Macie "treme" przed rozpoczęciem roku szkolnego???

31.08.11, 13:31
Tak sie zastanawiam czy was tez stresuje rozpoczecie roku szkolnego przez Wasze pociechy??? NIe ukrywam ze ja sie troszke martwie czy dam rade to wszystko ogarnąć. POzdrawiamsmilesmilesmile
    • andaba Re: Macie "treme" przed rozpoczęciem roku szkolne 31.08.11, 14:09
      Ani trochę.
      • tamcia35 Re: Macie "treme" przed rozpoczęciem roku szkolne 31.08.11, 16:44
        Trochę mam , choć u nas nie pierwszyzna ale... jutro po raz pierwszy nasza najmłodsza księżniczka idzie do przedszkola smile , tego się obawiam, nie szkoły u naszych wielkoludów , oni sobie dadzą radę big_grin
    • dzieciata.renata Re: Macie "treme" przed rozpoczęciem roku szkolne 31.08.11, 18:04
      Trochę się boję, bo najstarsza zaczyna szóstą klasę, sprawdzian, przejście do innej szkołysad Nie mogę uwierzyć, że mam już takie duże dziecko, niedawno do pierwszej klasy szła. Prawdziwą tremę będę miała za rok, najstarsza zacznie gimnazjum, Milena szóstą klasę, Weronka przedszkole, najmłodsza będzie zostawała sama z moją mamą a ja do pracy, to będzie rewolucja.
      • verdana Re: Macie "treme" przed rozpoczęciem roku szkolne 31.08.11, 19:36
        Nie, ja nigdy nie czulam tremy. Tylko cholerne współczucie.
        • modrooczka Re: Macie "treme" przed rozpoczęciem roku szkolne 31.08.11, 22:05
          Ja też moim wspólczuję, choć teraz przeniosłam je do małej, kameralnej szkoły montessori i mam nadzieję, że horror się skończył...
          • maman3 Re: Macie "treme" przed rozpoczęciem roku szkolne 31.08.11, 23:36
            modrooczka, gdzie taka szkoła jest? ale mi się marzy...
        • 5an-ka Re: Macie "treme" przed rozpoczęciem roku szkolne 31.08.11, 22:13
          Ja się denerwuję, ale niestety jestem typem nadwrażliwca, wiem że dam radę bo oni się cieszą, że idą do szkoły, jednak ich emocje się udzielają, będzie ich już 3 w szkole - 1 klasa, 3 klasa i 4 klasa. U mojego 3 klasisty po badaniu w przychodni jest duże ryzyko dysleksji, więc następna sprawa do przerobienia i mam nadzieję, że w szkole będzie terapia pedagogiczna, a wiem też od znajomych z naszej szkoły, że dzieci z dysleksją zostają bez pomocy. My też nie zabardzo wiemy jak mamy z młodym pracować, więc mamy przed sobą dużo pracy bo młody niestety dalej broni się przed czytaniem ale po badaniu już mniej więcej wiem dlaczego.
          • tamcia35 5anka 01.09.11, 08:30
            My "walczymy" z dysgrafią u najmłodszego... masakra jakaś , odsyłają nas od jednego specjalisty do drugiego... zero konkretów, mnóstwo ganiania i kiepska współpraca z niektórymi nauczycielami, którzy nie rozumieją tego problemu czy jak??? I ogrom pracy w domu , na szczęście zauważalny przez psychologów i pedagogów z poradni . ufffff....
            • verdana Re: 5anka 01.09.11, 18:29
              Nie warto walczyć z dysgrafią. Po wielu latach walko psycholodzy moich dzieci orzekli, aby machnąć ręką i kupić komputer. I mieli rację - po co komu teraz czytelne pismo?
              • 5an-ka Re: 5anka 01.09.11, 20:21
                My po badaniu w poradni dopiero wiemy na czym stoimy i jestem w szoku, że mój młody jest dopiero teraz zdjagnozowany na naszą prośbę ( dzięki właśnie dziewczynom na forum ja zaczynam też inaczej myśleć)) w zerówce już się męczył a durny nauczyciel porównywał go do starszej siostry i nam robił wodę z mózgu, że on jest leń i łobuz ( bliźniaki były małe, my padaliśmy na nosy i nie daliśmy rady poprowadzić go jak trzeba) dopiero po roku sami badaliśmy mu lateralizację a już wtedy on nie dawał rady. Teraz nauczyciel też nie widział podstaw do badania i też zrobiliśmy to sami. Jest olbrzymie ryzyko dysleksji i trzeba z nim pracować indywidualnie, zaburzona funkcja analizatora kinestetyczno-ruchowego oraz niekorzystną dla nauki czytania i pisania formułą lateralizacji. Mam nadzieję, że ten pedagog w szkolwe będzie kompetentny ale już jest jakiś początek. Djagnozę dostała jego wychowawczyni on ją bardzo lubi więc jestem dobrej myśli. Chyba nie udało mi się zniechęcić go do czytania, bo czyta bajki młodym z przyjemnością.
                Udało nam się przeżyć spokojnie rozpoczęcie roku i mamy chyba więcej szczęścia bo mojej najstarszej plan szkoły muzycznej nie koliduje z planem podstawówki szok.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja