normalna rodzina - 13 - oro dzieci.

30.01.05, 16:10
Dzisiaj weszłam na to forum po raz pierwszy. Nie wiem czy sie mylę ale wydaje
mi sie, że wszystkie rodziny uważające sie za wielodzietne mają najwyzej 3lub
4 dzieci. Nie znalazłam po prostu innych.
ja sama mam sześc sióstr i sześciu braci. Razem jest nas 13. plus rodzice.
Pięcioro z nas założyło juz swoje rodziny ale mamy na razie po jednym dziecku.
Ja planuje jeszcze. Nie rozumiem jak ktoś kto ma tylko tyroje lub czworo
dzieci może mówić, że jest rodziną wielodzietna. Myślę, ze problemy prawdziwej
wielodzietnej rodziny są ogromne dużo barzdiej niż tej drugiej. pozdrawiam.
    • andaba Re: normalna rodzina - 13 - oro dzieci. 30.01.05, 16:30
      Rzadko się zdarza taka ilość!

      Sama znam cztery takie rodziny - dwie z czternaściorgiem dzieci i dwie z
      trzynaściorgiem. Ale to są jednak "dorosłe" rodziny. Tak jak i Twoja.
      Z trzynaściorgiem drobiazgu trudno kogoś dziś znależć, a szkoda.
    • eleanorrigby Re: normalna rodzina - 13 - oro dzieci. 30.01.05, 17:07
      Rzeczywiście,rodzina z 3 czy 4 wydaje się przy Twojej niewielka,ale takie
      są "oficjalne" kryteria wielodzietności w Polsce - 3 i więcej (przed wojną 4
      +).To dlatego,że rodzi się coraz mniej dzieci i coraz trudniej o naprawdę duże
      rodziny.Gdyby liczyć tylko na takie,pewnie na tym forum byłoby
      puściutko...Fajnie,że się zjawiłaś,będzie miło poczytać opinie "prawdziwego
      eksperta" z duuużej rodziny.
      Pozdrawiam
      Kasia
      • aa17 Re: normalna rodzina - 13 - oro dzieci. 30.01.05, 19:07
        Masz rację, ale wiesz co jak był ksiądz po kolędzie to powiedział do nas no
        rodzina wielodzietna, na tylu dzieciach koniec mam nadzieję. Pozostawiam to bez
        komentarza. Bo na studiach pedagogicznych uczą, że rodzina z trójką dzieci to
        już patologia..szkoda słów.
        • andaba Re: normalna rodzina - 13 - oro dzieci. 30.01.05, 19:21
          Poważnie ksiądz był zdziwiony? Powinien być zachwycony...
          Ale fakt, mieszkałam do niedawna w innej dzielnicy, takiej inteligencko-
          emeryckiej, i gdy miałam dwoje drobiazgu i wymownie duży brzuch, to ksiądz jak
          chodził po kolędzie,z niego oczu nie spuszczał. Zdziwienie wielkie w tych
          oczach było.

          Tu gdzie mieszkam teraz czworo to standard.
        • rhynox Re: normalna rodzina - 13 - oro dzieci. 30.01.05, 19:24
          witaj na forum.
          rzeczywiście. dla uściślenia o jak zaawansowanej wielodzietności mówimy
          należałoby wprowadzić pojęcie "hiperwielodzietności" a może nawet "giga" itp...
          • wiga1968 Re: normalna rodzina - 13 - oro dzieci. 30.01.05, 20:08
            Nie zapominajcie o mnie. Wprawdzie niezbyt często tu piszę, ale czytam prawie
            codziennie. Ja z tych hiper.., giga, czy cos tam jeszcze. Jak już tu kiedyś
            pisałam, mam 7 dzieci własnych i od dwóch tygodni 2 dzieci w rodzinie
            zastepczej, razem 9. Jeżeli, jak piszecie, na studiach uczą, że rodzina z 3
            dzieci to już patologia, to nie chcę chyba wiedzieć, co powiedzieliby o mnie. A
            księdza też kiedyś spotkaliśmy takiego, który mówił o nas "biedni jesteście", a
            mieliśmy wtedy tylko 5 dzieci. Dzisiaj może ominąłby nas z daleka. Ale ksiądz
            pochodzi także z rodziny i przejmuje stosunek jego rodziny do wielodzietności,
            więc nie ma co się dziwić.
            • anula36 Re: normalna rodzina - 13 - oro dzieci. 30.01.05, 20:16
              ja was tylko czasem podczytuje, ale nie moge sie nadziwic postawie ksiezy,
              jeszcze z takimi haslami jak tu Wiga napisala "biedni jestescie"- zamiast
              delikatnie zapytac czy nie potrzeba jakiejs pomocy.
              Wydawalo mi sie ze bycie przedstawicielem Kosciola Katolickiego zobowiazuje.
              Nie chce tu rozpetywac jakiejs dyskusji nt ksiezy,kosciola itp, to tylko taka
              luzna refleksja.
            • justinka_27 Re: normalna rodzina - 13 - oro dzieci. 30.01.05, 20:50
              wiga1968 napisała:

              >mam 7 dzieci własnych i od dwóch tygodni 2 dzieci w rodzinie
              > zastepczej, razem 9. Jeżeli, jak piszecie, na studiach uczą, że rodzina z 3
              > dzieci to już patologia, to nie chcę chyba wiedzieć, co powiedzieliby o mnie

              no, jak to co??? jesteście potrójnie patologiczni.
              • aa17 Re: normalna rodzina - 13 - oro dzieci. 30.01.05, 21:11
                wyjasnienia: ja jestem osobą wierzącą i nie będę się wdawac w dyskusje na temat
                księży ale ten był dziwny...
            • gaudencja Re: normalna rodzina - 13 - oro dzieci. 06.02.05, 15:16
              wiga1968 napisała:

              Jeżeli, jak piszecie, na studiach uczą, że rodzina z 3
              > dzieci to już patologia,

              Nie uczą, nie uczą. A jeśli ktoś był na studiach pedagogicznych, na których tak
              uczą, to te studia były patologiczne. Pozdrówka smile
    • lideczka_27 Re: normalna rodzina - 13 - oro dzieci. 30.01.05, 21:11
      Nie widzę tu nic dziwnego. W czasach bezdzietności, późnego macierzyństwa itd.,
      a nawet mody (co w moim otoczenoiu jest stanem faktycznym) na rodzinę 2+1,
      model "więcej niż dwa" to wielodzietność. Gdy urodziłam syna i wkrótce
      zamieszkała z nami na stałe córka męża, słyszałam od wielu życzliwych
      i "życzliwych inaczej", że chyba więcej to już nie planuję, bo dwoje "w tych
      czasach" to i tak sporo. Niektórzy współczuli, że "obce", zamknęło mi drogę do
      następnej ciąży, bo skoro "mam ją na głowie", to chyba się nie zdecyduję, bo
      jak by nie było, to będzie JUŻ trzecie. Ksiądz na tegorocznej kolędzie był dla
      mnie miły i na widok mojego brzucha powiedział, że to "wspaniale". A nie od
      każdego można to usłyszeć, gdy nie można w pełni korzystać z praw katolika
      (jestem rozwódką, nie mogę się spowiadać i przyjmować Komunii). Byłam
      zaskoczona tak miłym zachowaniem księdza, proboszcz robił mi problemy, gdy
      prosiłam o chrzest dla syna. Nie raz słyszałam o nas, że będziemy rodziną
      wielodzietną, gdy opowiadam, że mam dwie siostry, też słyszę, że jestem z
      rodziny wielodzietnej. Ot - znaki naszych czasów...

      pozdrawiam
      lidka

      PS. Co oznacza w temacie "normalna"?
      • rhynox a propos księdza/księży itd 30.01.05, 21:33
        od kiedy pamiętam księżom po kolędzie trzeba było wciskać ofiarę od naszej
        wielodzietnej zgraji i to nie dlatego, że bieda wyglądała z każdego kąta ale
        dlatego, że jak nam tłumaczyli - oni wiedzą, że wielodzietnych należy wspierać
        i oni ofiary nie hcą i tyle.
        Może niejeden komuś powie, że "jesteście biedni", ale kobiety... nie wymagajmy
        od nich nie wiadomo czego. ksiądz to ksiądz i ma prawo strzelić coś od sasa do
        lasa, walnąć głupi tekst, przetoczyć nienajfortunniejszy skrót myślowy (może
        sam z 'wielo' pochodzi i naprawde od serca uwaza, ze biedni my wszyscy jesteśmy)
        nie kazdy z nich to Piotr Skarga, nie?
        • lideczka_27 Re: a propos księdza/księży itd 30.01.05, 22:42
          Mój troszkę popytał jak żyjemy, kto pracuje i nie wziął koperty - powiedział,
          żebym dzieciom coś kupiła. Dałam ministrantom po parę groszy, by mieli
          chłopaki "na lody" wink a księdzu niczego nie wciskałam - jak nie, to nie.
          Bąknął, że na mszy mogę ofiarę złożyć i że zaprasza mnie do kościoła jak już
          będę mogła wychodzić, powiedział, byśmy się nie czuli poza nawiasem Kościoła z
          powodu naszej sytuacji a tylko dbali, by dzieci rosły w wierze. Fajny ten mój
          ksiądz, nie? smile I się ucieszył, że dziecko ochrzciliśmy i to też zamierzamy. A
          proboszcz powiedział mi wprost, że od rodziców takich jak my, opłatę za chrzest
          pobiera się większą niż od małżeństw kościelnych, bo jest to swego rodzaju
          zadośćuczynienie Bogu... Teraz już nie będę przeżywać tego po raz drugi, bo
          proboszcz zmarł, a nowi księża - jak widać - mają do swoich "owieczek" nieco
          inne podejście smile

          pozdrówki
          lidka
          • anula36 Re: a propos księdza/księży itd 30.01.05, 23:00
            fajny tez wasz ksiadzsmile
            • aska1972 Re: a propos księdza/księży itd 31.01.05, 10:08
              Fajna dyskusja, od definicji wielodzietności do księzy smile
              Moje doświadczenia z księżmi są ok, ale zauważyłam taką tendencję, że Ci młodsi
              księża mają już inne podejście do wielodzietności. Ale ostatnio uświadomiłam
              takiego jednego młodziana, że to mój wybór i jest mi z tym dobrze. Wydaje mi
              się, że rozumiał o czym mówię (chyba). Ale księża to też ludzie i nie ma co od
              nich wymagać.
              Chciałam jeszcze napisać jedną okropną dla mnie sprawę. Ostatnimi czasy
              dowiedziałam się w szkole, że jesteśmy zgłoszeni do kuratorium jako rodzina
              wielodzietna i przez to patologiczna!!! Jak się dowiedziałam, to myślałam, że
              dyr. ze skóry oberwę. Jak się kobieta tłumaczyła, to myślałam, żę się położy ze
              skruchy. Wygarnęłam jej wszystko, co mi leżało na wątrobie. Płące za wszystko za
              co trzeba, nigdy o nic nie prosiłam. Na moje pyt. na jakiej podstawie jesteśmy
              patologiczni, odpowuedziała, że mieć tyle dzieci (5 prawie 6) w dzisiejszych
              czasach to patologia. Dyskusja była bardzo długa, nie będę was nudzić, ale suma
              sumarum pani dyr mnie przeprosiła. Nawet dzwoniła do mnie do domu pani z
              kuratorium z przeprosinami. Okropny jest ten świat. Czasami już mam taka
              nerwicę, że najchętniej bym strzelała. Ale to może przez hormony smile
              • libra.alicja Re: aska1972 03.02.05, 17:34
                Z tym zgłoszeniem do kuratorium, to przesada. Czy to nie jest ingerencja w
                prywatność rodziny? Rozumiałabym, gdyby chodziło tylko o statystykę (ile jest
                rodzin wielodzietnych), ale przyklejać etykietę rodziny patologicznej, gdy nie
                ma podstaw, żeby to stwierdzić? Rzeczywiście oburzające i dobrze, że
                naprostowałaś panią dyrektor.
                Pozdrawiam serdecznie, także dlatego, że też jestem mamą małej Helusismile
            • jol5.po Re: a propos wielodzietnych 31.01.05, 10:30
              a u nas znów połowa osiedla się martwi, ze rodzina z ósemką będzie miała być może dziewiąte, moze bo nikt nie wie napewno, ale wszyscy dyskutują. Mniej więcej wygląda to tak: mogłaby sobie dac na lu, te dzieciaki ją zniszczą (kobieta szczupła, zadbana), przeciez ciało tyle nie wytrzyma, kto to widział itd. itp.
              Nie ma argumentu o opiece społecznej dopłacajacej "z naszej pieniędzy" na rodzinę, bo oni mają śliczny dom i 2 samochody. Za to martwiący się często są klijentami naszej osiedlowej opieki spolecznej, poblemy zyciowe, jak alkohol i brak pieniędzy ich nie omijają, ale oni są "lepsi", wiedzą lepiej (często mówią to kobiety, któremają kłopoty z pijącycm mężem - ale one uważaja, że tamta kobieta tworząca szczczęśliwą rodzinę, mająca męża przy sobie i dobrą sytuację materialną musi być ogromnie nieszczęśliwa).
              Bo to już tak, że co odbiega od normy, wzbudza sensację. Dlatego tutaj zrobiło się takie wirtualne srodowisko, gdzie jednak duzo więcej dzietnych. I niech ogrzewają się wszyscy, bo cóz mają zrobić mamy z 3, albo z 4 (mało, jak napisała Zoe) dzieci, które w swoim srodowisku, gdzie większość 2+1, lub 2+2, a może 2+0, też uważane są za inne, dziwne. Tez muszą przełamywać często niechęć najbliższych, rodziny, odpowiadać, że naprawdę nie są biedni i jakoś sobie dają radę.
              Tu bardziej taka grupa wsparcia, mniej może dyskusji o problemach - te trudno załatwić na odległość i to jeszcze wirtualną przecież. Ale oczywiście w formule forum mieszczą sie duże rodziny jak najbardziej - tylko te naprawde duże jeszcze nie zgłosiły po prostu. Wiesz Zoe, mieliśmy wątek też i dla dzieci z wiekszych rodzin - Wy przecież możecie nam mamom przekazać ogromnie cenna wiedzę, która same nie jesteśmy w stanie zdobyć, bo inne miałyśmy doswiadczenia w dzieciństwie, dopisz się jak możesz
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16714&w=15743973&v=2&s=0
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16714&w=15765538&v=2&s=0
              Najliczniejsza rodzinę z piszących na forum ma faktycznie Wiga68 (GRATULUJĘ WIGO DWÓCH NOWYCH DZIECIACZKÓW), są dwie mamy czekające na 6. dzidziusia, jest kilka mam z piątką oraz z trójką i czwórką, piszą też dziewczyny z dwójką i z jednym, po prostu kto tu się dobrze czuje
              pozdrawiam Cie sedrecznie, a takze jeśli mogłabym szczególnie Twoją mamę
              Jola (+5)
              • mama_kasia Re: a propos wielodzietnych 31.01.05, 11:04
                Jeszcze do tej różnorodności forumowiczek chciałam dodać, że są
                też mamy, które nie mają więcej dzieci (bo nie mogą mieć, bo ich dzieci
                już odeszły...), ale czują się wielodzietne.
              • zoe26 Re: a propos wielodzietnych 02.02.05, 13:37
                juz sie dopisuje. A i dziękuje wszystkim mamom za tak duzy odzew.
                Pozdrawiam. Mama Michałka. (jeszcze jedynaka)
Pełna wersja