plater-2
17.10.11, 17:42
W latach siedemdziesiątych czytałam w "Kobiecie i Życiu" świetne opowiadanie "Tajemnica zaginionej kołdry". Wspaniała historia o amerykańskiej wielodzietnej rodzinie, w której każdy miał pościel innego koloru, wszystko w pastelowych odcieniach. Nawet pies spał na dole łóżka piętrowego z własna poduszką... I byłoby dobrze, gdyby nie epidemia grypy, która pokrzyżowała wszystko. Nikt nie spał na swoim miejscu, pościele się pomyliły… Sally wparowała do sypialni rodziców - glać kalty ?... No i po chorobie, jak wszyscy przyszli do siebie, okazało się, że jedna z kołder zaginęła… Przejęłam się, zrobiłam plan mieszkania i pościele z kolorowego papieru, wszystko na nic i tak się myliło. Jakbym czytała o własnej rodzinie…