dziewczyna lubi czytac, czyta chetnie tylko czasu ma malo i pyta jak my sie organizujemy - ja tu widze zal, nie wyrzuty sumienia, co zupelnie rozumiem, tez niektore rzeczy chcialabym poprawic.. ale wlosow z glowy nie rwe, doba nie z gumy, nie rozciagnie sie..
                • hyris Re: czytacie dzieciom 20 min dziennie codziennie? 13.07.11, 22:44
                  ja tam myślę podobnie jak Donka... bo i nie znam historii opisanych przez Verdanę
                  większości zabieganych rodziców potrzebna jest taka przypominajka,bo trudno się zmobilizować
                  dla moich dzieciaków największą zachętą do czytania jest fakt, że czasem nie mogą mnie oderwać od książki wink
          • judytak Re: czytacie dzieciom 20 min dziennie codziennie? 01.08.11, 00:16
            verdana napisała:
            > Nienawidzę tej akcji.

            ja też, ja też!
            dzieciom czytałam od zawsze, raz bo uwielbiam czytać, dwa bo uważałam to za konieczne do dwujęzyczności
            kiesy czytałam dzieciom już od lat, to weszła akcja z czytaniem dzieciom,
            i ja musiałam głęboko oddychać, i powtarzać sobie, że ja dzieciom czytam sama od siebie, akcja nic do tego nie ma
            bo ogólnie mam awersję do reklam ;o)
            nie kupię pasty do zębów czy proszku do prania, jeśli ich skojarzę z jakąś reklamą :o))))

            pozdrawiam
            Judyta
            • judytak Re: czytacie dzieciom 20 min dziennie codziennie? 01.08.11, 00:26
              w kwestii organizacyjnej:
              czytanie, to u mnie obowiązkowo przed snem
              przeważnie czytałam dwójce dzieci na raz, jak udało mi się dobrać coś, to razem, jak nie, to osobno, w tym czasie mąż się zajmował aktualnym najmłodszym

              zaczynałam, dziecku czytać, jak już lubiło słuchać, czyli gdzieś w wieku 2-3 lat, wcześniej przeważnie z głowy mówiłam różne wiersze, bajki wersowane, śpiewałam piosenki

              przestawałam dziecku czytać, jak już dobrze czytało samo, bez wysiłku, dla przyjemności (ok. 9 lat), oczywiście nikt starszemu dziecku nie zabrania żeby słuchało, tyle, że będzie to "bajka dla małych dzieci"

              obecnie czytam wieczorami teoretycznie wspólnie 4-latce a 9-latkowi
              w praktyce 9-latek poczeka, co będzie, i jak mu nie pasuje, to wychodzi ze swoją książką do drugiego pokoju, za to 14-latek podsłuchuje siedząc u siebie, wiem, bo się głośno śmieje przy odpowiednich tekstach...

              pozdrawiam
              Judyta

    • anna_sla Re: czytacie dzieciom 20 min dziennie codziennie? 13.07.11, 23:59
      nie cierpię tego czytania uncertain jakoś dzieci mnie zniechęciły. Czytałam wszystkim na raz, książeczki wybierali po kolei. Od kilku lat nie czytam, nie mogę noo, drażni mnie to, nie mam siły już na to. Mąż im czasem czyta i to na ogół temu, które akurat wyraża taką potrzebę. Córka czyta już sobie czasem sama.
    • stefania1939 Re: czytacie dzieciom 20 min dziennie codziennie? 14.07.11, 10:43
      Lubię czytać fajne dziecięce książki, uwielbiam dobre ilustracje. Czytam klasykę jak Astrid Lindgren na przykład. Wszystkie książki wydawnictwa Zakamarki, są dobrze zaprojektowane. Czytam całej trójce jedno i to samo, tak wybieram, żeby się każdemu podobało, mi też. Czasem nie czytam im wcale...i mam wyrzuty sumienia, ale w końcu co tam.
      • pamplemousse1 Re: czytacie dzieciom 20 min dziennie codziennie? 14.07.11, 23:10
        Latem mniej, bo większość czasu spędzamy na podwórku, a w deszczowe i zimne dni bardzo dużo. Mąż zawsze na dobranoc czyta chłopcom książeczki, bo się tego domagają (mają 2 latka). Przyznam, że ta akcja uświadomiła mi, że ważne jest czytanie, ale nigdy nie mam wyrzutów z racji tego, że nie zaliczyłam tych programowych 20 minut.
        Lubię czytać moim dzieciom.
        • kubara1 Re: czytacie dzieciom 20 min dziennie codziennie? 15.07.11, 08:35
          Ja dzieciom bardzo lubię czytać, uwielbiam też wyszukiwać nowości, mamy naprawdę imponującą bibliotekę dziecięcej literatury. Ale... To Verrdana mnie dobrze zdiagnozowała ( jak zwykle Verdano masz bardzo trafne obserwacje). Chociaż lubię czytać czuję wewnętrzny przymus żeby poczytać dzieciom wieczorem .Czasami padam naprawdę, ale nieprzeczytanie książeczki wieczorem każdej dziewczynce z osobna ( stefan na szczęście jeszcze nei wymaga lektury) odczuwam jak jakąś porażkę, niewypełnienie obowiązku. Co gorsza, dzieci odbierają to tak samo. Jeśli mama nie przeczyta wieczorem to jest najgorsza kara i łzy. Dodam, że tata nie może mnie absolutnie zastąpić "bo to nie to" ;-((. nie umiem w sobie tego zmienić.
          • donkaczka Re: czytacie dzieciom 20 min dziennie codziennie? 15.07.11, 09:54
            kubaro, ale to ta akcja takie Twoje reakcje wyzwala? czy raczej dazenie do bycia super-mama i robienia wszystkiego na tip-top?
            takie moralniaki mozna miec o wszystko - o obiad z gotowca, o zbyt rzadkie spacery, o niedosprzatany dom, o gory prasowania zalegajace gdzies w kacie.. i to my musimy sobie prostowac myslenie, a nie dreczyc sie, ze nie wyrabiamy ze wszystkim
            zdrowa rownowaga miedzy tym co chemy, tym co mozemy, tym co powinnysmy robic jest pozadana, ale zalezy tylko od nas i umiejetnosci ustawienia sobie priorytetow

            same sobie krecimy bat na tylek - jak Ty katorzniczym czytaniem czy chcesz czy nie chcesz wpedzilas sie w sytuacje, w ktorej nawet gdybys chciala odpuscic, to dzieci beda sie czuly skrzywdzone
            • kubara1 Re: czytacie dzieciom 20 min dziennie codziennie? 15.07.11, 20:43
              nie, nie akcja, to ja tak mam
              mam kilka schiz:
              obiad gotowiec, aczkolwiek muszę czasami odpuścić
              nieczytanie
              nie bawienie się z dziećmi - i to najlepiej kreatywnie i z entuzjazmem co niestety coraz rzadziej mi wychodzisad

              ja wiem, ze mi się na głowę rzuca, wiemsmile) i staram się z tym walczyć
              tak abstrahując od tematu
              drugi raz w życiu zaprosiłam do siebie panią do sprzątnia, żeby mi wypucowała wszystkie kąty
              wiecie jak się czułam jak ona sprzątała mi łazienkę ( ja oczywiście tez sprzątałam w tym czasie) - że jestem leniwą flądrą
              psychoterapia jak nic mi potrzebnawink)
              • tjoanna Re: czytacie dzieciom 20 min dziennie codziennie? 16.07.11, 12:36
                Ja (albo mąż) czytam codziennie przed snem i nie wyobrażam sobie zasypiania dzieci bez tego rytuału. Starszaki są w podobnym wieku, więc nie ma problemu, łatwo znależć lekturę, która pasuje obu chłopcom. Np A. Lindgren mamy przeczytaną prawie w całości, po kilka razy (najbardziej lubią Pippi i Karlsona).

                Czytałam nawet, kiedy najmłodszy był noworodkiem i musiałam go jednocześnie nosić na rękach. Poniekąd więc i u nas jest to przymus, ale to mi nie przeszkadza.

                Zastanawiam się, jak to będzie, kiedy najmłodszemu też się będzie czytało, ale na pewno znajdziemy jakieś rozwiązanie na wieczory, kiedy będę z nimi sama...

                Kubaro, myślę, że Twoje schizy są zupełnie zdrowe smile
          • anna_sla Re: czytacie dzieciom 20 min dziennie codziennie? 16.07.11, 17:34
            > ( jak zwykle Verdano masz bardzo trafne obserwacje). Chociaż lubię
            > czytać czuję wewnętrzny przymus żeby poczytać dzieciom wieczorem .

            o to to. Ja wprawdzie nie lubię czytać dzieciom (znaczy już nie lubię.. kiedyś było inaczej.. nevermind), ale też czuję taki jakiś bat nade mną, że muszę to robić. Mało tego... że ja MUSZĘ się z nimi bawić i co na dodatek, wszyscy mi się dziwią, że nie jestem w stanie ścierpieć dzieciowych głosów, zabaw i zwracania ich na siebie uwagi po godzinie 21 (częściej jednak po 22). Jak wypada jakaś impreza, że trwa o tej porze razem z dziećmi, to mnie normalnie nosi, nie lubię jak się łaszą, ładują na kolana, kręcą się, śmieją itd.. A w dzień mogą grać na pięciu gitarach na raz, walić w perkusję, śmiać się do rozpuku, krzyczeć, biegać, wieszać na mnie i nie rusza mnie to. Wieczorem i w nocy za to gryzę. I wszyscy mi się dziwią, robią dziwne miny jak nie uda mi się ukryć tego, że mnie to wnerwia. Trochę wkurza mnie ten całkowity dzieciocentryzm. Moje życie może też głównie kręci się wokół dzieci we wszystkich aspektach, ja wiele dla nich, wiele robię, wiele znoszę i kocham te wszystkie dzieciaczki świata jak nie wiem co i nie myślę wtedy o sobie za wiele... ale po 21 jestem JA sama dla siebie i głównie dla siebie no i może trochę jeszcze dla męża wink ew. dla towarzystwa dorosłego i dzieci mi wtedy przeszkadzają. Mój życiowy dzieciocentryzm nie trwa 24/7... i wtedy te spojrzenia na mnie i czuję się mega wyrodna i zła matka co w dodatku nie czyta i mało się z dziećmi bawi.... ale za to w rozmawianiu z dziećmi, to nie wiem czy te wszystkie patrzące na mnie przebiją mnie winkwink

            Aczkolwiek bywają dni, że jak np. wejdę z nimi w klocki lego to wyłażę za 3 dni big_grin one kładą się spać a ja organizuję do późna te budowle i maszyny, które już zbudowaliśmy lub które dopiero mamy zbudować na dzień następny. W piłke z nimi nie gram, ale np. godzinami stoję przy huśtawce i ich huśtam smile itd. Na spacery chadzają tylko ze mną... więc niby nie mam co sobie zarzucić, a jednak gdzieś ciągle czuję presję i to chyba głównie społeczeństwa, że "za mało, za mało!".
            • kubara1 Re: czytacie dzieciom 20 min dziennie codziennie? 16.07.11, 19:16
              no Ania, po prostu o mnie napisałaś. Po 21 mam agresoraa, że czytanie często się przeciąga do tej godziny to jestem mocno poirytowana. I tez ta presja, ze ciągle za mało, za mało, zabaw, rozmów, edukacji. Jedynie wspólnych wyjść nie jest za mało
              • heca7 Re: czytacie dzieciom 20 min dziennie codziennie? 17.07.11, 10:08
                Córka 9-latka łyka książki sama jak młody delfinwink co ciekawe jej prawie w ogóle nie czytałam bo nie znoszę czytać na głos. Szybko się sama nauczyła przy pomocy literek z dadonków i przedszkola. Odtąd czyści wszystkie biblioteki. W I klasie wychowawczyni musiała pójśc z nią do bibliotekarki żeby załozyła Ali kartę bo tamta w pierwszym półroczu nie chciała pierwszkom zakładać surprised a Ala łaziła i łaziła i męczyła kiedy, kiedywink W tym roku mieli zeszyt lektur , Alicja przeczytała 33 dodatkowe książki , nie cienkie. Potem trzeba było je streścić i narysowac rysunek.
                Chłopcom raz czytam, raz opowiadam, wolę opowiadać, sama wymyslam bajki albo opowiadam klasyki. Między nimi jest różnica 20 m więc na razie słuchają tego samego ale juz widzę, że starszy (6lat) zaczyna się odłączać i przegląda w tym czasie coś innego i próbuje odczytać najprostsze wyrazy, czyli zaraz mi odejdzie jak Ala.
                Po 21 to mi się odłacza na noc tryb "matka". Noc jest niestety dla mnie, do tego stopnia , że w czasie snu nie słyszę co robią dzieci, że wstają, chodzą na siku itd. Mąż się dziwi i czasem złości bo obsługa wtedy spada na niegowink Ale mój mózg musi odpocząć od dzieciowych spraw. Ostatnio syn miał w nocy gorączkę ( jakiś wirus, nic starsznego) i mąz mnie obudził , usiadłam, powiedziałam " ja pierdolę" i padłam na łóżkobig_grin mąż sam musiał podać nurofenwink

                Za to jesli chodzi o tryb dziennywink to ja więcej od męza dbam o to żeby dzeici cos zobaczyły, gdzieś z nimi pojechać, coś zwiedzić itd. Mąż więcej by chciał jeździć sam ( u nas dziadkowie -obie pary aż przebierają nogami kiedy dostaną któreś dziecko na noc) to ja go przekonuję do wyjazdów z dziećmi. Wczoraj pojechaliśmy na sąsiednie osiedle karmić kaczki z synkami. Bo tam sobie na rozlewisku żyją dzikie kaczki ( doliczyłam ponad 100sztuk) , obejrzeli sobie jak wygląda prawdziwe bagno, jak woda się przelewa przez drogę ( niestety) , co w wodzie rośnie. Pewnie gdyby nie moja incjatywa to tatuś by na to nie wpadłwink
    • chrust5 Re: czytacie dzieciom 20 min dziennie codziennie? 17.07.11, 21:39
      Mysle, ze w praktyce wiecej, choc nigdy nie liczylam. Czytam calej trojce (2 x 2006 i 1x 2008) na raz, czasem cos wspolnego, czasem krocej - po kawalku dla kazdego, czasem chlopaki zdecyduja sie na cos razem (strazacy!), Krysia oddzielnie. Ja lubie (maz mniej i rzadziej to robi), dzieciaki wrecz uwielbiaja, czesto tez przegladaja sami, Tadek pokazuje i 'czyta' Bartkowi. Na wakacje sami wybieraja, na ogol ja cos dorzucam. Rytual wieczorem jest prawie niezmienny, nawet jesli pozno wrocimy, czytanie chocby minimalne (jeden wiersz Brzechwy np) musi byc wink, ja leze wyciagnieta na kanapie, dzieci w swoich lozkach, z tym, ze ten kto mial tego dnia dyzur (rozdawal naczynia, podlewal kwiatki itd) ma prawo lezec przy mnie wink - ich pomysl. Jeszcze jedna przyjemnosc zwiazana z ksiazkami to plus minus comiesieczne wyprawy do biblioteki, w tej chwili juz calej trojki. Tam wybieraja sami, nieco tylko ingeruje ja lub czasem pani.
      • zuzanna56 Re: czytacie dzieciom 20 min dziennie codziennie? 18.07.11, 08:40
        Czytaliśmy dzieciom razem z mężem, gdy były małe, a było to jeszcze przed słynną akcją o czytaniu 20 minutsmile Uwielbiamy czytać. Teraz czytają same, połykają książkiwink My z mężem też sporo czytamy, lubimy po prostu.
        • blizniaki14 czytamy :) n/t 01.08.11, 17:58

Inne wątki na temat:
Pełna wersja