sonix73
26.01.12, 10:32
5 stycznia w 34 tygodniu ciąży urodził sie Ignaś. w domu zapanowało szaleństwo

))
na bardzo długo zniknęłam z tego forum, gdzie w lipcu cieszyłam się z Wami z bliźniaczej ciąży. potem, kiedy okazało się, ze tylko jedno z dzieci udało się utrzymać wpadłam w czarny dół i długo nie mogłam się z tego otrząsnąć. zresztą chyba ciągle to we mnie tkwi i tkwić będzie...
a Ignaś zwany w domu Igiełką, jest cudny! jak na 34tc duży się urodził bo ważył 3070g!
poród szybki, choć z sensacjami.
poza tym, po raz pierwszy rodziłam bez mężą-upadł kolejny mit, bo mąż zawsze powtarzał, że bez niego nie dam rady urodzić

)), i co najdziwniejsze, dla mnie samej było to ogromnym zaskoczeniem, bo jako zwolenniczka porodów rodzinnych zawsze namawiałam panie do rodzenia z mężami, poród bez mężowskiego udziału był...lepszy!!!