jagienka_77
27.12.11, 00:01
Zastanawiam się, czy wasze dzieci są empatyczne? Jeśli nie, to jak tego uczycie? I czy kolejność narodzin/różnica wieku mają waszym zdaniem na to wpływ?
Mnie się wydaje, że moje najstarsze dziecko jest mało empatyczne "samo z siebie" i trzeba mu cały czas uświadamiać emocje innych. Poza tym jest dość mocno skoncentrowanym na własnych potrzebach i odczuciach egocentrykiem, uwielbia być chwalone i stawione na piedestale; każde z dzieci lubi być chwalone (i my dorośli też) ale u niego ma to jakieś wyjątkowe znaczenie, mimo, że my jako rodzice staramy się jak najbardziej te potrzebę zaspokajać. Np. gdy rysują z młodszym bratem obrazki, dzieło młodszego wystarczy raz pochwalić, a starszy przybiega co 5 minut i za każdym razem oczekuje zachwytu nad tą samą pracą, aż do znudzenia.
Młodsze dziecko z kolei jest bardzo empatyczne, aż do przesady może, bo widząc najmłodsze kwękające w łóżeczku, potrafi przybiec do mnie ze łzami w oczach, i krzykiem, że małe płacze, trzeba natychmiast ratować je, pomóc mu jakoś (mimo, że wiem, że nic złego się nie dzieje). I tak kilka razy dziennie.
Powtórzę więc pytanie: jak to jest u was, wielodzietni?