Dodaj do ulubionych

Relacje 8-latki z niemowlakiem

30.10.16, 18:31
Drodzy rodzice,
Mam taką kłopotliwą sytuację. Jestem mamą 6 miesięcznego bobasa, jest to moje pierwsze dziecko. Mój partner ma jeszcze 8 letnią córkę z poprzedniego związku, która jest u nas kilka razy w miesiącu. Dziewczynka domaga się coraz częściej bym jej dala ponosić braciszka lub też pozwalała jej go nakarmić ( dopiero zaczynam rozszerzać dietę). Ja konsekwentnie odmawiam ale mój partner twierdzi, że przesadzam i powinnam Hani pozwolić się bardziej opiekować bratem. Hania prowadzi wózek na spacerze, bawi sie z Wojtkiem gdy on leży na podłodze, czasem zmieni mu pieluszkę. I uważam że to wystarczy.
Chciałabym poznać zdanie rodziców dzieci, u których różnica wieku jest podobna. Na ile pozwalaliście starszemu rodzeństwu "opiekować" się mlodszym?
Obserwuj wątek
      • kejteen Re: Relacje 8-latki z niemowlakiem 01.11.16, 22:05
        Wydaje mi się że 8latka jest zbyt mała by nosić niemowlę . Na pewno to też kwestia tego , że mimo iż ją lubię nie jest moim dzieckiem i może nie mam takiego zaufania jakie miałbym do własnej córki. Dlatego też jestem ciekawa opinii rodziców którzy mają dzieci w podobnym odstępie czasu.
        • bibba Re: Relacje 8-latki z niemowlakiem 01.11.16, 22:50
          Gdy urodzila sie moja najmlodsza corka, starsze dzieci mialy 5, 7, 8 i 10 lat.
          Najstarsza trojka zawsze podnosila mala, gdy plakala lub marudzila, najstarszy byl mistrzem w szszsz-szuszaniu (noszeniu na ramieniu i wyciszaniu wink ). Nie nosily na dworze, w domu tylko, po pokoju. Byly ostrozne, czujne I bardzo delikatne, podtrzymywaly glowke etc. Super bylo. Naprawde fajnie wspominam. Poniewaz chustowalam dzieci, najmlodsza tez, to czasami zachustowywalam mala na rodzenstwie. Byli zawsze w siodmym niebie. Moje dzieci uwielbialy mala.
          Odn karmienia, pozwolilabym troszke. Zawsze pod nadzorem.
          Rozumiem brak zaufania do osmiolatki, ale milo byloby dac jej szanse - poniewaz roznica wieku jest duza, wiez trzeba pomoc nawiazac i utrzymac, to sa siostry.

          Musisz bardzo uwazac, by starsza nie odczuwanie tego o czym piszesz - ze moze brak zaufania po czesci jest spowodowany tym, ze ona nie jest twoja corka. To moze byc bardzo krzywdzace dla niej I dla relacji miedzy dziewczynkami.
          Powodzenia w podejmowaniu dobrych decyzji. Albo raczej- odwagi.

          --
          bibba +5 smile
    • meimei Re: Relacje 8-latki z niemowlakiem 02.11.16, 08:37
      Też mam w domu ośmiolatka i niemowlę. Nie nosi (nigdy nie chciał, a ja nie sugerowałam, bo wiem, że wtedy młodsi też by chcieli, a na to nie jestem psychicznie gotowa wink), ale często trzyma na rękach, karmi. Zresztą karmić pozwalam nawet trzylatkowi. Wprawdzie karmi razem ze mną (też dopiero zaczynamy rozszerzać dietę), ale to on trzyma łyżeczkę. Świetna lekcja delikatności. Ale nie o tym chciałam. Masz naprawdę super sytuację. Twoja pasierbica zamiast okazywać zazdrość, co jest częstym problemem, okazuje zainteresowanie. Ja bym pozwoliła i nosić (jeśli nie ma problemów z koordynacją wink), a przynajmniej trzymać na rękach, i karmić. Możesz być obok, jeśli się boisz, ale pielęgnuj to, że ona chce. Może dzięki temu będzie kiedyś miała super kontakt z bratem? Dla Twojego synka ona jest dużą siostrą i fajnie, żebyś zrobiła wszystko, aby więź między nimi miała solidne podstawy. Nie bez znaczenia jest też fakt, że w dłuższej perspektywie, jeśli Ty okażesz jej więcej zaufania, ona będzie miała więcej zaufania do ciebie.

      --
      Listy od M.
    • 3-mamuska Re: Relacje 8-latki z niemowlakiem 03.11.16, 00:36
      Strasznie przesadzasz , moje dzieciaki rodzenstwo 9 i 4 latka zajmowały sie bratem niemowlakiem Młoda dała rade najcześciej na siedząco dostawała brata na rece. Karmili dawali biszkopt do ręki. Przeciez mozesz byc obok.
      Ja w tym wieku zajmowałam sie z kuzynka trojaczkami niemowlętami. 2 dziewczynki i chłopiec. Spacery karmienie i noszenie, kobieta miała jeszcze 3 i 4 łatkę mega pomoc z naszej strony.

      Przestań sie trząść nad dzieckiem. Ciesz sie ze dziewczynka chce miec kontakt z bratem ograniczając ja spowodujesz ze kiedys moze sie obrzucić to przeciw wam. Maz ma racje ma juz jedno dziecko i nie panikuje.



      --
      -----------------
      Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
          • finka9 Re: Relacje 8-latki z niemowlakiem 15.11.16, 08:31
            Wbrew ośmiolatce ? Oczywiście . Wbrew partnerowi bez wyobraźni ,który próbuje wynagrodzić córeczce to że już nie jest z mamusią i widzą się tylko w od czasu do czasu i wtedy trzeba być super tatusiem ? Jak najbardziej . Ps. Nie gratuluj komuś myślenia ,bo sama inteligencją nie grzeszysz. To że ktoś ma inne zdania nie znaczy ,że się myli lub jest głupi.
            • 3-mamuska Re: Relacje 8-latki z niemowlakiem 15.11.16, 09:17
              finka9 napisała:

              > Wbrew ośmiolatce ? Oczywiście . Wbrew partnerowi bez wyobraźni ,który próbuje
              > wynagrodzić córeczce to że już nie jest z mamusią i widzą się tylko w od czasu
              > do czasu i wtedy trzeba być super tatusiem ? Jak najbardziej . Ps. Nie gratulu
              > j komuś myślenia ,bo sama inteligencją nie grzeszysz. To że ktoś ma inne zdania
              > nie znaczy ,że się myli lub jest głupi.

              Nikt nic nie chce nikomu wynagradzać jak widac w odpowiedziach, ze w normalnych rodzinach tak jest ze starsze noszą maluchy, wiec nie ma tu mowy o wynagrodzeniu czegokolwiek.
              Ktoś tu ma odpieluchowe zapalenie mózgu ot co.
              Dziecko jest tak samo partnera jak i jej, on moze pozwalać córce na kontakt z synem. Tyle ze on ma juz drugie dziecko i nie panikuje.
              Tyle... babie i tobie na na głowę rzuciło.
              Tysiące dzieci nosi swoje rodzenstwo i jakos nie słychać o śliskich kocykach.
              Za to ciagle słychać ze tatuś miał "niezdarne raczki"
              --
              -----------------
              Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
    • andaba Re: Relacje 8-latki z niemowlakiem 03.11.16, 09:10
      Nie wiem na ile odpowiedzialna i uważna jest twoja pasierbica i czy niechęć do tego, żeby zajmowała się bratem wynika z jej wieku, czy z braku zaufania, bo to nie twoje dziecko.

      Akurat między moją starszą i młodszą córką jest blisko 8 lat różnicy.
      Starsza bardzo się rwała do opieki nad siostrą, robiła wszystko sprawnie i odpowiedzialnie, więc pozwalałam jej robić właściwie wszystko co chciała.

      Fakt- młodsza była maleńka i lekka, starsza była i jest bardzo silną dziewczyną.
      Nie wykluczam, że przy odwrotnej sytuacji - dużym, silnym niemowlaku i kruchutkiej ośmiolatce miałabym większe opory, zwłaszcza jak chodzi o noszenie. Moja młodsza teraz jest w zbliżonym wieku i nie wyobrażam jej sobie noszącej 11-kilogramowego bobasa, bo jaka była drobna taka jest dalej, a siły ma tyle co komar.
    • undoo Re: Relacje 8-latki z niemowlakiem 09.11.16, 21:06
      A gdyby 8-latka była Twoim biologicznym dzieckiem? Założę się, że robiłabyś wszystko, żeby rodzeństwo miało dobry kontakt, na razie jesteś na świetnej drodze, by pozbawić syna siostry.
      Ja stawałam na uszach żeby starsze dzieci miały dobry kontakt z młodszym rodzeństwem. Tu nie chodzi o to, żeby dać ośmiolatce nakarmić dzidziusia, ale żeby tak to zorganizować, żeby było bezpiecznie dla dzidziusia, gdy siostra go nakarmi. Moje młodsze dzieci nosiły niemowlaki. Nauczyłam bezpiecznie brać na ręce. Dawałam karmić. Pozwalałam zmieniać pieluchy i cieszyłam się, że budowali więź i dobre relacje.

      Przesadzasz strasznie. Żal mi Twojej pasierbicy. To duża zmiana - nowe dziecko tatusia z obcą panią.
        • undoo Re: Relacje 8-latki z niemowlakiem 10.11.16, 17:17
          Tak, pozbawia syna siostry. Gdyby to było jej biodziecko, nawet do głowy by jej nie przyszły takie pytania, bo wtedy się staje na rzęsach, by dzieci od samego początku miały ze sobą dobry kontakt. Piszę o zdrowych relacjach w neurotypowych rodzinach. Może Ci się to nie podobać, ale przecież nie jestem zupą pomidorową i masz prawo się ze mną nie zgadzać, natomiast pasywno-agresywne komentarze zostaw, proszę, poza forum. Hmmm, w zasadzie mogłabym to nawet napisać jako admin smile
          • kajka271 Re: Relacje 8-latki z niemowlakiem 13.11.16, 19:29
            Ja mam 12,8,5 i noworodka... i wszyscy pchają się do opieki nad maluszkiem. 12latek nosi i szumi mu do uszka... 8mio latce najpierw pozwalałam tylko potrzymać malucha na siedząco, ale z czasem zaczęła z nim wstawać, albo brać go jak mnie nie ma i mały płacze itd... i juz robi przy nim wszystko.
            Ja w sumie ograniczam to, bo mam wrażenie, że rozpuszczą malucha. Na każde jego mruknięcie biegną i biorą go na ręce... jak pytam dlaczego, przecież nie płakał? Bo chciałem być szybciej niż siostra smile 5cio latek jest aktualnie izolowany, bo ma ospę, ale choć zagadać do małego czasem podchodzi smile
            Z noszeniem to rozumiem stres, może upuścić... no i 6ścio miesięczniak swoje już waży... ale możesz ją asekurować, pomagać w tym itd. Nie rozumiem za to z karmieniem. Czemu nie może karmić? Co za problem we wkładaniu łyżeczki... pokaż jej jak to robić. Wiesz jaka to atrakcja dla małej dziewczynki??? Ja do dziś pamiętam jak będąc jako 8mio latka w szpitalu mogłam karmić małe dzieci strzykawką...
            Korzystaj, że dziewczynka garnie się do pomocy. Raczej wzmacniaj jej relacje z bratem niż przeciwnie. To naprawdę fajne jak potem dzieci mają dobry kontakt smile
    • karambol1982 Re: Relacje 8-latki z niemowlakiem 13.11.16, 21:04
      Ja nie dawałam swojemu ośmiolatkowi nosi niemowlaka. Niemowlę to małe dziecko ale potrafi się już wiercić i może wypaść z rąk dorosłemu a co dopiero małemu dziecku.
      Często starszaki (8,5 i 4,5) chciały trzymać najmłodszego i na to pozwalałam bez ograniczeń - na trzymanie gdy siedziały na łóżku. Pozwalałam na mycie, czesanie włoków, smarowanie kremem i inne czynności pielęgnacyjne. Oczywiście pod nadzorem. Do głowy mi nie przyszły, żeby dać "ponosić".
      Moim zdaniem pozwalanie 8-letniemu dziecku (lub o zgrozo młodszemu jeszcze) nosić niemowlę to lekkomyślność.
      Można budować bliskość na milion innych sposobów niekoniecznie narażając zdrowie malucha.
      Przecież to małe dzieci, które nie są w stanie przewidzieć pewnych zachowań niemowlaka.
      Nie wiem czy pozwalanie na takie zachowanie wynikają z lekkomyślności właśnie czy braku czasu aby wszystko ogarnąć.
      Bezpieczeństwo dziecka jest NAJWAŻNIEJSZE. I jeśli dorosła osoba nie potrafi tego zrozumieć to chyba nie powinna mieć dzieci.
        • kajka271 Re: Relacje 8-latki z niemowlakiem 14.11.16, 12:35
          To chyba zależy od danego dziecka. Moja 8mio latka jest taka garniąca się do dzieci. Już poprzedniego brata przewijała, a miała wtedy 2,8 smile tzn. nie że jej pozwalałam, ale zostawiłam raz noworodka śpiącego na naszym łóżku i poszłam robić obiad... a tu mi się nagle Ewa przepycha do śmietnika z pieluchą i mówi: przewinęłam go smile tylko guziczki krzywo pozapinała smile Zresztą do tej pory oni tworzą razem bandę i wszystko robią razem. Ona przewodzi, a Pio w nią wpatrzony jak w obrazek smile
          I z Tomciem jest tak samo. Najpierw jej nie pozwalałam, mogła go trzymać tylko siedząc na kanapie... a potem poszłam pod prysznic, wracam, a Ewa z Tomciem na rączkach, go uspokaja...
          U nas ogólnie jest dużo dzieci w rodzinie, każdy dąży do trójeczki, (i nie jesteśmy patologią, wszyscy z wyższym wykształceniem, lekarze, prawnicy, inżynierowie)... dzieci mają często styczność z maluszkami i garną się do nich bardzo... szokowało mnie w szpitalu jak mamy opowiadały o zazdrości starszaków, bo moi byli zachwyceni wizją noworodka w domu. Ot, taką dzieciową rodzinę mamy smile Jedyny minus, że robi się nas tak dużo, że coraz trudniej się spotykać w pełnym gronie smile
          • undoo Re: Relacje 8-latki z niemowlakiem 14.11.16, 17:11
            Mam tak samo, jeśli chodzi o moje dzieci - zazdrości nie przerabiałam, ale pewnie dlatego że żadnego starszaka nie odganiałam od noworodka/niemowlaka. Starsze dzieci lubią niemowlaki. Oczywiście, trzeba pilnować i uważać, ale to jest rola dorosłego. Przecież nie chodzi o to, żeby pozwolić 8-latce samej nosić brata, gdzie chce, ale w pokoju pod nadzorem dorosłego i po przeszkoleniu.
        • quba Re: Relacje 8-latki z niemowlakiem 26.04.20, 00:26
          pracujesz na pediatrii w szpitalu?

          --
          Tradycja to dąb, który tysiąc lat rósł w górę. Niech nikt kiełka małego z dębem nie przymierza. Tradycja naszych dziejów jest warownym murem, to jest właśnie kolęda, świąteczna wieczerza... To jest ludu śpiewanie, to jest ojców mowa, to jest nasza historia, której się nie zmieni. A to co dookoła powstaje, od nowa, to jest nasza codzienność, w której my żyjemy.
      • undoo Re: Relacje 8-latki z niemowlakiem 14.11.16, 17:14
        "Nie wiem czy pozwalanie na takie zachowanie wynikają z lekkomyślności właśnie czy braku czasu aby wszystko ogarnąć."
        Ty sobie żartujesz, prawda? To zdanie to są jakieś kpiny. Nie zrozumiałaś podstaw - nie chodzi o wyręczanie się ośmiolatką, ale o to, żeby jej pomóc zbudować więź z bratem. NIKT NIE PISZE, ŻEBY ONA SOBIE SAMA BEZ NADZORU NOSIŁA BRATA, GDZIE I JAK CHCE, ALE ŻEBY MOGŁA GO NOSIĆ PRZY NADZORZE DOROSŁYCH. TO JEST KONKRETNA PRACA, BO PILNUJE SIĘ DWÓJKI DZIECI, A NIE JEDNEGO.
      • rikol Re: Relacje 8-latki z niemowlakiem 21.11.16, 13:10
        Jeszcze niedawno normalne było, ze 8-letnie rodzeństwo po prostu zajmowało się dzieckiem, a mama wychodziła na zakupy czy coś załatwić. Ludzie mieli zaufanie do dzieci, dzieci były odpowiedzialne. Teraz robicie z dzieci kaleki.
        • finka9 Re: Relacje 8-latki z niemowlakiem 22.11.16, 10:40
          rikol napisała:

          > Jeszcze niedawno normalne było, ze 8-letnie rodzeństwo po prostu zajmowało się
          > dzieckiem, a mama wychodziła na zakupy czy coś załatwić. Ludzie mieli zaufanie
          > do dzieci, dzieci były odpowiedzialne. Teraz robicie z dzieci kaleki.

          W sumie to masz rację. Nawet jeśli ośmiolatka potknie się z niemowlęciem o brzeg dywanu i dziecko wyrżnie główką o podłogę to zawsze możesz na Izbie przyjęć w szpitalu powiedzieć lekarzowi dyżunemu , że to nie twoja wina bo przecież ośmioletnie dziecko zapewniło cię , że to bezpieczne i sobie poradzi. Ostatniego zdania nawet nie chce mi się komentować.
          • 3-mamuska Re: Relacje 8-latki z niemowlakiem 22.11.16, 17:01
            finka9 napisała:

            > rikol napisała:
            >
            > > Jeszcze niedawno normalne było, ze 8-letnie rodzeństwo po prostu zajmował
            > o się
            > > dzieckiem, a mama wychodziła na zakupy czy coś załatwić. Ludzie mieli zau
            > fanie
            > > do dzieci, dzieci były odpowiedzialne. Teraz robicie z dzieci kaleki.
            >
            > W sumie to masz rację. Nawet jeśli ośmiolatka potknie się z niemowlęciem o brze
            > g dywanu i dziecko wyrżnie główką o podłogę to zawsze możesz na Izbie przyjęć w
            > szpitalu powiedzieć lekarzowi dyżunemu , że to nie twoja wina bo przecież ośmi
            > oletnie dziecko zapewniło cię , że to bezpieczne i sobie poradzi. Ostatniego zd
            > ania nawet nie chce mi się komentować.

            A kto każe dziecku chodzić po całym domu?
            Mozna pozwolić wziąć na rece i byc obok?
            Ja sie kiedys połknęłam i sama ma bliznę na okiem , albo zemdlałam z corka na rękach ...
            To moze wogole nie brac dzieci na rece bo moze upaść ,mozesz dostać zawału i bedzie problem.

            Problem z tylka ma autorka wątku,gdyby to była jej corka nie byłoby problemu, problem polega na tym ze to nie jej dziecko.
            Nie ma zostawiać dzieci samych a byc obok i patrzeć.
            Ale najlepiej ze skrajności w skrajność: niemowlak to nie lalka i zabaweczka i nie wolno rodzeństwu nosić,
            Albo maja nosić same po całym domu i rozbijać głowę dziecka gdzie popadnie.
            Nic po środku nie ma, nie? Nie mozna dać i przypilnować itp.
            --
            -----------------
            Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
    • karambol1982 Re: Relacje 8-latki z niemowlakiem 15.11.16, 20:44
      Piszę pod głównym postem ponieważ odpowiadam ogólnie.
      Wyraziłam swoje zdanie. 8-latek nie powinien samodzielnie nosić niemowlęcia i koniec.
      Nie ma żadnego znaczenia, że wypadnięcie dziecka z rąk dorosłego nie zdarza się zbyt często. Zdarza się więc prawdopodobieństwo, że dziecku też się może zdarzyć jest jeszcze większe. Mi też się nie zdarzył wypadek samochodowy (dzięki Bogu) ale mimo to wożę swoje dzieci w fotelikach.
      Jedna z mam napisała wyraźnie, że była pod prysznicem a córka nosiła najmłodsze dziecko.
      Więc nie mówimy tu o nadzorze nad dwójką dzieci tylko o samodzielnym noszeniu.
      Nie wiem co jest krzywdzącego w mojej wypowiedzi.
      Dla mnie sytuacja niedopuszczalna. I żadne tam "budowanie więzi" tego nie zmienią. Jak pisałam budować więź można na milion sposobów.
      Nie pisałam nic o izolacji dzieci ani odganianiu od noworodka.
      Moje dzieci również nie wykazują zazdrości wobec siebie i nie musiały się nawzajem nosić.
      I według mnie nie ma znaczenia jaka jest ta 8-latka. Jak by nie było - ma 8 lat.
      Dyskusja jest w stylu: czy 7-latek może sam chodzić do szkoły. Jedni uważają, że oczywiście może, drudzy, że może bo to wyjątkowo rozgarnięty i uważny 7-latek a trzeci, że nie i już.
      Tak samo tutaj: jedna z Was pisze, że może i powinien, druga, że może bo to wyjątkowo rozgarnięty i ostrożny 8-latek a ja mówię, że absolutnie nie bo 8-latek to 8-latek.
      I nie chciałam nikogo obrazić.
      Wyjątkowo wrażliwa jestem na narażanie bezpieczeństwa dzieci - ot, takie moje skrzywienie.
      I znam osobiście przypadek, że dziecko wypadło z rąk babci. Skończyło się to dla dziecka ciężkim urazem i w następstwie poważnym upośledzeniem rozwoju.
      Więc nie piszcie mi proszę, że to takie och i ach super jak 8-latka nosi niemowlaka bo ja widzę oczami wyobraźni to 3-letnie dziecko, które nawet nie siedzi...


      • undoo Re: Relacje 8-latki z niemowlakiem 15.11.16, 21:58
        Odmawiam udziału w festiwalu strachu i nakręcaniu się w tym strachu. Wypadki się zdarzały i zawsze będą się zdarzały. Jestem fanką złotego środka i zdrowego rozsądku.
        Naprawdę nie chcesz się licytować na wypadki, o których się słyszało. Jak się ma pecha, albo takie przeznaczenie, to cegła spadnie na głowę w drewnianym kościele.
        Jestem dorosłą i odpowiedzialną osobą. Nie podejmuję decyzji pod wpływem czyjegoś strachu, tylko na podstawie własnej dość realistycznej oceny sytuacji.
        Co do tego, że nie chciałaś nikogo obrazić - to akurat Ci się udało koncertowo - nawet w tym poście. Tekst o fotelikach samochodowych jest doskonale zbędny - naprawdę nie rozmawiasz z osobami ograniczonymi umysłowo, więc tego typu łopatologiczne porównania możesz sobie darować.

        Ja z kolei jestem wyjątkowo wrażliwa na sianie paniki i zarażanie swoim strachem i paranojami innych - też nie jest moim celem obrażenie nikogo.
      • bibba Re: Relacje 8-latki z niemowlakiem 15.11.16, 22:27
        no ale to wszystko w twojej wyobrazni. i masz absolutnie prawo decydowac o tym, kto bedzie i nie bedzie nosil twojego dziecka. mozesz tez miec opinie, co do tego, czy decyzje innych, co do noszenia ich dzieci przez inne dzieci - czy te decyzje sa rozwazne czy nie.

        'Bezpieczeństwo dziecka jest NAJWAŻNIEJSZE. I jeśli dorosła osoba nie potrafi tego zrozumieć to chyba nie powinna mieć dzieci.'
        To zas jest krzywdzaca ocena, i jesli tego nie potrafisz zrozumiec, to smiem twierdzic, ze nie wiesz, co piszesz.



        --
        bibba +5 smile
      • andaba Re: Relacje 8-latki z niemowlakiem 15.11.16, 22:27
        Wiesz, z tego wynika, że dziecka nie należy dawać babci, nie siostrze.

        Może patrzysz przez pryzmat swoich dzieci, może sama jako dziecko nie miałaś z dziećmi do czynienia, ale przesadzasz, i to mocno.
        Ale Twój wybór.
        Moje w każdym razie wszystkie chodzą, mimo noszenia przez starsze rodzeństwo lub kuzynów (w wypadku tych najstarszych).
        Dzieci, którymi ja się opiekowałam jako 10-latka (nie w pokoju pod okiem mamy, tylko na całe dni, a nawet noce) też chodzą i nawet się porozmnażać zdążyły.
    • syska241 Re: Relacje 8-latki z niemowlakiem 16.11.16, 11:47
      Mam w domu 9-latkę i 5-miesięczne dziecko.Starsza córka przepada za młodszą siostrą i stara się pomagać przy niej.Nosić nie pozwalam,bo nie jest to lalka,a wiercące się i ważące już troszkę dziecko.Córka dostaje siostrę na kolana, przewija, bawi się.Prowadzi wózek na spacerach jeśli chce. Nie dałabym niemowlaka 8latce do karmienia lub noszenia. To jeszcze dziecko.Takie jest moje zdanie.
      • 3-mamuska Re: Relacje 8-latki z niemowlakiem 16.11.16, 16:53
        syska241 napisała:

        > Mam w domu 9-latkę i 5-miesięczne dziecko.Starsza córka przepada za młodszą sio
        > strą i stara się pomagać przy niej.Nosić nie pozwalam,bo nie jest to lalka,a wi
        > ercące się i ważące już troszkę dziecko.Córka dostaje siostrę na kolana, przewi
        > ja, bawi się.Prowadzi wózek na spacerach jeśli chce. Nie dałabym niemowlaka 8la
        > tce do karmienia lub noszenia. To jeszcze dziecko.Takie jest moje zdanie.

        Problem polega na tym zeby nie zostawić ich samych. A byc obok ale na Boga dać łyżeczkę kaszki czy butelkę z mlekiem, gdy matka siedzi obok? To niby co w tym złego?
        Raz dwa razy ponosi zobaczy ze dziecko ciężkie to i nosić nie bedzie.
        Moja 4-latka podnosiłam brata, ale kilka razy bo to nowość , byliśmy przy niej asekuracja była, ale stwierdziła ze to nie az tak super bo on ciężki, i nie chciała wiecej.
        Nawet starszemu nie pozwalałam brac go na rece jak nie byłam z nimi (9lat) mowilam zostaw nich płacze nic mu nie bedzie.
        Zerknij tylko czy wszytko ok, a ja przyjde z łazienki czy cos.

        Uważam ze dzieci nie sa głupie, trzeba im pozwolić ma to zeby było odpowiedzialne.
        Moje odkąd miały 2 latka zostawiły same, uczyli sie w ten sposób ze musza dbać o samych siebie.
        Dzieci maja isntynky samozachowawczy , tylko nadopiekuńczy rodzice zaburzają ten instynkt i usuwają kazdy pyłek spod nóg dziecka, a pozniej takie roztrzepane dzieci rosną i wiecznie jakies wypadki.

        A widzieliscie jak kilku-latek uchronił rodzenstwo przed upadkiem z przewijaka, a matka stała obok, da sie? da...
        --
        -----------------
        Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
    • syska241 Re: Relacje 8-latki z niemowlakiem 17.11.16, 00:23
      Moja 9latka miała siostrę na rękach kilka razy, byłam w pobliżu.Karmię młodszą piersią, przy butelce sie krztusi np.wodą więc ewentualnie poję ja lub mąż.Nie zabraniam córce opieki nad siostrą,pomaga mi przy małej i wiele rzeczy robimy wspólnie.Są jednak pewne granice.Sama jej nie nosi chodząc np. po domu.Tak jest u nas.Każdy robi jak uważa.
      • 3-mamuska Re: Relacje 8-latki z niemowlakiem 17.11.16, 00:36
        syska241 napisała:

        > Moja 9latka miała siostrę na rękach kilka razy, byłam w pobliżu.<
        >Nosić nie pozwalam,bo nie jest to lalka,a wiercące się i ważące już troszkę dziecko.<

        To w koncu nosiła/miała na rękach czy nie pozwalasz?, bo właściwie zaprzeczasz sama sobie.
        Czyli na rękach miała i juz nie była lalka?

        .Sama jej nie nosi chodząc np. po domu.
        Wiec sie zdecydują.

        Gdzie napisałam ze na chodzić sama po domu?
        Wlasnie napisałam ze nie pozwalałam nosić gdy mnie nie było w pobliżu, nosili brali na rece na chwile z moja asekuracja.
        Jak byli sami z młodym bo szlam do łazienki to mowilam nie brac na rece, płacze to płacze nic mu nie bedzie.
        A i tak zawsze starszy syn zostawił z młodym ,stal na łóżeczkiem ,a mała przybiegał i pukała do drzwi "mamo a on płacze" jakbym nie słyszała hehe.


        --
        -----------------
        Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
        • syska241 Re: Relacje 8-latki z niemowlakiem 19.11.16, 17:52
          3-mamuska Córka miała siostrę na rękach najczęściej siedząc.Ostatnio z nią wstała i kołysała! A gdzie ja napisałam,że Ty napisałaś,że ma chodzić sama po domu z dzieckiem???!!! Moje posty nie były skierowany do Ciebie! Nie interesuje mnie,na co Ty pozwalasz dzieciom.Pisałam do autorki wątku.Niektóre dziewczyny piszą,że pozwalają zajmować się młodszym rodzeństwem na równi z dorosłymi.Ja nie pozwalam.Córka wie co może, a czego nie.I tyle na ten temat!
    • rycerzowa Re: Relacje 8-latki z niemowlakiem 18.11.16, 01:27
      Mnie się wydaje, że Kejteen po prostu nie wie, czy ośmioletnie dzieci mogą być na tyle sprawne i dojrzałe, by opiekować się niemowlakiem. Mało wokół rodzin wielodzietnych, nie ma gdzie poobserwować.
      Fakt, że ośmiolatka nie jest jej własnym dzieckiem to sprawa drugorzędna.
      Ma to jednak znaczenie o tyle, że dzieci nie wychowują się razem, starsza siostra nie ma okazji obserwować rozwoju braciszka na co dzień, może nie znać jego nowych zwyczajów.

      Owszem, kiedyś nawet kilkuletnie dzieci opiekowały się młodszym rodzeństwem, w pokoleniu moich rodziców było to normą, potem już mniej, ale ja na przykład w wieku lat 12+ zajmowałam się młodszą siostrą, zdarzało się, że nosiłam ją i karmiłam.
      Nie byłam w tym idealna, delikatnie mówiąc.

      Własne dzieci miałam z niewielką różnicą wieku, więc "pomoc" była symboliczna i polegała raczej na wspólnej zabawie.

      Teraz bywam często u wnucząt, gdzie jest 2-miesięczniak i jego siostry - 4,5 i 6,5 letnia.
      Dziewczynki oczywiście "pchają się" do pomocy i opieki, chcą potrzymać braciszka na kolanach, ponosić. Mój instynkt mówi, by za każdym razem pozwolić. Ale z asekuracją.
      To znaczy teoretycznie 6-latka nosi maluszka na ręku , ale faktycznie trzymam go ja, ze względów bezpieczeństwa. Nie wiem, czy słusznie się boję, to nie ma znaczenia.
      Ośmiolatkę też bym asekurowała.
      "Ty też jesteś jeszcze mała, jesteś dzieckiem. Natura dla dzieci wymyśliła wspólną zabawę i pomoc, nie opiekę dziecka nad dzieckiem".
      Pozwoliłabym pokarmić, ale w mojej obecności. Zawsze dziecko może się zakrztusić, ktokolwiek go karmi, ale wtedy reakcja dorosłego musi być szybka.

      Ciesz się z tej chęci pomocy ośmiolatki, podtrzymuj wzajemną sympatię.. Dorosły może dużo dla dziecka zrobić, ale nie zastąpi "kolegi". Niedługo młody będzie raczkował, a siostra będzie szaleć na dywanie razem z nim. Będzie mu bardzo potrzebna.
    • rosynanta Re: Relacje 8-latki z niemowlakiem 21.11.16, 09:21
      Miałam 7 lat, kiedy urodziła się moja siostra, i 11, kiedy pojawił się brat.
      Siostry pilnowałam, żeby się nie sturlała, nie uderzyła podczas zabawy itp. Przewijałam czasem. Karmienia nie pamiętam. Nosić nie mogłam, bo miałam przepuklinę. Bratem zajmowałam się w pewnym momencie na tyle dużo, że zdarzało mu się mówić do mnie "mamusiu" wink

      Nie przesadzaj, półroczniak to nie noworodek smile Niech mała weźmie go na ręce, kiedy siedzi stabilnie obok Ciebie.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka