Zdołowana,zła i bezsilna:(

29.11.11, 12:25
Od lutego jestesmy rodzina zastepcza spokrewniona dla dwojki dzieci ( swoich mamy 4). Dzieci mamy biologicznej nie widzialy od lutego,pol roku do nas nie dzwonila ale ostatnio zaczela sie dosc regularnie odzywac wiec po ktoryms z koleji tel pozwolilismy jej porozmawiac z dziecmi (bylo to tydzien temu).obiecala dziecia ze przyjedzie do nich na swieta (mama biologiczna na codzien przebywa na terenie niemiec). Dzieci czekaja a my stramy sie im tlumaczyc ze niewiadomo czy mamusia wolne dostanie itd,wolimy by sie nie nastawialy. A wczoraj od kuzynki dowiedzialam sie ze mama dzieci jest w polsce od paru dni. w tej chwili jest dokladnie 100km od naszego miejsca zamieszkania. Nas o tym nawet nie poinformowala,do dzieci sie nie odezwala ani ich nie odwiedzila. jest mi przykro bo boje sie ze skoro jest teraz w polsce to na swieta nie przyjedzie a biedne dzieci znow beda czekaly. mam ochote ja udusic za jej postepowanie. jak mozna byc taka matka?? nie potrafie tego zrozumiec.
    • tajmk Re: Zdołowana,zła i bezsilna:( 29.11.11, 12:38
      mama lubiaca robic dzieciaczkom nadzieje
      • jagienka_77 Re: Zdołowana,zła i bezsilna:( 29.11.11, 13:33
        Niektorzy nie powinni być rodzicami sad Nie ma sprawiedliwości na tym świecie...
        • capribb Re: Zdołowana,zła i bezsilna:( 29.11.11, 14:09
          Dobrze, ze mają Mamę zastępcząsmile
    • magdak_1977 Re: Zdołowana,zła i bezsilna:( 29.11.11, 15:13
      Ja bym nie pozwoliła na kontakt z dziećmi, jeżeli macie taką możliwość. Wiecej z niego szkody niż pożytku, moim zdaniem. Sporadyczny kontakt nic im nie da, a jego ewentualny nagły brak tylko pogłębi poczucie porzucenia, braku akceptacji itp. Ale ja nie psycholog, tylko intuicją się kieruję.

      Dużo sił życzę Wam
      • verdana Re: Zdołowana,zła i bezsilna:( 29.11.11, 19:38
        Nie ma takiej możliwośći - to raz. Rodzina zastepcza nie ma prawa pozbawiać dzieci kontaktu z biologicznymi rodzicami. Dwa - strasznie zal mi dzieci, ale mimo wszystko dla nich kontakt z matka, nawet sporadyczny jest wazny, nie mozna ich tego pozbawiać bez ich zgody. dzieci też mają prawo widzieć, choćby najgorszą, matkę - nawet, jesli to łączy sie ze stałymi rozczarowaniami.
        Tak to jest - przy dobreych rodzicach, rodzina zastępcza jest niepotrzebna...
        Trzymaj się sama i wspieraj dzieci - czym więcej oparcia w Was, tym mniejsze rozczarowanie.
        • mali-nki Re: Zdołowana,zła i bezsilna:( 29.11.11, 21:50
          oczywsice ze kontakt nawet sporadyczny jest wazny. Ale wlanie co z tym fantem jak dzieci beda czekac i odliczac dni i godziny a potem ona sie nie pojawi. Znam to z wlasnego zycia, co prawda nie czekanie na mame tylko na ojca. Tego uczucia rozczarowania ze po raz kolejny nie dotrzymal slowa nie zapmne nigdy i ono nadal we mnie tkwi i nieraz sie odzywa w roznych momentach.
          Wiec byc moze lepiej byloby jakby dzieci nie slyszaly od niej zadnych obietnic bo rozczarowanie moze byc cholernie trudne. Wyobrazacie sobie taka sytuacje na Swieta? Ze ona sie jednak nie pojawia? Swieta wtedy dla nich sa do bani. Szkoda ze zdazyla im przez telefon to obiecac. Moze jest mozliwsoc zeby ja telefonicznie zlapac i wymoc na niej dotrzymanie slowa albo jasne okreslenie ze np nie przyjedzie zeby mozna bylo dzieci przygotowac.
          • mama.rozy agusia 30.11.11, 09:41
            a macie grupę wsparcia w PCPRZ-e czy OA?bo do takich sytuacji na pewno jeszcze nie raz dojdzie i musicie sobie z tym radzic.taki urok RZ.
            ta pani jest z Wami spokrewniona,tak?to nie możecie jej jakoś na boku wytłumaczyc,co robi dzieciom?bo moze według niej takie obiecywanie jest bardziej znośne dla dzieci niż w ogóle nic nie mówienie.w końcu z powodu jaiekjś tam niewydolności wychowawczej Wy musieliście przejąc obowiązki rodziny.czy PCPR opracował z Wami jakieś działania co do naprawy stosunków między tą panią a dziecmi?macie jakiś określony czas?
            i w ogóle polecam stronę i forum dla rodzin zastępczych,znajdziesz w wyszukiwarce.tam jest cały wątek ja sobie radzic z takimi zmorami.
            powodzenia i cierpliwoścismile
            • trojkowamama Re: mamo.rozy 30.11.11, 10:57
              Podaj namiar na to forum proszę...
    • urge Re: Zdołowana,zła i bezsilna:( 30.11.11, 15:37
      Współczuję i dzieciom i Tobie sad
      I faktycznie poszukałabym specjalistycznej pomocy jak się w takich sytuacjach zachowywać. Bo jednak dla dzieci mama to zawsze będzie mama, choćby nie wiem co zrobiła, i kontakt z nią jest im potrzebny. I na pewno łatwiej mają dzieci które stracą rodziców niż te które wiedzą że ta mama gdzieś jest i jeszcze bardziej niż my nie potrafią zrozumieć dlaczego nie ma jej obok?
      A co do samej mamy to myślę że to jest jednak jakiejś choroby czy zaburzenia psychicznego i wątpię czy nawet konstruktywna z nią rozmowa cokolwiek pomoże.
      • agusia2137 Re: Zdołowana,zła i bezsilna:( 30.11.11, 16:53
        Mama dzieci ma problem z alkoholem. wczoraj mialam rozmowe z dziecmi i uczulilam ich ze mama niestety poraz kolejny moze nie dotrzymac danego słowasad A wszelkie rozmowy z mama na temat obiecywania dziecia roznych rzeczy zawsze koncza sie tak samo.Ona twierdzi ze wie i ze nie jest glupia a za chwile i tak robi swojesad My bysmy bardzo chcieli by dzieci mialy systematyczny kontakt z mama i wiele razy ja o to prosimy ale niestety ona na dzien dzisiejszy ma inne priorytetysadsadsad A co do swiat to juz bedzie 2 wigilia z tych mniej szczesliwych (rok temu dzieci byly u nas w czasie swiat na przepustce z domu dziecka). sadsad
        • mama.rozy Re: Zdołowana,zła i bezsilna:( 30.11.11, 18:16
          agusiu,RZ to trudne życie,trudne obowiązki...mam nadzieję,że się nie poddacie.
          a to forum to
          rodzinazastepcza.vgh.pl/forum/index.php
          pomogą bardziej specjalistycznie,sami to przechodząwink
        • urge Re: Zdołowana,zła i bezsilna:( 30.11.11, 18:53
          Choroba alkoholowa jest straszna, zwłaszcza jeśli wpadnie w nią kobieta. Wśród bliskich przyjaciół moich rodziców była taka kobieta -fajna, wesoła, super babka! Jak wpadła w nałóg wszystko się zmieniło -w końcu uciekła z domu z ludźmi z którymi mogła pić, dzieciom było tylko o tyle łatwiej że zostały z kochającym i rozsądnym tatą. W końcu kobieta zapiła się na śmierć a dzieciakom nadal jej brakuje, chociaż są już dorosłe i mają swoje rodziny a ona zafundowała im kilka lat takiej huśtawki o jakiej piszesz sad
          Dobrze że dzieci mają Was, możecie im trochę ułatwić to ciężkie życie i swoim przykładem pokazać że rodzina może też funkcjonować w prawidłowy sposób -będzie im to kiedyś bardzo potrzebne.
          • agusia2137 Re: Zdołowana,zła i bezsilna:( 30.11.11, 19:48
            U niej oprocz alkoholu jest takze nowy mezczyzna i on jest wazniejszy,my nie zyczymy sobie by pojawial sie u dzieci,a ona woli byc z nimsad mama.rozy dziekuje za namiary na forum i ogulnie dziekuje Wam wszystkich za cieple slowasmilesmilesmile
            • mama.rozy Re: Zdołowana,zła i bezsilna:( 01.12.11, 09:11
              ok,jakby co,zawsze możesz pisac na pocztę gazetową,akurat ten temat znam.powodzenia.
              • agnie-sia80 Re: Zdołowana,zła i bezsilna:( 01.12.11, 09:21
                My, jako rodzina zastępcza niespokrewniona, też bardzo często spotykamy się z tym problemem. z tym że u nas to nie rodzice a dorosły brat. obiecywał zabrać na święta i na wycieczkę do Anglii i na wakacje i na urodziny przyjechać. Po 5 latach i my i Michał wiemu już, że nie ma sensu wierzyć. Ale mimo to i tak za każdym razem mamy nadzieję. MIchał ma prawie 15 lat i rozumiemie już wiele. I jest mu przykro. Jedyne, co możemy zrobić to dawać mu wsparcie i pewność, ze my w taki sposób nigdy nie postąpimy. Wytrwałości życzę. w razie potrzeby można do mnie pisać na mailasmile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja