mam poki co 1 dziecko i... przyziemne rozterki

29.04.05, 21:49
Podczytuje forum od dawna, bo zawsze marzylam o 3 - 4 dzieciach.
Na razie mam jedna coreczke (niedwano skonczyla roczek) no i wraz z mezem
myslimy o kolejnym dziecku.. Dopadaja nas jednak przyziemne, materialistyczne
rozterki.. Maz pracuje w budzetowce, ja obecnie jestem na urlopie
wychowawczym (ale do pracy po urlopie nie wroce - mieszkam w W-wie a pracuje
w Bydgoszczy - przy dzieciach odleglosc dla mnie nie do pokonania sad(
Spokojnie wystarcza nam na skromne zycie, ale przeciez kolejne dziecko
kosztuje.. pieluchy, jedzenie..
Wiem ze to moze glupio brzmi.. dla mnie tez bo nigdy nie myslalam ze bede
szczescie rodzinne przeliczac na pieniadze.. boje sie nieprzewidzianych
sytuacji (np prywatne wizyty lekarskie) - na niektore rzeczy po prostu nie
bedziemy miec pieniedzy..

prosze napiszcie jak sobie radziecie z finansami, czy myslicie o pieniadzach
myslac o kolejnych dzieciach..

Ania
    • jol5.po Re: mam poki co 1 dziecko i... przyziemne rozterk 01.05.05, 00:24
      Aniu, kiedyś już był prawie identyczny wątek
      wklejam link
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16714&w=17463199&v=2&s=0
      oj te pieniądze potrafią zaleźć za skórę, nie dziwię się, że Was dopadają rozterki, bo planowanie ważna sprawa, a jak się dokładnie zaplanuje i podliczy co jest, to wychodzi, że gdy doda się jeszcze to co potrzeba na dodatkową osobę, nawet bardzo małą, to brakuje
      ale też i dzieci potrafią zmobilizować, życzę, żeby, pojawiły się nowe mozliwości i udało się to co sobie kiedyś zamarzyliście
      pozdrawiam Jola
      • jofin Re: mam poki co 1 dziecko i... przyziemne rozterk 05.05.05, 14:05
        Gdy urodzilo nam sie pierwsze dziecko, mieszkalismy w akademiku, gdzie w pokoju
        sciana byla zagrzybiona, ale ten grzyb byl przykryty tapeta, znajdowala sie w
        tym pokoju umywalka z zimna woda. Zatem musialam gotowac wode i do prania i do
        mycia czegokolwiek, lazienka znajdowala sie na korytarzu , wspolna dla
        wszystkich. Pokoj byl maly, chyba ok. 10 m kwadratowych. Ja mialam prace w
        budzetowce, maz konczyl studia. Tydzien po urodzeniu pierwszego dziecka maz
        dostal prace i zaczelismy powoli, powoli przedzierac sie przez trudnosci zycia.
        nie myslelismy wtedy o tym, ile chcemy miec dzieci. Gdy rodzilo sie drugie
        dziecko, mielismy juz wlasne mieszkanie, ktorego dorobilismy sie naprawde
        wlasnym wysilkiem i bez zadnej pomocy rodziny, bo na takowaz nie moglsmy
        liczyc. Niemniej zylismy bardzo skromnie i skrzetnie uwazajac na co i gdzie i
        ile wydajemy pieniedzy. To nam do dzisiaj zostalo, choc moze juz nie musimy az
        tak bardzo dokladnie patrzec na to, co ile kosztuje. Ale patrzymy.

        Mam znajomych, ktorzy majac jedno dziecko mieszkali we wlasnej kawalerce i
        twierdzili, ze w tamtym momencie jest dla nich za trudno zdecydowac sie na
        kolejne dziecko, ze wzgledu na male mieszkanie. Warunki bytowe ich sie
        polepszyly. MAja ogromne obecnie dwupoziomowe mieszkanie i dalej jedno dziecko,
        bo juz nie chca sie bawic w pieluchy. Gdy dluzej o tym mylse, widze, jeszcze
        paru o podobnych zapatrywaniach. Zamiast dziecka dokupili sobie psa.

        Jak to twierdzi moj maz, na dziecko nigdy nie ma wlasciwego czasu. Kazdy czas
        wydaje sie nieodpowiedni. Czwarte dziecko nas nieco zaskoczylo, przyznam. Ale
        teraz gdy na nie patrze, jak wspaniale rosnie i sie rozwija, to nie wyobrazam
        sobie naszej rodziny bez tej najmlodszej, ktora jest oczkiem w glowie nas
        wszystkich.

        A koszty.... Mysle, ze kazdy z nas wybiera na co wydaje pieniadze.
        Im wieksze stawiamy sobie, albo zycie nam wyzwania, tym bardziej tym wyzwaniom
        staramy sie sprostac, o ile jestemy ludzmi odpowiedzialnymi. Choc z drugiej
        strony posiadanie gromadki dzieci jest z pewnoscia olbrzymim wyzwaniem i
        finansowym i wychowawczym.
    • utka Re: mam poki co 1 dziecko i... przyziemne rozterk 05.05.05, 14:41
      Ania, ja tez mam jedno dziecko - jutro malenka Miłka skonczy 8 miesiecy, tez
      marze jeszcze o dwojce przymajmniej, tez jestem glownie podczytywaczka tego
      forum i tez obydwoje z mezem pracujemy za marne grosze w budzetowce.

      Zanim urodzilam malenka strasznie sie martwilam skad wezme pieniadze na te
      wszystkie bejbikowe ciuszki i sprzety - i tak naprawde kupilam tylko pare
      rzeczy a reszte zaczeli mi znajomi i znajomi znajomych znosic, w paczkach
      wysylac. Nawet nie wiedzialam, ze tyle dobrych zyczliwych ludzi mam wokol. I
      sasiedzi nasi parami pielgrzymki do malej urzadzali, jak tylko ze szpitala
      wrocilismy.
      Teraz moje dwie znajome sa w ciazy, wiec mam komu te wszystkie dostane rzeczy
      przekazac - pokraza, pokraza i wiem, ze wroca do mnie, jak znow bede w ciazy.
      Najciezej przy pierwszym dziecku, mysle, potem cale mnostwo rzeczy zostaje dla
      nastepnej pociechy - wozek, lozeczko czy fotelik kupujesz raz.
      Poza tym pozwolmy tez opatrznosci Boskiej troche popracowac .........

      pozdrawiam serdecznie z Krakowa
      • prolens Re: mam poki co 1 dziecko i... przyziemne rozterk 04.06.05, 20:33
        dziekuje za odpowiedzi...

        utka, wlasnie zrobilismy tak jak radzilas: zaufalismy Bozej Opatrznosci -
        jestem w ciazy!

        I od razu problemy przestaly istniec - bo przeciez musi sie jakos ulozyc,
        prawda? teraz juz wyjscia nie ma, heh
        • rhynox Re: mam poki co 1 dziecko i... przyziemne rozterk 04.06.05, 20:42
          super = gratulacje!!!
          bardzo dynamiczny się zrobił ten wątek
          • mamaanieli Re: mam poki co 1 dziecko i... przyziemne rozterk 04.06.05, 22:07
            GRATULACJE!!!! Bardzo się cieszę, że są jeszcze rodziny, dla których nie tylko
            skóra, fura i komóra sa największą wartością smile
            • utka Aniu - sciskam mocno ! 06.06.05, 13:17
              i z calego serca gratuluje !!!
              Wchodze na forum a tu TAKIE DOBRE wiadomosci !!!
              Uwazaj na siebie Kochana a dzieciatko niech pod serduszkiem zdrowo rosnie.

              No i zazdroszczeeeeeeee - ale pozytywna dobra zazdroscia. Ja jeszcze trosze
              poczekam bo rana pocesarkowa za swieza.

              Goska
    • utka zbieg okoliczności ??? 07.06.05, 10:33
      Widzisz Aniu - a ja właśnie od jakiego miesiąca modle sie codzienie za
      dzieciatko, ktore miesiac temu sie poczelo i rosnie sobie gdzieś pod czyims
      sercem, by sie zdrowo rozwijało, szczęsliwie urodziło i by było czyims
      najwiekszym, najbardziej ukochanym skarbem ??????????? smile
      • prolens Re: zbieg okoliczności ??? 10.06.05, 14:34
        utka, nie wiem co napisac smile)))
        maluch ma Aniola Stroza smile))

        jak to pomaga - wsparcie w innych osobach..

        Mam nadzieje ze wkrotce bede mogla odwdzieczyc sie tym samym.

        Wiecie, zycie od razu nabralo sensu, jest tak jak powinno byc. Jak dobrze ze
        nie zapomnialam ze to ja ksztaltuje rzeczywistosc a nie ona mnie..

        Ania
        • utka Re: zbieg okoliczności ??? 10.06.05, 14:49
          no to juz wiem, ze "moje" dzieciatko ma sie dobrze

          cudownego weekendu Aniu
Inne wątki na temat:
Pełna wersja