magdak_1977
18.01.12, 19:49
Od wczoraj. Wszystko zrobiło się w ciągu jednej nocy z przeziębienia. Maciuś ma obustronne zapalenie płuc ze zmianami w miąższu i płynem w opłucnej. Lekarze mówią że to poważna choroba. Dostaje 2 antybiotyki, sterydy i inne drobiazgi. Leczenie potrwa pewnie 2 tyg. To mój pierwszy pobyt z dzieckiem w szpitalu-po pierwszym szoku zaczynam dostosowywać się do sytuacji, choć nie jest to łatwe. Nerwy o małego, brak poczucia intymności, zależność od innych-szpital to nic fajnego. Do tego tęsknię za dziecmi, mężem. Jestem większość dnia sama z mackiem bo kto może zaangażowany jest w opiekę nad starszymi. Trzeba jakoś przetrwać. Tylko wyjazdu żal-ferie spędzimy w szpitalu. Dopiero tu doceniam, jaka mam wspaniała rodzinę. Trzymajcie kciuki żeby antybiotyki były trafione