marzekal
23.04.05, 23:08
Czytam Was od jakiegoś czasu ale wciąż się boję napisać. Pochodzę z rodziny
wielodzietnej z wyboru: ja najstarsza i trzech braci. I też taką chciałam
stworzyć. Niestety narazie mam dwójeczkę (Justynka 7,5 oraz Maciuś 6 lat).
Jest jeszcze Szymuś ale niestety nie z nami. Pan Bóg powołał Go wcześniej do
siebie (17 tyd. ciąży). Próbujemy nadal ale chwilowo bez skutku. Nie
poddajemy sie jednak. Uważam, że wielodzietność z wyboru to cudowna możliwość
obdarowywania świata niepowtarzalnymi istotami. Tyle miłości można przekazać,
tyle dobra i szczęścia. Dajemy szansę naszym Skarbom na zaistnienie na tym
świecie i możemy im umożliwić najlepszy start. Pozdrawiam Was bardzo gorąco i
życzę dużo wytrwałości.
Marzena