jakiego psa?

02.10.11, 08:31
Chciałabym mieć psa. Poradździe proszę czy to dobry pomysł waszym zdaniem. Napiszę trochę o moich warunkach domowych i "wymaganiach" dotyczących ewentualnego zwierzaka.
Mieszkamy w domu z ogródkiem na wsi (jest w pobliżu kilka gospodarstw ale niewiele, reszta to nowe domy, których właściciele dojeżdżają do pracy do miasta).
Płot mamy 1,60 m bez podmurówki.
Mam 4 dzieci - najmłodszy półtora roku, starsze dzieci są już do opanowania najmłodszy jeszcze się nie slucha, ale to kwestia czasu (dorośnięcia).
W związku z powyższym chciałabym aby pies:
- był łagodny - dla wszystkich nie tylko dla dzieci - nie chce mieć psa obrońcy ani psa o silnym charakterze
- mógł zdecydowaną większość czasu spędzać na dworzu nawet zimą (miałby bude)
ale BEZ ŁAŃCUCHA (czyli musi to być pies który nie ucieka - nie mam możliwości ganiać za nim po wsi a łańcuch uważam za bestialstwo)
- nie ujadał szczególnie nocą - mieszkam na "przedmieściach" większość sąsiadów ma psy, które nocami ujadają co mnie doprowadza do szału i szewskiej pasji. One ujadają chyba dlatego że są na łancuchach, ale nie jestem pewna.
Jak myślicie czy suka syberian husky to dobry pomysł? Myslałam o adopcji takiej suczki mogłaby być nawet starsza byle wysterylizowana. Czytałam ze to psy bardzo łagodne i ciche - mam rację czy jestem w błędzie?

A może macie jakieś ciekawe linki do forum o psach, gdzie również mogłabym zasięgnąć porady?
    • marina2 Re: jakiego psa? 02.10.11, 08:42
      husky słyną z tego,ze uciekają....my odpuściliśmy sobie z powodu ucieczek i faktu,ze jest to pies ,który potrzebuje bardzo dużo ruchu.
      nie jestem jakims znawcą tematu psów,ale tyle CI mogę powiedziec jako pewnik.ogrodzenie 160cm dla husky ego żaden problem.
      mamy psa od kilku miesięcy .jest łagodnym stworem.nie szczeka czasem pogada "łąłałą" pewnie będzie wył-taka cecha rasy.ale nie może non stop być na dworzu.wzięłiśmy od hodowcy,który zadbał o to,zeby szczeniaki miały od urodzenia kontakt z dziećmi i to procentuje.dzieci lubi wręcz "wyławia" i zabawia.link podaję CI na priv
      • mama.rozy Re: jakiego psa? 02.10.11, 10:20
        wejdź na dogomanię,tam znajdziesz mnóstwo cennych informacji
        ja mam 4 psy,3 są podwórkowe,jamnik w domu
        ale psy maja to do siebie,ze szczekają,taka ich natura,po to są,żeby szczekaniem dawac sygnał.wyjątkeim są duże psy,które-z mojego doświadczenia-szczekają rzadziej.małe kundelki sa najbardziej zajadłewink
        i pamiętaj,że każdy pies potrzebuje ruchu,jeden mniej,inny bardziej.
        mozesz tez przejśc się do jakiegoś pobliskiego-dobrego-schroniska,gdzie mniej więcej powiedzą Ci,jaki pies ma charakter.najzwyklejszy kundel potrafi tak odwzajemnic uczucia,jak rzadko który rasowy.
    • borderka80 Re: jakiego psa? 02.10.11, 15:07
      A może zamiast klasycznego goldena rozważyć owczarka podhalańskiego? Duuuże toto, spokojne, małoszczekliwe i małoruchawe (nie jak np. doberman). I futro ma obfite. Jest reprezentacyjne i łagodne. Nie powinno się włóczyć (chyba że samiec za sukami, ale to każdy). Raczej w przystępnej cenie.
      Poszukałabym kilku hodowli i porozmawiała z hodowcami.
      Pozdrawiam smile

      P.S.
      Ew. jak podpowiadano wcześniej, dorosły, spokojny, wysterylizowany pies ze schroniska (tylko tu bym się bała, bo to najmłodsze to jeszcze malutkie dziecko, a pies po przejściach).
      • verdana Re: jakiego psa? 02.10.11, 18:01
        Owczarki podhaklańskie chorują na terenach nizinnych.
        • mama.rozy Re: jakiego psa? 02.10.11, 22:03
          tak samo jak bernardyny,po prostu nie ten klimat
          w schroniskach jest mnóstwo szczeniaków,szczególnie po wakacjach
          • annalorenka Re: jakiego psa? 02.10.11, 22:41
            Ja boję się brać bernardyna albo owczarka - jakoś tak mam wrażenie że to psy potrzebujące właściciela o mocnym władczym charakterze a ja taka nie jestem. Dlatego wymarzyłam sobie syberian husky albo może alaskan malamute - w obu przypadkach suczke. Miałam już 2 psy (jeden z adopcji drugi przygarniety) i w obu przypadkach przekonałam sie że nie mam zdolności do tresowania. Suczka z adopcji to był hardcore nie z tej ziemi, pies po przejściach, okropnie zestresowana, po pięciu minutach samotnosci demolowała dom, żarła własne kupy, uciekała. Biedna była w sumie, widać że po przejściach. Jedyny jej plus - nie była agresywna, dożyła u nas spokojnej starości. Mimo dobrych lektur o tresurze i jednorazowej wizycie zawodowego treserea, poświęconego czasu - nie miałam jeszcze wtedy dzieci - nie udało mi się nauczyć jej NICZEGO. Dlatego teraz jestem taka ostrożna i realnie patrzę na swoje zdolności "treserskie".
            • marina2 Re: jakiego psa? 03.10.11, 08:23
              rozumiem Twoje obawy. powiem tak: chodze na szkolenie z naszym psem.psina ma 4,5 miesiąca.chodzę odkąd skończyła 3.ułozenie psa jest pracochłonne.chodzę na zmiane z córką,a od dzisiaj tylko ja trzy razy w tygodniu..trochę sie nauczyłam obserwując inne psy.zauroczyły mnie dwa labradory.pieknie reagują na właściecieli.chodzą na luźnej smyczy lub bez.nie drgną bez pozwolenia własciciela.
              jeden chodzi na szkolenie dwa lata.....
              szkolenie jest po to ,zeby pokazać właścicielowi co i jak wszelkei "myki" i mnie osobiście pokazały nieuświadomione błędy.teraz myślę,że każdy /chyba/ pies potrzebuje twardej ręki.nie tylko owczarek.ten nasz "zaklinacz" psów niekiedy na prośbę ludzi idzie z nimi wybierać psa z hodowli.potrafi /tak twierdzi/ wyczytać charakter psa ,predyspozycje/ obserwując szczeniaki.na szkoleniu brzmi to logicznie .
              o demolce domu przez psa: można zamykać w klatce dopóki pies się nie ucywilizuje.szokowało mnie to na poczatku,ale zaakceptowałam wink
              • mamaanieli Re: jakiego psa? 03.10.11, 09:17
                z zamykaniem nie ma się co szokowaćsmile to naturalne dla psowatych: np. małe wilczki tez zostają w norze pod nieobecnosc matki.
                ja polecam labradora. super do dzieci.
                mamy tez swinki morskie, krolika i kotkę brytyjską (tez bardzo polecamsmile)
                • krzysiowa_mama Re: jakiego psa? 03.10.11, 11:08
                  Przepraszam, że się wtrącę w dyskusje, ale wydaje mi się, że możesz popełnić błąd decydując się na wybrane przez Ciebie rasy. Psy ras tzw północnych są znane ze swoich mocnych charakterów. Są uparte i wymagają delikatnego acz konsekwentnego prowadzenia. Owszem - mogą spędzać zimę na dworze, ale lato i upały, to dla nich mordęga. Zdecydowanie potrzebują dużo ruchu i kontaktu z człowiekiem, bo inaczej robią się psotne. No i husky to zdecydowani "śpiewacze". Na pewno chętnie przyłączą się do sąsiedzkiego chórku.
                  Jeśli zdecydujesz się na psa dużego, wydaje mi się, ze szkolenie będzie nieodzowne, szczególnie jeśli pies ma mieć kontakt z dziećmi. Zresztą zdarzają się też uparciuchy z ras małych.
                  Osobiście poleciłabym Ci boksera, tylko że musielibyście się zastanowić nad wpuszczeniem go do domu. Z ras zewnętrznych - owczarek podhalański owszem, może portugalski pies wodny - są do tego podobno hipoalergiczne smile może berneńczyk?
                  Pozdrawiam i życzę dobrego wyboru! smile
                  • verdana Re: jakiego psa? 03.10.11, 11:32
                    Przyjaciele mieli alaskany. Wybudowali im piękne budy na dworze - kiedy przyszłam z wizytą, w budzie siedział kot z miną właściciela posesji, a alaskany spały na kanapie w salonie. Nie wytrzymały w budzie.
                    W dodatku oba uciekły...
                    Husky wymagaogromnej ilosci ruchu - trzy godziny spaceru dziennie to minimum, moja przyjacólka ma takiego. Ogródek zdecydowanie nie wystarczy, to psy pracujące, pociagowe i dla zdrowia musza mieć regularne spacery i możliwość wybiegania się na dużej przestrzeni. Absolutnie nie polecam do dzieci - nie znajdziesz czasu na prawidłowe zaopiekowanie się psem.
            • borderka80 Re: jakiego psa? 03.10.11, 13:18
              Syberian husky, alaskan to rasy pierwotne. Psy pracujące. Wymagają bardzo dużej ilości ruchu (zamknięcie ich ,nawet na większym podwórku i pozostawienie samych sobie to sadyzm i proszenie się o kłopoty). Taki znudzony psiak bez trudu znajdzie sobie zajęcie (zwłaszcza jak u sąsiada zobaczy kury lub inne interesujące ..... "przekąski". Owszem, te psy wyglądają uroczo, mają mięciutkie puchate futerko...ale ja nie decydowałabym się na nie mając małe dzieci. Podhalany są fajne, spokojne, "dupowate", ale skoro każdy twierdzi, że to nie ich klimat, to może owczarek niemiecki? Średnioaktywny, b. inteligentny, łatwo się uczy, łatwo podporządkowuje (można poprosić hodowcę o spokojne, zrównoważone szczenię, na pewno chętnie pomoże).
              Pozdrawiam smile

              P.S.
              Przypomniało mi się jak kiedyś chciałam kupić dobermana z ogłoszenia. Bez rodowodu. Dzwonię i pytam o małe. Pan zapewnia mnie, że są pieski i suczki, "a wszystkie agresywne jak cholera". Szkoda - mówię. Chciałam mieć łagodnego psa, bo mieszkam w mieście w bloku.
              Pan: Łagodne też mam. Niech pani przyjedzie, coś się znajdzie.
              big_grin big_grin big_grin
              Jednym słowem, mówisz i masz wink big_grin
              Psa oczywiście nie kupiłam.
    • elgosia Re: jakiego psa? 03.10.11, 15:10
      Co do husky juz wszystko zostało napisane. Nie polecam. Mam jednak pytanie: dlaczego pies ma byc na dworze? My mamy dom z ogródkiem (1000mkw) i psa w domu, ale w ładne dni prawie cały czas jest na dworze. Nie zdecydowałbym się jednak na bude i to nie tylko ze względu na to, że nasz pies sie do niej nie nadaje, ale też ze względu na dzieci. Pies lepiej sie chyba przyzwyczaja do rodziny, jak jest w domu. No i domu polecałbym mała rasę - chyba najfaniejsze i mało szczekliwe są chavaliery (chavalier king charles spaniel). Z wiekszych zdecydowanie super są portugalskie psy dowodne (mam takiego - polecam).
      • marina2 Re: jakiego psa? 04.10.11, 15:09
        www.aussies-in-poland.com/glowna.html
        znam takiego owczarka ze spacerów po lesie.jego włascicielka trenuje go do dogoterapii
    • zebra12 Re: jakiego psa? 04.10.11, 18:00
      Husky to najbardziej chybiony pomysł. Te psy są znane ze swoich ucieczek...
      • aintha Re: jakiego psa? 04.10.11, 18:54
        Osobiście polecam owczarki szkockie smile Przepiękne i lubią dzieci. Uciekać - hm.. raczej lubią. Odrabiam kundelki małe zwłaszcza. Jazgotliwe to to i nie do zniesienia dla sąsiadów zwłaszcza.

        Aczkolwiek -> to nei jest pies na pole raczej. Zawsze można mu ograniczyć chodzenie po domu do 2 pomieszczeń itp. Wada: mają słabe tylnie nogi i na starość zdarza się im reumatyzm.
        ---------------------------
        https://lb5m.lilypie.com/Mx4Wp1.png|https://lb3m.lilypie.com/aP51p2.png|https://lmtm.lilypie.com/79Aqp1.png
        • paula.kr2 Re: jakiego psa? 04.10.11, 22:20
          Zdecydowanie spełniam wszystkie te warunki które podajesz, mieszkam w domu z ogrodem, mam trójkę dzieci a moje najmłodsze miało dokładnie rok jak kupiliśmy labradora- suczkę. Nie powiem że od początku było super bo to nieprawda, zanim skończyła rok to obgryzła nam wszystko dookoła domu co tylko było możliwe (łacznie z elewacją na ścianie domu,tablicą rejestracyjną samochodu i meblami tarasowymi).Mąż chodził z nią przez jakieś dwa miesiące na tresurę ale tylko po to aby nauczyła się w miarę posłuszeństwa.Teraz ma trzy lata i jestem w niej zakochanawink jest grzeczna ,dzieci uwielbia a one ją,lubi aportować ,biegać za dziećmi i oczywiście ,gdy tylko się nadarzy okazja zaliczyć jakąkolwiek wodę aby popływać lub chodźby się zamoczyćwink jest cały czas na dworze,zima -lato,ma swoją ciepła budę ,nigdy nam nie uciekła (choć nieraz miała okazję), mało szczeka(nad czym czasami ubolewam i śmieję się że złodzieja by do domu wpuściła i poczęstowała kawąwink).Jest wysterylizowana i kłopotu niema żadnego,trzeba tylko uważać na to co je bo niestety labradory uwielbiają papu i zjedzą wszystko co im dasz;-( Jednym słowem zdecydowanie POLECAM!
    • miacasa Re: jakiego psa? 04.10.11, 22:22
      my mamy suczkę z tej rasy
      www.google.pl/search?tbm=isch&hl=pl&source=hp&biw=1024&bih=587&q=welsh+corgi&gbv=2&oq=welsch&aq=0s&aqi=g-s1g1g-sS4g-S2g-sS1g-S1&aql=&gs_sm=c&gs_upl=1729l4059l0l6726l6l6l0l0l0l0l292l1512l0.1.5l6l0
      jest bardzo łagodna, lubi dzieci, jest zdrowa i nie przejawia żadnych oznak agresji
    • zebra12 Re: jakiego psa? 05.10.11, 11:36
      Na Twoim miejscu wzięlabym dorosłego, modego psa-1,5 roku-3 lata, ktory spełniałby wszystkie Twoje warunki zarówno co do zachowania jak i co do wyglądu. Na Dogomanii są wolontariusze i chętnie doradzą. Ale z każdym psem trzeba wychodzić na spacer!!! Nie wystarczy samo podwórko.
      • kaka73 Re: jakiego psa? 05.10.11, 20:25
        My też szukamy, tylko mniejszego. Doi domu. Co możecie doradzić? Podoba mi się cocker spaniel lub coś w tej wielkości - podoba mi8 się taki krótkowłosy w ciapki z długimi uszamni - nie wiem tylko jakiej rasy?
        • elgosia Re: jakiego psa? 05.10.11, 21:05
          Jeszcze raz polecam Chavlier king Charles spaniela. A ten w ciapki to moze beagel? - kupowany, bo taki słodki, a potem nie jest juz tak słodko. Pies ma duży temperament, wymaga dużo ruchu, niszczy w domu i ucieka. To jest pies mysliwski, a nie zaden kanapowiec!
          • verdana Re: jakiego psa? 05.10.11, 21:41
            Ja tradycyjnie i zawsze jako kanapowca polecam mopsa. A jeszcze lepiej - dwa mopsysmile
            • marina2 Re: jakiego psa? 05.10.11, 22:40
              kiedyś na wystawie usłyszałam fajne określenie:"mops jest psem całkowicie bezobsługowym".
              za to teraz mamy psa w założeniu wilka kanapowegowink
              • verdana Re: jakiego psa? 06.10.11, 09:11
                O, przepraszam. Mops jest psem, którego nalezy bezustannie drapać, głaskać, przytulać i powtarzać mu, ze jest najlepszym psem pod słońcem. Inaczej mops więdnie.
                To jest niemal 24 godzinna obsługasmile
                • annalorenka Re: jakiego psa? 08.10.11, 12:11
                  Bardzo dziękuję za wszystkie wypowiedzi i porady. Strona dogomania jest rzeczywiście skarbnicą wiedzy. Szczególnie dzięki za realistyczne opinie dot. psów husky. Na razie jednak z wielkim żalem musze odłożyć przyjęcie psa, ponieważ mąż nie jest przekonany.
                  Mam pytanie do wszystkich posiadaczek psów - dlaczego je macie? Zastanawiam się nad własnymi pobudkami i dlatego pytam Was.
                  Mam wrażenie że posiadanie psa oprócz obowiązku dałoby mi również przyjemnośc - fajnie jest pogłaskać go, pospacerować z pieskiem, poobserwować zachowanie... Takie mam hedonistyczne pobudki. Taka odskocznia od codziennych obowiązków, coś jak hodowanie kwiatków tylko ciekawsze.
                  A wy- macie psy bo wam ich było żal, to przygarnęłyście? Albo do hodowli, do pilnowania, do nauki dla dzieci (kontakt z przyrodą)? Jakie jeszcze mogą być pobudki trzymania psa?
                  • verdana Re: jakiego psa? 08.10.11, 13:14
                    Ja mam psa, zey mieć jeszcze kogoś do kochania i przytulania. Pierwszego psa kupilam, gdy corka skończyła 6 lat i przestała przychodzić do nas do łóżka. A syn miał kłopoty w szkole. Pies był lekarstwem na zmartwienia, skutecznym. Potem okazało się, ze pojawiło się kolejne dziecko, pies się sfrustrował, więc dokupiłam nu drugiego.
                    No a gdy poprzednie psy odeszły do psiego raju, to okazało sie,z e bez psa w domu jest pusto. I trzeba kupić kolejnego.
                    Pies jest jak dziecko - do niczego nie służy, jest klopotliwy, zabiera czas i pieniądze, a jednak chce sie go mieć!
                    • marina2 Re: jakiego psa? 08.10.11, 13:41
                      Pies jest jak dziecko - do niczego nie służy, jest klopotliwy, zabiera czas i p
                      > ieniądze, a jednak chce sie go mieć!

                      nic dodać nic ująćwink

                      "z psa" lubię najbardziej spacery po lesie
                      mamy psa ,który jest po prostu przyklejony do rodziny,bardzo stadny stwór
                      jest bystra i sie psoci,ale w sposób nieszkodliwy
                      ułożenie jej jest wyzwaniem
                      a i jeszcze jest pięknym zwierzem
                      wygląda mniej więcej tak : www.google.pl/search?q=saarlooswolfhond&hl=pl&client=firefox-a&hs=SbB&rls=org.mozilla:pl:official&prmd=imvns&tbm=isch&tbo=u&source=univ&sa=X&ei=nzaQTs64JoODhQeXsKkM&ved=0CCEQsAQ&biw=1280&bih=885
                      • annalorenka Re: jakiego psa? 08.10.11, 14:30
                        No przepiękny ten wilczur. Dlatego też husky i malamuty mi się tak podobają - są takie dzikie w wyglądzie. Ale pewnie może być trudno je ułożyc, ja mam tak złe doświadczenia w układaniu psa, że nie odważe się chyba na te rasy. Na dogomanii też mi odradzali husky, rzeczywiście nie miałabym czasu się takim psem zająć, nie mówiąc o tym że gdyby był dominujący, to na pewno nie potrafiłabym ustanowić się w pozycji przewodnik stada. A z drugiej strony szczekliwe maleństwa odpadają. Jeśli kiedys mąż w końcu zmięknie, to zdecyduję się jednak na jakąś wiekszą sunię wybraną przez ludzi pracujących w adopcji.
                        Więc nie jestem sama - psa po prostu trzyma się dla przyjemności - i nie jest to zła pobudka.
                        • donkaczka Re: jakiego psa? 08.10.11, 20:52
                          to chyba jedyna rozsadna pobudka wink
                          u nas tez przyszedl czas na psa, zrobi dobrze i mi i dzieciom, urozmaici spacery, wprowadzi troche milych obowiazkow dla dzieciakow
                          my sie zdecydowalismy na jacka russella terriera, z dobrej hodowli, kupimy na wiosne
                          z tym, ze ja mam silna reke i jakos jestem przekonana, ze sobie z jackiem poradze, bo to madre ale zywotne i stanowcze psiaki

                          nie wiem tylko, jak koty na taka zmiane przygotowac haha
                          • mama.rozy Re: jakiego psa? 08.10.11, 21:00
                            my mamy zwierzaki,żeby się zbytnio nie skupiac na dzieciachwink
                            a poza tym oboje wyrośliśmy z domów,gdzie nie wolno było trzymac zwierząt.to teraz sobie odbijamywink
    • justinka_77 Re: jakiego psa? 09.10.11, 15:47
      Mieszkam w domu z ogrodkiem i mam suke husky big_grin Zalety - jest kochana, niesamowicie rodzinna, łagodna dla wszystkich, kazdy moze z nia robic co chce i poziom agresji ma zerowy wink
      Wady - huskie to uciekinierzy, mojej się nie zdarzyło ale ogólnie rasa jest z tego znana. Przekopywanie ogródka, więc jesli masz jakis ładnie urzadzony to husky nie jest najlepszym pomyslem. Huskie nie szczekają... ale wyją, co chyba jest jeszcze gorsze (moja na szczęscie jest wyjątkiem w tej kwestii wink ). No i ogród to zdecydowanie za mało dla tej rasy, one potrzebują towarzystwa czlowieka i pracy - biegi, rower, zabawa z czlowiekiem. Jesli tego nie mają uciekają, niszczą i ogólnie fajne nie są. Kochane psiaki, ale trudne i wymagające, no i ciezko je czegokolwiek nauczyc, bo mają swój charakterek big_grin
Inne wątki na temat:
Pełna wersja