Więcej niż 2 dzieci i praca?

27.09.04, 13:49
Witam,
Mam do Was pytanie - bardzo tendencyjne wink
Czy jest możliwe takie zorganizowanie sobie życia jeśli jest się mamą
przynajmniej 3 dzieci, żeby mieć jeszcze czas na pracę zawodową?

Czy są wśród Was takie mamy i ... jak to się da zorganizować? I czy wtedy
mozna być taką 'prawdziwą' mamą?

Pozdrawiam
    • wieczna-gosia Re: Więcej niż 2 dzieci i praca? 27.09.04, 14:59
      z tego co ja pamietam to my z jola sie obijamy wink) czy ty jola parcujesz?
      Bogusia tez sie obija wink)
      A reszta laczy wink
      • beata32 Re: Więcej niż 2 dzieci i praca? 27.09.04, 15:27
        no tak - wyraziłam się nieprecyzyjnie ... big_grin

        Gosiu, mam nadzieję, że nie posądziłaś mnie o to, ze uznaję, że w domu z
        dziećmi się 'siedzi' w dosłownym tego słowa znaczeniu wink

        Chodzi mi o to, czy tej pracy w domu i przy dzieciach jest na tyle dużo, że da
        się jeszcze pochodzić poodpoczywać sobie do jakiejś 'normalnej i nie tak
        odpowiedzialnej' wink pracy? (no wiecie - popić kawę, pogadać z kolegami
        posiedziec na internecie i jeszcze ktoś za to płaci wink)

        Czy to jest możliwe mama3+ pracująca zawodowo???
        • mama_kasia Re: Więcej niż 2 dzieci i praca? 27.09.04, 16:12
          Jak najbardziej możliwe, tak sądzę. Wiem, że są tutaj takie
          dziewczyny. Ja natomiast jestem z moją trójką w domu smile To jest nasz
          rodzinny wybór.
          • praktycznyprzewodnik Re: Więcej niż 2 dzieci i praca? 27.09.04, 16:39
            Przy małych dzieciach jest to możliwe, jesli znajdziesz opiekunkę.
            Przy starszych - oczywiscie, to kwestia dogrania wszystkiego (świetlice,
            obiady, kontakt z kazdym na komórkę).
            • verdana Re: Więcej niż 2 dzieci i praca? 27.09.04, 17:11
              Ja miałam szczęście bo gdy dzieci były małe i ja i mąż pracowaliśmy nie
              wszystkie dni w tygodniu, wiec moglismy sie wymieniać. Najmłodsze dziecko
              posłałam w wieku 11 miesiecy do żłobka - musiałam bowiem napisać pracę.
              Alternatywą byłoby wylanie mnie z pracy i wyladowanie całej rodziny na
              garnuszku opieki społecznej (ja zarabiam wiecej niż mąż), z jego pensji nie
              dało by się kupić nic prócz chleba.
              Zresztą nie wyobrazam sobie życia bez pracy zawodowej, wiec tak naprawdę moze i
              oddałabym dziecko do żłobka bez absolutnej konieczności. Ale moja praca to dwa-
              trzy dni w tygodniu po parę godzin (w tym cała sobota, a czasem i niedziela), a
              resztę mogę sobie dowolnie regulować, przy czym sporo pracuję w domu. Nie wiem,
              czy byłabym w stanie pracować codziennie od 8 do 16.
              Ale po kazdym dziecku pracowałam wydajniej. A naprawdę zaczęło mi się wieść w
              pracy po trzecim.
      • mama5plus Re: Więcej niż 2 dzieci i praca? 03.10.04, 16:33
        No ja tez niby etat mam wink
        Jako ten ojciec Wirgiliusz
        ucze dzieci swoje.
        Czyli tak calkiem to sie nie walkonie wink)
    • donatta Re: Więcej niż 2 dzieci i praca? 27.09.04, 18:53
      Pracuję z trójką w domu (wiek 7, 5 lat i 14 miesięcy). Kopert nie klejęsmile Muszę
      wysilać mózgownicę, co bywa niekiedy sporym wyzwaniem. Maaamaaaa, wytrzyj!
      Maaaaamaaa, ona grzebie w ziemi! Maaamaaa, on mnie szczypie! Ale za to z
      organizacji 24h na dobę mogłabym doktorat napisać. Nie wiem, czy
      jestem "prawdziwą" mamą, bo nie znam definicji takiego określenia. Na pewno
      tzw. "quality time" poświęconego dzieciom mam dużo mniej niż mamy, które tylko
      zajmują się domem, ale myślę, że zapewniamy naszym dzieciakom dużo różnorodnych
      zajęć. Tak prawdę mówiąc, to każde jedno rozwiązanie ma swoje plusy i minusy.
      • magduniar3 Re: Więcej niż 2 dzieci i praca? 27.09.04, 19:48
        Zazdroszczę tak dobrej organizacji.
        Ja niestety nie potrafie być mamą taką super i odkąd mam trzecie dziecko (21
        m) ciągle myśle co by tu wykombinować, aby pracować nie wychodząc z domu.

        Pracuje w szkole i studiuje. Zresztą od 10 lat z krótkimi przerwami łącze życie
        rodzinne z nauką i dodatkowo z pracą. Ostatnio nacisk jest większy na prace i
        naukę więc dla dzieci nie pozostaje dużo czasu.
        Starsze chodzą już do szkoły, a najmłodszego ciągam po babciach. Dom jest
        zaniedbany, a ja ciągle w dzikim pęedzie za czymś gonię.
        Gdy przychodzi refleksja to myślę czy by nie rzucić wszystkiego w diabły i
        zostać w domu. Niestety wiem, że na dłuższą mete siedzenie w domu jest nie dla
        mnie.
        Kocham zajmowac się dziećmi, ale absolutnie nienawidze zajmowania się domem.
        Magda
    • judytak Re: Więcej niż 2 dzieci i praca? 28.09.04, 10:57
      przy piątce dzieci, tak sobie wyobrażam, ilość już przechodzi w jakość ;o)
      ale dwójka czy trójka, to nie jest wcale taki "wielki skok", tym bardziej,
      jeśli jest trochę różnicy wieku między dziećmi...

      kiedy najmłodsze jest malutkie (wiek przedprzedszkolny), dobra opiekunka (lub
      babcia) jest nieodzowna, ale też załatwi większość "logistyki" (zaprowadzić,
      przyprowadzić, dać jeść, siedzieć w piaskownicy, połozyć spać, odrobić
      lekcje...) i dla mamy zostanie sama przyjemność ;o)

      później, kiedy już każde z dzieci "gdzieś chodzi", trzeba rzeczywiście
      dobrze "ustawić" wszystko, żeby grało czasowo, i przynajmniej jeden z rodziców
      musi mieć możliwość "luzu" w pracy (że może się trochę spóźnić, może wyjść
      godzinę wcześniej, może bnagle brać 2 dni urlopu - nie są to sytuacje nagminne,
      ale się zdarzają)
      no, chyba że nadal jest babcia pod ręką...

      a jaka to jest prawdziwa mama?
      a jaka jest nieprawdziwa?
      ja, ze swojej strony, kolegów, koleżanki znam, piosenki śpiewam, wiersze mówię,
      książki czytam, pomaluję, powycinam, pozbieram kasztany, ugotuję obiad (chyba,
      że zasnę), zrobię pranie czy zakupy,

      nie chodzę na plac zabaw, ani na sanki (chodzi mąż), nie sprzątam i nie prasuję
      (tylko kiedy bardzo muszę), ciasta piekę tylko na święta...

      i co, kwalifikuję się? ;oP


      pozdrawiam
      Judyta
    • scarbonka Re: Więcej niż 2 dzieci i praca? 29.09.04, 14:03
      Moge podać przykład mojej mamy, bo sama jeszcze jestem bezdzietna sad. Mama
      urodziła mnie i rok później brata niedługo po ukończeniu sredniej szkoły.
      Zrezygnowała z dopiero co rozpoczętej pracy i 6 lat zajmowała się nami. Potem
      poszła do pracy i na studia. Po 5 latach pracy i obronie magisterki urodziła
      trzecie dziecko i znowu 6 lat w domu (aż do zerówki). Od 5 lat znowu pracuje i
      skończyła studia podyplomowe. Także w jej przypadku to było takie przeplatane i
      pewnie nie pomogło jej szczególnie w karierze. Podziwiam wszystkie mamy
      kilkorga dzieci, zarówno pracujące zawodowo jak i panie domu. Sama właśnie
      zaczynam życie rodzinne (3 mce po ślubie) i już wiem jakie to trudne decyzje.

      Pozdrawiam
      Zosia
    • mirella67 Re: Więcej niż 2 dzieci i praca? 29.09.04, 14:10
      A jakże czemu nie. Wszystko da się pogodzić. Dla mnie tez to kiedyś brzmiało
      jak herezja. Ale dziś wiem, że jestem niezłym managerem zycia rodzinnego. Mam 4
      dzieci i oboje z mężem jesteśmy czynni zawodowo na pełnych etatach. Oczywiście
      zatrudniam opiekunkę, która mieszka z nami i pomaga nam we wszystkim, mało tego
      jeszcze załatwiłam, że sąsiadka zawozi mi syna do szkoły i z powrotem też.
      Rodzinka jakoś tak mieszka daleko od nas, więc nie ma co na nich liczyć.
      Niestety (lub stety) muszę pracować, żeby zarobić na tę całą gromadę. Jednak
      najmilej wspominam okres długachnego bliźniaczego urlopu macierzyńskiego, kiedy
      to "obijałam" się z dziećmi w domu, ale na dłuższą metę nie polecam. Kobieta
      musi się wyrwać z domu, choćby na kilka godzin, żeby nie zwariować w tym
      kieracie. Czasami jest wesoło, a czasami można oszaleć, zdecydowanie jednak
      warto mieć tyle dzieci.
      • jol5.po Re: Więcej niż 2 dzieci i praca? 29.09.04, 18:53
        powyżej dziewczyny dowodzą, ze możliwe. Moje doświadczenia (5 dzieci) zaś są takie: studia - urodzenie dwójki dzieci, trzecie po studiach, dwoje na studium doktoranckim.
        Przez to, że dużą częśc pracy muszę wykonywać w domu, jestem w domu, a urodzenie dzieci najwyżej utrudnia mi organizację, ale jak mówi mój znajomy: "wszystko można co nie można, byle z wolna i ostrozna".
        Jakoś powoli posuwam sie w mojej pozadomowej aktywności, być może bez dzieci byłoby to szybcie, pisanie pracy rok, dwa krócej (cha, cha przedłużyli mi o macierzyński urlop).
        Gdybym nie miała dzieci, nie wiem, może robiłabym co innego. Gdybym miała jedno dwa, też może, ale sama sobie przeprowadzam na własny użytek symulację, gdyby to jedno dziecko było właśnie miedzy studiami, a doktoratem, tyle samo wynosiłoby moje domowe "nicnierobienie".
        Nie jest najprostsze łączenie macierzyństwa z pracą, ale dzieci tak szybko rosną, jak się rodzą wydaje się, że przeorganizowanie zycia będzie wieczne, a one myk i już są w przedszkolu, a potem dalej (tak, tak, moja jedenastolatka juz niedługa na studia pójdzie - to tylko 8 lat). No i rzeczone instytucje dbają, żeby rodzic mógł trochę popracować.
        Wielokrotnego macierzyństwa nie polecam jako drogi do kariery, ale tak powoli, znajdując kompromisy można.
        Nie wiem niestety jak to jest, gdy pracuje sie długo poza domem, po wiele godzin, bo nie mam takich doświadczeń. Choć dzięki mojej domowej pracy kilkla złotych udało mi się zarobić, tak że nie tylko miałam korzyści w postaci rozwoju duchowego, to jestem troche wyautowana z doświadczeń macierzyństwa w postaci urlopów, zasiłków, bonów świątecznych itd. bo nigdy nie doświadczyłam tych dobrodziejstw.
        I kiedy za kilka lat okaże się, że nie będę potrafiła sie znaleźć w zyciu zawodowym, a potem kiepsko będzie z emeryturką, to może powiem, że jednak nie można łączyć tych rzeczy, ale jak dzieci będą zaradne to możwe jakąś prywatną emeryturkę ustanowią dla mnie (ups, Verdano nie zlinczuj - dzieci nie są polisą oczywiście, to był żartwink
        Jola

        • verdana Do Jol5 29.09.04, 23:08
          Ja też liczę, że moze któreś jednak nie wybierze humanistyki i mnie na starość
          utrzyma, ale na razie na trzy możliwosci - dwa pudła. Ciesz się, że masz pięć
          szans!
    • agnjan Re: Więcej niż 2 dzieci i praca? 29.09.04, 23:15
      można, jeśli się chce; ja chcę i mogę; mam swoją "działalność" od ok. 3 lat
      prawie; i NIANIĘ i dziadków (z rzadka i niechętnie, ale w razie pożaru też się
      przydają);

      coraz bardziej mi się marzy pracowanie 7/8 w domu 1/8 poza domem, bo teraz (jak
      pracuję, a nie jestem akurat na ciążowym (niepłatnym dla mnie) zwolnieniu to
      jest tak jakoś pół na pół... też dobrze, ale... "dać kurze grzędę"... smile))
      • zinka3 Re: Więcej niż 2 dzieci i praca? 01.10.04, 19:33
        Mam ten sam problem 4 w szkole a najmlodszy czterolatek w przedszkolu od
        wrzesnia ja zaczynam prace za dwa tygodnie i mam wielkiego pietra jak to bedzie.
        dzieciaki sa bardzo samodzielne ale jednak zostawiam je samym sobie.
        • asia-ch Re: Więcej niż 2 dzieci i praca? 03.10.04, 10:14
          Ja pracuję na pół etatu. Wychodzę z dojazdami na pięć godzin. Jakoś sobie
          radzimy, dużo poświęcam czasu dzieciom, sprzątam czasem dopiero po 22, ale nie
          jest źle. Ale przyznam, że na cały etat przy trójce bym się nie zdecydowała,
          chyba że bym musiała.
          Asia
          • glupiakazia Re: Więcej niż 2 dzieci i praca? 08.10.04, 16:19
            Ja mialam to szczescie znalezc baaardzo wyrozumialego pracodawce, ktory
            wytrzymal juz trzy moje macierzynskie w ciagu 8 lat pracy. Oczywiscie bez
            opiekunki byloby to niemozliwe. Zdecydowalismy sie na moj powrot (czy raczej
            powroty) do pracy z bardzo wielu przyczyn, nie tylko materialnych i na razie
            nie zalujemy. Jasne, ze poswiecam dzieciom mniej czasu, za to mam wrazenie, ze
            czas, ktory poswiecam, obie strony wykorzystuja bardziej intensywnie. Poza tym,
            ja mam bardzo malo samodyscypliny, wiec wlasnie chodzac do pracy jestem
            zmuszona nad wszystkim panowac i wszystko zorganizowac. A na dodatek odkad mam
            male dzieci, to naprawde lubie poniedzialki - w pracy moge spokojnie pomyslec i
            pojsc SAMA do lazienki. Polecam.
    • barbamama Re: Więcej niż 2 dzieci i praca? 12.10.04, 19:04
      Ja pracuje własciwie non stop, czyli chce napisac ze nie wykorzystałam żadnego
      wychowawczego do konca a z Maciusiem w ogóle sad niestety chcac mieć Rodzine i
      jakies lokum nie mamy innego wyjścia a i tak nie udało nam sie odłożyc nawet na
      1 m2. Pomagaja mi babcie, dziewczynki są w p-lu, Maciejka w żłobku. Bywały dni
      kiedy mysłałam ze jest to bezsensu bo po opłaceniu "prac" dzieci z mojej
      nauczycielskiej pensji nie zostaje za wiele sad((((( Takie zamknięte kółko-
      własciwei to chyba pracuję tylko na swoja emeryturke...
      • olioliwa Re: Więcej niż 2 dzieci i praca? 13.10.04, 00:16
        mi się udaje , na początku jak Mieszko miał 13,5 m-cy zostawł z nianią na 10
        godzin, Mati był w przedszkolu, dzieciaki starsze w szkole, niania gotowała,
        sprzątała, prała i była cudowną nianią do przytulania, czytania bajeczek,
        cudnie mnie zastępowała, po 2 latach Mieszek poszedł do przedszkola a Mati do
        szkoły, zastawał tam na 2 godzinki w świetlicy. Niania kolejna ,obiadki nadal
        domowe i w razie choroby niania cały dzień, więc mamy luz nie trzeba brac
        zwolnień na dzieci. Starsze są wiele same w domu, ale mają też sporo obowiązków
        ( odkurzanie, zmywanie itp. itd.) no i staram sie mieć z nimi stały kontakt
        telefoniczny.
        Od listopada będzie kolejna niania, bo obecna jest w ciaży, nawa niania już
        tylko na 3 godzinki popołudniu, dzieciaki po szkole, przedszkolu, obiadki
        zaczeli jeść od września w szkole.
        To fakt , czasem mam wrażenie że przychodze na gotowe, dzieci mają już cały
        dzień wrazeń za soba a dla nas tylko śmietanka zostaje - wspólne przygotowanie
        kolacji, kolacja, krzątanie w ciepłej kuchni, sporadycznie pomoc w lekcjach, z
        tym że bardzo mało czasu dla każdego z osobna, z młodszymi posiedzę przed
        spaniem przy czytaniu bajek do starszych idę już po aby pogadac co słychać, ale
        poza finansową koniecznością widzę różnicę w pragnieniu bycia z dziecmi ( w
        moim przypadku) . Przez 11 byłam z dzieciaczkami w domu, studiowałam dziennie w
        międzyczasie, prowadziłam prywatne przedszkole, ale zawsze miałam w tamtych
        czasach więcej czasu dla nich, byłam na zawołanie, teraz się to zmieniło i są
        plusy i minusy,
        jestem z natury optymistką więc szukam i znajduję plusy, pozdrawiam Ola - mama
        Kuby, Jaśminy, Matiego i Mieszka
    • madziamarzec Re: Więcej niż 2 dzieci i praca? 16.10.04, 12:23
      Będą z bliźniakami w ciąży,po obronie,po skończony ch studiach usłyszałam w pracy od pewnego człowieka, ze kobieta ma zdolność robienia kilku rzeczy na raz. Dotyczyło to konkretnie zajmowania się domem i kilkorgiem dzieci, gdzie dzieci najedzone, pranie wyprane, poskładane w domu czyściutko. Otóz da się być matką nawet trójki dzieci, mieć pracę i nie mieć niani. Moje bliźniaki chodzą do żłobka, Domiś do babci jednej lub drugiej, a rodzice do pracy.
      Nos do góry
      Pozdrawiam
      Madzia: mama Domisia (06.2001), Jasia i Tusia (07.2003)
      • glupiakazia Re: Więcej niż 2 dzieci i praca? 18.10.04, 10:39
        O rany, jak ty to robisz? Nie masz niani, ale moze masz kogos, kto Ci
        przychodzi posprzatac? Albo ugotowac? A moze masz grzeczne dzieci smile))?
        Pozdrawiam serdecznie!
Pełna wersja