mamy wielodzietne, jak to jest z 2 małych dzieci?

05.05.05, 14:09
Kochane Mamy.
Mój Maciek ma 11 miesięcy, a ja jestem w ciąży. Ciesze się strasznie, ale i
mam stracha. Jak urodzi się Maleństwo, synek będzie miał 20 miesięcy - ponad
półtoraroczku. czy byłyście w takiej sytuacji? Proszę o wsparcie!! Jak to
jest, jak mija dzień z takimi szkrabami, czy z drugim jest łatwiej, napiszcie
proszę!
pozdrawiam
Daga



Oto mały Maciuś

republika.pl/mumio
    • andaba Re: mamy wielodzietne, jak to jest z 2 małych dzi 05.05.05, 14:39
      Moje drugie urodziło sie jak pierwsze miało 15 miesiecy, trzecie, gdy drugie
      miało 19 miesiecy. I na prwawde uważam, że dzieci w zblizonym wieku to sama
      radość, już roznica 6 lat to dużo, problemy z innymi zainteresowaniami, obawa o
      zeszyty itp... Trudniej też zorganizować rozrywke przy wiekszej rozpietości
      wiekowej.
      Z dwójką maluchów jedyny probklem to spacery - nie zawsze starsze jest chetne do
      chodzenia piechotą. Ale są podwójne wózki. A ja ten problem rozwiązywałam tak:
      gdy urodziło sie drugie, pierwsze sadzałam w nogach gondolki (dawniej te wózki
      byly jakies większe...), szybko mu sie znudziło i po dwóch miesiącach chodził
      sam. Gdy drugie doroslo do spacerówki, to sadzałam jedno za drugim, w normalnym
      wózku (ale jak wspomniałam jakiś taki spory był). Gdy urodziłam trzecie, to
      drugie było duże i ciezkie, gondolka odpadała, wiec chodził sam. Początkowo na
      wszelki wypadek przypięty szelkami do wózka.
      I to chyba jedyny problem, jak widać bezboleśnie rozwiązany, nawet bez
      podwójnego wózka.
      A tak same zalety - czas spania, posiłków itp pokrywały się, zabawki te same,
      nieskomplikowane, co prawda tu grzechotki, a tu klocki i autka, ale nie
      drobiazgi, ktore moga być potencjalnie szkodliwe...
      Moim zdaniem zalety przeważaja wady, więc glowa do góry, nie bedzie tak źle!
      • andaba Re: mamy wielodzietne, jak to jest z 2 małych dzi 05.05.05, 14:41
        Przepraszam za orta - naprawdę miało być!
    • daggga Re: mamy wielodzietne, jak to jest z 2 małych dzi 05.05.05, 16:04
      Wielkie dzięki za odpowiedź!
      Trochę się boję o swoje zdrowie - pierwszą ciążę przeżyłam z wieloma
      komplikacjami począwszy od zagrożenia poronieniem i pobytu w szpitalu.. brałam
      hormony.. Jakoś o tym zapomniałam, a teraz znów zaczęłam sie bać. Poza tym
      karmioę wciąż piersią mojego ssaka i chyba spróbuję go odstawić, bo strasznie
      chudnę (jestem na diecie z powodu alergii małego). jak u Ciebie było z
      karmieniem, jak znosiłaś ciążę z bobasami?
      • andaba Re: mamy wielodzietne, jak to jest z 2 małych dzi 05.05.05, 18:00
        Jeżeli jesteś na diecie eliminacyjnej, to może faktycznie lepiej odstawić, bo
        nie wykarmisz dwójki maluchów i przede wszystkim siebie. A w tym momencie Twoje
        zdrowie jest najważniejsze, a dla dzieci alergicznych jest mnóstwo mieszanek,
        poza tym roczny maluch nie je juz wyłącznie mleka (ale właściwie to nie
        napisałaś na co jest uczulony, bo moze wcale nie na mleko, a ja sie wymądrzam!)
        Ja karmilam pierwsze do momentu urodzenia drugiego (po moim pobycie w szpitalu
        odzwyczaił się), a drugie do szóstego miesiaca ciąży, bo zagrażał mi poród
        przedwczesny i lekarka zaleciła. Córka i tak urodziła sie miesiac wcześniej, ale
        bez zadnych problemow. Co do komplikacji, to nie jesteś w stanie ich
        przewidzieć, ale bądź dobrej myśli, niekoniecznie musi sie cokolwiek powtórzyć.
        Często druga ciąża jest bezproblemowa, mimo ze pierwsza z przeszkodami. Teraz
        powinnaś zapewnić sobie w miare możliwości spokoj, no i nie forsowac sie zbytnio
        w pierwszych tygodniach, ale nie przejmuj sie nadmiernie, będzie dobrze!
        Pozdrawiam.
    • jotka34 Re: mamy wielodzietne, jak to jest z 2 małych dzi 05.05.05, 19:17
      U mnie drugi synek urodził się, gdy starszy miał 12,5 miesiąca, co prawda
      miesiąc za wcześnie, ale wszystko było dobrze.
      Rzeczywiście najtrudniejsze były spacery. Czasem szliśmy razem z mężem albo
      koleżanką niedzieciatą z dwoma wózkami, czasem malucha brałam w nosidełko, a
      starszego do spacerówki, a czasem na zmianę, gdy jeden spał, to wychodziłam na
      krótko z drugim i odwrotnie. A poza tym starszy szybko chodził na nogach i
      rozstaliśmy się szybko z wózkiem i robiliśmy długie dystanse. W każdym razie
      można sobie poradzić. Plusy są takie, że wszystko można zgrać razem: spanie,
      jedzenie, potem wspólna kąpiel.
      U mnie na początku, gdy maluch spał, więcej czasu spędzałam z większym, a
      pielęgnację i karmienie robiłam przy starszym. Potem maluch w leżaczku
      przyglądał się jak się bawimy ze starszym. W międzyczasie przebieranie,
      karmienie i dni mijały. Szybko ten czas zleciał, a dziś cieszą się, że mają
      siebie.
      Ja też karmiłam piersią do piątego miesiąca ciąży i to dużo. Potem jakoś sam
      się przestawił na jedzenie łyżeczką, bo się spodobało i pożegnał się z cycem.
      U mnie z drugim było o wiele łatwiej, raz że był wyjątkowo spokojny i
      niewymagający, drugie, że już wprawa, a trzecie, że się jeszcze nie zapomniało,
      jak to jest z niemowlakiem.
      Na pewno sobie poradzisz, ciesz się i odpoczywaj częściej, a Maciek będzie
      wdzięczny za kumpla lub kumpelę.
      Pozdrawiam
      • mamaanieli Re: mamy wielodzietne, jak to jest z 2 małych dzi 05.05.05, 19:39
        Między Anielką i Julkiem jest 25 miesięcy różnicy. A między Julkiem i
        TRzeciąDzidzią będzie... 15 miesięcy. Wesoło mi... tralallla . Pozdrawiam. AGATA
        • mamaanieli Re: mamy wielodzietne, jak to jest z 2 małych dzi 05.05.05, 19:41
          A tak poważnie - jest ciężko, czasami baaardzo. Ale mała różnica wieku jest
          najlepsza i dla dzieci (już mają kapitalny kontakt) i dla mnie (tzw. za jedym
          zamachem smile Pozdrawiam. AGATA
    • daggga Re: mamy wielodzietne, jak to jest z 2 małych dzi 05.05.05, 20:14
      Wielkie dzięki,
      pocieszyłyście mnie.
      Cała nadzieja, że z drugim jest wprawa, bo teraz dziecko i dom zajmują mi cały
      dzień (z pomocą męża), a gdy mam robotę (bo pracuję) większość zadań sada na
      męża. Po dobranocce wysiadam. Więc wolę nie myśleć o żadnych przygodach
      ciążowych... Chyba sobie odpuszczę ten doktorat, do którego bezskutecznie
      przymierzam się od 2 lat... W każdym razie podziwiam Was, a zwłaszcza
      MamęAnieli, bo to moja sytuacja x 3.
      A może nie sprzatać? A może nie gotować?wink
      papa
    • nat78 Re: mamy wielodzietne, jak to jest z 2 małych dzi 05.05.05, 21:18
      Między Karolinką, a jej młodszym rodzeństwem, czyli bliźniętami Frankiem i
      Zosią, jest dokładnie 15 miesięcy różnicy. Nie wiem więc, jak jest z 2 małych
      dzieci, ale za to wiem, jak jest z 3 wink. Bywało naprawdę ciężko, tym bardziej,
      że mąż pracował do późna i na mojej głowie było wszystko, z kąpielami włącznie.
      Odetchnęłam jak maluchy skończyły 10 miesięcy.
      Problem ze spacerami owszem był, ale Karolina szybko opanowała przemieszczanie
      się bez wózka. Z dnia na dzień też opanowała samodzielne jedzenie ( w wieku
      własnie 15 mies.) z rzadkimi zupami włącznie. PO prostu ja nie miałam czasu jej
      karmić. Żeby wieczorem uspić młodsze dzieci, musiałam wkładać córkę do łóżka
      jako pierwszą, a gdy zaczęła się buntować, wkładałam ją do krzesełka dla
      niemowląt, przypinałam szelkami i obkładałam zabawkami. Nie mogłam zostawić jej
      samej "luzem" z pokoju, bo mogłaby sobie zrobić krzywdę. Była jednak jeszcze
      bardzo malutka i głupiutka. O braniu do sypialni też nie było mowy, bo maluchy
      się rozpraszały i nie chciały zasypiać przy piersi. Na szczęście Karolina była
      dzieckiem cierpliwym, bo kapiel i usypianie dwojga rozmarudzonych, kolkowych
      niemowlat potrafiło mi zająć ponad godzinę.
      Zawsze na wszystko znajdzie się rada i miło jest patrzeć, jak teraz ponad
      dwuletnie blizniaki i ponad trzyletnia Karolinka bawią się ze sobą i świetnie
      się rozumieją. Jednak za nic świecie nie chciałabym wracać do tamtego
      początkowego okresu. Było trudno...
      No ale po takim chrzcie bojowym nic nie jest mi straszne, nawet najmniejsze
      odstepy między dziećmi smile)). Modlę się tylko, żeby nie dostać "w podarunku"
      znowu jakiejś dwójki na raz. Na szczęście, jak wynika z USG, do czwartej
      pociechy nie dodano mi piatej gratis wink.
    • marzekal Re: mamy wielodzietne, jak to jest z 2 małych dzi 05.05.05, 23:57
      Między moimi Dzieciaczkami jest 18 miesięcy różnicy. I nie żałuję, bo po
      pierwsze miał mi kto odnosić papmpersy do kosza, pobujać kołyskę, pomachać
      grzechotką. Później doszedł jeszcze jeden element. Do tej pory Justynka nudziła
      się po przebudzeniu i trzeba było wstawać, żeby się nią zająć. Po małym
      dorośnięciu przez Maciusia, zaczeli się wspólnie bawić, więc mogłam jeszcze
      pospać. A w nocy karmiłam oboje jednocześnie (najpierw butelka + cucuś, później
      butelka X 2). Często jak sobie pomyślę, to wydaje mi się, że poprostu łatwiej
      się zorganizować wiedząc, że jest dwójka a czasu schodzi tyle jak przy jedynce.
    • nata76 Re: mamy wielodzietne, jak to jest z 2 małych dzi 06.05.05, 09:28
      miedzy moimi dziewczynami jest 21 mies. róznicy. Karmiłam piersią całą ciąze, a
      następnie dwójkę!!!ale była jazda, słuchajcie!!!!!Ja nie chciaam gwałtownie
      odstawiac starszej od piersi,dlatego ta moja decyzja o karmieniu. Cjociaż
      później, trochę dziwnie było. Wiecie, kiedy przyszłam ze szpitala z
      młodszą ,starsza wydała mi sięogromnym wielkoludem!!!no i przy piersi też mi
      się tak wydawało...ale na szczescie starsza, possała może z mniesiąc i
      zrezytgnowała,chodziaż była megassakiem wczesniej.
      spacery. Na początku wsadzałam starszą w nogi gondolki. ale pozniej-kupiłam na
      allegro wózek emalijungi dla dwójki.spacerówka z takim fotelikiem dla
      starszego. po prostu super super sprawa. jeszcze pozniej widziałm takie graco
      dla blizniakow,dzieci siedzą obok siebie. teraz wiem,ze taki byby o niebo
      lepszy.bo w tej mojej emalijundze starszak nie może spac, a w takim graco
      wygoda dla obojga. ja serdecznie Ci polecam inwestycje w taki wozek(oczywiscie
      uzywany), bo to ulatwia sprawe!!!!
      tez uwazam,ze taka roznica wieku jest fajna!!!ale masz fajnie, ciąza pród...te
      wszystkie emocje przed Tobą.....
      pozdrawiam,nata
    • agax3 Re: mamy wielodzietne, jak to jest z 2 małych dzi 08.05.05, 11:10
      U mnie jest tak: 22 miesiące różnicy między Natalią i Maćkiem, potem 2,5 roku
      Łucja i teraz 20 miesięcy między najmłodszą Lidią. Czyli przerabiałam tę
      sytuację trzykrotnie - co nie znaczy, że jestem wiele mądrzejsza. Poprostu
      dzieci są różne i często zaskakują - co sprawdziło się przy pierwszej dwójce nie
      zawsze udawało się później. Napewno warto wprowadzać zmiany w życiu starszaka
      przed narodzinami młodszego np. spanie bez rodziców, zamiana łóżek, spanie w
      osobnym pokoju, nauka siusiania. Oczywiście jeśli je planujesz.
      Napewno opieka nad drugim dzieckiem jest mniej stresująca niż nad pierwszym, bo
      człowiek tak nie panikuje. Z drugiej strony narodziny drugiego u nas spowodowały
      rewolucję domową, chyba większą niż po narodzinach pierworodnej.
      Głowa do góry - ta różnica wieku jest super - naprawdę są ze sobą zżyci.
    • daggga Re: mamy wielodzietne, jak to jest z 2 małych dzi 08.05.05, 21:09
      Hej dziewczyny,
      dzieki wielkie za wsparcie. Wygląda na to, że lepiej nie mogłam (nie)
      zaplanować. Jestem coraz bardziej optymisrtyczna, w końcu przede mną 9 miesięcy
      względnego spokoju, bo nie wiem czemu, ale czuję, że nie przydarzy mi się tym
      razem 45 patologii.
      Marzekal - zaszokowałaś mnie, liczyłam, że starsze nie będzie az tak
      przeszkadzac, ale nie że się przyda!
      Agax - dzięki za rady, owszem planuje zmiany, zaczęłam od wczoraj - odzwyczajam
      go od cyca, cyckanie albo moje żcyie psychofizyczne, trudno, nie jestem matką
      idealną. Na razie mamy trochę wrzasków, ale właśnie przed chwilą sam usnął z
      mężem na wersalce, więc pomału. Ja spasowałam, bo jestem na diecie
      eliminacyjnej, i waże już tyle co w podstawówce, a budził się w nocy co chwilę,
      by pociumkać. Mam nadzieję, że będize dobrze.
      uściski
      Daga z Maćkiem
      • halina25 Re: mamy wielodzietne, jak to jest z 2 małych dzi 09.05.05, 11:51
        Ja przerabiałam kilkakrotnie. Szóstka w 9 lat...
Pełna wersja