Jakich ulg i ułatwień oczekujemy

15.12.04, 21:37
1. Pomoc w zaopatrzeniu w podreczniki szkolne (np. wypozyczanie w szkolnej
lub miejsckiej bibliotece)
2. ulgi przy wchodzeniu do muzeum (spróbujcie sie wybrac cała rodzinka do
Warszawy i wejsc do Muzeum Wojska Polskiego lub Narodowego lub Wilanowa a
zrozumiecie o co mi chodzi)
3. znizki transportowe (PKP)
4. stypendia naukowe (zachecajace do uczenia sie i do osiagania dobrych
wyników w nauce)
    • wieczna-gosia Re: Jakich ulg i ułatwień oczekujemy 15.12.04, 21:41
      podatku liniowego i rozliczania dochodu na glowe.
      Reszta mi wisi dziekuje bardzo se zarobie wink
      • jol5.po Re: Jakich ulg i ułatwień oczekujemy 15.12.04, 22:10
        też podatku liniowego naliczanego na łebka w rodzinie
        • halina25 Re: Jakich ulg i ułatwień oczekujemy 15.12.04, 22:49
          Podatek mnie nie martwi - mamy takie dochody, że szkoda mówić... Natomiast
          niezłe byłyby zniżki na komunikację i muzea. Siedem osób w muzeum i wodzianka
          na resztę miesiąca. Muszę przyznać, że kiedyś na jakiejś wystawie na
          Floriańskiej, kustosz czy jak go tam nazwać policzył bilet tylko mnie.
          Wdzięczna mu byłam, Ale to jedyny przypadek. Niestety.
    • tarba Re: Jakich ulg i ułatwień oczekujemy 16.12.04, 09:19
      1.rozliczanie dochodu na głowę z uwzględnieniem dzieci oczywiście
      2.otwartej świetlicy w czasie zebrań szkolnych
      3.stypendia naukowe od gimnazjum do studiów
      3.żeby nikt więcej nie mówił "pani to musi być dzielna"
      • wieczna-gosia Re: Jakich ulg i ułatwień oczekujemy 16.12.04, 10:40
        Halina, jesli podatki bylyby nizsze i liczone od dochodu na glowe- mialabys
        wyzsze dochody wink
        Ja do muzeum chodze w poniedzialki- czesc jest za darmo a czesc za dwa zlote.
        Cos sie ten Krakow nie stara wink
        MZT u nas ma ponadto bilety darmowe dla rodzin z 5 dzieci i powyzej, ktore
        szczerze by mi zwisaly gdyby podatek liniowy itp.
        • glupiakazia Re: Jakich ulg i ułatwień oczekujemy 16.12.04, 11:13
          Tez uwazam, ze podatek liniowy rozwiazalby wiekszosc problemow typu znizki i
          stypendia. Ale mysle, ze byloby ladnie ze strony panstwa, gdyby w ramach swojej
          polityki prorodzinnej wprowadzilo (mimo podatku liniowego dla wszystkich)
          mozliwosc odliczenia dla wielodzietnych (tzn. 3 dzieci i wiecej), np. prywatnej
          szkoly, leczenia itp. Bylby to bardzo znaczacy sygnal popierajacy, a tzw.
          skutki dla budzetu sadze raczej niewielkie.
          • wieczna-gosia Re: Jakich ulg i ułatwień oczekujemy 16.12.04, 15:02
            nie lubie wyjatkow.
            nie wiem dlaczego rodzinie z trojka dzieci odliczac a z jedynakiem nie.
            Zasadniczo jestem za tym zeby przy podatku liniowym cala sluzba zdrowia byla
            platna. Szkoly jak dla mnie tez moglyby byc platne wink
            • glupiakazia Re: Jakich ulg i ułatwień oczekujemy 16.12.04, 15:28
              wieczna-gosia napisala:
              nie wiem dlaczego rodzinie z trojka dzieci odliczac a z jedynakiem nie.

              no wlasnie dlatego, zeby pomagac wielodzietnym/promowac wielodzietnosc jak kto
              woli. przy ujemnym przyroscie naturalnym swiadczyloby to o pewnej
              dalekowzrocznosci panstwa.
    • elli_nika Re: Jakich ulg i ułatwień oczekujemy 19.12.04, 13:45
      Ojej, martwi mnie ten wątek. Uważam, ze każdy jest odpowiedzialny materialnie
      za swoją rodzinę i ta roszczeniowość mnie przeraża. Mam wiele przyjaciół z
      wielodzietnych rodzin, ale byli to ludzie zaradni zyciowo i rozsądni, których
      po prostu było stać na więcej dzieci! Nie rozumiem, dlaczego ktoś kto chciałby
      miec większą rodzinę a nie decyduje się na nia z braku srodków miałby
      utrzymywac ze swoich podatków tych, którzy o tym nie pomysleli. A podatek
      liniowy oczywiście jest dobrym rozwiązaniem.
    • grrrrw Zadna łaska 19.12.04, 14:27
      Polityka rodzinna jest częścią składową polityki społecznej. Polityka społeczna
      zaś jest działaniem państwa i innych organizacji, którego celem jest
      kształtowanie stosunków społecznych, warunków życia i pracy ludności tak, by
      społeczeństwo MOGŁO PRZETRWAC I ROZWIJAC SIE.

      Polityka rodzinna obejmuje te działania państwa, które ukierunkowane są na
      dobro i rozwój rodziny. Ze względu na niezastąpioną wartość rodziny „władze
      publiczne winny czynić wszystko, co możliwe, celem zabezpieczenia wszelkiej
      pomocy - gospodarczej, społecznej, pedagogicznej, politycznej, kulturalnej -
      niezbędnej do tego, ażeby rodziny mogły w sposób ludzki sprostać swoim
      odpowiedzialnym zadaniom”

      Pomoc rodzinie w ramach polityki rodzinnej powinna mieć charakter
      pomocniczości. Zasada ta sprowadza się do trzech rodzajów działań: zakazu
      pozbawiania czegoś rodziny - to, co rodzina jest zdolna robić sama, sama
      powinna robić; pomocy dla samopomocy - w tym, czego rodzina nie jest w stanie
      zdziałać, powinna uzyskać pomoc; subsydiarna redukcja - pomoc rodzinie powinna
      ustać, w sytuacji gdy nie jest już ona dłużej potrzebna.

    • grrrrw debata 19.12.04, 14:29
      www.polskieradio.pl/jedynka/debaty/default.asp?idn=78
      • verdana Re: debata 19.12.04, 15:40
        Polityka prorodzinna powinna pomagać rodzinie w potrzebie, a nie rodzinie
        wielodzietnej. Uważam, ze ilość dzieci nie powinna być żadnym kryterium przy
        ew. ulgach czy udzielaniu pomocy, ponieważ nie jest powiedziane, ze dzieci z
        rodziny wielodzietnej są automatycznie z rodziny ubogiej. Są natomiast rodziny
        z jednym dzieckiem w bardzo złej sytuacji finansowej i to tym dzieciom, a nie
        np. moim należy się pomoc.
        Nie nalezy też od razu przyjmować, że rodziny powinny być premiowane za samą
        wielodzietność. Byłoby to słuszne, gdyby przyjąć, że środowisko rodziny
        wielodzietnej jest zawsze lepsze dla dzieci - a jak wiadomo, może być dobre,
        może być złe - tak samo jak w rodzinie z jednym czy dwojgiem dzieci.
        • jol5.po Re: debata 20.12.04, 09:52
          elli_nika napisała:
          >Ojej, martwi mnie ten wątek. Uważam, ze każdy jest odpowiedzialny materialnie
          >za swoją rodzinę i ta roszczeniowość mnie przeraża. Mam wiele przyjaciół z
          >wielodzietnych rodzin, ale byli to ludzie zaradni zyciowo i rozsądni, których
          >po prostu było stać na więcej dzieci! Nie rozumiem, dlaczego ktoś kto chciałby
          >miec większą rodzinę a nie decyduje się na nia z braku srodków miałby
          >utrzymywac ze swoich podatków tych, którzy o tym nie pomysleli. A podatek
          >liniowy oczywiście jest dobrym rozwiązaniem.

          I właśnie, żeby nie było takich głosów i żeby nikt nie czuł się dotkniety niesptrawiedliwości, nie powinno być ulg (mowa o wielodzietnych) - jakąkolwiek ideę by popierały.
    • k.pucilowska Re: Jakich ulg i ułatwień oczekujemy 23.12.04, 14:51
      Nie wiem czy mogę się wtrącić? (mam tylko jedno dzieciątko,..narazie)
      jednak ośmielę sie wypowiedzieć moją myśl:
      Co zdroznego jest w pomocy dla rodzin wielodzietnych przy malejącym wskaźniku
      urodzeń? Mądra polityka prorodzinna powinna na taką pomoc się zdecydować!
      Jako czynnik zachęcający do posiadania dzieci. Bo kto będzie pracował na nasze
      emerytury jak nie nasze dzieci (znacznie upraszczając sprawe oczywiście).
      Nie mylę tego z pomocą dla rodzin potrzebujących.
      Przecież każdy wie ze jedno dziecko w domu to diametralna różnica w portfelu
      niż przy dzieci czwórce...
      Nie można (a może mozna..) tak generalizować sprawy: nie stać Cie to nie "rób"
      dzieci, bo moze teraz nie stać a za 10 lat już bardzo stać i co wtedy? zal ze
      za późno..
      Wg mnie pomoc wielodzietnym to sprawa przyszłościowa dużej rangi...
      pozdrawiam serdecznie
      • praktycznyprzewodnik Re: Jakich ulg i ułatwień oczekujemy 23.12.04, 16:25
        Dzieci juz daja prace poloznym, pediatrom, nauczycielom, producentom
        kosmetyków, odziezy dzieciecej, drukarniom drukujacym podreczniki szkolne i
        wytwórniom komplecików do geometrii...
        • verdana Re: Jakich ulg i ułatwień oczekujemy 23.12.04, 18:59
          A z kolei ci, co dzieci nie maja dokładaja się do szkół, opieki lekarskiej itd.
          Dla mnie decyzja o dziecku to decyzja, ze stać mnie na to, by wychowac je bez
          pomocy. Inaczej straca na tym rodziny naprawde potrzebujące, którym przydrzyła
          sie jakas klęska zyciowa. Podstawowa odpowiedzialność skłania mnie do tego, by
          nie liczyć, że kto inny będzie łozył na dzieci, na które ja - a nie on - się
          zdecydował.
          • grrrrw Re: Jakich ulg i ułatwień oczekujemy 23.12.04, 19:58
            Bez pomocy, jesli jest niepotrzebna. To zasada pomocniczosci.
            Ale kredyty mieszkaniowe niskooprocentowane, stypendia czesciowo umarzane,
            ułatwienia w wejsciu do przybytków kultury i oswiaty za dobre wyniki w nauce
            to żadna łaska. Korzystamy wtedy wszyscy, całe społeczenstwo. Najwaznziejsze,
            zeby pomoc była stymulujaca do własnego wysiłku, do rozwoju, zeby nie
            zachecała ludzi cwaniaczków do siegania po darmoche.
            • verdana Re: Jakich ulg i ułatwień oczekujemy 23.12.04, 23:09
              Słusznie - ale dla wszystkich, a nie tylko dzieci z rodzin wielodzietnych.
              Chocby dlatego, że dziecko to dziecko - niezależnie ile ma rodzeństwa.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja