nauczka czy brak lojalności

13.08.11, 16:55
Dziś zrobiłam numer... wyszło w sumie niechcący.., otóż moje dzieci życzyły sobie, żeby tata przymocował kosz do piłki-gdzies, taki dla mniejszych. Mąż mój generalnie nie lubi prac przydomowych, z reguły , w końcu nie wytrzymując, ja go wyręczam, bo żal mi dzieci. Dziś w ich imieniu prosiłam kilka razy, na co usłyszałam nie pierwszy raz, że się nie da. "Zawsze się da"-rzekłam i stwierdziłam, że w takim razie ja sie tym zajmę. Jesteśmy już na etapie braku wstydu-mąż nie ruszył tylka z fotela. Ja miejsce znalazłam, ale brakowało mi sprzętu typu wiertarka, a właśnie z naprzeciwka wychynął w trakcie prac warsztatowych sąsiad-nota bene ojciec dziecka, które u nas chciało w tę piłkę grać. Zapytałam, czy akurat nie ma na podorędziu wiertarki-sąsiad przyszedł, obejrzał i stwierdził, że zaraz zrobi, co należy. Weszłam do domu i mówię-wyjdź, bo sąsiad będzie mocował kosz... Ale reakcja! Nikt mi tu nie będzie! To moje podwórko! Wyszedł i wrócił z tekstem, żebym tego więcej nie robiła, bo on mi tu babę do gotowania przyprowadzi! Ja mu na to, że wszystko, co chce, gotuję mu bez mrugnięcia, spełniam każdą jego fanaberię kulinarną, a babę, owszem, już mi przyprowadził do sprzątania i nie mógł zrozumieć, dlaczego jestem temu niechętna (zupełny brak pomocy z jego strony w domu), poza tym sam powiedział, że się nie da, więc teraz nie ma o co kruszyć kopii...
Przypomniało mi się, że kiedyś go straszyłam,że poproszę o pomoc sąsiada, skoro on taki niechętny jest, i proszę, samo jakoś się zrealizowało smile . Ciekawe tylko, jakie będą efekty... Na razie bardzo obrażony.
    • tamcia35 Re: nauczka czy brak lojalności 13.08.11, 18:45
      chmmmmm....
      pozwolisz koleżanko że wykorzystam to Twoje doświadczenie kiedy mój "M" po raz kolejny będzie się migał od jakiejś roboty? wink
      big_grin
      • maman3 Re: nauczka czy brak lojalności 13.08.11, 19:08
        Poczekaj na efekty smile
    • 3lina Re: nauczka czy brak lojalności 13.08.11, 19:10
      Maman3 moim zdaniem zrobilas bardzo dobrze! Wielokrotnie narzekalas na to, ze maz bardzo malo sie udziela w zyciu rodzinnym, pamietam jeszcze post, w ktorym mowilas, ze wszystko praktycznie robisz sama... A teraz Ty mialabys latac z wiertarka podczas gdy maz odpoczywalby w fotelu? Akurat znalazl sie sasiad, byl zyczliwy i pomocny. Nie mialabym wyrzutow sumienia! Bardzo dobra nauczka!
      • magdak_1977 Re: nauczka czy brak lojalności 13.08.11, 20:51
        Maman-ale się uśmiałamsmile oprócz ciekawych przeżyć, masz jeszcze niebywałą lekkość pióra. Uważam że Twój mąż dostał świetna nauczkę-miejmy nadzieję, że na dłużej. Mojego też bym chętnie tak postraszyła-tyle że on się od prac nie miga-tylko w pracy za bardzo obowiązkowy jest-moim zdaniem-kosztem rodziny. Tu jednak potrzebny byłby sąsiad jako mąż na zastępstwo podczas nadgodzin, a to już mogłoby tak łatwo nie przejśćsmile miło było przeczytać-tym bardziej że właśnie na naszych i tak nie łatwych wakacjach, rozchorował się czwarty-niespełna dwulatek, zaraził męża i ja też się średnio czuje. Teraz drze o malucha, bo tu chorować z takim małym średnia radość. Ehh-życie. . . Pozdrawiam
        • agasobczak Re: nauczka czy brak lojalności 14.08.11, 00:21
          Ja tam bym nie miała nic przeciwko gdyby mi kogoś do prasowania przyprowadził smile smile ale wiecie... ja też często słyszę to NIE DA SIĘ. tylko że u mnie na razie działa - no to trudno sama zrobię... no ale my dopiero 6 lat po ślubie
    • anna_sla Re: nauczka czy brak lojalności 14.08.11, 19:42
      Brawo ta pani!!!!!!
      • mama.rozy Re: nauczka czy brak lojalności 15.08.11, 09:08
        u nas już krótka piłka,jeśli chodzi o takie rzeczy
        mąż dostaje listę rzeczy do zrobienia w domu-i kiedy ma czas,to robi.ale umawiamy sie na jakiś termin,zeby nie było odkładane w nieskończonośc.jak do tego czasu nie zrobi-wołam fachowca,sąsiada czy proszę kogokolwiek znajomego,który u nas jest.
        ale my juz prawie 10lat po ślubie i już mi sie nie chce czekac na reakcjęwink
    • rycerzowa Re: nauczka czy brak lojalności 15.08.11, 09:12
      He he, przypomniała mi się historia, jak to zona męża bezskutecznie prosiła o naprawienie różnych domowych sprzętów.
      - Zobacz, kran przecieka!
      - A czy ja jestem hydraulik?
      I z gazetą przed telewizor.
      - Krzesełko dziecięce się rozkleja i lakier się starł.
      - A czy ja jestem stolarz?
      - Kontakt w ścianie się obluzował.
      - Czy ja jestem elektryk?
      Aż pewnego dnia wraca z pracy i widzi, że wszystko naprawione.
      - Wezwałaś fachowców?
      - Wiesz, że na to nie za bardzo nas stać, a w odniesieniu do drobiazgów nie ma sensu. Wpadł sąsiad i wszystko naprawił.
      - Tak po prostu, po sąsiedzku?
      Żona uśmiechnęła się.
      - No wiesz, powiedział, żebym albo mu się oddała, albo mu zaśpiewała.
      - I co , zaśpiewałaś mu?
      - A czy ja jestem śpiewaczka?
      • maman3 Re: nauczka czy brak lojalności 15.08.11, 11:54
        Mój ulubiony dowcip big_grin
        • verdana Re: nauczka czy brak lojalności 15.08.11, 13:03
          Ciekawe. Dla mnie nie bylaby to nauczka (co to za nauczka, jak ktoś wykona pracę za męża/ Sama wygoda...), ani brak lojalności - w ogóle nie widze, co to ma z lojalnoscią wspólnego. Moze najpredzej swoisty rodzaj wymowki, ale podejrzewam, ze mój mąż byłby szczęśliwy, gdyby za niego cos zrobił sasiad. Zresztą, jak tak sobie myślę, to u moich rodziców tak jest - wszystkie drobne naprawy robi po przyjacielsku własnie sasiad - matka nie umie, ojciec nie umie i tyle.
          • maman3 Re: nauczka czy brak lojalności 15.08.11, 14:39
            Nauczka ambicjonalna. A że nie widzisz, co to ma wspólnego z lojalnością... Długo by tłumaczyć, może innym razem smile
            • verdana Re: nauczka czy brak lojalności 15.08.11, 16:19
              Nie widzę, co to ma wspólnego z lojalnoscią. no, chyba, ze trzeba przed wszystkimi sasiadami udawać, ze mąż jest absolutnie genialny we wszystki, wszystko potrafi - a przyznanie, ze czegos nie umie to kompromitacja przed sasiadem.
              Albo, ze zwrocenie się po pomoc do kogokolwiek poza meżem, poniża go jako faceta - zona ma udawać,że tylko mąż może jej pomoc, jak pomaga obcy facet, to znaczy, ze ceni go wyżej niż męża - czyli pierwszy krok do zdrady.
              Albo, ze mężatka w ogole nie powinna dopuścić do takiej poufalusci z jakimkolwiek facetem, jak pomoc w domu.
              Słowo daję, nie rozumiem, dlaczegoz wrócenie się o pomoc do kogoś innego, gdy mąz nie potrafi czy nie chce czegos zrobić jest brakiem lojalnosci.
              • maman3 Re: nauczka czy brak lojalności 15.08.11, 23:39
                Verdana, trafiłaś, tak własnie lojalność postrzegają niektórzy mężczyźni.
                • verdana Re: nauczka czy brak lojalności 16.08.11, 20:01
                  To ja dziękuję za takiego mężczyznęsmile
                  • maman3 Re: nauczka czy brak lojalności 16.08.11, 21:19
                    Nobody's perfect smile
    • benignusia Re: nauczka czy brak lojalności 15.08.11, 21:33
      świetny numersmile to raczej dobra nauczka,niż brak lojalności!! smile
    • ladyacid Re: nauczka czy brak lojalności 15.08.11, 22:38
      Brawo za pomysł smile
      A ten sąsiad ,to aby nie mój mąż ?
      • meggi79 Re: nauczka czy brak lojalności 16.08.11, 09:36
        Albo mój ?? big_grin
        Mój kochany M. tez dużo szybciej reaguje na prośby innych kobiet, moje zawsze moga poczekać smile
        • ladyacid Re: nauczka czy brak lojalności 16.08.11, 18:19
          no nie . Mój M ,to jak w domu wszystko zrobione,a nic nowego nie znalazł,to idzie "po sąsiedzku" majsterkować . Taki typ,trochę społecznik ,w dodatku.
    • nnninaaa Re: nauczka czy brak lojalności 17.08.11, 08:33
      Ja mojego męża też czasami straszę, że poproszę o coś swojego tatę, który jest z tych, co mówią "co się nie da? wszystko się da!" Na szczęście na razie działa, bo mam bardzo ambitnego męża pod tym względem smile
      Moim zdaniem nie ma mowy o braku lojalności, skoro Twój mąż wykazał się brakiem jakichkolwiek chęci w wykonaniu czegoś, co miało służyć Waszym dzieciom.
      • estel7 Re: nauczka czy brak lojalności 05.09.11, 21:50
        mój tata też z tych co wszystko zrobią i nie ma rzeczy "nie do zrobienia", w przeciwieństwie do mojego teścia. A mój mąż to takie wypośrodkowanie. Często tak z marszu odpowiada, że "nie da sie" - chyba taki skrypt odziedziczony po ojcu, ale zaraz potem odzywa sie w nim inżynier i okazuje się, że jak pokombinuje to da radę nawet tam gdzie "nic się nie da zrobić."

        A nauczka w sam raz, niech sobie będzie obrażony, przejdzie mu. Jedyny minus takich nauczek że zazwyczaj skutkują ale na jakiś czas. Życzę Ci żeby u Twojego męża podziałało na dłużej.
        • aniak37 Re: nauczka czy brak lojalności 06.09.11, 09:58
          Fajnie, że na niego to podziałało, mój to by się jeszcze ucieszył że sąsiad to za niego zrobismile
          na mojego nie działają takie rzeczy.Mój tez z tych co w domu nic nie robiąsad
Inne wątki na temat:
Pełna wersja