agusia2137
29.11.11, 12:25
Od lutego jestesmy rodzina zastepcza spokrewniona dla dwojki dzieci ( swoich mamy 4). Dzieci mamy biologicznej nie widzialy od lutego,pol roku do nas nie dzwonila ale ostatnio zaczela sie dosc regularnie odzywac wiec po ktoryms z koleji tel pozwolilismy jej porozmawiac z dziecmi (bylo to tydzien temu).obiecala dziecia ze przyjedzie do nich na swieta (mama biologiczna na codzien przebywa na terenie niemiec). Dzieci czekaja a my stramy sie im tlumaczyc ze niewiadomo czy mamusia wolne dostanie itd,wolimy by sie nie nastawialy. A wczoraj od kuzynki dowiedzialam sie ze mama dzieci jest w polsce od paru dni. w tej chwili jest dokladnie 100km od naszego miejsca zamieszkania. Nas o tym nawet nie poinformowala,do dzieci sie nie odezwala ani ich nie odwiedzila. jest mi przykro bo boje sie ze skoro jest teraz w polsce to na swieta nie przyjedzie a biedne dzieci znow beda czekaly. mam ochote ja udusic za jej postepowanie. jak mozna byc taka matka?? nie potrafie tego zrozumiec.