Krztusiec:-(

15.01.12, 17:50
Kochane,
poszukuję wsparcia. U mojej córci wykryto że przeszła krztusiec, który nie został wyleczony bo nie był rozpoznany i dostawała niewłaściwe antybiotyki. Chorowała już od września/października zeszłego roku, wyjadła chyba całą aptekę leków, a i tak infekcja wracała. Gdyby nie moja interwencja (zrobiłam badania prywatnie), ciągnęłoby się to dalej.
Obecnie zaczęliśmy leczenie właściwym antybiotykiem.
Najgorsze jest to, że pozostałe moje dzieci również non stop chorują, kaszlą i są osłabione. A to zapalenie krtani, oskrzeli, płuc...
Zastanawiam się czy przypadkiem nie chorują na to samo- dopiero będziemy im robić badania.
Skąd to paskudztwo? Czy możliwe jest, by córcia zachorowała po szczepieniu, które dostała w październiku 2011?
Czy któraś z Was zetknęła się z ta chorobą? Na ile jest ona niebezpieczna, w sensie zaraźliwa? Lekarka nie kazała robić alarmu póki co, no ale przecież moje dzieci na pewno pozarażały inne np. w przedszkolu, mamy tez znajomych z maluszkami poniżej roczku i nie wiem jak dla nich niebezpieczne to może być?
    • ciociacesia linkuje dyskusje 15.01.12, 19:26
      z innego wielodzietnego forum:
      krzusiec
      na krztusiec antybiotyk pomaga ponoc tylko na samym poczatku infekcji. potem to pic na wode bo kaszel wywoluje toksyna, ktora pozostawila bakteria
      • agusia324 Re: linkuje dyskusje 15.01.12, 19:37
        bardzo dziękuję.
        Czyli że teraz ten antybiotyk nie działa i bez sensu go brać, skoro zakażenie było w październiku?

        eee... nie otwiera mi sie ten link... czy muszę sie zalogować? tzn założyć konto by to przeczytać?
        • ciociacesia oj 15.01.12, 19:54
          nie zauwazylam ze dyskusja toczona na zamknietej czesci forum...
          ogolnie wiekszosc pisze ze nie leczylo jakos szczegolnie, a jedynie wspomagalo organizm
          krztusiec jest grozny ponoc tylko dla niemowlat i malutkich dzieci i jeszcze ze 'Ale jak dla mnie, to jest to super choroba: dzieci zwykle szybciej sie po niej rozwijaja, ogolnie wzmacnia sie odpornosc (czytalam tak w jednej ksiazce o rozwoju dzieci). I rzeczywiscie: Maciej np. zaczal duzo lepiej mowic, a dzieci znajomych przestaly sikac do pieluch. '
          'nie podawac dzieciom suropow itp. lagodzacych kaszel, bo wydzielina bedzie zalegac i czesto dochodzi wtedy do zapalenia pluc'
          'antybiotyk przy krztuścu niewiele pomoże. Może odrobinkę, gdyby przycelować od razu na samiutkim początku choroby. Teraz to już tylko efekt wpływu toksyny bakteryjnej na organizm i na to antybiotyk nie pomoże a może jedynie zaszkodzić, bo odporność osłabi. Tyle, to ja wiem.'
          'taki krztuścowy kaszel to może się utrzymywać jeszcze nawet do roku po chorobie przy okazji jakichś infekcji przeziębieniowych. Po prostu. Nie trzeba tego jakoś specjalnie wtedy leczyć. '
          • agusia324 Re: oj 15.01.12, 20:17
            hm, dziwne. Córka dostała silny antybiotyk, ma brać co najmniej 3 tygodnie. Na rtg ma ewidentne, silne zmiany typowo "krztuścowe".

            Ale dzięki za info-chyba poszukam i poczytam więcej na temat leczenia tej choroby. Zalamana jestem, bo tak jak pisałam dzieci non stop chore, nie ma dnia żeby któreś nie leżało z kaszlemsad
            myślałam że właśnie maja cos z odpornością nie tak, a tu wyszedł krztusiec...

            boję się szczególnie o Emiliana, on nie ma jeszcze wszystkich szczepień...
    • rycerzowa Re: Krztusiec:-( 15.01.12, 21:18
      Chyba trudno nie rozpoznać krztuśca, taki to jest straszny i charakterystyczny kaszel.
      Pewnie dlatego, że dzieci były szczepione, występują jakieś formy poronne, łagodniejsze.

      Koklusz miała moja kilkanaście lat młodsza siostrzyczka, nie była szczepiona, ponieważ stale chorowała. Ledwo przeżyła, a miała wtedy rok.
      Do dziś czasem mi się śni jej "pianie", duszenie się.
      Potem też chorowała, przechorowała całe swoje dzieciństwo. (Wyrosła na silną babę).

      Szczepione dzieci z sąsiedztwa przechodziły koklusz łagodniej.
      Zatem jest to groźne przede wszystkim dla dzieci nieszczepionych, np. wcześniaków.
      • agusia324 Re: Krztusiec:-( 15.01.12, 21:40
        Mój synek dokladnie tydzień temu miał poważną infekcję z takim dziwnym kaszlem, pianiem, chrypą i duszeniem się. Wylądowaliśmy w szpitalu na zastrzyku ze sterydów. Rozpoznali zapalenie krtani, ale ja teraz juz nie jestem pewna czy to na pewno to...
        nigdy wcześniej nie słyszałam dziecka chorego na krztusiec, ale moim zdaniem lekarz chyba powinien wziąć taki kaszel pod uwagę...
        • rycerzowa Re: Krztusiec:-( 15.01.12, 22:27
          To mógł być tzw. krup, czy pseudokrup, jak zwą zapalenie krtani. Wtedy dziecko świszcze, dusi się. Po zastrzyku przeszło? Czyli to było to.

          Koklusz to straszny kaszel. Napad trwa długo, po którejś minucie kaszlu dziecko nie może złapać oddechu, wtedy pieje naprawdę jak kogut, staje się wiotkie, potem wymiotuje.
          Najgorsze są napady nocne.
          Może warto nagrać nocny napad kaszlu dziecka. Współcześni lekarze może nie mają możliwości
          usłyszenia kokluszowego kaszlu, ale na studiach pewnie im prezentowano.
          Kto raz to usłyszał - nigdy nie zapomni.
          • donkaczka Re: Krztusiec:-( 16.01.12, 08:47
            pseudokrup jest slabo rozpoznawalny przez lekarzy i nagminne mylony z angina i leczony antybiotykami
            ja bym sie blizej dzieciakom przyjrzala i popracowala nad odpornoscia, plus znalazla rozsadnego lekarza, bo najwyrazniej ci dziecko wskoczylo na anytbiotykowa sciezke zdrowia, nic chyba gorszego od szpikowania zbednymi lekami
Inne wątki na temat:
Pełna wersja