dzieciata.renata
13.02.12, 17:37
Jakie stosujecie?
Wczoraj D. nie wróciła z podwórka na czas. O 19 przyszły po nią koleżanki, zgodziłam się żeby wyszła, chociaż było już ciemno, miała być do 20 i w okolicy bloku. Miała wziąć komórkę, nie wzięła, twierdzi że zapomniała. Nie mogliśmy się z nią skontaktować, dopiero po 20 jak zaczęliśmy dzwonić do niej zorientowaliśmy się że nie ma telefonu. Mąż wyszedł ją szukać, ale nigdzie w okolicy ich nie było. Wróciła po 22, twierdzi że straciła poczucie czasu, zagadała się, wróciła jak wszyscy się rozchodzili do domów i że na początku byli pod naszym blokiem a później poszli pod blok innej koleżanki. Uważa że przesadzamy, jest obrażona że dostała karę. Dwa tygodnie bez wychodzenia na podwórko i komputera, tak mąż wymyślił. U nas zaczęły się właśnie ferie, co oznacza że przesiedzi je całe w domu. Ja już dzisiaj zaczynam się łamać, byłam z maluchami i M. na sankach, ona została w domu. Czy to nie za surowa kara? Z drugiej strony taka sytuacja zdarzyła się już drugi raz. W wakacje też raz wróciła po 22 a miała być o 21, komórka wyłączona, a wtedy jeszcze nie było tak ciemno o tej porze. Dostała tydzień bez wychodzenia na podwórko i kompa. Tylko wtedy to był środek wakacji, nie spędziła całych w domu, niestety niczego to jej nie nauczyło. Ma 13 lat. Tak myślę, żeby zmniejszyć karę o tydzień, żeby coś z tych ferii miała, ale kurczę z drugiej strony to poważna sprawa, nie chcę żeby jej tak uszło na sucho.