mamy karmiące piersią (niekoniecznie obecnie)

18.02.13, 09:20
mam pytanie - czy z każdym kolejnym dzieckiem zmniejsza się ilość mleka?
ja przy pierwszym dziecku miałam ciągle nawał mleka, przy drugim tego mleka było "w sam raz", a przy trzecim już małemu brakuje
czy to jest zasadą?
    • 2013mama Re: mamy karmiące piersią (niekoniecznie obecnie) 18.02.13, 09:27
      To u mnie jest na odwrót. Najstarszą karmiłam 3 miesiące, średniego niecały rok, a najmłodszego cały czas - 21 miesięcy.
      • 1kaczuszka13 Re: mamy karmiące piersią (niekoniecznie obecnie) 18.02.13, 09:58
        Witam! U mnie też na odwrót. Pierwszą musialam zacząć dokarmiać po miesiącu, bo nie przybierała na wadze na moim mleku, druga karmiłam 16 m-cy, trzecią też tyle zamierzam smile u mnie mała ilość pokarmu przy pierwszym dziecku zdecydowanie była związana z moją nieumiejętnością karmienia i z kiepskim stanem psych., teraz staram się od początku jak najczęściej przystawiać Małą do piersi i taka stymulacja u mnie zaoowocowała duuużą iloscią pokarmu. Pozdrawiam i powodzenia w karmieniu życzę
    • gepardzica_z_mlodymi Re: mamy karmiące piersią (niekoniecznie obecnie) 18.02.13, 09:58
      A ile to małe ma? Generalnie, jak ssie, to sobie naprodukuje.
      Jak pierwsze karmiłam, to lało się strumieniami, potem karmiłam dwóch - każdy miał po jednej sztuce piersi, wszystkiego było w sam raz. No, a przy trzecim też raz było za dużo, innym razem młodziak napędzał laktację ciągłym ssaniem. We wszystkich przypadkach karmiłam do 3 r.ż.
      • alusia255 Re: mamy karmiące piersią (niekoniecznie obecnie) 18.02.13, 10:28
        U mnie tez na odwrot. Namlodsza karmilam najdluzej. Tak jak dziewczyny radza, trzeba przystawiac jak najczesciej dziecko i piersi powinny produkowac wiecej pokarmu. Nawet jak nie glodne to niech sobie ssie. Fabryczka zacznie lepiej dzialacsmile
    • mama_trzech Re: mamy karmiące piersią (niekoniecznie obecnie) 18.02.13, 10:34
      Nie ma reguły smile Najstarszego karmiłam 1 miesiąc (problem z napięciem mięśniowym i w związku z tym - uchwyceniem piersi) - pokarmu jednak miałam dużo, drugie i trzecie dziecko karmiłam tylko piersią do ok 12 m-ca - pokarmu również miałam dużo. Może spróbuj pić więcej płynów (są herbaty ziołowe wspomagające laktację) jeść więcej wartościowych posiłków (jeśli jesz taką samą ilość jak przed okresem laktacji, bo organizm potrzebuje teraz więcej kalorii) i oczywiście karmić, karmić, karmić - gdyż ilość mleka dostosowuje się do "żarłoczności" dziecka - co pisały już przedmówczynie.
      • verdana Re: mamy karmiące piersią (niekoniecznie obecnie) 18.02.13, 11:57
        U nie też odwrotnie - najmłodsze karmiłam najdłużej i bez problemów , najstarsze najkrócej i musiałam dokarmiać.
    • magdak_1977 Re: mamy karmiące piersią (niekoniecznie obecnie) 18.02.13, 12:28
      Ja miałam zawsze tak samo - pierwsze dni mego nawał, potem przez pół roku spore nadwyżki ( tak ,że piersi bolały przed karmieniem), potem się normowało i karmiłam z powodzeniem z miekkich piersi. wszytskie dzieci karmiłam długo, powyżej roku i więcej
      • mama.rozy Re: mamy karmiące piersią (niekoniecznie obecnie) 18.02.13, 12:45
        przy trzecim to po prostu nie masz tyle czasu,co przy pierwszym
        u mnie akurat było odwrotnie-z czasem-bo przy każdym dziecku plus uczyłam się lepszego gospodarowania czasem
        jak masz poważniejszy problem,zajrzyj tutaj
        forum.gazeta.pl/forum/f,570,Karmienie_piersia.html
    • guderianka Re: mamy karmiące piersią (niekoniecznie obecnie) 18.02.13, 12:46
      pierwsze słyszę
      laktacja zależy od umiejętności ssaka wink
      • asia-ch Re: mamy karmiące piersią (niekoniecznie obecnie) 18.02.13, 13:14
        Ni,e zawsze było podobnie.
    • kwietniowka2011 Re: mamy karmiące piersią (niekoniecznie obecnie) 18.02.13, 15:17
      u mnie tak własnie było, najwięcej miałam przy pierwszym, ale to też nie były jakieś mega nadwyżki
      na laktację ma wpływ także kondycja mamy, jak się wysypia, czy ma czas na odpoczynek, ja przez pierwszy rok życia najmłodszej byłam jak zombi, bardzo mała różnica wieku, poza tym różne dolegliwosci zdrowotne bardzo dały mi się we znaki
      no i to prawda z tym czasem - przy pierwszym mogłam z nim na piersi siedzieć cały dzien, później już takiej możliwosci nie było
      • agasobczak Re: mamy karmiące piersią (niekoniecznie obecnie) 18.02.13, 16:02
        oj tam oj tam.... ssak ma to siebie ze ssie i mleko sie wytwarza... to ze sie nie wylewa nie oznacza ze jest go za malo...
        jakie sa objawy tego ze dziecko sie nie najada? subiektywne twoje czy obiektywne - za male przyrosty>? placze? moze po prostu w taki sposob akcentuje ze chce byc z toba?
        mam dzieci co dwa lata - male drobnica... czasu co kot naplakal a walczylam o to aby czwarte karmjic piersia bo ssac nie chcial... strzykawka karmienie po palcu.... mlody obecnie chce byc z mama non stop- taka potrzeba - spimy razem chusta noszenie....
        aaaa - mleka fulllll.... bo karmie i Trzeciego....
    • pa-trynka Re: mamy karmiące piersią (niekoniecznie obecnie) 18.02.13, 17:31
      u mnie ta teoria również się nie sprawdza - każde kolejne karmię dłużej bez względu na stopień zmęczenia i zabiegania, jedyne co mi hamuje laktacje to moja choroba (np przeziębienie i od razu spadek ilości mleka) ale wtedy ratuje się swoim, uprzednio zamrożonym, mlekiem. gdy wracam do formy to i ilość mleka wraca do normy. przystawiaj maleństwo jak najczęściej, śpijcie razem a powinno być ok! głowa do góry i nie stresuj się, bo to też ogranicza produkcjesmile
      • kwietniowka2011 Re: mamy karmiące piersią (niekoniecznie obecnie) 18.02.13, 18:01
        no właśnie stres - u mnie poza zmęczeniem i niewyspaniem to był też duży czynnik wpływający na ilość mleka
        a nadwyżek które mogłabym zamrozić nie miałam nawet przy pierwszym uncertain
        moje dzieci na samej piersi koło 4-5 miesiąca zaczynały słabo przybierać na wadze, konieczne było dość szybkie rozszerzanie diety i to o treściwe rzeczy, nie jabłuszko i marchewka wink

        wszystkie dzieci karmiłam ponad rok, każde musiałam w końcu odstawić z jakiegoś powodu...
        • aniutek.s Re: mamy karmiące piersią (niekoniecznie obecnie) 18.02.13, 18:12
          Maluch ma 4 miesiące
          przystawiam go na żądanie, czyli czasem nawet co godzinę, ale jednak tego mleka jest mniej (może faktycznie zmęczenie i dieta), od ok. miesiąca dokarmiam go mm, bo "stanął" na wadze
          oczywiście nie chcę kończyć karmienia piersią i walczę o laktację
    • mruwa9 Re: mamy karmiące piersią (niekoniecznie obecnie) 18.02.13, 18:56
      Nie. Pokarmu bylo tyle, ile trzeba. Zgodnie z zasada popytu i podazy.
      Moje podejrzenai zmierzaja raczej w kierunku ograniczonego dostepu do piersi. Bo majac wiecej maluchow latwiej zatkac najmlodsze smoczkiem, niz dac piers bez ograniczen. A smoczek oznacza ogranczenie czasu karmienia i stad problemy z waga.
      • eps Re: mamy karmiące piersią (niekoniecznie obecnie) 18.02.13, 19:05
        nie zauważyłam.
        trzecią córkę jeszcze dokarmiam a ma 2,5 roku.
        Ale jak byla malutka to nie miała najmniejszego problemu aby ją wykarmić, podobnie jak jej 2 starszych braci.
        • mama.rozy Re: mamy karmiące piersią (niekoniecznie obecnie) 18.02.13, 19:15
          aniutek,wejdź na to forum o karmieniu
    • i-t-a Re: mamy karmiące piersią (niekoniecznie obecnie) 18.02.13, 21:08
      Nigdy nie miałam problemu/
    • elle-joan Re: mamy karmiące piersią (niekoniecznie obecnie) 18.02.13, 21:30
      U mnie odwrotnie, ale myslę, że nie miała znaczenia kolejność urodzin tylko moje doświadczenie. Pierwsze dziecko miałam w czasach, kiedy noworodki były na osobnej sali, donoszone na karmienia, wiec niemożliwe było karmienie na żądanie i przyzywczajanie tylko do piersi, a pobyt w szpitalu 5 dób, więc po powrocie do domu było trudno. Ostatnie dziecko karmiłam 3 lata,
Inne wątki na temat:
Pełna wersja