Plan dnia ,obwiązki dzieci

16.01.12, 12:55
Jestem mamą trójki dzieci , mam wrażenie że ostatnio nic nie ogarniam.Ciągle sprzątam w domu i nie widzę efektów, nie mam czasu bawić się z dziećmi . Mam pytanie czy macie stały plan dnia ,czy wszystko jest o ustalonych godzinach? I co należy do obowiązków dzieci w domu? Bardzo zależy mi na tym żeby coś zmienić ,więc bardzo proszę o rady jak to zrobić
    • pola468 Re: Plan dnia ,obwiązki dzieci 17.01.12, 09:52
      Rytm życia w tygodniu odpowiada planowi lekcji i zadaniom, w weekend studiom lub pracy męża. Nie ma żelaznego "punkt po punkcie", ale staram się "mniej więcej". Często jestem z brygadą sama i wtedy włącza mi się tryb "zosi samosi", bo dokładniej, szybciej, etc. Mimo tego staram się o dopilnowanie sprzątania w swoim pokoju między zabawami (to podstawowa zasada), a od wakacji pojawiło się też odkurzanie i ścieranie kurzu z mebli (nadal pokój dzieci). Poza tym dzieciaki wplatają się do rozpakowywana zmywarki (najchętniej trzylatek), nakrywają do posiłków (sztućce, talerze, szklanki). Chyba tyle jak na razie.
      Bałagan też bywa naszym gościem, niestety czasami w monstrualnych rozmiarach. Cóż, sześciu domowników, sześć dróg do chaosu wink.
      Ps: niedawno był na forum wątek o bałaganie właśnie, spr listę.
      Pzdr!
    • dzieciata.renata Re: Plan dnia ,obwiązki dzieci 17.01.12, 13:20
      Napisz coś więcej. W jakim wieku są dzieci? czy chodzą do szkoły, przedszkola? ile czasu tam spędzają? czy mają jakieś zajęcia pozaszkolne? ile czasu zajmuje im odrabianie lekcji? czy Ty pracujesz czy jesteś w domu? na ile pomaga Ci mąż? czy dzieci mają jeden wspólny pokój czy każdy swój? co robią w domu teraz a co chciałabyś żeby robili?
      U nas podobnie jak u poprzedniczki rytm dnia w ciągu tygodnia starszym dzieciom wyznacza szkoła, treningi i odrabianie nauka, niestety bardzo czasochłonna. Tak naprawdę nie mają sztywno ustalonych w czasie obowiązków. Rano złożenie łóżka, składanie swoich ubrań po wysuszeniu i układanie w szafie, w sobotę ścieranie kurzy w swoim pokoju i odkurzenie. Właściwie to wszystko. Odkładanie naczyń do zlewu, zanoszenia brudnych ciuchów do łazienki nie traktuję jak obowiązek tylko zwykłą normalną rzecz. Jeśli mają czas czasami pomogą w rozwieszaniu prania, pójdą po coś do sklepu (ale bardzo rzadko się zdarza że czegoś zapomnę kupić), przyniosą ziemniaki, marchew z piwnicy, ale nie zawsze, wolą zająć się na chwilkę młodszym rodzeństwem, a ja mam zrobić co potrzebasad Młodsze dzieci są ze mną w domu. Obowiązków nie mają, ale chętnie pomagają w tym co ja robię. Męża w tygodniu właściwie nie ma w domu, wpada pomiędzy jedną a drugą pracą na obiad i przy okazji słucha co u nas się wydarzyło, wieczorem jak wraca wyszystko jest już zrobione. W sobotę jest w pracy przed obiadem, kiedy my sprzątamy itd. więc też specjalnie się nie udziela. Pocieszę Cię, że efekty sprzątania też u mnie krótko widać, brudu nie ma bo nie znoszę ale bałagan, rozgardiasz bardzo często, staram się tylko żeby w salonie było w miarę ok jakby ktoś niezapowiedziany wpadłsmile
      • laleczkamajeczka Re: Plan dnia ,obwiązki dzieci 17.01.12, 14:40
        dwoje dzieci chodzi do przedszkola na 4 godziny, a trzecie roczne jest ze mną w domu .Maluch śpi tylko godzinę dziennie a tak cały czas biega wspina się, wyjmuję rzeczy z szafek, wszystko wkłada do buzi .Mąż wraca do domu wieczorem kiedy już dzieci są wykąpane.Dzieci są w jednym pokoju do tego bardzo małym.Od momentu kiedy maluch zaczął chodzić wydaje mi się że jest coraz gorzej.
        • 2007e Re: Plan dnia ,obwiązki dzieci 17.01.12, 19:09
          Mam wrazenie, ze tu wiele nie poradzimy. Pierwsze to jest zamieszanie spowodowane mieszkaniem w 1 pokoju. Dwoje starszych juz mniej balagani, ale trzeba ich odebrac z przedszkola itd. wiec nie ma czasu odetchnac, a to jest najwazniejsze przy takich maluchach. Wroca to dom roznosza, tak ze 1 osoba nad 3 nie zapanuje. Jak dla mnie tzreba przeczekac. Zawsze to jest tak ze wina jest najmlodszego, ze to on porozrzucal (i w gruncie rzeczy tez taka prawda) i kto ma pozbierac? No mama sad Wiadomo czasem sa jakies pozytywne odruchy, ale jednak wg mnie bez charowki sie nie obedzie, bo czasu nie przybywa, tylko ubywa.
        • dzieciata.renata Re: Plan dnia ,obwiązki dzieci 19.01.12, 20:56
          Masz maluchy w domu, ciężko wymagać, żeby miały jakieś obowiązki które samodzielnie wykonają bez nadzoru bez pomocy. Trzeba uczyć porządku prac domowych od małego ale nie można wymagać niemożliwego, raczej wspólne robienie różnych rzeczy wchodzi w grę. Musisz wrzucić na luz i zaakceptować, że nigdy nie będziesz miała takiego porządku i czystego mieszkania jak mamy jedynaków, pięcioosobowa rodzina po prostu robi nieustannie bałagan i rozgardiasz a doba ma dla nas tyle samo godzin. Może z czasem dzieci będą w stanie bardziej dbać o porządek pomóc Ci. Mam podobną sytuację, męża też nie ma cały dzień, więc Cię rozumiem, jest ciężko. Dzisiaj już mi się nie chce jestem strasznie zmęczona, ale jutro postaram się napisać jak wygląda mój dzień, dość dokładnie mam rozplanowane wszystko i staram się sobie radzić, może to Ci pomoże. Pozdrawiamsmile i pamietaj, że dzieci rosną, teraz są małe wszystko trzeba za nich robić pomagać, ale niedługo będziesz mogła swoją gromadkę zagonić do roboty i będzie łatwiejsmile
    • dzieciata.renata Re: Plan dnia ,obwiązki dzieci 20.01.12, 16:22
      Mój plan dnia w tygodniu:
      - wstaję o 7 razem ze starszymi córkami, mąż jest już na nogach, robie mu i dzieciom kanapki, jem śniadanie i oporządzam się, ścielę łóżko, składam pranie które wyschło w nocy i roznoszę do szaf (ciuchy dziewczyn zanoszę do ich pokoju same sobie składają po przyjściu ze szkoły)
      - ok 8-8.30 wstają maluchy, ubieram N, W ubiera się sama, w tym czasie N dostaje butlę z mlekiem a ja ścielę ich łóżka, w czasie jak maluchy jedzą śniadanie ja odkurzam, później one oglądają bajkę a ja zmywam pogłogi na mokro, myjemy zęby, ubieramy się, to zajmuje ok 1,5 godz
      - 9.30-10 wychodzimy do sklepu, idziemy na piechotę (N w wózku), zajmuje nam to godzinę lub póltorej
      - 10.30-11.30 jesteśmy spowrotem, rozpakowujemy zakupy, jemy drugie śniadanie, ubieramy się, zajmuje to ok pół godz
      - 11-12 wychodzimy na plac zabaw lub na spacer
      - 12.30 najpóźniej 13 jesteśmy spowrotem w domu, usypiam dzieci (śpią godzinę góra półtorej)
      - między 13 a 15 mam tańszą taryfę na prąd, więc nastawiam pranie, gotuję obiad, prasuję lub piekę ciasto, w tym czasie starsze córki wracają ze szkoły, opowiadają jak było, maluchy budzą się i cała czwórka szalejesmile
      - o 15 obiad
      - po obiedzie ja rozwieszam pranie i zmywam, starsze dziewczyny robią lekcje te które dadzą radę same, a młodsze podają mi klamerki wyprane rzeczy albo same się bawią
      - później pomagam starszym w nauce, trenują trzy razy w tygodniu więc muszę sobie wszystko tak rozplanować żeby zdążyć do wieczora, bawię się z maluchami, robię jakieś drobne cerowanie
      - w międzyczasie o 16.30 wraca mąż z pracy, mam już przyszykowany dla niego obiad, bo najpóźniej o 17.10 musi wyjechać do drugiej pracy, maluchy wtedy jedzą podwieczorek, jak tata jest w domu to on robi za główną atrakcję więc ja mam luz
      - przed kolacją sprawdzam co z prania wyschło, składam i roznoszę do szaf
      - o 19 kolacja W i N, później mycie i usypianie N, w tym czasie W ogląda bajki albo bawi się
      - ok 19.45 N śpi a ja zabieram się za mycie W, czytam jej na dobranoc i usypiam (jak skończę myć W łazienkę zajmują D i M)
      - ok 20.30 mam spokój z maluchami i wreszcie mogę zjeść kolację
      - ok 21 mam wolną łazienkę i mogę się myć, o tej porze wraca też mąż, je kolacje w pokoju dziewczyn i rozmawiają sobie
      - ok 21.30 dziewczyny zasypiaja, ja wychodzę z łazienki, wchodzi mąż, ja zmywam i robię listę zakupów na następny dzień, wymyślam obiad
      - od ok 22 mamy z mężem czas dla siebie.
      W piątki mam większy luz, bo nie trzeba siedzieć nad lekcjami. W sobotę przed obiadem mąż jest w pracy, ja z dziećmi sprzątam, idziemy na plac zabaw (starsze na podwórko albo do koleżanek), robimy pranie, pieczemy ciasto i gotujemy obiad, po obiedzie mąż robi ze starszymi lekcje, później on albo ja jedziemy po cięższe zakupy i wspólnie spędzamy czas, tv, puzle, malowanie farbami, lepienie z plasteliny itp. W niedzielę nic nie robimy, wspólnie leniuchujemysmile
      • kasia0606 Re: Plan dnia ,obwiązki dzieci 21.01.12, 00:41
        Renatko podziwiam. Ja mam do obslugi jedno male dziecko i ciagle za malo czasu. Sprzatam max dwa razy w tygodniu. Codziennie nie daje rady. Moze to wiek robi swojesmile U nas starsze dziewczyny w swoich pokojach sprzataja same. Ja od czasu do czasu im odkurze, zmyje podlogi, ale to wyjatkowo. Z zasady same to robia.
        Generalnie u mnie wyglada to tak:
        6h00 wstaje Ola, chodzi do szkoly na 8h00. Sama robi sobie sniadanie i repas do szkoly.
        O 6h55 wstaje ja. Szykuje sniadanie K. i Izie i repas do szkoly, 3 razy w tygodniu robie tez kanapki K do pracy.
        Potem pilnuje zeby Iza sie ogarnela i wyszla do szkoly, to trwa do 7h50. W miedzyczasie o 7h40 Kornelia dostaje mleko i wlaczam pranie. Ja jestem juz najczesciej w pelnym rynsztunku, czyli po sniadaniu, umyta, umalowana i uczesana. Ok. 7h50 Iza wychodzi na autobus a ja przystepuje do pacyfikowania Kornelii celem wyjscia do przedszkola. Trwa to ok. 20 minut, przy dobrych wiatrach i Barbapapie w TVsmile Ok. 8h25 wychodzimy do przedszkola. Wracam ok. 8H45, pije kawe i zerkam na pytanie na sniadaniesmile Potem ruszam do kuchni, chyba ze jest to dzien sprzatania wtedy podllaczam sie do odkurzaczasmile Sciagam pranie i dziele na osoby. W dni niesprzatane po podszykowaniu obiadu, mam chwile dla siebie. Siadam do komputera, prasuje jezeli jest juz potrzeba. Przed wyjscie ok. 10h50 rozwieszam pranie. Wychodze po Kornelie o 11h10, bo miedzy 11h20-11h30 musze ja odebrac. Obiad jest juz gotowy, ewentualnie po przyjsciu gotuje jedynie ziemniaki. Od 12h00-12h15 Kornelia dostaje obiad. Potem ok. 13h30 sjesta do 15h00. Mam czas dla siebie. Jezeli to dzien sprzatania to wtedy myje lazienke i wc. Wczesniej odkurzylam i zmylam podlogi. Kurze z mebli scieram najczesciej w sobote. Po sjescie Kornelia bawi sie ze mna lub sama w w swoim pokoju. Przed 17sta wlaczam ziemniaki dla Izy. Ok. 17h20 wraca Iza i je obiad. Opowiada co w szkole. ok. 18h30 odbrabia lekcje. Przed 18sta wlaczam ziemniaki dla Oli. Wraca Ola. Je obiad i rusza do lekcji. Ok. 19h30 wraca K. Wspolnie wszyscy razem spotykamy sie przy stole. rozmawiamy, jemy. Ok. 20h30 K. myje Kornelie, potem czyta jej bajki, usypia. Czasami ja musze sie dolaczyc. Starsze sa w swoich pokojach i robia to co nastolatki luba robicsmile Cokolwiek to jest big_grin Poza paleniem marychysmile mam nadzieje... Jak Kornelia da sie uspic, a bywa to o naprawde roznych godzinach mamy czas dla siebie . Ja najczesciej czytam ksiazke, K. zasiada przed komptem. Idziemy spac ok. 24h00. No ale siebie nawzajem tez nie zaniedbujemy, oczywisciebig_grin
        Teraz jest troche inaczej. Kornelia ma od 4 tygodni noge w gipsie wiec jak Ize wyprawie do szkoly to spie z Kornelia do 10h30smile Poza tym wiele pracy robimy po kolei np. rozpakowywanie zmywarki. Kazdy ma swoj dyzur. W weekendy robi to K. W tygodniu albo ja albo ktoras z dziewczynek. Generalnie u nas sa w zasadzie 4 osoby dorosle na jedno male dziecko, wiec jest w latwo.

        Ja jestem pelna podziwu dla wszystkich mam, ktore maja wiecej niz jedno male dziecko. Pelny szacunek. Jestescie wielkie Kobietki.
        - - - - -
        Aleksandra 10/07/1995 3250, 50
        Izabela 05/05/2000 3300, 56
        Kornelia 18/11/2008 3040, 47,5
        https://lb4f.lilypie.com/TikiPic.php/2zBkToh.jpghttps://lb4f.lilypie.com/2zBkp1.png
      • laleczkamajeczka Re: Plan dnia ,obwiązki dzieci 21.01.12, 19:11
        Bardzo dziękuję za tak szczegółowy plan dnia jest to dla mnie bardzo ważne, od kilku dni próbuje sobie wszystko poukładać i widzę że brakuję mi systematyczności.
    • undoo Re: Plan dnia ,obwiązki dzieci 24.01.12, 03:48
      Bo to trzeba malymi krokami cos dodawac do planu dnia, poczekac az wejdzie w krew i nawyk, a potem nastepna rzecz. I codziennie cos. Np. przy kazdorazowym wejsciu do lazienki trzeba cos w niej wyczyscic, moze to byc chocby i kran, nastepnym razem umyc umywalke. Ile to zajmie? Max. kilka minut, a jak wejdzie w nawyk, to jeszcze szybciej.
      U mnie ta metoda dziala. No i przyuczanie dzieciatek do obowiazkow domowych. Chca gosci zapraszac, pieknie, zatem maja dbac, zeby w lazienkach bylo czysto, a brudne skarpetki nie walaly sie poza koszem na brudne ciuchy.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja