Jak sobie poradziłyście z drugim dzieckiem?

17.01.05, 15:38
Lubie odwiedzać to forum, bo mam wielodzietność w planach. Na razie czekam na
drugie dzieciątko i zastanawiam się, jak sobie poradzę? Co zrobie z 19 mies.
urwisem, jak bedę karmić piersią? Przeciez nie oderwę od cyca, żeby ratować
książki, komputer i ściągać Pierworodnego z meblościanki. A w nocy? Mały
przychodzi (czytaj: każe sie przynieść) do nas każdej nocy. Oduczy sie do
maja? Za dużo miejsca w łóżku nie ma. Jak Tomuś zaakceptuje rodzeństwo? O
męża jest tak zazdrosny, że przytulić się nie możemy ani pocałować. Wchodzi
między nas, szarpie męża za włosy, a mnie głaszcze mówiąć "moja, moja". A jak
wreszcie pokocham Maleństwo? Tak bardzo kocham Tomeczka... Jak Wy sobie,
doświadczone mamy, poradziłyście?
    • grrrrw Re: Jak sobie poradziłyście z drugim dzieckiem? 17.01.05, 15:52
      Zdecydowanie dziecko mi sie usamodzielniło. Na przykład dawałam mu ubranie i
      kazałam samemu ubierac na spacer w czasie gdy karmiłam młodsze. Trwało dosc
      długo, ale akurat tyle co karmiłam.
    • eleanorrigby Re: Jak sobie poradziłyście z drugim dzieckiem? 17.01.05, 20:37
      Poradzisz sobie.Ja mialam podobne obawy,kiedy miala urodzic sie moja
      coreczka.Bardzo szybko wszystko sie jakos ulozylo.Kiedy karmilam
      malutka,rownoczesnie czytalam starszemu synkowi.Kiedy czytalam albo bawilam sie
      ze starszym,mlodsza ukladalam w lezaczku obok nas.Kubusiowi(mial 22 mies.kiedy
      urodzila sie Asia)sprawilismy lozeczko i przystawilismy do naszego,a Asia spala
      z nami.Kuba zrobil sie bardziej samodzielny,a Asia tez szybciej dojrzala np.do
      samodzielnego jedzenia czy siusiania na nocnik,bo miala wzor do nasladowania.
      Zazdrosc jest czyms normalnym,ale dobrze jest nauczyc dziecko,ze wy tez macie
      prawo do bycia razem.Kiedy przytulasz sie do meza,powiedz maluszkowi ze teraz
      jest wasz czas,ze kochacie go,ale i siebie tez i nie pozwalajcie sie
      odpychac.Na pewno synkowi na poczatku to nie bedzie sie podobalo,ale z czasem
      zaakceptuje to,ze mama nie jest jego "wylaczna wlasnoscia" .
      Co do milosci-to nie jest tak,ze bedziesz musiala podzielic ja na
      dwoje,milosci z kazdym kolejnym dzieckiem po prostu przybywa,starcza jej dla
      wszystkich i jeszcze duuzo zostaje...
      Pozdrawiam
      Kasia
    • agax3 Re: Jak sobie poradziłyście z drugim dzieckiem? 18.01.05, 15:22
      Praktyka czyni mistrza.
      Ale wiele rzeczy warto przemyśleć i poustawiać przed narodzeniem malucha.
      Zazdrosny to i tak będzie - ale to normalne. Na pociechę dodam,że kolejne dzieci
      są spokojniesze i mniej absorbujące od pierworodnych - bo ich rodzice są
      bardziej doświadczeni.
      • jol5.po Re: Jak sobie poradziłyście z drugim dzieckiem? 19.01.05, 09:28
        Wiesz, ja miałam podobne strachy przed urodzenie kazdego dziecka. A chyba największe kiedy miało sie pojawić drugie. Różnie potem było, czasami pojawiały się zgrzyty, ale podstawową zaletą nowej sytuacji, która juz za kilak miesięcy nastanie, będzie to, że gdy nowy dzidzius już sie urodzi, nie bedziesz sie musiała gubic w domysłach, tylko dostaniesz do rozwiązania konkretny problem, który bedzie niósł każdy nowy dzień. Faktycznie teraz wydaje sie to wszystko karkołomne, ale po prostu bedzie jak bedzie - bedzie ciepło, place zabaw stana przed Tobą otworem, mały(a) bedzie spał sobie w wózeczku w parkowej alejce, Ty z książką na ławce - ech fajnie bedziesmile))
        A wiem, to stąd, ze poradziłaś sobie z małym Tomkiem, myślisz o większej rodzinie - i zresztą widzę na zdjęciu, jak dzielnie Tomek Ci pomaga (zdjęcie w łaziencewink - więc i z dwójka sobie poradzisz. Na razie korzystaj z ostatnich "wolnych" miesięcy
        sliczny ten Twój syneksmile)
        pozdrawiam Jola
Pełna wersja