no i wracam do pracy...

21.07.11, 18:51
dzisiaj załatwiałam końcowe sprawy w pracy
opiekunka też chyba znaleziona
i nagle czas zaczął po prostu biec-niby zaczynam od września,ale to tak szybko minie
no i niby się cieszę,bo w końcu kocham szpital,ale żal domowego ciepełka...
    • maman3 Re: no i wracam do pracy... 21.07.11, 21:56
      A jak długo byłaś w domu?
    • bibba Re: no i wracam do pracy...nne 22.07.11, 00:00
      bedzie dobrze, ja trzymam kciuki za plynne przejscie z jednego rytmu w drugi - tobie i calej rodzinie!
      • mama.rozy Re: no i wracam do pracy...nne 22.07.11, 07:59
        ile byłam?sama nie wiem?
        to chyba długo...
        na pewno 3 lu 4 lata,musiałabym sprawdzic
        w domu czas płynie inaczejwink
        damy radę,na pewno
        tylko boję się tego zabiegania,nerwów w pracy i przenoszenia pracy do domu,co mi sie już wczesniej zdarzałosad
        • loko1977 Re: no i wracam do pracy...nne 22.07.11, 17:24
          powodzenia, na pewno wszystko się ułoży smile
          • 3lina Re: no i wracam do pracy...nne 22.07.11, 19:21
            Powodzenia Droga Mamo! Najwazniejsze jest to, ze lubisz swoja prace a reszta sama sie ulozy! Pewnie, ze zal domowych pieleszy- wszystko ma swoje plusy i minusy. Trzymaj sie cieplo!
            • justa_m1 Re: no i wracam do pracy... 22.07.11, 23:20
              Kochana coś innego bądź coś nowego, idziesz do przodu. Dzieciaczki rosną. Fajnie siedzi się w domu i ogarnia całą ferajnęsmile ale bycie wśród ludzi innych spraw też jest super, taka odskocznia, po prostu coś innego. hmmm... co z czasem tez staje się codzeinnościąwink Będzie db. Myślę, że dla dzieci to może być trudny moment tyle czasu były z Tobą w domu. Też się przyzwyczają. Fajnie ze znalazłaś nanie. Oby się sprawdziła.
              Pozdrawiam. Teraz ja co najmniej rok na wolnym z drugim chłopaczyskiemsmile
              • mama.rozy cześc justa:) 23.07.11, 12:34
                jak tam się czujesz?
                mały już blisko?wink
                • justa_m1 Re: cześc justa:) 23.07.11, 22:39
                  niby coraz bliżej ale wierci sie, kreci czyli pewnie nie jego pora.smile jak tylko zechce sie ruszyc dam znacsmile Pozdrawiam
Inne wątki na temat:
Pełna wersja