Dodaj do ulubionych

Trzecia ciąża, trzeci synek - witam

04.04.14, 12:12
Hej!
Chciałam się przywitać bo w październiku dołączę do wielodzietnych. Właśnie się dowiedziałam, że będzie trzeci synek. Są tu mamusie trzech chłopaczków?
Obserwuj wątek
      • sssmutna Re: Trzecia ciąża, trzeci synek - witam 04.04.14, 21:22
        Witam. Ja co prawda będę mamą dwójki chłopakôw, ale pozwoliłam sobie napisać, bo mam z tym duuuży problem, dlatego chciałam zapytać jak ty zareagowałaś na wieść, że będziesz miała samych facetów w domu? Mnie to przeraża (dosłownie) już przy dwójce i świat mi się zawalił, że nigdy w moim domu nie doczekam się szczebiotu małej dziewczynki.... A czy otoczenie daje wam żyć? Bo mnie większość współczuje, żałuje... To mnie jeszcze bardziej dobija...
        • styczniowka82 Re: Trzecia ciąża, trzeci synek - witam 04.04.14, 21:57
          My mieliśmy naszych chłopaków ,,zaplanowanych" więc na dziewczynkę za bardzo się nie nastawiałam a poza tym jak dla nas jest więcej plusów za chłopcami niż dziewczynkami wink Nie mówię że nie chciałabym mieć córki ale to że mamy póki co samych chłopców nie ma dla nas większego znaczenia. To chyba zależy od każdej z nas, znam takie dziewczyny co pragną dziewczynki czy odwrotnie chłopca, ale wśród znajomych mam większość takich gdzie nie ma ,,mieszanych" dzieci i oprócz jednej znajomej nikt nie rozpacza wink Na pewno ważne jest pozytywne nastawienie i znalezienie sobie jak najwięcej plusów, jestem pewna że po porodzie pokochasz go jak nie jedną córeczkę wink

          No a na córeczkę może i jeszcze przyjdzie czas smile
        • giekana Re: Trzecia ciąża, trzeci synek - witam 05.04.14, 08:55
          Hej!
          Ja miała ostatnio sporo problemów, tata mi zmarł, później nieplanowana ciąża. Teraz dowiedziałam się, że chłopak. Fakt, że to dopiero 13tc ale lekarz mówił, że rzadko tak dobrze widać - zresztą o dwóch poprzednich też dowiedziałam się w 13tc. Wyszłam z założenia, że z kolejnym chłopcem będzie mi łatwiej... i to mnie nie przeraża. Za to wkrzują mnie i to bardzo komentarze znajomych... aż musiałam to napisać na swoim blogu (jak masz ochotę link mam w stopce), bo w sumie tylko jedna osoba zachowała się normalnie, a reszta uważa, że to jakaś tragedia. W końcu można w to uwierzyć...
          • goscinnie_ino Re: Trzecia ciąża, trzeci synek - witam 05.04.14, 11:03
            olać to, co ludzie mówią.
            u mnie sytuacja jest odwrotna - mam 2 dziewczyny, jestem w 3 ciąży (też z terminem na październik) i oczywiście wszyscy życzą mi chłopca. matko Bosko, a jak będzie trzecia dziewczyna to co? mam się pochlastać? dla mnie najważniejsze jest to, żeby dziecko było zdrowe, a czy będzie to chłopiec czy kolejna dziewczynka jest mi kompletnie wszystko jedno.

            a jeszcze komentując uwagi innych dodam, że moje dziewczyny nie są duże (1,5 i 3 lata), czyli ciąże następują dość szybko po sobie. komentarze niektórych po tym jak się dowiedzieli, że spodziewam się kolejnego dziecka to dopiero wiocha: "ale produkcja", "nie wiecie jak to się robi w XXI w." itp. żenka
    • 2007e Re: Trzecia ciąża, trzeci synek - witam 05.04.14, 23:43
      Sa nawet mamusie 4 chlopcow. Oj, przeraza ilosc jedzenia, ktore pochlona i jednak wydaje mi sie trudniejsze wychowywanie chlopakow. No coz je chcialam miec stan idealny czyli 2 chlopcow i 2 dziewczynki, ale nie tak mi bylo pisane. Najbardziej rozpaczalam przy 3, przy 4 bylo smutno, ale przezylam. Nadalwydaje mi sie rodzina niekompletna bez corki, ale nie nastawiam sie ani na 5 dziecko ani tymbardziej na 1corke. Jest ok.
      • sssmutna Re: Trzecia ciąża, trzeci synek - witam 06.04.14, 09:27
        No ja też właśnie myślę, że rodzina bez córki jest niekompletna... I rzeczywiście chyba prościej mieć 4 córy niż 2 chłopaków, a już napewno taki dom myślę jest cieplejszy, delikatniejszy... Czytałam bloga giekany i też sie złoszczę na komentarze otoczenia, tyle, że mnie one drażnią bo wiem, że sporo w nich prawdy. Nam widać nie jest dane poznać smak tego "słodszego" macierzyństwa, a dziewczynki są naprawdę urocze, małych czy starszych jest więcej plusów w posiadaniu córek. A i mężczyźni nasi domowi przy tych małych królewnach wymiękaja... Ech... Były marzenia i starania w kierunku córki, a będzie kolejny siusiak...
        • makoc Re: Trzecia ciąża, trzeci synek - witam 06.04.14, 11:41
          > Nam widać nie jest dane poznać smak tego "słodszego" macierzyństwa, a dziewczyn
          > ki są naprawdę urocze, małych czy starszych jest więcej plusów w posiadaniu cór
          > ek. A i mężczyźni nasi domowi przy tych małych królewnach wymiękaja... Ech... B

          Ech, smak "słodszego" macierzyństwa poznałam dopiero jak się urodził synek. Bo córka to nieźle daje nam popalić big_grin Młoda ma wybuchowy charakterek, a jej brat to oaza spokoju. Płci trzeciego jeszcze nie znamy (chociaz na usg w 13 tyg. lekarz stwierdzil ze dziewczynka, to ja mu nie wierze, ze juz widział wink , jest mi obojętne, byleby zdrowe było i fajnie, żeby nie miało charakterku siostry ;P
        • undoo Re: Trzecia ciąża, trzeci synek - witam 08.04.14, 17:14
          też sie złoszczę na komentarze otoczenia, tyle, że mnie one drażnią bo wiem, że sporo w nich prawdy. Nam widać nie jest dane poznać smak tego "słodszego" macierzyństwa, a dziewczynki są naprawdę urocze, małych czy starszych jest więcej plusów w posiadaniu córek.

          ZE CO? Jakiej prawdy? Jakiego slodszego macierzynstwa? To ze na slodkich filmach tak to wyglada, nie znaczy, ze tak jest w rzeczywistosci. Akurat slodsze macierzynstwo dla matki to przy synku, nie bez przyczyny sie mowi, ze miec syna to jak byc gwiazda filmowa w swiecie bez krytykow.

          Rozumiem zal, ale masz miec drugiego zdrowego syna. To nie jest dramat. Dramat to jest nieuleczalna choroba, kalectwo i smierc bliskiej osoby. I mam w nosie, ze to malo poprawne politycznie, co pisze, ale tyle osob marzy choc o jednym dziecku, a dwoch synkow to by z otwartymi ramionami przyjelo od losu. Ile osob zajsc w ciaze nie moze.

          Jesli chce sie dziecka okreslonej plci, to lepiej nie zachodzic w ciaze. Dziecko to nie jest produkt, ze ma spelniac oczekiwania odbiorcy.

          Tak samo super jest rodzina z 4 synami, jak z 2 synami i dwoma corkami.

          Idz na terapie, zanim sie maluch urodzi. Powaznie. Rozumiem chwilowe rozczarowanie plcia dziecka, ale nie ciagle sie z tego powodu zaplakiwanie.
        • bialerano Do Ssmutnej... 16.04.14, 23:49
          B
          > a będzie kolejny siusiak...
          Zamknęłam oczy, wyobraziłam sobie, że po latach czytam wpis mojej mamy, dla której starałam się być najlepszą córką, którą kochałam najgoręcej na świecie. Wpis brzmi: "a będą kolejne wargi sromowe...".
          Ssmutna, rozumiem rozczarowanie, ale nie rozumiem sprowadzania nowego człowieka do takiej roli. No nie.... Przeczytaj to raz jeszcze. I może zmień... Wykasuj wątek. Aby potencjalnie ten nowy człowiek nigdy się nie dowiedział....
          Zamknij oczy i wyobraź sobie, że za 20 lat Twój syn przedstawi Cię swojej dziewczynie, jako super fajną mamę...
          Albo strzeli dla Ciebie gola w Ekstraklasie....
          Albo jako znany lekarz powie w wywiadzie, że swoje sukcesy zawdzięcza mamie...
          Albo obierając nagrodę Nobla powie: "Dziękuję mamo".
          Albo wyzna Ci kiedyś, pijąc z Tobą kawę, że miał wspaniałe dzieciństwo.

          Nie sprowadzaj Go do roli części ciała. Zdaję sobie sprawę, że to jest tylko skrót myślowy, niemniej jednak może kiedyś niepotrzebnie zranić.
          Zmień to, proszę Cię!

          Biale Rano


          • sssmutna Re: Do Ssmutnej... 17.04.14, 16:47

            Przecież to tak jak napisałaś "skrót myślowy" zamiast syn, synek, chłopczyk... I bynajmniej nie chodzi o to co dziecko ma między nóżkami w sensie dosłownym, ale raczej o mentalność, usposobienie, cechy temperamentu chłopców, po prostu "biologię mózgu" chłopców, które są
            I nie wiem czemu arya82 tak się oburzyła, że napisałam coś obraźliwego o autyzmie czy ADHD. Przecież nawet w książkach medycznych można przeczytać "autyzm czy zespół aspargera wystepuje 4 razy częściej u chłopców niż dziewczynek", "nadpobudliwość psychoruchowa w 80 % jest domeną chłopców". Ja tego bynajmniej nie wymyśliłam.
            • bialerano Re: Do Ssmutnej... 17.04.14, 22:43
              Cóż, napisałam do Ciebie, bo dla mnie i tak smutne jest to, że możesz stosować akurat TAKI skrót myślowy...
              Generalnie, bo to, że możesz go stosować względem kogokolwiek z własnej, najbliższej rodziny i względem osoby, którą wpychasz w dość "prymitywne" stereotypy, chociaż teoretycznie to właśnie Ty masz wpływ na to, by ta właśnie osoba tym "prymitywnym" stereotypom przeczyła, w głowie mi się nie mieści.
              Czytałam Twoje wcześniejsze wpisy i sympatyzowałam.
              Sama przechodziłam kiedyś lekkie rozczarowanie (mam dwóch synów i córkę). Wiem, że można je odczuwać. Z perspektywy czasu winię za to ciążowe hormony. Nie będę się powtarzać, wiele osób napisało do Ciebie wiele mądrych słów. Gdy urodził się nasz 2. syn, stwierdziliśmy z mężem, że chcemy mieć 3. DZIECKO. I zerwaliśmy kilka długoletnich znajomości za bezmyślne życzenia, aby "teraz wam się udało" po informacji, że jestem w 3. ciąży.

              Proszę, nie pisz o swoim dziecku tak, jak piszesz. Nawet w ramach skrótu myślowego. To rani i boli...
              BR
            • undoo Re: Do Ssmutnej... 17.04.14, 23:46
              Nie uznaje 'skrotow myslowych' (to nie byl skrot myslowy) sprowadzajacych czlowieka do jego genitaliow jedynie. Takie pisanie o synach jest dosc prostackie i ograniczone.

              Wypraszam sobie wyrazy wspolczucia z powodu synow.

              Proponuje lekarza do gardla, bo na tego od glowy chyba juz za pozno. Tak, jestem nieprzyjemna, bo nikt nie lubi, jak mu sie wmawia, ze rodzenstwo jednoplciowe jest gorsze, albo syn jest gorszy od corki.
              • bialerano Zgadzam się 18.04.14, 08:34
                stuprocentowo, że ujęcie "tematu" przez Ssmutną jest ordynarne, prymitywne i prostackie.

                Piszę, bo naiwnie mam nadzieję, że to co piszmy skłoni ją do przemyśleń.
                Może dzięki wymianie uwag na forum sama się trochę zreflektuje i przestawi choć trochę sposób myślenia.

                W mojej bliskiej rodzinie jest mocno starsza pani, która kilkakrotnie przy swoim synu, fantastycznym facecie, mówiła, że w ciąży objadała się słodyczami, ponieważ marzyło o córce. "No, ale się nie udało". Z uwagi, że spotykałam się z nią w sytuacjach towarzyskich, na gruncie dla mnie i dla niej obcym, nie komentowałam, aby nie psuć gospodarzom atmosfery...Natomiast syn, jak pisałam naprawdę świetny, wartościowy człowiek oraz jego żona, oboje rodzinni i towarzyscy, z panią utrzymują stosunki dyplomatyczne i poprawne. Mnie trudno jest się dziwić.
                Obawiam się, że być możne są one zgodne ze stereotypem, jaki szczegółowo opisywała Ssmutna i również obawiam się, że owa pani sama ich w owe stereotypy wepchnęła.

                Myśleniem można ukręcić sobie bicz na własne plecy, niestety! A jeśli tymi myślami w sposób bezkrytyczny dzielimy się z otoczeniem, możemy doprowadzić do totalnej klęski. Własnej!

                Macierzyńskie doświadczenia cały czas uzmysławiają mi, że moje wizje i marzenia wielokrotnie z grzechotem lecą w przepaść i trzeba przyjąć "dobrodziejstwo inwentarza" i na tych dobrach budować przyszłość. Własną i dzieci. Chłopców i dziewczynek. Przy pewnej dozie szczęścia może nawet wyjdzie z tego coś dobrego....smile

                BR
            • arya82 Re: Do Ssmutnej... 19.04.14, 23:31
              Ssmutna, ja nie oceniam tylko fragmentu twojej wypowiedzi o autyzmie, ADHD ale caloksztalt- twoj caloksztalt.
              Rowniez byl czas gdy staralam sie Ciebie zrozumiec, nawet wesprzec, sadzac ze to choroba, cos nad czym nie panujesz. Ale tak bardzo to co piszesz jest zle, niewlasciwe, niemoralne, a wrecz jak, ktos tu napisal prostackie i obrzydliwe. Dla mnie to tak okropne, ze przepraszam nie potrafie Ci juz wspolczuc, za to twoim dzieciom jak najbardziej. Wybacz, moze wyda Ci sie to okrutne co napisze, ale bardzo dobrze, ze bedziesz miala drugiego syna I na tym koniec. Zapewne gdybys spodziewala sie corki, zostalabys jedna z tych matek, ktore faworyzuja jedno zeswych dzieci. A tak moze twoj pierwszy syn nie odczuje (az tak- bo jestem pewna ze odczuje choc troche) twojej niecheci do chlopcow, tego ze jego mama uwaza go za gorsza kategorie potomstwa. Jestes okrutna
              Pisz co chcesz, ale wszystko sprowadza sie do tego, ze dla Ciebie dzieci nie maja rownej wartosci, ze to co maja miedzy nogami jest najwazniejsze.
              Mam nadzieje, ze jednak dla dobra swych dzieci, skonczysz z tymi idiotycznymi, prostackimi pogladami i zaczniesz dziecko doceniac I cieszyc sie z niego za to, ze jest po prostu dzieckiem. Owocem milosci I cudem stworzenia.
              • sssmutna Re: Do Arya 20.04.14, 23:12
                O mojego synka się nie martw. Żadnego bycia gorszym z powodu płci nie odczuwa. Jest moim cudownym, najukochańszym synem idealnym, pomimo wielu swych wad i niedomagań. I może też dlatego boję się miec drugiego syna, bo niewiem czy dam radę pokochać innego tak jak starszego. Rozgraniczyć miłość do córki i syna byłoby myślę dużo łatwiej...
                Ale nie będę się już dłużej tłumaczyć ze swoich myśli, emocji, uczuć... Proszę tylko daj już sobie spokój z szykanowaniem mnie. Może i na to zasługuję, ale nie oceniaj mnie jako matki, bo mnie nie znasz i nie masz do tego prawa.
    • giekana Re: Trzecia ciąża, trzeci synek - witam 06.04.14, 11:00
      A mi się wydaje, że to nie tak, że rodzina bez córki jest niekompletna tylko otoczenie to wmawia i niektórzy zaczynają w to wierzyć. Kiedyś były czasy, że każdy czekał na chłopca, a teraz mam wrażenie jest na odwrót. Mi się wydaje, że właśnie chłopców łatwiej wychować... patrząc po otoczeniu co z niektórych córek wyrastasmile
    • jualama3 Re: Trzecia ciąża, trzeci synek - witam 06.04.14, 14:03
      Ja ma trzy córki. Oczywiści przy drugiej i trzeciej ciąży marzył mi się synek, ale los chciał inaczej.
      We wrześniu najmłodsza córka poszła do przedszkola, Ja wróciłam do pracy, a wtedy Pan Bóg postanowił trochę pozmieniać nasze plany i okazało się, że jestem w ciąży, nie planowaliśmy tego, na początku byliśmy w szoku !!!
      Później okazało się, że doczekamy się wreszcie synka i już na miesiąc będzie z nami.
      Zgadzam się z wami, że najgorsze jest otoczenie jak urodziłam trzecią córkę to było oczywiście "szkoda, że nie synek", ale dla nas było najważniejsze, że zdrowa.
      • szuwarkowa80 Re: Trzecia ciąża, trzeci synek - witam 07.04.14, 00:02
        Witam! Dość rzadko tu zaglądam tongue_out
        Jestem mamą 3 chłopaków (5l i 2-ce, 2l i 10 m-cy i 13m-cy) i na komentarze nt. płci odpowiadałam, że przynajmniej będzie ekonomicznie tongue_out, albo ze nie będzie wojny o to co chcą oglądać w TV tongue_out, zainteresowania mogą mieć wspólne ( w sensie, ze wszyscy np. na piłkę będą razem chodzić smile )
        Fajnie jest. smile Czasem ludzie pytają czy będzie jeszcze córka tongue_out to się wtedy śmieję że gdyby to się dało zaplanować... tongue_out
        Tak na serio to nie planujemy już kolejnego malucha - trzeci synek był 'niespodzianką' tongue_out chociaż fajnie byłoby kupować sukienki tongue_outP ale to może u mojej siostry będzie mieszane rodzeństwo tongue_out - na razie jest chłopak tongue_out smile
      • sssmutna Re: Trzecia ciąża, trzeci synek - witam 07.04.14, 18:56

        Ja właśnie zauważyłam, że czasy tak się zmieniły, że jak kiedyś pożądani byli synowie, tak dzisiaj marzy się raczej o dziewczynkach w rodzinie. Poza tym mam wrażenie, że mamy córek czują się "lepsze" od mam synów. O chociażby u mnie w pracy, jak był okres balów karnawałowych to mamy córek gadały tylko z mamami córek, bo "eee chłopaczysko w byle co się ubierze i będzie dobrze". I zawsze miałam wrażenie, że na nas - mamy synów - z takim politowaniem patrzyły. A jak już dowiedziały się, że będę miała drugiego, olaboga jak mnie żałowały i śmiały się po kątach z mojego "pecha".
          • styczniowka82 Re: Trzecia ciąża, trzeci synek - witam 08.04.14, 14:32
            A ja tam jestem dumna że mam właśnie synów i nie zauważyłam wśród swojego otoczenia aby ktoś był lepiej traktowany czy gorzej z powodu że ma chłopców czy dziewczynki, komentarze są jakieś np,,teraz to musi być dziewczynka", ,,chciałabyś mieć dziewczynkę" a ja i mąż odpowiadamy że wolimy kolejnego chłopca wink
            • goscinnie_ino Re: Trzecia ciąża, trzeci synek - witam 08.04.14, 15:00
              no wiecie co?! w życiu by mi do głowy nie przyszło, żeby litować się nad matkami chłopców i uważać się za lepszą, bo mi się dziewczyny trafiły. a sprawa balu w ogóle wydaje mi się chybiona, bo to raczej dziewczynkę ubierzesz w sukienkę, zrobisz koronę z papieru i jest księżniczka, a z takim rycerzem już gorzej wink
              • gepardzica_z_mlodymi Re: Trzecia ciąża, trzeci synek - witam 09.04.14, 10:38
                Też się zdziwiłam tymi podziałami, bo ja nigdy ich nie doznałam. Nigdy też tak nie myślałam. Dziecko to dziecko. No, może czułam się nieco niezręcznie, gdy byłam bezdzietna a wszyscy współpracownicy mieli co najmniej dwójkę dzieci i czasem pytali mnie o radę. A ja tylko teorię znałamwink
                Ale zawsze boli, jak ktoś, nawet nieumyślnie, na odcisk nam nadepnie. Dlatego jak boli, to trzeba we własnej głowie poszperać.
                • mali-nki Re: Trzecia ciąża, trzeci synek - witam 09.04.14, 14:37
                  jery dziewczyny gdzie Wy mieszkacie i w jakich srodowiskach sie obracacie? wlosy mi deba staja jak to czytam o wyzszosci jednej plci nad druga. Dajcie sobie spokoj, przeciez to jest jakis bezsens a juz w ogole sie umartwiac, ze sie ma taka plec a nie taka to faktycznie trzeba to leczyc.
                  • sssmutna Re: Trzecia ciąża, trzeci synek - witam 13.04.14, 11:39
                    Mówcie co chcecie dziewczyny, ja jednak uważam, że matkom z córkami jest łatwiej, prościej... Myślę, że każda z nas powinna dostać taką choć jesdną " z urzędu". No ale niestety...dopisuję się do tych z samymi siusiakami. I choć faktycznie zdarzają się łobuziary-chłopczyce, to jednak w zdecydowanej większości dziewczynki ( małe) są spokojniejsże, wrażliwsze, często zdrowsze ( autyzm, ADHD, asparger, dysleksja to raczej domena chłopców), samodzielniejsze, lepiej się uczą... Wiele tego... A starsze.? Zdecydowanie częściej trzymają się rodzinnego domu i wracają do matki niż chłopcy...
                    Jak chłopak trafi się wrażliwy i spokojny to często fajtłapą go przezywają, bo jest właśnie zdecydowaną rzadkością.
                    Dlatego ja współczuję i sobie i tobie giekana, bo nie będzie nam dane przeżyć macierzyństwa naszych córek i wielu, wielu cudownych przeżyć, które dzieli " baba z babą". Będziemy znienawidzonymi teściowymi i zapomnianymi mamami naszych synów... Ech... A były marzenia...
                    Tutaj piszą mamy synków, że nie jest tak źle, ale co mają pisać? Kochają swoje dzieci i przecież się nie " pochlastają" ale przypuszczam, że gdyby wypowiedziały się mamy mieszanego rodzeństwa to większość opowiedziałaby się za córkami. Tak to przynajmniej jest w moim otoczeniu
                    • mwiktorianka Re: Trzecia ciąża, trzeci synek - witam 13.04.14, 16:56
                      Mamy chłopców rozumiem Was. Jestem mamą trzech synów i córki.
                      Córka była trzecia w kolejce, po dwóch chłopcach. I choć nie ukrywam, że marzyła mi się córcia to nie nastawiałam się, że musi być. W ciąży nie chciałam znać płci, wolałam niespodziankę. Też często słyszałam komentarze; żeby tylko tym razem była dziewczynka, co mnie denerwował i odpowiadałam, że najważniejsze aby było zdrowe.
                      Nigdy nie miałam jakiegoś szczególnego ciśnienia na córkę choć przyznaję, że kiedy się urodziła to miałam wrażenie, że wygrałam milion w totka.
                      Czwarty był syn i kiedy dowiedziałam się, na usg, że chłopak byłam bardzo zawiedziona to kocham go nad życie.
                      Dodam, że przy drugim też ludzie mi współczuli, że będzie chłopak, a ja NAPRAWDĘ chciałam syna, wtedy nie potrafiłam wyobrazić sobie siebie jako matki dziewczynki.


                      Wszystkim zawiedzionym mamom synów chciałabym jednak powiedzieć, że płeć tak naprawdę niema znaczenia bo dzieci niezależnie od płci kocha się jednakowo mocno.
                      Są dobre strony posiadania synów jak i córek.
                      To właśnie naetapie wychowania doskonale widać różnicę między płciami.
                      Chłopcy są z pewnością mniej skomplikowani i nie mają tylu problemów co dziewczynki smile.
                      • melikoto Re: Trzecia ciąża, trzeci synek - witam 14.04.14, 05:41
                        Hej ja mam chłopaków, 5 lat i 3 a w sierpniu oczekuje kolejnego. I NAPRAWDĘ sie ciesze ze bedzie to chłopiec. Wydaje mi sie to mega słodkie po prostu.
                        A inna sprawa to komentarze. Na poczatku tylko życzenia dziewczynki, albo teksty"nie martw sie, wygladasz tak paskudnie ze to na pewno dziewczyna", a teraz tylko : "o, wspolczuje". Eh normalnie nóż w kieszeni sie otwiera
                    • gepardzica_z_mlodymi Re: Trzecia ciąża, trzeci synek - witam 14.04.14, 10:37
                      No, ok, jeden z moich synów ma nadpobudliwość, drugi autyzm a trzeci jeszczetongue_out nic. Ale bywając na terapiach i szkołach spotykam też dziewczynki z takimi i innymi zaburzeniami albo zdrowe ale z ciężkimi charakterami. Na tle niektórych dziewczynek moi chłopcy wypadają świetnie. Jestem z nich dumna. Chociaż w trzeciej ciąży myślałam, że dziewczynka ma większe szanse być zdrowsza, a wychowania w miarę bezproblemowego chciałam doświadczyć, to wtedy zamarzyłam o córce. Ale urodził się chłopiec, który, o dziwo, rozwija się zgodnie z normami, i daje tyle frajdy, że już nie wiem, czego więcej mogłabym pragnąćwink Kurcze, na serio nic bardziej nie cieszy niż zdrowy rozwój dziecka, niezależnie od jego płci (oczywiście, przy nieprawidłowościach, każdy postęp cieszy stokrotnie mocniej niż oczywiste osiąganie kolejnych umiejętności przez zwykłe dziecko ale jest tez okupiony morzem potu i łez, więc to inna radość).
                      A że u mnie w rodzinie, to brat był przy rodzicach do końca a ja córka wyjechałam od rodzinnego domu daleko, to jakoś też burzy stereotypy.
                      • goscinnie_ino Re: Trzecia ciąża, trzeci synek - witam 14.04.14, 15:20
                        oraz moja młodsza córka burzy stereotypy smile niejeden chłopiec nie powstydziłby się takiego charakterku wink także wyluzujcie, nie jest powiedziane, że dziewczynki to aniołki, a chłopcy diabły wcielone. jak będziecie tak podchodzić do tematu, to wprowadzicie w życie zasadę samospełniającej się przepowiedni i z Waszych naznaczonych Waszą obawą chłopców, faktycznie wyrosną konkretne łobuzy.
                    • undoo Re: Trzecia ciąża, trzeci synek - witam 15.04.14, 05:00
                      Chyba hormony Ci na mozg sie rzucily. Ja dziekuje za corke z urzedu. Chcialam dwoch synow, chocbym wiecej dzieci juz miala nie miec. Los chcial inaczej I dzieci mam wiecej.
                      Wypraszam sobie brednie o autyzmie I problemach. Nie masz pojecia o czym piszesz.
                      Dziekuj Bogu za dwoje zdrowych dzieci a nie wydziwiaj. Juz pisalam ze wiele par choc o jednym marzy I nie marudziliby na plec.
                      Nie moge juz czytac tego co Ci sie bzdurnie wydaje na temat corek. Jakas bajke sobie uroilas.
                    • arya82 Re: Trzecia ciąża, trzeci synek - witam 16.04.14, 07:37
                      Sssmutna piszesz takie bzdury, ze glowa boli. Wrecz obrazliwe to.
                      A zwlaszcza mniemanie o tym ze wiekszosc mam mieszanego rodzenstwa opowiedziala by sie za corkami. Zapewniam NORMALNE matki, nie maja problemu z tym byrowno kochac swoje dzieci niezaleznie od plci. Przeginasz.
        • jagienka_77 Re: Trzecia ciąża, trzeci synek - witam 18.04.14, 18:00
          Cały ten wpis potwierdza to, co myślę: że mamy tu do czynienia z jakąś obsesją na punkcie córki. I to jest straszne. Nie wierzę, że ktoś w pracy po kątach podśmiewał się z ciebie, albo że ktoś uważał się za lepszego, bo ma córki a ty nie. Przecież to jest aż brzmi śmiesznie, dziecinnie - dorosłe kobiety jak dziewczynki w piaskownicy chichoczące i targujace się - "a ja mam ładniejszą lalkę, a ty masz brzydszą, i dlatego jesteś głupia a my nie będziemy się z tobą bawić" - nie widzisz podobieństwa? Myślę, że to TY tak siebie postrzegasz i interpretujesz, normalne sytuacje w pracy odbierasz jako atak na siebie, bo marzenie o córce przesłania normalny sposób postrzegania i odbierania otoczenia. Nie masz koleżanek które mają synów? Naprawdę nie ma o czym z nimi rozmawiać? Idź dziewczyno szybko na porządną terapię bo nie dość, że masz obsesję, to jeszcze potworne kompleksy i niskie poczucie własnej wartości - nie daj boże dojdzie jakaś depresja i naprawdę będę współczuć twoim dzieciom, zwłaszcza, że kiedyś mogą zorientować się, że one są przyczyną takiego stanu rzeczy, a to już byłby dramat.
        • dzieciata.renata Re: a u mnie będą TRZY CÓRY!!!!! 22.04.14, 15:24
          goscinnie_ino napisała:

          > baaaaaaaardzo się cieszę i czekam teraz na rozpaczliwe reakcje otoczenia tongue_out

          Nie rozumiesz różnicy Twojej sytuacji i autorki wątku? Ty takich reakcji nie doświadczysz, natomiast mąż ma szanse. Mam cztery córki, nie spotykam się ze współczuciem, wręcz przeciwnie, niektóre kobiety mi zazdroszczą. Natomiast mąż nasłuchał się od kolegów i znajomych. Tak, również ludzie z wyższym wykształceniem, inteligentne, normalne mają takie poglądy, że bez syna to nie facet, pechowiec. Lubią żartować na ten temat. Na takiej samej zasadzie kobiety oceniają swoje koleżanki i znajome. Potrafi to być bardzo przykre. Po tym czego dowiedziałam się od męża, nie dziwią mnie takie doświadczenia mam samych synów. Więc proponuję, najpierw zapytaj męża, jakie są reakcje jego kolegów na wieść, że ma trzy córy.
    • info2001 Re: Trzecia ciąża, trzeci synek - witam 16.04.14, 18:12
      Witam. Ja jestem mamą mieszanej trojeczki ( chłopcy 11 lat i 8 miesięcy, dziewczynka 8 lat ). Cala trojeczka planowana i tak samo kochana. Czasami nawet myślę, że z chłopakami latwiej niż z dziewczynką. Ważne, że zdrowi i żeby nauczyli się kochać i polegać na sobie zawsze i wszędzie.
      • jagienka_77 Re: Trzecia ciąża, trzeci synek - witam 18.04.14, 01:43
        Ja też dziękuję bardzo za dziewczynkę z urzędu, ale nie skorzystam. Wyobraziłam sobie właśnie, że rodzi mi się czwarte dziecko i... córeczki zupełnie nie wyobrażam sobie. Już nie, i nie dlatego, że "odpuściłam sobie" bo to dla mnie nieosiągalne. Jakoś przeprogramowałam się na mamę chłopców i odnalazłam się w tym. Wypowiedzi sssmutnej tłumaczę sobie jej fatalnym samopoczuciem wymagającym spotkania ze specjalistą, niczym innym, w przeciwnym razie dałabym upust mojej narastającej irytacji i oburzeniu. Dorosła kobieta nie rodzi dziecka (córki) po to, żeby mieć w niej przyjaciółkę, podporę, osobę do wypłakiwania się. Dziecko to nie lalka w różowej sukience, z lokami i kokardą, ani nie koleżanka. Nie może być lekiem na samotność mamy! Zupełnie nie rozumiem, jak świat małej dziewczynki miałby jednocześnie stać się światem dorosłej kobiety. Wspólne tematy do pewnego stopnia, różnica wieku przecież robi swoje. To matka powinna być wsparciem dla swoich dzieci, bez względu na płeć z resztą, a mam wrażenie, ze tu oczekiwania są odwrotne...
        I to obciążenie psychiczne córki - dążenie do ideału, bo przecież jestem spełnieniem największego marzenia mamy. A właściwie obsesji.
        Nawiasem mówiąc-ostatnio oglądałam program o mamie wielodzietnej (w UK), gdzie w domu było kilkanaście córek i jeden syn. Syn był oczywiście oczkiem w głowie mamusi. Ale mama próbującą wejść w świat córek - biegająca za nimi na dyskoteki, plotkująca na temat chłopców, i zachowująca się jak nastolatka, aby być blisko nich - to dziwny widok i w sumie trochę smutny.
        Przepraszam mamy córek, jeśli coś niejasno ujęłam i któraś poczuła się urażona. Generalnie chciałam podkreślić, że bycie mamą 3 chłopaków ROWNIEŻ daje ogromną radość i poczucie spełnienia.
            • kropkaa17 Re: Trzecia ciąża, trzeci synek - witam 18.04.14, 18:53
              Sssmutna szczerze współczuję Twoim dzieciom, Ty im tak ciągle do głowy kładziesz że nie spełniają Twoich oczekiwań bo są chłopcami?....Przykre.
              A te teksty o autyzmie itp, chyba nie wiesz o czym piszesz. Mój syn nie jest jeszcze zdiagnozowany, pewnie na razie wrzucą go do CZR bo ciężko jednoznacznie powiedzieć że autyzm, Asperger czy jeszcze coś. Owszem jest ciężej ale to nie koniec świata, a chwila gdy młody mając niemal 3 lata sam z siebie w pełni świadomie się do mnie przytulił nie do opisania, łzy ciurkiem leciały.

              Wiem że mogę być nieobiektywna bo mam też córkę. Ale myślę o trzecim dziecku i zarówno dzięki doświadczeniu jak i dzięki wielu mądrym wpisom na tym forum już nie myślę "chciałabym mieć znów dziewczynkę" tylko ' chciałabym mieć dziecko".
              • sssmutna Re: Trzecia ciąża, trzeci synek - witam 18.04.14, 20:50
                Przepraszam tych, którzy czują się urażeni. Nie było moim zamiarem obrazić kogoś, wręcz przeciwnie ja podziwiam osoby, które są szczęśliwe i odnajdują się w rodzinie pełnej "testosteronu" ( to też skrót myślowy).
                A to że moje myślenie, emocje, uczucia są niedojrzałe i chore też wiem. Naprawdę jestem tego świadoma. Robię wszystko, żeby to zmienić, ale ciężko niestety...
                Ale przy jednym będę się upierać, dzisiaj społeczeństwo jako dobrodziejstwo postrzega posiadanie córki, mamy córek czują się lepsze i większość kobiet pragnie córeczkę mieć zdecydowanie bardziej niź syna. (Zresztą nawet giekana, która zakładała ten wątek potwierdziła to).
                Potraktujmy wątek za wyczerpany, wierzcie czy nie mnie też nie jest łatwo z tym poczuciem rozczarowania i tęsknoty za tym czego tak bardzo pragnęłam. Wiem, że krzywdzę moje nienarodzone dziecko i czuję się z tym podle. Także darujcie sobie co niektórzy upust obelg pod moim adresem, bo to nic nie zmieni ani na lepsze ani na gorsze
                • goscinnie_ino Re: Trzecia ciąża, trzeci synek - witam 18.04.14, 21:32
                  kuźwa, no nie wytrzymam, przepraszam!!!!!!!!
                  odczep Ty się, kobieto od matek dziewczynek!
                  zanim przeczytałam Twoje wypowiedzi do głowy mi nie przyszło, żeby się w jakikolwiek sposób wywyższać, bo mam na stanie dwie (a niebawem trzy) córy!
                  powtórzę za innymi: puknij się, Kochana, w główkę i oprzytomnij.
                  z takim podejściem do życia nie będzie Ci łatwo pozbyć się rozczarowań.
                  • kropkaa17 Re: Trzecia ciąża, trzeci synek - witam 19.04.14, 07:04
                    sssmutna ale weź Ty się w garść dla dobra tych dzieci! Chodzisz na terapię, psycholog itp czy będziesz tak już całe życie?

                    Ja też miałam wyobrażenia przed ciążą, porodem, nie tylko co do płci ale jakie to moje dziecko nie będzie,każdy szczegół: niemowlę słodkie i pogodne jak w reklamie, dziecko z którym sobie podyskutuje, będziemy szaleć na rowerach itp, kochające książki.
                    A trafił się wieczny płaczek i maruda, niemówiący w wieku 3,5 roku, rzucający książkami i bojący się wszystkiego i wymagający dużo pracy. To ja musiałam wiele przemyśleć i go po prostu zaakceptować (bo przecież w sercu kochałam i kocham cały czas).
                    Wierz mi że jak urodziła się córka to moje podejście było już zupełnie inne i to nie tylko dlatego że jest dziewczynka.
                    • gepardzica_z_mlodymi Re: Trzecia ciąża, trzeci synek - witam 19.04.14, 16:53
                      Oj, tam,oj, tam. Dajcie się dziewczynie pozbierać. Ja zauważyłam, że jak zaczynają się prawdziwe problemy, typu zagrożenie zdrowia i życia dziecka, własnego, śmierć ukochanej osoby, to chyba każdy, puka się w głowę i tego typu "dramaty" schodzą na ostatni plan. Nie życzę tego, oczywiście, nikomu, lepiej mieć takie trudności niż walczyć z rakiem ale chyba nie da się przejść życia, nie tracąc czegoś lub kogoś.
                      Poza tym każda taka sytuacja "straty", choćby to była tylko strata marzeń, jest szansą na nasz rozwój, dojrzewanie. I tego życzę wszystkim zagubionym.
                • undoo Re: Trzecia ciąża, trzeci synek - witam 19.04.14, 18:21
                  większość kobiet pragnie córeczkę mieć zdecydowanie bardziej niź syna

                  Przestan!!!! Chrzanisz bez sensu, skad to wiesz? Marzylam o dwoch synkach.

                  Wiesz, dlaczego tak mnie wnerwia Twoje podejscie? Jest niedojrzale, dziecko to czlowiek, z uczuciami, predyspozycjami i nie na wszystkie mamy wplyw. To nie jest lalka ze sklepu z zabawkami, gdzie mozesz sobie wybrac kolor oczu, wlosow itd. A Ty sie tak wlasnie zachowujesz, jak rozkapryszone dziecko w sklepie z zabawkami. Nie na wszystko w zyciu mamy wplyw. Nie jestesmy w stanie tak ulozyc zycia naszych dzieci, jak nam odpowiada, bo to jest ICH zycie. My mamy swoje do przezycia.
                  • romka78 Re: Trzecia ciąża, trzeci synek - witam 11.05.14, 16:49
                    ja sobie tak myślę... czy to nie jest tak że dopóki nie jest się w ciąży to chciałoby się mieć córkę/syna, a w momencie zajścia w ciążę- dowiedzenia się jakiej płci jest dziecko to się je kocha za to że jest.... Chciałam mieć córkę, dwa lata nie mogłam zajść w ciążę, jak już zaszłam to w d... miałam czy syn czy córka byle zdrowe... Dziecko to dar nieważne czy syn czy córka. Fakt jest faktem że ludzie wsio chcą mieć idealnie, więc idealnie z reklam to jest "parka"- wszędzie na reklamach to bije po oczach stąd takie reakcje otoczenia...
                    Wystarczy jednak popatrzyć na rodzinkę.pl... hihi Kocham ich- trzech super chłopakówsmile tak dla równowagi powinni zrobić film o rodzinie z trzema córkami wink
                    Kuzynka mojego M trzecia ciąża na "stanie " dwie duże córki, powiem szczerze że " bałam" się zapytać jaka płeć żeby nie poczuła się że jej " współczuję" chociaż nigdy, przenigdy bym nie powiedziała " ale masz pecha" czy inny tego typu głupi tekst. Będzie najprawdopodobniej trzecia córka wink. Kurcze czy płeć ma naprawdę takie znaczenie? mam syna jednego- raczej więcej dzieci mieć nie będę więc nie dowiem się , jednak kocham Was czytać, jestem od Was uzależniona wink
    • loreen1 sssmutna,.... 14.05.14, 17:42
      moze zamiast lazic z tym marudzeniem po wszystkich mozliwych forach to lepiej przejsc sie do psychologa z tym problemem?

      i zapewniam cie, ze nie kazda matka marzy o corce. ja mam 3 synow. o ile przy pierwszym dziecku byla mi obojetna plec, to zarowno za 2 jak i 3 razem marzylam, zeby to byl chlopak, choc jak by byla corka to tez bym pokochala jak swojewink
      • krzysiowa_mama Re: sssmutna,.... 15.05.14, 10:20
        Ja, co prawda, wielodzietna nie jestem, ale też nie mogę uwierzyć w te bzdury, które pisze sssmutna... Ja za każdym razem chciałam, żeby to był syn, baaa wiedziałam nawet, że tak będzie smile Za każdym razem czułam się wyjątkowa i szczęśliwa. Nigdy, ale to nigdy nie odczułam, że społeczeństwo mnie z tego powodu dyskryminuje big_grin Myślę, że takie przekonanie u sssmutnej biorą się z kompleksów, w które jednak sama się wpędza. Rozumiem kwestie rozczarowania, bo to naturalne uczucie, gdy nie dostajemy tego co chcemy. Nie rozumiem jednak zupełnie pragnienia posiadania jedynie określonego dziecka... Nie jest to sprawiedliwe dla matki, a już szczególnie dla dziecka... Czy można je uważać za gorsze, bo nie jest dziewczynką, bo nie ma niebieskich oczu? Wydaje mi się to po prostu chore!
        • czarne-jagody Re: sssmutna,.... 16.05.14, 12:26
          Rozumiem ssmutna o tyle, ze tez pragnęłam miec przynajmniej jedna córkę. Byłam tez pewna, ze syna pokochałabym równie mocno, no ale jakiś niedosyt by może został. Nie wiem tego na pewno bo mam same córki.
          • aniak167 Re: sssmutna,.... 21.05.14, 21:36
            Ja jestem mama 3 chlopcow,
            5 lat, 3 lata i 15 mies. Najgorzej bylo przy drugim, przy trzecim juz jakos nie mialam duzej nadziei na dziewczynke; potwierdzilo sie ze jest chlopiec. Jak jest? Hmmm.... chlopcy sa kochani, przylepy, uwielbiaja przytulania, mamy bardzo kontakt, daja nam, rodzicom duzo radosci. Ale zaczynam juz zauwazac, szczegolnie u najstarszego ze jednak chlopak to chlopak: energia go rozpiera, caly dzien w ruchu, usiedziec w miejscu tez ciezko - ciagle jakies fikolki, wygibasy. Zabawy takie typowo chlopiece. Czym starszy tym bardziej to sie nasila, od wrzesnia koniecznie na jakis sport bedzie chodzil. Mam szczescie ze ma wspanialy charakter, nie ma z nim klopotow, ciagnie za soba mlodszych braci ktorzy patrza w niego jak w obrazek.
            Mysle ze dopoki dzieci male, nie odczuwa sie tak bardzo czy chlopiec czy dziewczynka, jak dzieci rosna zaczyna sie to coraz bardziej nasilac. W tym czasie juz sie mozna przyzwyczaic do tego. Mam tez "szczescie" ze mieszkam w kraju gdzie trafia sie duzo rodzin z trojka dzieci a wiec i od czasu do czasu widze na ulicy takie rodziny jak my, mozna i z chlopakami fajne rzeczy robic, ladnie ich ubrac itp.
            Jak jakies mamie ciezko z trzecim chlopakiem, daje jedna rade: nic na sile, nie zmuszac sie do niczego, masz prawo miec dola z "tego powodu". Wszystko przyjdzie z czasem takze i te pozytywne emocje.
            • bialasek75 Re: sssmutna,.... 24.05.14, 15:07
              Wiesz co, moja pięciolatka też tak się zachowuje. Biega, skacze po kanapach, wspina się po meblach. Na rowerze zasuwa od 3.5 roku życia. Od roku chodzi na zajęcia, taniec, basen, kickboxing, cokolwiek, byle ją wymęczyć. Wcale nie ma w niej słodkiej, cukierkowej dziewczynki. I dobrze smile.
              • lahna Re: sssmutna,.... 30.10.14, 23:56
                To ja tak dopowiem od siebie. Ja zawsze chciałam mieć chłopca. Najlepiej w konfiguracji synek-córka-synek. A jeśli wszystkie dzieci jednej płci, to tylko synowie.
                Jak się dowiedziałam, że bliźniaki, to chciałam chłopców, lub parkę. Jak się dowiedziałam, że są dwie dziewczynki, to było ogromne rozczarowanie. Wiedziałam, że to złe, że głupie i w ogóle bez sensu, no ale tak czułam i nic nie mogłam na to poradzić - nie mówiłam o tym, jakoś się nie przyznawałam, bo normalnie było mi wstyd takich odczuć. A ten zawód czułam jeszcze długo potem, jak dziewczynki się urodziły.

                No i co? Jakiś czas temu przeszłam terapię psychologiczną, i m. in. wyszło na jaw, że to, że widziałam siebie jako matkę chłopców, wynikało z tego, że miałam bardzo mało zaufania do siebie jako kobiety. Że wolałam, żeby chłopcy mieli przykład męskości w mężu, niż dziewczynki wzór kobiecości we mnie. Falbanki, różowości, przerażały mnie, świat dziewczęcy, kobiecy wydawał mi się taki "nie mój".
                No i jak to rozbroiłam, to mi się zmieniło to, córy mam najfajniejsze na świecie i czekając na trzecie mam gdzieś tam w środku marzenie o synku, ale gdy będzie trzecia córka, na pewno nie będę rozczarowana jak wtedy. Bo i dużo plusów jest smile A i lepszy kontakt będą może dzieci miały, jak będą 3 dziewczyny smile

                Jednym słowem, może sssmutna ma podobny problem, tylko na odwrót - jakąś awersję do mężczyzn, brak zaufania do męskiego świata - że chciałaby mieć córkę jako "sojuszniczkę". I zgadzam się, że tu trzeba terapii, dojścia do przyczyny - bo inaczej się tego przeskoczyć nie da, mówienie "gadasz głupoty" nie zmieni czyjegoś nastawienia.
    • trwe Re: Trzecia ciąża, trzeci synek - witam 31.10.14, 19:51
      Dlaczego brak corki to "tragedia"? Bo musicie pamietac ze syna wychowujecie dla innej kobiety. taka jest smutna prawda. a malo ktorej synowej podoba sie jak synek za duzo za mama lata. od mezczyzny oczekuje sie ze zaajme sie przedewszystkim swoja rodzina. a corka, no coz, corka pamieta o urodzinach, o lekach, o wizytach u lekarza, o samopoczuciu matki. stad chyba u mnie byl najwiekszy zawod przy trzecim synu, bo po prostu po cichu liczylam ze bede miala taka 'blizsza' od synow osobe przy sobie na starosc.
    • meimei Re: Trzecia ciąża, trzeci synek - witam 07.11.14, 20:48
      Ja również jestem mamą trzech synów. Pamiętam jak rok temu pisałam tu, na tym forum w innym wątku, w którym też tyle smutku się lało, że kolejny syn. Teraz nie będę się rozpisywać, mam trzech synów i są absolutnie fantastyczni. I choć w czasie przed dziećmi chciałam mieć córki i najlepiej tylko córki, teraz chciałabym mieć czwartego syna (albo pierwszą córkę) big_grin Nie wiem, czy regulamin na to pozwala (i nie wiem, czy to ładnie z mojej strony, ale mam nadzieję, że nie zostanie to źle odebrane), ale ponieważ temat jest mi bardzo bliski, wklejam link do kilku moich myśli na temat tego, jak to jest mieć synów: księżniczka, czyli matka synom

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka