Po co nam dzieci ?

27.09.04, 21:06
Powód pierwszy
Warto mieć kolejne dziecko, aby razem z Bogiem stać się współtwórcami
kolejnej
nieśmiertelnej duszy.

Niezwykle wielkim darem mogą cieszyć się rodzice, skoro dano im szansę
współpracy z Bogiem w stwarzaniu nieśmiertelnej duszy, bo przecież, jak
powiedział Kard. Mindszen-ti: „nawet anioły nie cieszą się takim przywilejem".

Powód drugi
Warto mieć kolejne dziecko, aby wnieść dodatkową radość w swoje życie.

Przychodzące na świat nowe dziecko, arcydzieło Boga, wnosi nie-wysłowioną
radość, z powodu zawładnięcia miłością do tego maleństwa bez reszty. To
oczarowanie potęguje miłość, radość, wprawia w zdumienie, dostrzegając, jak
cudownie zostało ukształtowane. A to, z kolei, o czym przekonuje fakt
narodzin,
zbliża do Boga, rodząc ogromną wdzięczność.

Powód trzeci
Warto mieć kolejne dziecko, aby wzrastać w cnotach i świętości.

Nowo narodzone dziecko staje się poniekąd „nauczycielem" dla swoich rodziców,
ucząc ich: cierpliwości, wytrwałości, miłości, pokory. Tym samym daje im
jakby
możliwość praktykowania tych cnót w dążeniu do świętości. Dziecko uczy ofiary
i
wyrzeczeń, bo to właśnie rodzice ubierają, karmią, wychowują, kształcą, a to
wszystko stwarza możliwość rozwoju życia w pełni doskonałego.

Powód czwarty
Warto mieć kolejne dziecko, aby pomóc powstrzymać na świecie aborcję. Coraz
częściej całe rzesze społeczeństw pozbawione zostają doświadczenia nadziei,
radości, jakie sprawia obecność dzieci. Powoduje to nie tylko brak poznania
tej
miłości jako daru, ale, co gorsza, wzmaga się egoizm, co z kolei prowadzi do
rozwijającej się antykoncepcji, a w wielu przypadkach aborcji. Żyjące dziecko
przypomina światu, że jest największym darem Bożym.

Powód piąty
Warto mieć kolejne dziecko, aby wasze dzieci miały rodzeństwo.

Dzieci, które mają rodzeństwo, uczą się wszystkim dzielić, jak również uczą
się
przedkładania potrzeb innych nad swoje własne. Matka Teresa
powiedziała: „Miłość rozpoczyna się od opiekowania się najbliższymi - naszymi
domownikami".

Powód szósty
Warto mieć kolejne dziecko, abyście zarówno wy, jak i wasi rodzice, nie
pozostali na starość osamotnieni.

Patrząc na koleje losu, starość dostarcza również wiele dodatkowych radości z
wnuków, a własne dzieci stają się poniekąd rodzicami. W ten sposób dziadkowie
nie są zdani na samotność i opiekę obcych osób.

Powód siódmy
Warto mieć kolejne dziecko, bo każdy przychodzący na świat człowiek jest
skarbem, studnią możliwości, źródłem pomysłów i nowych idei.

Każdy człowiek wnosi wraz z własnym życiem coś dobrego, coś nowego. Każdy
wnosi
coś twórczego, pomysłowego. Zawsze należy o tym pamiętać. „Jak można mówić,
że
na świecie jest za dużo dzieci? To jakby powiedzieć, że na świecie jest za
dużo
kwiatów".

Powód ósmy
Warto mieć kolejne dziecko, aby wnieść swój wkład w ekonomię i wzmocnić
gospodarkę.

Cały wszelki rozwój świata uzależniony jest od przyrostu naturalnego,
ponieważ
czynnik napędzający gospodarkę to wszelkiego rodzaju uslugi. Na przykład w
wyniku braku dzieci uczęszczających do szkół nauczyciele tracą pracę. I w
ostateczności na tym się to opiera.

Powód dziewiąty
Warto mieć kolejne dziecko, aby przeciwdziałać światowemu wyludnieniu.

Wskaźnik urodzeń wszędzie gwałtownie spada. Jeśli ta tendencja będzie się
pogłębiała, nastąpi demograficzny spadek. Problemem długofalowym nie jest
więc
zbyt duża, lecz zbyt mała liczba dzieci. Posiadanie kolejnego dziecka pomoże
uniknąć nadchodzącej implozji ludnościowej.

„Bądźcie płodni i rozmnażajcie się, abyście zaludnili ziemię" (Rdz 1,28).

Powód dziesiąty
Warto mieć kolejne dziecko, aby pomóc zaludnić niebo.

Dziecko, za pośrednictwem rodziców, zostało przez Boga stworzone, aby do
Niego
powrócić. By po życiu wypełnionym miłością, służbą i posłuszeństwem tu na
ziemi, następnie - całą wieczność spędzić z Bogiem w niebie.

„W domu Ojca mego jest mieszkań wiele" (Św. Jan 14,2).



    • verdana Re: Po co nam dzieci ? 27.09.04, 22:43
      Nie. Nie zgodzę się na to, by dziecko miało być jakakolwiek formą walki z
      aborcją (niby dlaczego?) a tym bardziej z antykoncepcją. Dzieci nie służą do
      udawadniania czegokolwiek. Antykoncepcja i aborcja to w ogóle dla mnie dwie
      rózne sprawy, a antykoncepcja nie ma w ogóle nic wspólnego z egoizmem. Egoizmem
      może być czasem powoływanie bez refleksji i namysłu kolejnych dzieci na świat,
      w ktorych czeka ich głód i niechęć rodziców, a nie planowanie ile i kiedy
      dzieci chce sie mieć.
      Dziecko nie jest tez polisa ubezpieczeniową na starość. Dziecko ma prawo
      wyjechać daleko i nawet przy najwiekszej miłosci nie móc zajmowac sie
      rodzicami. Oczekiwanie pomocy to dla mnie dosyć instrumentalne traktowanie
      dziecka.
      Nie zawsze tez przyrost naturalny sprzyja rozwojowi ekonomicznemu - wystarczy
      popatrzeć na Afrykę.
      Dziecko warto mieć, jesli chce się kochać jeszcze jednego człowieka. Innych
      powodów nie widzę.
      • grrrrw Re: Po co nam dzieci ? 28.09.04, 00:47
        Przekonanie, ze w Afryce jest przeludnienie, to nieporozumienie. Wystarczy
        spojrzec do atlasu.
        • wieczna-gosia Re: Po co nam dzieci ? 28.09.04, 10:28
          grrrrw napisała:

          > Przekonanie, ze w Afryce jest przeludnienie, to nieporozumienie. Wystarczy
          > spojrzec do atlasu.

          ale verdana nic takiego nie napisala wink
          Od przyrostu naturalnego do przeludnienia jest troche czasu wink

          Ja tam nie lubie takiego ideolo wink)

          A juz pomysl ze posiadaniem dziecka walczy sie z aborcja??? chyba ze swoja wink)
      • wieczna-gosia Re: Po co nam dzieci ? 28.09.04, 10:33
        > Dziecko nie jest tez polisa ubezpieczeniową na starość. Dziecko ma prawo
        > wyjechać daleko i nawet przy najwiekszej miłosci nie móc zajmowac sie
        > rodzicami. Oczekiwanie pomocy to dla mnie dosyć instrumentalne traktowanie
        > dziecka.

        Ale z drugiej strony- nadal czlowiek nie jest samotny. Ja tam chce zeby moja
        mama oczekiwala ode mnie pomocy i teraz i na starosc. Ot, taki moj egoizm wink)
    • judytak Re: Po co nam dzieci ? 28.09.04, 10:39
      jak komu

      ja na przykład mam dzieci, bo fajnie jest mieć dzieci :o)

      gdyby nie to, wszystkie mądre uzasadnienia byłyby na nic :o)

      a na poważnie:
      powód 1: nie dla mnie (punkt za cytowanie Węgra ;o))
      powód 2: zgadza sie, ale bez tego rozwinięcia
      powód 3: sens się zgadza, sformułowanie - ja powiedziałabym inaczej
      powód 4: nie
      powód 5: tak, to w sumie to samo, co powód trzeci
      powód 6: nie
      powód 7: tak
      powód 8: do pewnego stopnia, i przy zastrzeżeniu, że liczą sie tylko "dobrze
      wychowane" dzieci
      powód 9: nie
      powód 10: to nie dla mnie

      pozdrawiam
      Judyta
    • nata76 Re: Po co nam dzieci ? 28.09.04, 12:48
      E tam,Grrrw,przepisałaś to z jakiegoś podręcznika do zycia w rodzinie?
      Przepraszam,ale mnie takie ideologie dołują... Fajny tytuł wątku,a taką
      fuszerkę wstawiłaś. Nic od siebie. O aborcji...no comments.
      Niecierpie,jak się miesza dzieciaki,albo ich powoływanie do zycia dla
      ideologii. Po prostu zmieniam się wtedy z łagodnej raczej dziewczyny w bestie
      smile))
      Mam taka kolezanę,która jest pedagogiem w szkole i straszy młodziez,że jak bedą
      uzywac tabletki,to umra na raka. A dziewczynie,która urodziła dziecko(córkę) i
      chciala je oddac do adopcji,bo w domu melina,ojciec skazywany za molestowanie,
      powiedział,ze jak to zrobi,to Bóg jej nigdy nie wybaczy i to grzech
      miertelny....
      Sorki,może to niezwiązane,ale mi nerwy pusciły w tym momencie,bo post grrrrw,mi
      tym samym trąci....
      A ja lubie miec dzieci,bo...sa radościa mojego zycia, niesamowitym połaczeniem
      komorek moich i męża,co poprostu daje nam kwintesencjenaszej miłości tuptającą
      na małych nóżkach,bo mam się z kim bawić, bo mio rodzice bardzo sie
      zmienili,odkąd sa dziadkami, bo kocham je usypiac,czuc ich apach,przytulac się-
      tgo nie da,zaden psychoterapeuta czy płyn relaksujacy do kąpieli...ot,co.
      pozdrawiam,nata
      grrrw,juz troche ochłonęłamsmile))
      • jol5.po Re: Po co nam dzieci ? 28.09.04, 16:03
        nie warczcie tak na gtrrw, według mnie to taka afirmacja posiadania dzieci. I nie wązne czy z powodów religijnych, ekonomicznychy czy innych, ale warto cieszyć się macierzyństwem i ojcostwem, bo wtedy lepiej wypełnia sie obowiązki, ma się więcej siły do pracy, wiecie przeciez jakiej ciężkiej.
        Szczerze mówiąc jak patrzę się w oczy mojego małego dziecka to widze w nich niebo. Gorzej gdy patrzę w oczy nastolatki - właśnie przeprowdza śledztwo, kto powyrzucał jej stare zabawki (pourywane ręce i nóżki, wiadomo porcelana nietrwała rzecz, a lalki były z porcelany) - no ja, ja. A ona się tak patrzy oskarżycielsko. I dużo jest takich spojrzeń, dyskusji, kłótni, czasami więc małą ,afirmacyjka jest potrzebnawink
        Inna sprawa, że nie podjęłabym się namawiać kogoś do posiadania dzieci, albo dużo dzieci wbrew jego woli. Ale tak na własny użytek mogę się z grrrw pocieszyć, że mamy tyle dzieci smile)
        • grrrrw Re: Po co nam dzieci ? 28.09.04, 21:32
          Przepisałam z www.opoka.
          Ale dla mnie kazde urodzone dziecko swiadczy, ze warto rodzic dzieci, a
          rodzina wielodzietna swiadczy, ze urodzenie i wychowanie kolejnego dziecka ma
          sens.
    • liliana22 Re: Po co nam dzieci ? 01.10.04, 10:54
      1. żeby miał kto obudzić kilka razy w ciągu nocy lub w niedzielny poranek o 6-
      tej rano radosnym "już się wyspałem!",
      2. żeby był ktoś w domu, kto ubrudzi ścianę czekolada,
      3. żeby ktoś pokazał z absolutnym zachwytem prześlicznego pajączka wielkości
      męskiej pięści w łazience (nie cierpię pająków),
      4. żeby móc po raz kolejny przeżyć zachwyt tysiącem drobiazgów codziennego
      życia,
      5. z czystego egoizmu - uwielbiam dzieci!
      • martaglowacka Re: Po co nam dzieci ? 14.10.04, 14:47
        Do pająków dokładam jeszcze "patrz Mamo jak śliczna żabka" - biegnie Mateusz z
        do granic wytrzeszczoną ropuszką w rączce smile
        Zgadzam się z Tobą w 100%, tym bardziej iż z Kościołem jestem na bakier, a
        antykoncepcja i aborcja są w moim światopoglądzie dozwolone.
        Pozdrawiam gorąco
        Marta

    • marta_i_koty Re: Po co nam dzieci ? 07.10.04, 01:09
      Urodziłam swojego syna, bo tego chciałam. Gdy dorośnie, będzie żył po swojemu,
      a ja nie mam prawa wymagać, aby przy mnie tkwił i rezygnował ze swoich planów.
      Nigdy nie usunęłam ciąży, natomiast stosuję antykoncepcję, więc i tak usmażę
      się w piekle...Tekst "Po co nam dzieci" zaparł mi dech w piersiach. Można
      cieszyć się dzieckiem tylko wtedy, jeśli nie skazuje się go na nędzę, bo każdy
      właściciel nieśmiertelnej duszy musi jeść ( w przeciwnym razie zostanie tylko
      dusza...). Aha, jeszcze jedno: zaręczam, że NIE ZAWSZE kolejne dziecko jest
      DODATKOWĄ RADOŚCIĄ. Bywa, że wcale nie jest radością. Bywa, że traci dom. Bywa,
      że nie jest kochane. A jego rodzice nie zawsze są cnotliwi...
      Grrrrw przejdź się proszę do jakiegokolwiek domu dziecka...
      • praktycznyprzewodnik Re: Po co nam dzieci ? 07.10.04, 19:48
        A ja ten tekst odbierał jako rodziaj medytacji czy poezji, a nie polemike.

        Nastraja do refleksji zwiazanej z jednym z najwazniejszych dla człowieka
        (kobiety) pytan; do jakiego momentu jestesmy włascicielami swojego ciała i jego
        twórczych mozliwosci. Czy to my je mamy, czy ono nas ma ...

Pełna wersja