marzek2
26.10.04, 18:51
To znaczy po dwóch pannach będzie chłopak

) CO my z tą płcią przerabiamy...
najpierw ginka 2 tygodnie temu stwierdziła, że "ewidentny chłopak", na co ja
się rozpłakałam

) Ona pamiętała, że mam w domku 2 razy tą samą płeć, więc
pyta: a co, ma pani już dwóch chłopców? Myślała, że ja z rozpaczy płaczę

)
Po informacji o dwóch pannach w domu strasznie się przejęła i sprawdziła
jeszcze raz, był siusiak i jąderka, nawet zrobiła mi zdjęcie, jeśli nie
siusiak to jest to nie wiem, palec czy co?
No nic, wczoraj poszłam na lepsze i dokładniejsze usg też dla potwierdzenia
płci - no i pan doktor radośnie wykrzykuje "córka!" - mało nie spadłam z
leżanki... No ale po mojej uwadze o "palcu" na zdjęciu z usg w domku kazał mi
wstać, poruszać się i sprawdził jeszcze raz - no i się roześmiał, bo okazało
się, ze się pomylił i odnalazł zaplątanego siusiaczka

) Cieszę się ogromnie,
ale też troszkę niepokoję, bo junior za mały gdzieś o 3 tygodnie jest

( Niby
dobrze, bo jest do tyłu, ale równomiernie, idę jeszcze na konsultacje do mojej
ginki, żeby pogadać, co z tym robić.
Babcia z nastroju przerażenia "jak Wy sobie poradzicie..." przeszła na
szczęście w nastrój radosnego oczekiwania "najważniejsze, że to chłopak!",
pewnie płeć juniora uratowała nas przed całkowitym potępieniem za takie
przestępstwo odnośnie ilości dzieci

)
Ale najlepsze są komentarze otoczenia - np sąsiad powiedział mi ostatnio z
empatią, na wieść o juniorze - "to może mąż da Ci teraz spokój..." - pluję
sobie w brodę, że nie powiedziałam mu,że mam nadzieję, że NIE zostawi w
spokoju, bo ja białego małżeństwa bynajmniej nie planowałam

))0