Dodaj do ulubionych

Ssanie kciuka - pomocy!

28.12.13, 09:54
Zawsze obrzydzeniem mnie napawały dzieci z kciukiem w buzi... w podstawówce miałam koleżankę która nadal ssała kciuk -ten palec wyglądał tak obrzydliwie, że do tej pory mi niedobrze na jego wspomnienie. Moja siostra miała taką przyjaciółkę w liceum! Zawsze więc zakładałam, że nie dopuszczę, żeby moje dziecko ssało kciuk, bleee

A teraz sytuacja wygląda tak: moja córcia ma prawie 3,5 miesiąca. Od początku ma ogromną potrzebę ssania, wprost uwielbia wiszenie na cycu -za to zupełnie nie przyjmuje do dzioba smoka -kupiłam już różne kształty, silikonowe, kauczukowe... od każdego ma odruchy wymiotne.
Jakiś tydzień temu trafiła niechcący kciukiem do buzi i zassała go z takim zachwytem aż strach. Jak tylko widziałam, że kciuk rusza w stronę buzi starałam się ją zająć, zabawić czy nawet pokarmić dodatkowo, a jednak w ciągu dosłownie kilku dni pokochała ten kciuk tak, że ląduje w buzi przy każdym zasypianiu a próba wyjęcia z buzi kończy się rozpaczliwym płaczem.
Co ja mam zrobić z tym paluszkiem, macie jakieś pomysły?
Obserwuj wątek
      • urge Re: Ssanie kciuka - pomocy! 28.12.13, 12:07
        verdana napisała:

        > Zaakceptuj.

        Mogłabym zaakceptować, gdybym miała przekonanie, że to właściwe wyjście z sytuacji.
        Wiem jednak, że to jest zwyczaj, którego bardzo ciężko się pozbyć, a czasem się wręcz nie udaje. Znam przypadki zniekształconych przez ssanie palca paznokci czy całych palców. Wady zgryzu powodowane przez ssanie palucha też są słabe. I wątpię, czy moja córcia, gdy dojdzie do wieku, w którym będzie się chciała chłopakom podobać a będzie się wstydzić brzydkiego palucha czy wystającej szczęki podziękuje mi że "zaakceptowałam" na etapie, kiedy być może mogłam łatwo i bezboleśnie zamienić ssanie kciuka na coś innego.
        Dlatego bardzo chciałabym znaleźć jakiś skuteczny i "bezbolesny" sposób.
    • rycerzowa Re: Ssanie kciuka - pomocy! 28.12.13, 12:53
      A może nałożyć jej na tego palucha smoczek? Przymocować jakoś?
      Albo dać na łapki niemiłe w smaku rękawiczki (przyszyte do rękawka, by nie ściągnęła)?

      Przypadki ssania kciuka "do dorosłości" są ekstremalne, nie widziałam jeszcze u żadnego dziecka zniekształconego palca. Podobnie ze zniekształconą szczęką - zdarzało się to w czasach krzywicy.
      Zwyczaj ssania kciuka zwykle mija, gdy dziecko zaczyna interesować się światem.
      Potem maluch ssie tylko w stresie, albo do snu.
      A na nieidealny zgryz są aparaty.

      Może spokojnie przeczekać, aż odruch ssania nieco osłabnie?
      Spróbuj czasem pokarmić łyżeczką.
      • verdana Re: Ssanie kciuka - pomocy! 28.12.13, 12:58
        Naprawdę, bardzo wiele dzieci ssie kciuk i bardzo niewiele z tego nie wyrasta. Warto zacząć walczyć ze ssaniem kciuka znacznie później, gdy odruch ssania już wygasa - nie teraz. Teraz jest to dziecku potrzebne. Dziecko, które chce ssać, będzie ssać, choćby te rękawiczki - o wiele mniej higieniczne. Albo będzie rozdrażnione.
        Nie warto w imię własnych nie do końca uzasadnionych niechęci "wychowywać" małego niemowlęcia.
          • urge Re: Ssanie kciuka - pomocy! 28.12.13, 16:26
            No właśnie -ciekawa jestem zdania tych, którzy znają temat z własnego podwórka, bo co mówią na ten temat różni eksperci to już sama sobie poczytałam.
            Jeśli chodzi o zniekształcone paluchy to osobiście poznałam dwa, z tym, że laski ssały palce jeszcze w liceum jedna i podstawówce druga. Teraz nie mam już z nimi kontaktu więc nie wiem jak się ich palcowa historia potoczyła wink
            Co do zgryzu to tylko czytałam. I tu jestem szczególnie sceptyczna bo wadami zgryzu straszyli też zawsze przeciwnicy smoczków. Moja siostra cioteczna, dentystka, do której mam zaufanie twierdziła jednak, że o ile smoczek jest w ortodontycznym kształcie (taki jak np. nuk) i nie jest ssany aż do podstawówki to nie ma problemu. Moje dzieci są dobrym dowodem na potwierdzenie tej teorii: pierworodny był wielkim fanem smoczka do 2,5 roku, kiedy to odstawił go sam a zęby ma prościutkie i zdrowe. Za to wadę zgryzu ma mój średniak, jedyny z chłopaków, który smoczka nie używał w ogóle.
            • tyldak Re: Ssanie kciuka - pomocy! 28.12.13, 17:17

              Moja najmłodsza ssie kciuka. Teraz ma prawie 4 lata i o ile w dzien tego nie robi (zdarza sie gdy ma jakiś kryzys), o tyle w nocy nie jestem w stanie tego zniwelować sad jako niemowlak odrzuciła smoczka. A spróbowaliśmy chyba wszystkich dostępnych rodzajów. I nie chce cię martwic ale u takiego maleństwa chyba nie wygrasz.. Jak juz byla starsza próbowaliśmy wszystkiego. Kupiliśmy jej taki specjalny lakier do paznokci pt gorzki pazurek. W ogóle jej to nie ruszalo. Jakoś nagrodami i karami w dzien pozbyliśmy sie problemu. Miala ukochanego misia i miala powiedziane ze mis nie chce spac z dziewczynka która ssie kciuk. W pelno zdecydowana stwierdziła ze w takim razie ona misia nie chce, ze kciuka ssać musi. No i odpuściłam na razie tematsad na pocieszenie palca i zgryz ma ok
              • 3lina Re: Ssanie kciuka - pomocy! 28.12.13, 18:24
                Zadne z moich dzieci nie mialo w ustach smoczka. Wszystkie ciuckaly paluszki, najmlodsze nadal pociesza sie kciukiem. Dwoje starszych mialo problem z pozegnaniem sie z kciukiem. Przez 2 tygodnie zalepialismy kciuki plasterkami, az dzieci zupelnie sie zniechecily. Paluszki maja ladne smile
                Wedlug mnie przesadzasz, masz malutkie dzieciatko, ono potrzebuje ssania. Kiedy bedzie to za dlugo trwalo- odzwyczajaj, teraz nie szukaj problemu tam, gdzie go nie ma. Pozdrawiam!
    • mruwa9 Re: Ssanie kciuka - pomocy! 28.12.13, 22:11
      ja jestem z opcji: wyciagac do skutku.
      Nawet po 100 razy dziennie. Diagnozowac sytuacje, w jakich kciuk wedruje do dzioba i dzialac przyczynowo: spiace- uspic (przy piersi, w wozku, na rekach, nie zostawiac samego z kciukiem w buzi, co na krotka mete wydaje sie takie swietne i wygodne), glodne-dac piers, nudzi sie- zabawic. I przede wszystkim- nie zostawiac dziecka samego w tym czasie. Byc przy nim i aktywnie mu towarzyszyc w tym procesie.
      Po 2, max 3 tygodniach jest po problemie. Zamiast ryzyka, ze bedziecie sie bujac z problemem do nastoletniego wieku dziecka.
      • verdana Re: Ssanie kciuka - pomocy! 28.12.13, 22:23
        Innymi słowy - 100 razy dziennie denerwować malutkie dziecko, wychodząc z założenia, ze prosty zgryz jest ważniejszy od spokoju dziecka i jego dobrego samopoczucia, oraz snu matki. Matka w nocy spać nie musi, nie musi też zajmować się starszymi dziećmi, ma siedzieć przy łóżeczku dziecka i regularnie je budzić, doprowadzając do płaczu.
        Bo zgryz widać, a psychiki nie.
        Co to ostatecznie znaczy dla matki trzy tygodnie bez snu(ktoś musi czuwać przy dziecku 24 godziny na dobę) , a dla malutkiego dziecka trzy tygodnie przepłakane w porównaniu z potencjalnie prostymi ząbkami.
        Zastanawiam się zresztą, jak można by to wykonać technicznie - po tygodniu matka nadaje się tylko do szpitala.
        • mruwa9 Re: Ssanie kciuka - pomocy! 28.12.13, 23:50
          jakos ani moje dzieci, ani ja sama nie doznalam trwalego uszczerbku na psychice wskutek takiego postepowania.
          I w przeciwienstwie do ciebie przetestowalam to trzykrotnie w praktyce, nie jestem teoretykiem.
          I 100 razy dziennie nie oznacza zajmowania sie przez 100% czasu wylacznie kciukiem dziecka, bo ono nie ma go w dziobie non stop, tylko w pewnych momentach dnia, zwlaszcza na poczatku, gdy zajmiemy sie problemem , gdy tylko sie pojawi , zanim sie utrwali na dobre. I w tych kluczowych momentach wystarczy poswiecic dziecku swoja uwage i swoj czas, a sprawa zostanie zakonczona w naprawde krotkim czasie. A przy dzialaniu przyczynowym takie postepowanie nie oznacza denerwowania malutkiego dziecka, bo kciuk w dziobie nie jest objawem potrzeby ssania kciuka jako takiego, ale sposobem na zaspokojenie innych potrzeb dziecka, uspokojenia z powodu zmeczenia, sennosci, glodu. Wystarczy dotrzec do przyczyny stanu rzeczy i wlasciwie odczytac, zinterpretowac zachowanie dziecka. I zadzialac przyczynowo. Wyjdzie na to samo, ale w inny, trafniejszy sposob.

          Dramat ukladasz.
          • asia-ch Re: Ssanie kciuka - pomocy! 29.12.13, 10:27
            U nas mój syn ssał kciuk dwa lata.
            teraz moja czteromiesięczna Hiacunia też ssie. Zakładam jej często skarpetki na rączki, ale teraz widzę, że zaczęła się interesować zabawkami i paluszek rzadziej trafia do buźki.
            Natomiast Franuś ssie palec wskazujący. Generalnie to akceptuję i mam nadzieję, że szybko minie.
          • verdana Re: Ssanie kciuka - pomocy! 29.12.13, 10:28
            I nie uznałaś uszczerbku nie spiąć przez trzy tygodnie - to jesteś fenomenem medycznym.
            Ja też nie doznałam absolutnie żadnego uszczerbku na zdrowiu, mimo, ze mama paliła całą ciążę. Jednak nie polecam palenia w ciąży.
            Dzieci są bardzo różne i niektóre ssą kciuk cały czas, niektóre tylko przy zasypianiu i w nocy. Budzenie ich w nocy po 100 razy nie jest dla dziecka dobre, naprawdę.
            To, co wypróbowałaś na swoich dzieciach niekoniecznie musi sprawdzić się na innych, ssących kciuk inaczej.
            Ssanie kciuka w tym wieku jest zaspokojeniem potrzeby ssania, nie innych. To, co piszesz, odnosi się do starszych dzieci.
            • mruwa9 Re: Ssanie kciuka - pomocy! 29.12.13, 17:06
              siejesz niepotrzebnie panike.
              Zaden niemowlak nie ssie kciuka non stop, 24 godziny na dobe. Ssie w niektorych momentach w ciagu dnia i wystarczy wlasnie na nich sie skupic, wykazujac ODROBINE zaangazowania, aby zdiagnozowac powod wedrowki kciuka do buzi i zadzialac przyczynowo.. Z zadnej strony nie oznacza to bezsennych 3 tygodni, zwlaszcza, jesli spi sie z dzieckiem przy piersi.
              Verdano, tak z reka na sercu, ile razy odzwyczajalas w taki sposob niemowle ssania ciuka?
              Bo mam wrazenie ze teoretyzujesz, tak naprawde nie wiedzac, o czym piszesz, bo nigdy tego nie doswiadczylas.Tylko ci sie wydaje, ze wiesz.
              Ja doswiadczylam tego trzykrotnie i zareczam, ze to nie boli. I nie obciazalo mnie ani troche bardziej , niz zwykle codzienne obowiazki, zwiazane z pielegnacja i opieka nad niemowlakiem.
              Ale moje dzieci byly bezsmoczkowe, bezlozeczkowe, nie zasypialy same, wiec nie robilo mi to roznicy, czy wyciagam te lape z dzioba, czy nie. Tak czy owak towarzyszylam dziecku podczas karmienia/zasypiania/zabawy.
              A i dziecko nie traktowalo tego wyciagania reki z buzi jako nieszczescia czy kary, ale szybko zaczelo traktowac to jako swietna zabawe, zaczepiajac i prowokujac mnie, ze smeichem pakujac kciuk do buzi i czekajac na moja reakcje.
              Az mu sie znudzilo.
              • jagienka_77 Re: Ssanie kciuka - pomocy! 29.12.13, 18:11
                wklejam, co napisałam 2 lata temu:
                Znam chłopca, który ma dziś 15 lat i wciąż zdarza mu się ssac kciuk przez sen lub podczas ogladania tv. Rodzice chłopaka wychodza z siebie, on sam ma bardzo zły zgryz (od niedawna zaczął nosić aparat ortod., wiec jest szansa, ze mu się wyprostuje), jedynki ma tak wysuniete do przodu, że nie domyka ust, a na obu kciukach ma twardą narośl w miejscu, gdzie opierały sie zeby podczas ssania. Jest to na pewno skrajny przypadek i nie kazdy tak sie kończy, ja jednak zawsze mam go przed oczyma, gdy słyszę o problemie z ssaniem kciuka przez dziecko. Słyszałam tez, ze pewnej kilkuletniej dziewczynce p.psycholog nakazała zagipsowanie kciuków na parę tygodni i dopiero to przyniosło efekt. To mówiła mi mama tamtego chłopaka, przypadek z grona jej znajomych. Trochę drastyczne i kontrowersyjne rozwiązanie. Z drugiej str dzieci ssały kciuki od zarania dziejów więc może nie ma co przesadza. Moi synowie ssali Nuk anatomiczny, dwaj silikonowe, jeden kauczukowy, więc osobiście problem mnie nie dotknął, na szczęście, bo pewnie też bym starała sie jakoś zamienić kciuk na smoczek i w pełni rozumiem twoje obawy.
                Acha, teraz chłopak, o którym pisałam, ma wyprostowane zęby za pomocą ruchomego aparatu, na szczęscie dało się, choć wydawało się niemożliwe zanim zaczął nosić aparat.
                • verdana Re: Ssanie kciuka - pomocy! 29.12.13, 18:41
                  A ja słyszałam o 15-latku nie trzymającym moczu. Co nie oznacza, ze 3,5 miseczniaka trzeba przyuczać do nocnikasmile Naprawdę, zdarzają sie takie wypadki, ale oduczać ssania trzeba później, a nie czekać do 15 roku życia - ale i nie przeszkadzać w ssaniu małemu niemowlęciu.
                  • mruwa9 Re: Ssanie kciuka - pomocy! 29.12.13, 21:18
                    verdano, gdybys wiedziala, ilu spotkalam nastolatkow (mowie o osobach w wieku 12-19 lat), ciagle ssacych kciuka.Praktycznie nie ma miesiaca, zebym ne spotkala takiej osoby.
                    To nie jest az taka rzadkosc, jak podejrzewasz.
                    Nie sposob przewidziec, ktory trzymiesieczniak sam pozegna sie z kciukiem w buzi w odpowiednim wieku, a ktory bedzie go ssal do pelnoletnosci. A im pozniej, im bardziej utrwalony nawyk, tym drastyczniejsze metody oduczania (to jest dopiero stres dla dziecka/mlodziana i jego rodziny) tym trudniej i drozej (jak najdoslowniej, w rpzliczeniu na zywa gotowke) sie z tym pozegnac, tym powaziejsze konsekwencje, rowniez zdrowotne i finansowe. Ssanie kciuka powoduje nie tylko okropnie szpecac wady zgryzu, a przrz to wady wymowy, ale sa to wady zgryzu, ktore do tego stopnia sprzyjaja urazom zebowym i bardzo powaznym ich konsekwencjom, ze specjalisci nawet nie mowia o tym, czy uraz wystapi, ale kiedy. A ich konsekwencje sa znacznie powazniejsze, niz w przypadku urazow zebow prawidlowo ustawionych.
                    O tym nie mysli zaden rodzic, radosnie pozwalajacy niemowlakowi ssac kciuka bez ograniczen.
                    W przypadku, gdy zjawisko dopiero sie wykluwa, mozna zupelnie bezbolesnie i bezkrwawo stlumic go w zarodku w krotkim czasie. Utrwalony nawyk jest znacznie trudniejszy do usuniecia, a jego koszty-biologiczne, psychiczne i finansowe - o wiele wieksze.
                      • mruwa9 Re: Ssanie kciuka - pomocy! 30.12.13, 16:41
                        czemu sluzy ssanie kciuka u czternastolatka?
                        W przypadku ssania piersi sprawa wyglada tak: na poczatku, w pierwszych miesiacach ("czwarty trymestr ciazy") ssania piersi jest bardzo duzo. Do wszystkiego: karmienie,bliskosc, uspokojenie.
                        Po mniej wiecej 3-4. miesiacu dziecko zaczyna bardziej interesowac sie otaczajacym swiatem i coraz mniej jest zainteresowane spedzaniem calego czasu przy piersi. A udzial ssania w zyciu dziecka stopniowo maleje, wkracza sie w faze "najadam sie w 5 minut" plus "potrzebuje piersi do zasypiania i czasem do pocieszenia".
                        Odruch ssania ma stopniowo zanikac. Zatkanie buzi smoczkiem lub kciukiem sprawia ze nawyk ssania zostaje utrwalony poza okres fizjologiczny. Cos, co ma zanikac, nie zanika , tylko sie utrwala. Bo z piersia mamy w buzi nie da sie eksplorowac swiata, ze smoczkiem czy kciukiem-owszem. Przy karmieniu piersia trzeba cos wybrac-albo piers, albo poznawanie swiata. I ciekawosc otaczajacego swiata bierze gore.Z mozliwoscia powrotu do mamy, gdy zajdzie taka potrzeba.
                        Ty moglas przeoczyc , ktrzy z twoich uczniow ssa lub ssali kciuka do wieku nastoletniego lub dluzej, bo nikt dobrowolnie ci sie do tego nie przyzna (zwlaszcza publicznie, na forum klasy), zwlaszcza niepytany.
                        ja, z zawodowego obowiazku, to widze i wiem.
              • verdana Re: Ssanie kciuka - pomocy! 29.12.13, 18:49
                Oczywiście, że nie. Jednak żaden niemowlak nie sygnalizuje, kiedy ssie, a kiedy nie - nalezy go zatem obserwować, szczególnie w czasie snu. Także w nocy. Moje dzieci ssały kciuk niemal wyłącznie w nocy, w dzień znacznie rzadziej. Naprawdę, nie wpada Ci do głowy, ze większość dzieci ssie kciuk podczas snu?
                NMoje dziecko budziło sie natychmiast, gdy kciuk był mu zabierany z buzi. I o ile wiem, w większosci wypadków kciuk natychmiast wędruje z powrotem do buzi. Gdyby odzwyczajanie od ssania było takie proste, to raczej nie wymyślono by smoczków...
                Najwyraźniej Twoje dzieci ssały kciuk rzadko, nie w nocy, a dla Ciebie odzwyczajanie ich od normalnego, fizjologicznego nawyku było priorytetem.
                • mruwa9 Re: Ssanie kciuka - pomocy! 29.12.13, 21:25
                  poniewaz moje dzieci spaly ze mna, a nie w lozeczku, nie musialy w nocy ssac kciuka, bo od tego mialy piers.
                  A jesli nawet probowalyby ssac kciuka (moze i to robily, nie pamietam), nie stanowilo problemu wyjecie go i zastapienie piersia. Przez sen.
                  Wszystko w zgodzie z natura.
                  Wracamy do punktu wyjscia i mojego zalozenia, ze mozna- i nalezy- dzialac przyczynowo.I ze ssanie kciuka jest objawem innych, niezaspokojonych potrzeb dziecka, ktore probuje te potrzeby skompensowac sobie w taki sposob, w jaki potrafi. A w inny nie potrafi.
                  Dziecko odkladane do lozeczka kompensuje sobie kciukiem brak mamy i brak jej piersi.
                  I tu lezy przyczyna, a nie w nadmiernym odruchu ssania.
                  I o tym pisalam wyzej, ze w tym kluczowym okresie wystarczy towarzyszyc dziecku, byc z nim , a nie zostawiac same w lozeczku, z tekstem, ze ten wiek tak ma.
                  • afroddytta Re: Ssanie kciuka - pomocy! 29.12.13, 22:09
                    Mój pierwszy syn ssał kciuka, ale zaczął jak miał chyba z rok albo więcej przy okazji wychodzenia zębów. Faktycznie nie mogłam się tego pozbyć, na szczęście dentysta powiedział, że on go ssie nietypowo i nie ma to wpływu na zęby. Nie mogłam go oduczyć żadnym sposobem, zawijanie, smarowidła (polskie i zagraniczne pomagały tylko przez chwilę). Jak poszedł do przedszkola to dzieci nie chciały się z nim bawić przez zaśliniony palec. W końcu wszystko się skończyło jak od ssania mu pękła skóra na kciuku, tak głęboko, bardzo boleśnie, wtedy przestał, ale miał ponad 4 lata. Przy pozostałych dzieciach nic takiego nie miało miejsca, miały smoczki od początku do ok 9 mies. (używały tylko do zasypiania, nie w ciągu dnia czy spania). Teraz moja najmłodsza ma 4 mies. i wczoraj po kąpieli ssała sobie dużego palca u nogi smile jakby zaczęła ssać kciuka to na tym etapie bym nic nie robiła, ewentualnie jakieś delikatne próby zastąpienia smoczkiem, ale na pewno bym się nie spinała, bo tu raczej by chodziło o potrzebę ssania a nie nawyk, który ma miejsce u starszych dzieci.
                  • verdana Re: Ssanie kciuka - pomocy! 29.12.13, 22:33
                    Hm, a jak się to ma do regularnych ataków histerii, jakie miewały Twoje dzieci w nieco późniejszym wieku? Jesteś pewna, ze nie ma to nic wspólnego z tym, ze Twoje potrzeby (dziecko ma się zachowywać tak, jak chcę, a nie zaspakajać własnych potrzeb) nie miały na to żadnego wpływu?
                    W wieku 3,5 miesiąca SSANIE jest naturalną potrzebą i dziecko nie kompensuje sobie ssaniem żadnych innych potrzeb, tylko zaspakaja elementarną potrzebę rozwojową. Fakt, może zaspakajać to brak mamy - w takim razie należy potrzebę zaspokoić dając pierś, a nie zabierając palec z buzi, czyż nie?
                    • mruwa9 Re: Ssanie kciuka - pomocy! 29.12.13, 23:34
                      mozesz mi przypomniec, gdzie moje dzieci mialy regularne napady histerii? Bo troche pojechalas po bandzie...
                      Poza tym jesli ma sie dzieci z konkretnymi WRODZONYMI zaburzeniami, rozne rzeczy dzieja sie o drodze. Ale jakos regularnych napadow histerii nie przypominam sobie. Chyba mnie z kims pomylilas.
                      I dokladnie o to chodzilo: zeby dziecko moglo ssac to, co do ssania sluzy: piers mamy.
                      Po zabraniu kciuka oczywiscie i zdiagnozowaniu, czego dziecku w danej chwili brakuje, co sobie kompensuje kcukiem w buzi- dokladnie o tym caly czas pisze.
                      Jesli akurat chodzi o ssanie- zabieram kciuka i zamiast niego proponuje piers.
                      Jesli chodzi o zmeczenie czy sen- zabieram kciuka i nie daje nic , usypiajac bezkciukowo (na rekach, w wozku, jak kto woli), lub proponujac piers do zasniecia.
                      Jesli chodzi o nude- wyciagam kciuka i bawie sie z dzieckiem, odwracajac uwage od kciuka.
                      To dziala na 100%, pisze to jako praktyk.

                      • urge Re: Ssanie kciuka - pomocy! 30.12.13, 00:59
                        Mruwa, dzięki za Twój głos, wszystko co piszesz jest bardzo logiczne i tak właśnie spróbuję robić.
                        Z Verdaną nie dyskutuj, bo piszesz w kółko to samo a ona i tak nie rozumie -postanowiła Cię skrytykować i będzie to robić do upadłego -zawsze musi mieć ostatnie zdanie a udowodnienie jej, że się nie jest wielbłądem, jest z gruntu niemożliwe.
                        • mruwa9 Re: Ssanie kciuka - pomocy! 30.12.13, 16:48
                          aaa i ty ekstrapolowalas wnioski, uznajac, ze u nas histeria popedza histerie?
                          Ja nie napisalam, ze moje dzieci wpadaly czy wpadaja w histerie (owszem, mogly sie kiedys zdarzyc, ale nie bardziej i nie czesciej, niz w przecietnej rodzinie, co zwazywszy na to, ze mam w domu ADHDowca i dziecko z autyzmem i tak uwazam za swietny wynik, wlasnie probuje sobie przypomniec, kiedy i z jakiego powodu mielismy histerie w domu- z reka na sercu nie pamietam), ale oznaczalo jedynie to, ze dzieci byly z tych trudno zasypiajacych i wymagajacych pomocy w nauce wyciszania sie i zasypiania. Co w przypadku ADHDowca chyba nie zaskakuje?
                          nie bylo u nas zadnych regularnych histerii wieczornych. Ani dziennych.Po prostu zasypianie trwalo wieki, a naszym celem bylo skrocenie tego czasu. Ot i cala tajemnica tych rzekomych "histerii".
    • 3-mamuska Re: Ssanie kciuka - pomocy! 02.01.14, 11:24
      u nas sprawdzil sie smoczek firmy nuk. moj brat ssal kciuka,w przedszklu owijali mu tego pakca,walczyli dlugo z nim. zgadzam sie z mruwa, odwracac uwage zanim wjdzie w nawyk. kolezanki corka ma tej chwili 17 lat ,nadal ssiek kcuk,wymalowana obcas i kciuk w buzi blee, a gd jak urodzilam corke to jej miala 7 lat,i mowi uczy mloda ssac kcuk,popatrzylam jak na glupia. moj mlody ssiek ubranie, tylko ze ma autyzm,dlatego najlepszy bylby smoczek.
    • ewa_jb1 Re: Ssanie kciuka - pomocy! 31.01.14, 21:59
      urge! Jestem neurologopedą. Zawsze i wszedzie slyszalam, czytalam, ze ssanie kciuka jest tragedia dla zgryzu i wymowy. Niestety ta "tragedia" przydarzyla sie mojej corce w wieku wlasnie 3-4m-cy. Co robic? Pierwsze co zrobilam to rozpisalam sie do moich profesorek. Odpowiedz byla taka: moge wybrac: dziecko spokojne lub dziecko z wada zgryzu. Poradzily mi, zeby dac corce spokoj. Tak zrobilam. Po dwoch latach ssania kciuka (jak zaczela interesowac sie swiatem to ssala go juz tylko do zasypiania) bylam przy jej zasypianiu, glaskalam ja i delikatnie trzymalam reke z ulubionym kciukiem. Oduczyla sie w tydzien. Teraz ma 4 lata i ani sladu na kciuku, ani sladu na zabkach po tym nawyku. A dziecko naprawde spokojne. Powodzenia!
      • margaretka04 Re: Ssanie kciuka - pomocy! 31.01.14, 23:33
        marta, moj 9 miesięczniak ssie kciuka. Do 3 miesiąca miał smoczka i było ok-nie był fanatykiem, nie spał z nim. Jak w 3 miesiącu załapał raz kciuka nie wziął juz smoczka do buzi. generalnie nie miał kciuka cały czas w buzi-jak zasypiał miał-jak zasnął to juz spał bz kciuka, jak głodny miał-po jedzeniu nie ssał juz. teraz idą mu 3 zęby na raz i wciąż jest z kciukiem w buzi. Ja poczekam jak juz wyjdą zęby-zobaczę czy wroci do stanu ze kciuk czasami jak czeka na flaszkę czy do zasypiania. Młody do 6 miesiąca był karmiony mieszanie, od 6 tylko flacha. zawsze zasypiał sam w łóżeczku lub jak był malutki to przy piersi i go odkładałam do łóżeczka. W nocy nie ssie kciuka. Moje dzieci są bezsmoczkowe i bezbutlowe-wiec to taka nowość dla mnie. Ja na razie nic nie robię, zobaczę co z tego wyjdzie-jak wychodzą zęby to jest okropny a jak mu jeszcze kciuka będę zabierac to chyba zwariuję od jego marudzenia smile
        • melikoto Re: Ssanie kciuka - pomocy! 01.02.14, 00:50
          Masz obsesje, daj dziecku spokój.
          Ja mam moja siostrę która do ok 8 lat ssala palca aczkolwiek mam wrażenie ze to było nerwowe. Ale to są rzadkie przypadki mimo wszystko.
          Ja swojego starszemu dziecku specjalnie nie dałam smoczka wiedząc ile ma wad, przez ok 6 mcy ssał palca a pozniej mu przeszło. Ale co moja babcia i ojciec nad nim wyprawiali, wyciągali mu na sile tego palca co chwile. Ale skoro w danym czasie potrzebował tego to czemu ja mam mu to zabierać?????
          • ewa_jb1 Re: Ssanie kciuka - pomocy! 01.02.14, 07:45
            Kciuk daje dziecku olbrzymie rozladowanie emocji. To nie jest tylko zwykly nawyk. Moi dwaj starsi synowie tez mieli potrzebe rozladowania stresu ale nie chcieli smoczka i czesto byly takie sytuacje, kiedy ja dawalam im piers jako "uspokajacza". Z corka chcialam robic tak samo, ale niesamowicie denerwowala sie, kiedy przy ssaniu piersi lecialo jej mleko. Znalazla sobie alternatywe- ssanko bez zapelniania brzucha. Teraz wiem po jej wybuchowym charakterze, ze bez zbawiennego kciuka bylo by makabrycznie z nerwami jej i oczywiscie moimi. Ale jak dziecko bedzie roslo, staraj sie zajmowac jego uwage w dzien, kiedy sie bawi, zeby nie trzymalo kciuka w buzi i nie wyrobilo sobie nawyku trzymania czegos w ustach (wtedy kiedy nic mu sie nie dzieje- np. nie zasypia, nie jest marudne). Wyjdziecie wtedy z tego bez szwanku.
    • urge Re: Ssanie kciuka - pomocy! 01.02.14, 23:29
      Wykopałyście post sprzed ponad miesiąca smile Dziś jest już po kłopocie.
      W dzień wyeliminowałam kciuka bardzo szybko metodą mruwy -zabawiając, dając zabawki do rączek, odwracając uwagę. W momencie zasypiania trochę odpuściłam, bo próby zabierania paluszka kończyły się płaczem a nie o to chodziło. Po dłuższym czasie i wielu próbach udało mi się zamienić paluszek na smoczek i teraz mała z nim zasypia. I na tym na razie poprzestaniemy.
    • lodziazero Re: Ssanie kciuka - pomocy! 03.02.14, 23:02
      miałam taki klopot z córką. stawałam na głowie, zeby jej tego kciuka wyciagac, potem (ja przeciwniczka smoczków) kupowałam najrózniejsze smoczki marzac o tym zeby Marysia chciala je zamiast kciuka. niestety ona miała moje wysiłki gdzieś i jakos nie chciala zrozumieć ze to dla jej dobra smile Odetchnełam z ulgą kiedy wyszła pierwsza jedynka. wzieła kciuka do buzi i chyba sie ugryzła bo kciuk z impetem wyleciał z buzi. I tak to natura rozwiazała mój wielki problem....
      Niestety musze przyznac , ze stanełam bardzo bezradna przed tym problemem. Na dzien dzisiejszy wydaje mi sie ze to był problem nie do ogarniecia u takiego niemowlaka. Zycze ci podobnego rozwiazania
      • kosmo78 Re: Ssanie kciuka - pomocy! 20.03.14, 00:04
        Moja ssała kciuk od 8 miesiąca do prawie dwóch lat ( martwiłam sie, czytałam porady). Pewnego dnia zauważyłam, że przestała sama z siebie, teraz jak nie może zasnąć, to rusza głową z boku na bok,mówi że robi kołtuny smile. Chwilę sie martwiłam, że z tym rzucaniem głową też jest coś nie tak, ale widzę, że też robi to coraz rzadziej.
    • bariss_offee Re: Ssanie kciuka - pomocy! 25.03.14, 10:26
      Sama miałam podobny dylemat 3 miesiące temu, jak mój niespełna trzymiesięczniak odkrył magię ssania prawego kciuka (teraz ma 6 miesięcy). Najbardziej przemówiła do mnie opcja, żeby nie wyciągać na siłę - mały widocznie tego potrzebuje. Jego potrzeba ssania kciuka (nie piersi - od piersi się odrywa bo używa jej tylko do jedzenia - jest pragmatykiem smile ) jest tak silna, że na pierwszy rzut oka widzę, że sposób zastosowany przez urge u nas by się nie sprawdził. Kiedyś zresztą próbowałam przestawić go na smoczek, ale nie zadziałało. Teraz sprawa wygląda tak, że jak jest w dobrym humorze, wypoczęty i najedzony, a mimo tego ssie, proponuję mu jakieś zabawki lub sama go zabawiam. Przyjęłam taką zasadę, że nie wyciągam mu kciuka, jeśli nie mam dla niego żadnej bardziej interesującej alternatywy (np. zabawa), lub jeśli widzę, że miałby z tego powodu płakać. W rezultacie i tak ssie sporo, ale się tym nie martwię. Przyjęliśmy z mężem wspólny front, że na siłę z tym nie walczymy, jeśli mały ma potrzebę ssania kciuka. Gorzej z przetłumaczeniem tego babciom/dziadkom, no i -w przyszłości - paniom ze żłobka, dokąd mały wybiera się za pół roku.

      A co do przykładów osób:
      - ssących kciuk do liceum - to wszystko zależy też od sytuacji w domu. Jeśli młody człowiek ssie kciuk tak długo, to może po prostu miał w dzieciństwie (i później) nerwową atmosferę w domu, krzyczących rodziców itp (nie wspominając o patologiach)
      - z krzywym zgryzem i powyginanym kciukiem - podejrzewam że tu też wszystko zależy od cech osobniczych. Znam osoby, które nie ssały kciuka a mają krzywy zgryz i odwrotnie - osoby, które kciuk ssały, a zgryz mają prościutki. Osób ze zniekształconym kciukiem nie znam w ogóle, a może i znam, ale generalnie nie zwracam uwagi na kształt kciuków moich rozmówców.

      Mruwa - ssanie kciuka jest naturalne, przecież dziecko ssie kciuk już w brzuchu mamy, gdy nie wie jeszcze, co to pierś.

      Podsumowując - zaakceptowaliśmy to, a ewentualne "oduczanie" zostawiamy na czas, gdy z małym będzie można już o tym porozmawiać.
      • asia_cieszyn Re: Ssanie kciuka - pomocy! 25.03.14, 22:43
        My w tej chwili mamy bardzo podobne podejscie do sprawy jak barris_offee.

        Nie wyciagamy na sile, bo za duzo to stresow dla malej.
        W dzien zabawiamy, a kciuka ssie wtedy, gdy jest zmeczona lub do zasniecia - po zasnieciu wyciagamy lub kciuk sam wypada. W nocy ssie na pewno, ale nic z tym nie bedziemy robic, przynajmniej na razie.

        Dodam, ze mala ma 6,5 miesiaca.
      • bariss_offee Re: Ssanie kciuka - pomocy! 23.01.16, 23:34
        Uzupełnienie do mojej wypowiedzi: aktualnie synek ma 2 lata i 4 miesiące. Od czasu mojego wpisu kontynuowaliśmy obraną strategię tzn. nie stresujemy małego (nie stosujemy gróźb, oszustw, "gorzkich pazurków", zaszywania rękawów itp.), tylko staramy go czymś innym zainteresować, a czasem po prostu dajemy mu smoczek. Teraz synio w dzień w ogóle nie ssie kciuka. Za to przy zasypianiu i w nocy - gdy się przebudzi - to pakuje go do buzi. Przy zasypianiu ma w buzi smoczek, ale potem, jak cały dom już śpi, wypluwa go i w chwili przebudzenia znowu ssie kciuk. A przecież nie będziemy nad nim ślęczeli całą noc i pilnowali, żeby zastępować kciuk smokiem. Więc w nocy ssie palec "poza kontrolą" wink. I nie zamierzamy kupować żadnych "urządzeń" w stylu tych silikonowych nakładek na kciuk, czy innych gadżetów, żeby mu wkładać na noc. Zobaczymy, jak sytuacja się rozwinie.

        Podsumowując, bez odzwyczajania synek sam z siebie przestał ssać kciuk w dzień. Ssie tylko w nocy. Za jakiś czas może zrobię kolejną aktualizację, bo sama jestem ciekawa, jaki sprawa przyjmie obrót wink
        • afroddytta Re: Ssanie kciuka - pomocy! 03.02.16, 00:00
          NIe czytałam całego wątku, ale miałam podobną sytuację z synem, tez miał ponad 2 lata, a zaczął ssać kciuka po 1 urodzinach, wsadzał sobie palec jak go rosnące żeby bolały i tak mu zostało uncertain zadne metody nic nie pomagały. Nie pamietam kiedy dokładnie, ale miał ok 2,5 roku, od trzymania w ustach pękła mu skóra na palcu, i to tak bardzo głęboko, to bardzo boli. Bolało go i nie mógł wsadzać do buzi, to spowodowało, że się powstrzymywał, kilka dni palec się leczył, a on oduczył się ssania kciuka. Potem jeszcze w jakiś takich dziwnych okolicznościach mu się ten nawyk pokazywał, jak był bardzo spiący czy się przestraszył itp., ale ogólnie problem zniknął całkowicie.
    • mamusia-myszeczek Re: Ssanie kciuka - pomocy! 27.03.14, 10:09
      Bardzo Cię proszę i przemyślcie sprawę jeszcze raz.Nawyk zapisany w korze mózgowej powyżej pół roku pozostawia trwały ślad i oduczenie go jestbardzo bardzo trudne.Rozmowy z dzieckiem niestety nic nie dadzą bo robi to podświadomie.Ja mam 3 dzieci problem ze ssaniem miałam z najstarszą obecnie już 6 latka i tak jak wy naczytałam się książek ,że potrzeba emocjonalna ,że samo przejdzie,że nie zabierać bo będzie smutno itd.Nie przeszło.Efekt jest taki ,że młoda miała zahamowany rozwój żuchwy,spłaszczenie dolnego łuku ,zgryz otwarty,miała wadę wymowy itd .Rozmowy oczywiście,że coś dały ale po pierwsze szkody już się dokonały,a po drugie podczas snu nad tym nie panuje i kciuk czasami idzie w ruch. W chwili obecnej walczymy o naprawienie szkód.Młoda ma aparat ortodontyczny


      Sytuacja druga synek-ok 4 miesiąca życia odkrył kciuk .Nie czytałam już książek.Dla jego dobra kupiłam większą bluzeczkę i zaszyłam rękawy .Jako pocieszenie został smoczek .Po 2 tygodniach problemu nie ma.

      To że przez chwilę będzie niezadowolony ,że nie ma smoczka jest niczym w porównaniu z leczeniem ,ewentualnym usuwaniem zębów u starszej córki
      • me-lissa Re: Ssanie kciuka - pomocy! 30.03.14, 22:48
        Córka ssała kciuka długo i intensywnie, martwiłam się ale drastycznych metod oduczenia nie chcieliśmy stosować a łagodne nie działały. Tuż przed drugimi urodzinami zrobiła się jej na kciuku brzydka ranka, wytłumaczyłam że paluszek jest brzydki przez ssanie i że jeśli przestanie ssać znów będzie ładny. Zadziałało! Kiedy paluszek wędrował do buzi pokazywałam rankę, córcia krzywiła się, mówiła "bzidki palusek" i nie wkładała go do buzi. To było jakieś 2 tyg temu, sporadycznie jeszcze próbuje ssać kciuka nad ranem ale bez problemu pozwala sobie go wyjąć i dalej śpi co było nie do pomyślenia. W dzień totalnie przestała interesować się kciukiem, nawet do zasypiania go nie potrzebuje. Także u nas sprawdziło się że do rezygnacji z ssania kciuka trzeba dorosnąć... Mam tylko nadzieję że te kilkanaście miesięcy ssania nie zepsuło jej zgryzu.
            • goscinnie_ino Re: Ssanie kciuka - pomocy! 01.04.14, 16:09
              miałam ten problem ze starszą córką.
              ssała kciuk od kiedy sięgam pamięcią. podobnie jak jedna z koleżanek, wypowiadających się powyżej, naczytałam się mądrości, że trzeba odpuścić i samo przejdzie. goniłam wszystkich, którzy próbowali w jakikolwiek sposób z tym walczyć. i dzisiaj jestem przekonana, że to był błąd!!!! moja córka była tak przyzwyczajona do kciuka, że już myślałam, że skończy się tak jak autorka wątku napomniała w poście inaugurującym dyskusję - miałam przed oczyma moje dziecko ssące kciuka w liceum wink i pewnie tak by się skończyło, bo jak wzięliśmy się za to, to nie pomagało nic - ani pieprz, ani "gorzkie paluszki", ani specjalne rękawiczki. w końcu odkryliśmy urządzenie, które nazywa się Dr. Thumb. nie wierzyłam szczerze mówiąc w to, co było napisane na stronie producenta, że nawyk mija w 1-3 tyg, ale że już nie mieliśmy żadnego pomysłu jak ratować nasze prawie trzyletnie dziecko, ściągnęliśmy urządzenie z samej Korei smile i............ faktycznie po 2 tyg córcia zapomniała o nawyku. w prawdzie przez pierwsze 2-3 noce szarpała się z tym przy zasypianiu, próbowała ściągać jak się przebudziła w nocy, ale potem odpuściła. urządzenie zdjęliśmy po kilkunastu dniach i śladu po nawyku nie ma. a mówię Wam, że naprawdę było ciężko, moje dziecko trzymało kciuk w buzi CAŁY CZAS. nie do zasypiania, nie w sytuacjach stresowych, nie jak się nudziła, ale non stop.
              • mruwa9 Re: Ssanie kciuka - pomocy! 01.04.14, 23:49
                to teraz powiedz, ile to kosztuje i czy odwyk byl dla dziecka bezstresowy?
                Ja sie upieram przy swoim: stlumienie problemu w zarodku jest szybkie, bezstresowe i nic nie kosztuje.
                Wymaga jedynie troche motywacji, cierpliwosci i zaangazowania ze strony rodzicow.
                • goscinnie_ino Re: Ssanie kciuka - pomocy! 02.04.14, 13:54
                  kosztowało to jakieś 170 zł (musieliśmy kupić 2 szt, bo mała ssała oba paluszki). i powiem Ci, że nawyk był już tak silny, że zapłaciłabym 10 x tyle, gdyby był cień nadziei, że to coś pomoże.
                  nie, nie było to zupełnie bezstresowe - tak jak pisałam, przez pierwsze 2 dni (noce) szarpała się z tym, próbowała ściągać, złościła się przy tym. oczywiście nie było to przyjemne i faktycznie lepiej byłoby ją oduczyć od razu, ale ja byłam "mądra" i jak był czas na bezstresowe odzwyczajanie cytowałam jeszcze mądrzejsze książki i pozwalałam małej na ssanie. jak już poszłam po rozum do głowy to na bezstresowe odzwyczajanie było za późno. zdecydowałam się na taki krok i nie żałuję.
                  naprawdę uważasz, że da się dziecko wychować zupełnie bezstresowo? moim zdaniem czasami trzeba podejmować inne decyzje, przeanalizować koszty i zyski. jak Twoje dziecko będzie miało próchnicę to co, zostawisz je w domu i pozwolisz by zęby się zupełnie zepsuły, żeby nie narażać małego na stres związany z leczeniem?
                  • mruwa9 Re: Ssanie kciuka - pomocy! 02.04.14, 15:36
                    nie uwazam, ze dzieci nalezy histerycznie chronic przed stresem.
                    Po prostu nie zgadzam sie z powszechna opinia, ze dziecko MUSI cos ssac oprocz piersi, albo kciuka, albo smoczek, innego wyjscia nie ma, a nieprzyzwalanie na to oznacza tortury i znecanie sie nad dzieckiem.
                    Bo moje doswiadczenia , jako PRAKTYKA, ktory przetestowal te metode na trojce wlasnych dzieci, sa wlasnie takie, ze dziecko nie potrzebuje ani smoczka, ani kciuka w buzi, Wystarczy piers (i to wcale niekoniecznie 24 godziny na dobe, na kazde bekniecie i stekniecie, pomijajac okres "czwartego trymestru ciazy") albo nic. I rodzic, jego czas, jego uwaga, jego motywacja . Wtedy dziecko nie musi sobie kompensowac stresu i samotnosci zatyczka w dziobie, jaka by ona nie byla, czy to kciuk, czy to guma.
                    • goscinnie_ino Re: Ssanie kciuka - pomocy! 02.04.14, 16:00
                      ale kto mówi, że dziecko musi coś ssać?
                      moje ssało, mimo, że byłam z nią cały czas, poświęcałam jej sporo uwagi, ale faktycznie nie karmiłam jej na żądanie i szybko zaczęłam uczyć samodzielnego zasypiania. teraz wiem, że to był błąd i najprawdopodobniej przyczyna ssania kciuka. tylko pewnych sytuacji się niestety nie cofnie. nie mogłam od nowa karmić ją piersią na żądanie i lulać godzinami do snu wink uwierz mi, że próbowałam wszystkiego. zadziałało akurat to i Bogu dzięki, że cokolwiek wink
                      • me-lissa Re: Ssanie kciuka - pomocy! 02.04.14, 21:17
                        A moja karmiona na żądanie do teraz (ma dwa lata), śpi w naszym łóżku, noszona na rękach, ja na urlopie wychowawczym a od niedawna praca na część etatu żeby jak najwięcej być z dzieckiem, dziecko wesołe, niemarudne a kciuka uwielbiało ssać już jako płód (ssała na każdym usg od początku drugiego trymestru). Także nie ma reguły, są dzieci które niczego sobie tym kciukiem nie rekompensują tylko po prostu to lubią i muszą dorosnąć do rezygnacji tak jak moja córka kiedy zrozumiała że od ssania paluszek brzydko wygląda
                • asia_cieszyn Re: Ssanie kciuka - pomocy! 02.04.14, 22:25
                  Z gory przepraszam za brak polskich znakow, ale na tej klawiaturze ich nie mam wprowadzonych.

                  Mruwa9 - wiem i rozumiem Twoje stanowisko, zgadzam sie, ze stlumienie kazdego problemu w zarodku jest najlepsze. Jednakze uwazam, ze nie kazdy problem da sie tak stlumic bez "skutku ubocznego", ktorym moga byc w tym przypadku (aczkolwiek nie musza) np. problemy emocjonale, nerwica, nadpobudliwosc itd.

                  Do goscinnie_ino
                  Ja tez uwazam, ze niektore dzieci po prostu maja ogromna potrzebe ssania, niezaleznie od poswieconej im uwagi i musza dorosnac do tego, aby w inny sposob umiec radzic sobie z emocjami. Np. moja Maja teraz jak sie wystraszy juz nie ssie kciuka (a ssala), tylko sie do mnie przytula. Gdy zabkowanie bardzo jej doskwiera, to ssaniem kciuka sie uspokaja (moge ja nosic, spiewac, bujac, wozic w wozku, dawac jej gryzaki i inne srodki na zabkowanie, odwracac uwage, zajmowac raczki i pol dnia, i caly). Dodam, ze idzie jej kilka zebow na raz (byla u dentystki i w wieku 5 miesiecy juz miala ogromne korzenie klow, ktore powoli sie wybijaly). Teraz (7 miesiecy jutro) ida jej przynajmniej 3 lub 4 zeby na raz, dziasla ma bardzo rozpulchnione i widac jedynke.

                  Jak na razie zostawiam sprawe, majac nadzieje, ze dojrzeje niebawem do tego, aby przestac. Byc moze jestem w bledzie, ale kilku neurologopedow mnie do tego stanowiska przekonalo. Trzeba pamietac, ze kazde dziecko jest inne. Niemniej jednak bardzo dziekuje za wszystkie Wasze wypowiedzi!

                  Pozdrawiam

                  Asia

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka