praktycznyprzewodnik
27.11.04, 13:32
To nie zarty !
Gdy moje były młodsze, miałam kłopoty ze zorientowaniem sie, szczególnie w
nocy, z kim mam przyjemność. To naprawdę trudne, gdy spod kołdry tylko główka
wystaje. A na dodatek mieli zwyczaj zamieniac sie nie tylko miejscami do
spania ale i pizamami.
A teraz jak starsze, nie odrózniam ich głosów. Pewnie dlatego, ze ja tez sie
troszke starsza zrobiłam i troche przygłuchłam.
Na porzadku dziennym sa dialogi prowadzone na odległosc kuchnia-łazienka,
które predzej czy pózniej koncza sie pytaniem z mojej strony: "ale z kim ja
własciwie rozmawiam ?". Odpowiedz brzmi oczywiscie: "no, ze MNA !"
Jeszcze gorzej z telefonami. Zarty sobie ze starej matki robia, i tyle !