kary dla nastolatków

13.02.12, 17:37
Jakie stosujecie?
Wczoraj D. nie wróciła z podwórka na czas. O 19 przyszły po nią koleżanki, zgodziłam się żeby wyszła, chociaż było już ciemno, miała być do 20 i w okolicy bloku. Miała wziąć komórkę, nie wzięła, twierdzi że zapomniała. Nie mogliśmy się z nią skontaktować, dopiero po 20 jak zaczęliśmy dzwonić do niej zorientowaliśmy się że nie ma telefonu. Mąż wyszedł ją szukać, ale nigdzie w okolicy ich nie było. Wróciła po 22, twierdzi że straciła poczucie czasu, zagadała się, wróciła jak wszyscy się rozchodzili do domów i że na początku byli pod naszym blokiem a później poszli pod blok innej koleżanki. Uważa że przesadzamy, jest obrażona że dostała karę. Dwa tygodnie bez wychodzenia na podwórko i komputera, tak mąż wymyślił. U nas zaczęły się właśnie ferie, co oznacza że przesiedzi je całe w domu. Ja już dzisiaj zaczynam się łamać, byłam z maluchami i M. na sankach, ona została w domu. Czy to nie za surowa kara? Z drugiej strony taka sytuacja zdarzyła się już drugi raz. W wakacje też raz wróciła po 22 a miała być o 21, komórka wyłączona, a wtedy jeszcze nie było tak ciemno o tej porze. Dostała tydzień bez wychodzenia na podwórko i kompa. Tylko wtedy to był środek wakacji, nie spędziła całych w domu, niestety niczego to jej nie nauczyło. Ma 13 lat. Tak myślę, żeby zmniejszyć karę o tydzień, żeby coś z tych ferii miała, ale kurczę z drugiej strony to poważna sprawa, nie chcę żeby jej tak uszło na sucho.
    • mama.rozy Re: kary dla nastolatków 13.02.12, 18:42
      kary,ale takie,żeby do niej dotarło.bo tu chyba nie chodzi juz bardziej o złamanie zasad,co realne zagrożenia.ja bym z nią porozmawiała szczerze i otwarcie,co takie dziewczynki czeka,kiedy jest ciemno na dworze.bo na razie kara to tylko szlaban na coś i powód do obrażenia się na starych.a nie o to chodzi,na to jest juz za dorosła.
      rozmawiacie z nią o dojrzewaniu?
      • verdana Re: kary dla nastolatków 13.02.12, 18:50
        Kara, która niszczy całe ferie jest dobra za napad z bronią w ręku. Rozumiem nerwy, rozumiem karę, sama mam tendencje do nadmiernego karania, ale w tym wypadku trzeba się wycofać. dziecko czeka na ferie parę miesięcy, zmarnowanie ich pozostawi tylko żal do rodziców, a nie wyrzuty sumienia. w sumie to Ty zostaniesz z wyrzutami sumienia, a dziecko z poczuciem krzywdy - a powinno byc odwrotnie.
        Ja bym pogadała z córką - nie o tym, ze moze zostać zgwałcona, bo nie o to tu chodzi, jak jest z kolezankami to raczej nic jej nie grozi, zresztą niedługo i tak bedzie wracać później, nie nalezy straszyć. Porozmawiałabym o mnie - jak cholernie się boję, gdy wychodzi bez komorki i znika, jak sobie wyobrazam, ze więcej nie wróci - i zeby mi tego nie robiła. Po prostu.
        Potem nalezy powiedzieć "Tak, szlaban na całe ferie ci sie nalezy, ale wiesz co - ja po prostu nie mam serca ci tego zrobić. Tylko proszę, nie strasz mnie nigdy więcej, miej litość nad rodzicami".
        powinno pomóc. Mozna jeszcze dodać, ze przy recydywie litości już nie będzie.
        • verdana Re: kary dla nastolatków 13.02.12, 18:51
          Ps. Pamiętaj, że wyrzuty sumienia + poczucie winy są najlepsza karą - i jedyną, która działa.
          • marina2 Re: kary dla nastolatków 13.02.12, 19:35
            Mogę się tylko podpisać pod verdaną.Za surowa kara w kontekście ferii.Może być też tak ,ze córka nie wytrzyma i wykorzysta moment i wyjdzie pomimo zakazu pod Waszą nieobecność i bedzie jej trudno wrócić do domu.I wtedy dopiero będziecie mieć problem.
            Odwołaj się do swoich.waszych uczuć tak jak pisze verdana.
        • dzieciata.renata Re: kary dla nastolatków 15.02.12, 13:36
          verdana napisała:

          > Potem nalezy powiedzieć "Tak, szlaban na całe ferie ci sie nalezy, ale wiesz co
          > - ja po prostu nie mam serca ci tego zrobić. Tylko proszę, nie strasz mnie ni
          > gdy więcej, miej litość nad rodzicami".
          > powinno pomóc. Mozna jeszcze dodać, ze przy recydywie litości już nie będzie.

          Chyba tak zrobię. Nie mam serca zmarnować jej ferii, bardzo się cieszyła że wreszcie nie ma lekcji, umawiała się z koleżankami na sanki. A o wychodzeniu na podwórko po ciemku i tak już nie ma mowy, mój błąd że pozwoliłam wogóle wyjść o takiej porze.
        • urge Re: kary dla nastolatków 15.02.12, 13:41
          > Kara, która niszczy całe ferie jest dobra za napad z bronią w ręku.

          Dobre smile

          A ogólnie popieram -kara zdecydowanie za surowa.
          Moje dzieci są młodsze więc pewnie jeszcze dużo przed nami. Ale dziesięciolatek też już spędza sporo czasu sam poza domem i wiele rzeczy zależy od jego wyborów. Dlatego ja jestem za rozmawianiem -moje dzieci, zwłaszcza najstarszy, respektuje moje polecenia przede wszystkim kiedy zrozumie dlaczego czegoś od niego wymagam. Przestrzeganie umówionej godziny powrotu bardzo łatwo jest uzasadnić -boję się o Ciebie i tyle. To ja upewniam się w drzwiach czy ma komórkę ze sobą, bo dzieć jest roztrzepany i prawie zawsze zapomina, a tak naprawdę to ja potrzebuję żeby ją miał.
          Przy pierwszej takiej akcji jaką opisujesz kary nie stosowałabym w ogóle. Za to po poważnej rozmowie wyznaczyłabym karę na przyszłość (w granicach zdrowego rozsądku -łatwiej taką wymyślić jak emocje opdną wink ) jeśli sytuacja się powtórzy -i tu dziecko będzie miało jasność skąd ta kara i żal może mieć tylko do siebie.
      • dzieciata.renata Re: kary dla nastolatków 15.02.12, 13:32
        mama.rozy napisała:

        > kary,ale takie,żeby do niej dotarło.bo tu chyba nie chodzi juz bardziej o złama
        > nie zasad,co realne zagrożenia.ja bym z nią porozmawiała szczerze i otwarcie,co
        > takie dziewczynki czeka,kiedy jest ciemno na dworze.bo na razie kara to tylko
        > szlaban na coś i powód do obrażenia się na starych.a nie o to chodzi,na to jest
        > juz za dorosła.
        > rozmawiacie z nią o dojrzewaniu?

        Rozmawiamy. Rozmawiałam o bezpieczeństwie, o tym że chcieliśmy zawiadamiać policję itd. jak przyszła, a w poniedziałek już na spokojnie drugi raz, rozmawialiśmy tak samo w wakacje jak miała miejsce podobna sytuacja, zawsze powtarzam że ma mieć komórkę przy sobie włączoną i naładowaną, niby dociera.
    • jagienka_77 Re: kary dla nastolatków 13.02.12, 20:52
      Mnie zastanawia co innego, co 13-letnie dziewczynki w taki mróz robią przez 3 godziny pod blokiem?! Latem to jeszcze na ławce można posiedzieć, poplotkować o chłopakach jak to w tym wieku, ale teraz?
      • dzieciata.renata Re: kary dla nastolatków 15.02.12, 13:39
        jagienka_77 napisała:

        > Mnie zastanawia co innego, co 13-letnie dziewczynki w taki mróz robią przez 3 g
        > odziny pod blokiem?! Latem to jeszcze na ławce można posiedzieć, poplotkować o
        > chłopakach jak to w tym wieku, ale teraz?

        Twierdzi, że najpierw stali w przedsionku w naszej klatce później poszli do innej, później rzucali się śnieżkami, faktycznie miała mokrą kurtkę, papierosów nie wyczułam na szczęście.
    • tajmk Re: kary dla nastolatków 15.02.12, 12:04
      potrzymaj ta karę przez 2 dni - potem odpuśc lub wymysl inna kare - szkoda ferii w tym przypadku
      • verdana Re: kary dla nastolatków 16.02.12, 09:10
        No i co?
        Bo mi Twojej córki żalsmile
        • asia-ch Re: kary dla nastolatków 16.02.12, 10:55
          To właściwie nie powinna być kara tylko niech dziecko poniesie konsekwencje swoich czynów, wyborów.
          W tym przypadku bym porozmawiała z córką, że bardzo się martwiłam co ona robiła, że mogło stać się jej coś złego. Że jeżeli nie potrafi wrócić na czas to o późnej porze niestety nie będzie wychodziła, bo znowu mogłaby się zagapić i wrócić za późno. Pokazać dziecku, że to jest skutek jej zachowania.
          Ten szlaban w ferie rzeczywiście może być trudny, może szkoda tego czasu na darcie kotów, a lepiej dojść do jakiegoś porozumienia. Można powiedzieć, że z tatą doszliście do wniosków, że szkoda aby ten fajny czas spędzała w domu i może wychodzić, ale niech ona coś zaproponuje jako zadośćuczynienie za swoje przewinienie. Albo niech zrobi sobie jakieś wyrzeczenie, może niech przejmie prace w domu rodzeństwa za ten czas. MOże niech ten czas wyjść będzie skrócony. Tu juz jest duże pole do popisu. Zauważyłam u nas, że jak dzieci dostana już jakąś "Karę" (konsekwencje ich wyborów) i potem ja zapomnę o niej lub chce sama złagodzić to oni to bardzo pilnują i mówią, że nie mogą czegoś tam zrobić bo im zabroniłam. Tak więc zawsze rozmawiamy i zamieniamy jedną rzecz na inną.

          POlecam ksiązkę:
          www.gajdy.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=39&Itemid=108?option=com_content&task=view&id=39&Itemid=108
          Oraz ciekawa audycję:

          www.radiomaryja.pl/audycje.php?id=29506
        • dzieciata.renata Re: kary dla nastolatków 16.02.12, 14:36
          verdana napisała:

          > No i co?
          > Bo mi Twojej córki żalsmile
          >
          No i zrobiłam jak radziłaś, D. oczywiście ucieszona, przysięga że już nigdy to się nie powtórzy, teraz jest na sankach z koleżankami, ma przyjść za 10 15 na obiad, zobaczymy czy się nie spóźnismile Czuję że dobrze zrobiłam ale za to naraziłam się mężowi, uważa że jak kara to kara.
          • verdana Re: kary dla nastolatków 16.02.12, 19:23
            NIGDY w życiu złagodzenie zbyt radykalnej kary nie spowodowało w przypadku moich dzieci złych skutków Przeciwniesmile
            Natomiast parę razy uporczywe trzymanie się kary bardzo zaszkodzilo - zero zmiany zachowania, żal itd.
    • kgr7 Re: kary dla nastolatków 21.02.12, 13:41
      Dziewczyny, a nie uwazacie, ze to troche zle wplywa na dziecko? Verdana pisze ze nigdy to nie odnioslo zlych skutkow - a nie jest tak, ze dziecko teraz sobie bryka zadowolone na sankach a w mysli ma poczucie ze starych zawsze da sie jakos urobic i mozna sobie na wiele pozwolic bo i tak daruja kare...? Ja nie wiem, tylko pytam (jeszcze takie sprawy sa przede mna) osobiscie tez pewnie bym zmiekla, ale w poczuciu ze jestem niekonsekwentna.
      • elgosia Re: kary dla nastolatków 21.02.12, 14:09
        Nie mam nastoletnich dzieci, więc się mogę powymądrzać smile Wydaje mi się, że czasem można odwołać karę, nawet się przyznać, że popełniliśmy błąd, że za surowa była. Ale nie za często. No i najlepiej mieć zawczasu przygotowane kary, żeby były skuteczne i sprawiedliwe.
        • verdana Re: kary dla nastolatków 22.02.12, 22:13
          Nie. Dziecko, dobre dziecko, ktore zbroiło coś przypadkiem, a nie krnąbrny chuligan, jest raczej wdzięczne i zawstydzone. Oczywiscie, ze odwolywanie zasłużonej kary zawsze jest niewychowawcze, ale nigdy nie jest niewychowawcze odwołanie kary zbyt surowej. W ogóle mam watpliwosci co do karania nastolatkow. To już w tym wieku nie działa, najwyżej wywoluje bunt.
          • dzieciata.renata Re: kary dla nastolatków 23.02.12, 14:55
            verdana napisała:

            > Nie. Dziecko, dobre dziecko, ktore zbroiło coś przypadkiem, a nie krnąbrny chul
            > igan, jest raczej wdzięczne i zawstydzone.

            Właśnie tutaj jest problem, czy to był przypadek czy celowe złamanie zasad. Było tak zadzwoniła do niej koleżanka żeby wyszła na podwórko, przyszła do mnie wyprosić żebym ją puściła, normalnie o tej porze nie wychodzi, zaczęła gadać że są ferie że będą stali przy bloku, w sumie nawet nie zdążyłam się zastanowić zgodzić, a koleżanki już dzwoniły do domofonu, poszła odebrać i powiedziała że zaraz będzie, poszła po bluzę do pokoju i tak mnie prosiła że się zgodziłam chociaż specjalnie nie byłam przekonana, powiedziałam że o 21 ma być w domu i ma wziąć komórkę, odpowiedziała dobra, a później okazało się że telefon został w domu. Ona twierdzi że zapomniała bo się spieszyła. Mąż twierdzi ze celowo nie wzięła i o to miał największe pretensje, dlaczego? W wakacje była podobna sytuacja, wtedy miała komórkę ze sobą, jak minęła godzina 21 o której miała być w domu, zadzwoniłam, błagała żeby mogła jeszcze zostać bo inni zostają, nie zgodziłam się i powiedziałam że za 10 min ma być w domu, nie przyszła i wyłączyła telefon, jak wreszcie wróciła twierdziła że przez przypadek wyłączyła.

            Oczywiscie, ze odwolywanie zasłużone
            > j kary zawsze jest niewychowawcze, ale nigdy nie jest niewychowawcze odwołanie
            > kary zbyt surowej. W ogóle mam watpliwosci co do karania nastolatkow. To już w
            > tym wieku nie działa, najwyżej wywoluje bunt.

            Ja myślę że nie jest za późno, ona jest dopiero w szóstej klasie, niedawno skończyła 13 lat, muszą być jakieś konsekwencje wybryków. Wcześniej wystarczyło zagrożenie karą np. nieoglądania tv czy braku wyjścia na podwórko, krzykniecie, w ostateczności rozdzielenie dziewczyn i czas na ochłonięcie jeśli chodziło o kłutnię między nimi, teraz to już nie rozwiązuje problemu, bo ja mogę mówić ile wlezie, a ona wciąż robi to samo, poza tym teraz pojawiają się inne problemy, których wcześniej nie było, większego kalibru.
        • dzieciata.renata Re: kary dla nastolatków 23.02.12, 14:28
          elgosia napisała:

          > Nie mam nastoletnich dzieci, więc się mogę powymądrzać smile Wydaje mi się, że cza
          > sem można odwołać karę, nawet się przyznać, że popełniliśmy błąd, że za surowa
          > była. Ale nie za często. No i najlepiej mieć zawczasu przygotowane kary, żeby b
          > yły skuteczne i sprawiedliwe.

          Właśnie nie wiem jaka kara byłaby skuteczna i sprawiedliwa w takiej sytuacji, mam nadzieję że to się już nie powtórzy i nie będę musiała się o tym przekonywać. Nie wiem czy samo poczucie winy jest wystarczającą konsekwencją, wierzę że tak, zresztą teraz już po ptakach, kara odwołana. W sumie to brak komputera i wychodzenia na podwórko jest dla moich dziewczyn najdotkliwszą i jedyną właściwie karą, nie wiem co innego mogłabym wymyślić poza zabraniem kieszonkowego, ale taka kara nie ma wiele wspólnego z popełnionym występkiem, więc czy odniesie skutek?
      • dzieciata.renata Re: kary dla nastolatków 23.02.12, 14:20
        kgr7 napisała:

        > Dziewczyny, a nie uwazacie, ze to troche zle wplywa na dziecko? Verdana pisze z
        > e nigdy to nie odnioslo zlych skutkow - a nie jest tak, ze dziecko teraz sobie
        > bryka zadowolone na sankach a w mysli ma poczucie ze starych zawsze da sie jako
        > s urobic i mozna sobie na wiele pozwolic bo i tak daruja kare...?

        To była główna wątpliwość moja, czy odwołać karę czy nie. W sumie nie wiem, czy dobrze zrobiłam, czas pokaże.

        Ja nie wiem,
        > tylko pytam (jeszcze takie sprawy sa przede mna) osobiscie tez pewnie bym zmiek
        > la, ale w poczuciu ze jestem niekonsekwentna.

        Tak właśnie mam, poczucie niekonsekwencji, cały czas wyrzucanej przez męża, ale gdzieś tam czuję że dobrze zrobiłam. W gruncie rzeczy była w tym też moja wina, bo pozwoliłam wyjść o tak późnej porze, chociaż normalnie dziewczyny nie wychodzą, mimo że podobna sytuacja była w wakacje.
        >
        • monhann2 Re: kary dla nastolatków 23.02.12, 22:03
          Generalnie lepiej w ogole nie karac niz potem odwolywac kary i wymiekacsmile Sama przez to przeszlam a raczej przechodze jeszcze, bo mlodsza corka ma 18 lat i tez jeszcze wciaz dostaje jakies kary mimo, ze jest przeciez dorosla. Ale mieszka wciaz w rodzinnym domu, jest na naszym garnuszku wiec musi przestrzegac pewnych zasad i regul. Teraz jest juz za pozno na rady ale zanim z mezem zastosujecie kare przemyslcie czy nie lepiej zbagatelizowac czy nawet porozmawiac bez karania. Najwazniejsza jest konswekwencja. A "numerki" z komorka to znam bardzo dobrzesmile To stary numer nastolatkow/nastolatek: zapomnialam wziac, byla wylaczona, bateria sie rozladowala, nie bylo zasiegu, nie slyszalam dzwonka itd itp Dziwne, ze nigdy sie to im nie zdarza jak sms-uja z przyjaciolmi albo sie gdzies umawiaja na wyjscie? U mnie juz takie numery nie przechodza hehe No ale Twoja ma 13 lat a moja 18!
          • verdana Re: kary dla nastolatków 24.02.12, 11:26
            I jeszcze jedna uwaga do Renaty, IMo wazna. Twoja córka nie wróciła na czas w wakacje, czyli PÓŁ ROKu temu. Dla dziecka 13-letniego - wieczność. Gdyby nie wróciła na czas dwa tygodnie wczesniej, to rozumiem, ukarałabym za recydywę. Ale skoro pół roku bylo OK, to naprawdę, nie należy wypominać w nieskończoność występku, ani nie uznawać czegoś, co nastapilo po tak długim czasie za ciąg dalszy.
            Uwazam,z ę rozliczanie dziecka stale za "całokształt", przypominanie mu dawnych przewin przy okazji kolejnych nie służy niczemu dobremu.
            A 18-latka rozliczana z tego, ze nie moze się ruszyć bez komorki to dla mnie kosmos. Jak ona ma dorosnąć? Karanie 18 latka to jest raczej pokazywanie swojej władzy, niż wychowywanie. Płacę, to wymagam, mam rację, bo utrzymuje. Nie, dla mnie to antyteza wychowania, serio.
            • dzieciata.renata Re: kary dla nastolatków 24.02.12, 14:27
              verdana napisała:

              > I jeszcze jedna uwaga do Renaty, IMo wazna. Twoja córka nie wróciła na czas w w
              > akacje, czyli PÓŁ ROKu temu. Dla dziecka 13-letniego - wieczność. Gdyby nie wró
              > ciła na czas dwa tygodnie wczesniej, to rozumiem, ukarałabym za recydywę. Ale s
              > koro pół roku bylo OK, to naprawdę, nie należy wypominać w nieskończoność wystę
              > pku, ani nie uznawać czegoś, co nastapilo po tak długim czasie za ciąg dalszy.
              > Uwazam,z ę rozliczanie dziecka stale za "całokształt", przypominanie mu dawnych
              > przewin przy okazji kolejnych nie służy niczemu dobremu.

              Wypominania nie było i nie ma, zresztą teraz już nie wracamy to tej sytuacji, ale przypomnienie było bo jednak analogia jest i wtedy były rozmowy i kara i mieliśmy nadzieję, że zrozumiała że tak się nie robi, a widać niczego to jej nie nauczyło. Gdyby te sytuacje, niewrócenie na czas, zdarzyły się o innej porze dnia pewnie nie byłoby takiej afery z naszej strony. Sytuacja zdarzyła się tylko te dwa razy, normalnie zawsze dziewczyny noszą komórki, można się z nimi skontaktować, chociaż rzadko to robię bo nie mam potrzeby kontrolowania bo zawsze przestrzegają godzin powrotu, poza tymi dwoma sytuacjami. Poza tym nie chodzą po podwórku o tak późnych porach, zgodziłam się te dwa razy i te dwa razy się rozczarowałam.
              • verdana Re: kary dla nastolatków 24.02.12, 20:06
                Nie ma takiej możliwości, aby kara czegoś nauczyła, na zawsze i bez podknięć. Naprawdę.
                Dobrą karą w tej sytuacji jest więcej na późne wyjscie nie pozwolić.
            • monhann2 Re: kary dla nastolatków 24.02.12, 14:34
              Wiesz Verdano, umiar we wszystkim jest bardzo pozadany we wszystkim. Stosujemy nie tylko nakazy i zakazy. Sa tez rozmowy, wspolnie spedzony czas itd. Ale tylko dlatego, ze ma 18 lat i jest pelnoletnia moze robic, co jej sie podoba? Wlasnie tak jest, ze stale jestesmy za nia odpowiedzialni, wychowujemy ja i utrzymujemy wiec to MY ustalamy zasady gry! Jak swiat swiatem nie mysle, zeby to byl jakis kosmos? Moja matka tez mnie tak wychowywala mimo, ze nie bylo komorek i jakos wyszlo mi to na dobre. Wiedzialam na ile moge sobie pozwolic a jak przegielam, to mialam przechlapane. Jak moja cora pojdzie na swoje, to wtedy bedzie mogla robic co jej sie bedzie podobac. I nie bedzie granic! Niestety zyjemy w takich czasach, ze komorka jest niezbedna wlasnie dlatego aby mozna bylo sie skontkaktowac z dzieckiem w razie koniecznosci! I nie po to sie ja ma aby ja zostawiac w domu albo nosic nienaladowana! No, ale kazdy wychowuje swoje dzieci wedle swoich zasad.
              • verdana Re: kary dla nastolatków 24.02.12, 20:13
                Jezeli nie wychowaliscie dorosłej kobiety - to kary dla niej już nie pomogą. Rozmowy jak najbardziej, dyskusje itd. Ale kary?
                Osiemnastolatka powinna mieć świadomość, ze jest już odpowiedzilna sama za siebie - to znaczy może liczyć na pomoc rodziny, moze się spotkać z dezaprobatą, jesli narozrabia, ale nie powinna juz być zalezna w decyzjach od rodziców. Jesli nie udalo Wam sie przekonać córki,że musi miec komorkę, to naprawde - zmuszanie jej ne na wiele się zda.
                .
                Oczywiście, masz prawo wychowywać dziecko zgodnie z zasadami - płacę , to wymagam, nie ejsteś u siebie, nie jesteś dorosła, póki jesteś zalezna. Masz władzę, bo córka mieszka u Ciebie. Cóz, moje dzieci mieszkaja w swoim domu, nie u kogoś, jako sublokatorzy z wyznaczonymi przez włascicieli mieszkania zasadami.
          • dzieciata.renata Re: kary dla nastolatków 24.02.12, 14:17
            Szczerze mówiąc trochę mnie przeraża ten nastoletni okres, dla mnie córka ma jeszcze czas na tego typu ekscesy, skoro w wieku 13 lat robi takie rzeczy to co będzie później.
            • monhann2 Re: kary dla nastolatków 24.02.12, 14:39
              Renata, nie zrobila czegos naprawde bardzo zlego! Pomysl, ze dzieci w jej wieku robia duzo gorsze rzeczy! Prawda jest natomiast, ze im starsze, to tych problemow i naszych rozterek przybywawink
              • verdana Re: kary dla nastolatków 24.02.12, 20:15
                Nie zawsze. U mnie znacznie więcej problemów było w wieku 12-14, niz potem. Różnie to bywa. Może nie przybywa problemow, gdy rodzice godza się z dorosłością dziecka i z tym, ze stosunki z dzieckiem trzeba opierać coraz bardziej na zasadach partnerskich, a nie na zasadzie wymagań i żądań.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja