andaba
11.11.11, 22:59
Po pierwsze - szczoteczki do zębów. Udało wam się kupić kiedykolwiek więcej niż 4-5 szczoteczek tej samej firmy w różnych kolorach? Nawet z kilku firm jest trudno, bo są zielone, czerwone, różowe, żółte, niebieskie i... niebieskie. W związku z tym, jako że nie bardzo się różnią kolorem, to różnią się miejscem przebywania - dzieci upychają szczoteczki po szafkach i szufladach, żeby się ktoś nie pomylił.
Po drugie - wnioski o rodzinne. Podejrzewam, że ze względu na oszałamiającą kwotę, która może przypadać na członka rodziny, rzadko którzy rodzice jednego czy dwójki dzieci się fatygują, żeby toto wypełniać. A tam miejsca jest na pięć osób. Słownie na pięć. Bardzo mnie ciekawi co robią rodzice ośmiorga dzieci - wypełniają dwa wnioski?