dumni z wielodzietności?

09.12.11, 14:24
Byłam wczoraj na wizycie kontrolnej u lekarza ze swoimi chłopakami (trójką),co zawsze jest dla mnie wyzwaniem, gdy muszę zrobić to sama...Mój najstarszy 6-latek rozczulił mnie, gdy oczekując w kolejce ponad godzinę, przedstawiał radośnie wszystkim z poczekalni po kolei swoich braci z dumą dodając, że "to nie wszyscy, bo w brzuszku mama ma jeszcze dziewczynkę". tak mi się ciepło na sercu robiło słuchając jego paplaniny, a osób w kolejce przewinęło się sporo...smile
Jak jest u Was? czy Wasze dzieci są dumne z ilości rodzeństwa? to, że rodzice są dumnie traktuje jako oczywistośćwink
    • urge Re: dumni z wielodzietności? 09.12.11, 14:37
      Nie wiem czy moje są dumne ale na pewno czują ciągle niedosyt smile Zwłaszcza po wakacjach, podczas których straciliśmy ciążę, nie odpuszczają tematu kolejnego "bobasa". Najstarszy synal powiedział mi, opłakując straconego dzidziusia, że to był jeden z najpiękniejszych dni w jego życiu, kiedy powiedzieliśmy mu że będziemy mieć nowe dziecko smile
      • andaba Re: dumni z wielodzietności? 09.12.11, 15:40
        Raczej tak. Mam na mysli starsze dzieci, bo czterolatce jest raczej wszystko jedno, dla niej inna opcja nie istnieje.

        Zwłaszcza najstarszy sie chwali przy każdj okazji ile ma rodzeństwa i jak twierdzi, sam chce miec tyle samo dzieci.
        Ciekawe, czy głupią znajdzie smile

        Najmłodszy (9 lat) ostatnio dowiedział że jeden z kolegów jest jedynakiem - chyba się z tym wcześniej nie spotkał, strasznie przeżywał, jak to musi być głupio, córka tez coś podobnego mówiła.

        Może średni jest najmniej entuzjastycznie nastawiony do licznego rodzeństwa, bardziej odpowiednim określeniam niż "dumny" byłoby "pogodzony z losem" smile
    • magdak_1977 Re: dumni z wielodzietności? 09.12.11, 16:05
      Moi bardzo. Najfajniej, jak się koledzy w klasie syna (drugiej) nie mogą doliczyć - to ilu ty masz tych braci?smile
      Dla córki byłaby pełnia szczęścia jakby siostrę jescze miała. Obawiam się, że dla matki teżwink
    • dzieciata.renata Re: dumni z wielodzietności? 09.12.11, 18:06
      Z ilości trudno powiedzieć, starsze są zadowolone, że mają siebie nawzajem chociażby do kłutni i zwalania na siebie winysmile i maluchy, nadal są na etapie dużej opiekuńczości w stosunku do nich, matkowania i zabawiania co mnie bardzo cieszy bo podejrzewam, że za jakiś czas nie będzie już tak miło. Lubią się chwalić słodkimi maluchami jak przychodzą koleżanki, lubią wychodzić z W. na podwórko.
      • mama.rozy Re: dumni z wielodzietności? 09.12.11, 19:16
        są dumne.bardzosmile
        • verdana Re: dumni z wielodzietności? 09.12.11, 21:14
          Hm, zadowolone raczej są, ale dumne? Nie bardzo widzę, z czego ma być dumne dziecko, jesli ma dużo/mało/wcale rodzenstwa. Żaden z tych wypadków to nie jest powód do dumy - dla rodziców moze tak, dla rodzeństwa nie.
          • ciociacesia bo male dzieci to ze wszysstkiego potrafia 09.12.11, 21:55
            zrobic powod do dumy.
            • basha Re: bo male dzieci to ze wszysstkiego potrafia 09.12.11, 23:11
              ja tak jak Verdana dumy nie zauważyłam, ale szczęście a i owszem smile Starsze dziewczyny uwielbiają małą Emilkę. A dumna jestem ja smile
          • andaba Re: dumni z wielodzietności? 09.12.11, 23:25
            verdana napisała:

            > Hm, zadowolone raczej są, ale dumne? Nie bardzo widzę, z czego ma być dumne dzi
            > ecko, jesli ma dużo/mało/wcale rodzenstwa. Żaden z tych wypadków to nie jest po
            > wód do dumy - dla rodziców moze tak, dla rodzeństwa nie.

            Jednak myslę, że określenie "dumy" nie jest tak całkowicie pozbawione sensu. Daleko mi do egzaltacji wielu mamuś, ale właśnie odczucia najstarszego syna określiłabym mianem dumy. Bo on bardziej jest dumny niz zadowolony smile Przy kazdej okazji podkresla ile ma rodzeństwa, choc nie jest to ani jego zasługa, ani też żaden ewenement, bo nawet nie ma ich tak dużo, żeby wzbudzało to sensację.
            Chyba, że jest dumny z tego, że jego przyjście na świat nie spowodowało u nas chęci natychmiastowej sterylizacji smile
    • 2007e Re: dumni z wielodzietności? 10.12.11, 01:48
      A to ciekawe? Bo moi chlopcy wszyscy sa za soba, ale zeby ktorys sie czuł wyrozniony z tego powodu, ze ma rodzenstow,to nie zauwazylam. 10-latek ostatnio spytal po co miec braci? Juz nie raz na nich narzekal, choc ze srednim sie co jakis czas bawi, a maly to zawsze slodziak, ale jednak zabieraja jego rzeczy, czasem psuja. Sredni to moze starszego by zostawil, bo malego na kazdym kroku bije, choc nie pozwoli, zeby mu ktos inny krzywde zrobil. Na codzien jednak jest zdania, ze mogloby go nie byc ( a bawi sie z nim codziennie!). I w ten sposob zaden nie chwali sie rodzenstwem. Ono po prostu jest, bo go widac.
    • anna_sla Re: dumni z wielodzietności? 10.12.11, 20:55
      a czy ja wiem? Nie wiem. Nie zauważyłam. Bardzo są za sobą, uwielbiają, ale nigdy jeszcze nie słyszałam aby chwalili się sobą nawzajem. No czasami np. Magda chwali jakieś dzieła (obrazki itp.) swojego młodszego brata rodzinie (jednego, bo drugi tworzyć nie chce). Tylko, że u mnie na czele przoduje inne zjawisko, czyli to czym ja się zajmuję i tym się moje dzieci chwalą. Tzn. nie tym, że ja opiekuję się innymi dziećmi, tylko tym, że są, kto jest i jaki jest itp.
    • mamawif Re: dumni z wielodzietności? 11.12.11, 08:18
      mnie też rozczulają często moi chłopcy. Są szczęśliwi że mają siebie nawzajem
      Najmłodsza jeszcze za mała, tak się czasem zastanawiam czy nadejdzie dzień że poprosi mnie o siostrę wink
      Najstarszy na zakończenie przeszkola śpiewał piosenkę, której refren brzmiał ,,mama tata siostra brat, i ja - to mój mały świat'' do dziś często ją nuci smile
      Wczoraj średni poszedł w gościnę o kumpla z przeszkola, a starszak snuł się po domu, mówił że mu się nudzi i żebym się z nim pobawiła.....no normalnie brata mu brakowało big_grin
      Raz jak został chory w domu - wynudził się jak mops.
      Pod koniec tygodnia mówi ,,mamo, ale Michał to się musi nudzić'' (Michał to ich kolega-jedynak).
      Zawsze pamiętają o sobie, szczególnie jak coś gdzieś np. rozdają big_grin
      W sklepie np. jak jak dają balonik w promocji, (a jestem tylko z jednym) ten mówi ,,ale ja mam jeszcze brata'' - więc dostaje drugi. I jeszcze dla siostry poproszę big_grin

      No mnie rozwalają smile I dumna z nich jestem jak cholera smile
      • agasobczak Re: dumni z wielodzietności? 13.12.11, 10:51
        Jak najbardziej smile Marcysia mimo, że nas TYLKO trójka dumna jest z ilości rodzeństwa. Choc może to daltego, że jej najlepsza przyjaciólka tez ma tyle a i więcej. W sumie poruszamy się w takich klimatach.
    • zebra12 Re: dumni z wielodzietności? 14.12.11, 05:31
      Gdy były małe to się cieszyły sobą, ale teraz w wieku nastoletnim nie znoszą się, kłócą i wyzywają. Obserwuję to u większości dzieci w ich wieku. Ponoć mija po 20 roku życia.
      • 2007e Re: dumni z wielodzietności? 15.12.11, 11:59
        A moj sredni oststnio stwierdzil, ze jak bedziemy mieli jeszcze takie male dziecko, to ono bedzie moglo bic tego najmlodszego (bo zabraniam mu bicia, wiec sie odgrywa).
    • aniazm Re: dumni z wielodzietności? 14.12.11, 09:18
      wszyscy trzej opowiadają, jak są w pojedynkę, że mają jeszcze dwóch braci, u lekarza proszą o naklejki dla braci, pamiętają o nich, jak ktoś ich częstuje słodyczami, a są sami (chociaż czasem zapominajątongue_out).
      ostatnio byłam z nimi u dentysty i najmłodszy chciał skorzystać z toalety, ale męskiej. jak powiedziałam, ze nie mogę z nim tam wejść, tylko pójdziemy do damskiej, starsi wzięli Jana ze słowami "mamo, my to załatwimy" i zaprowadzili do męskiej i mu pomogli. obserwujący ludzie mieli banana na twarzybig_grin, zresztą ja teżsmile

      na razie są powodem mojej dumy i mam nadzieję, ze zostanąsmile Marzy mi się czasem taki obrazek, jak mają po naście lat, wyrośnięte byki i idą grzecznie z mamusią i tatusiem na spacereksmile oni z przodu, a puszący się rodzice z tyłutongue_out

      a, no i ciągle się dopytują, kiedy będzie następny dzidziuś, mówią, że możemy mieć jeszcze tylko dwa dzidziusie (tylko żeby to może siostrzyczki były?) , bo do sharana więcej nas nie wejdzie - jacy praktyczni, co?
    • ania_dentystka Re: dumni z wielodzietności? 02.01.12, 09:10
      A ja myślę, że dzieci są różne. Nie należę co prawda do wielodzietnych ( dwoje to nie wiele), ale mój syn wcale nie był szczęśliwy gdy dowiedział się, że będzie miał rodzeństwo. Kocha siostrę, ale o jakiejś dumie mowy nie ma.
      Mój brat nie szalał ze szczęścia na wiadomość, że ja się urodzę. Bardzo się kochamy, ale to tyle.
      Mój Tata, który dziś dałby się ze skóry obedrzeć za brata ( i odwrotnie) był wręcz nieszczęśliwy na wieść, że przestanie być jedynakiem. Kocha bardzo brata.
      Dziadek natomiast ( duża różnica wieku)obraził się !!!! na swoich rodziców. Dodam, że dziś obaj starsi już panowie są bardzo zżyci,
      Różnie to bywa.
      • moleslaw Re: dumni z wielodzietności? 26.01.12, 09:02
        Też mam dwójkę o ile dwulatka nic nie twierdzi to syn chciałby jeszcze brata. smile
    • 4goska82 Re: dumni z wielodzietności? 30.01.12, 09:51
      Tak. Dumna bardzo. ALe marzy nam się jeszcze większa gromadka. Poza tym serdecznie witam. Do tej pory udzielałam się tylko na zamkniętych forach, pora teraz rozwinąć swoje horyzonty.

Inne wątki na temat:
Pełna wersja