mamaanieli
28.09.05, 15:48
Po pierwsze - dziękuję za dobre słowa - właśnie czytam i jestem bardzo
wzruszona...
Jak pisała Czesiula - poród był dość krótki - od regularnych skurczów do
finiszu równe pięć godzin, ale i tak nie omieszkałam kilka razy postraszyć
położną, że umieram i gwałtownie potrzebuję cesarki... (komentarz położnej i
mojego męża: Chyba w Damianie za osiem tysięcy, chłe, chłe

" ).
Piotruś - tatuś, oczywiście był przy porodzie, przeciął pępowinę gdy było
trzeba i przywitał na świecie JUSTYSIA PIOTRA.
Mały urodził się wcale nie taki mały - 3920gr i 54 cm. Ma czarne, gęste
włoski i... bokobrody. Normalnie pekaesy
Z urody jest mieszańcem - podobny i do Julka, i do Anielki - ładniutki
nawet... Jestem w nim oficjalnie zakochana i po prostu wszystkim polecam
TRZECIE. Jejku, jak on paaachnie...
Oczywiście za kilka dni, kiedy po euforii przyjdzie zmęczenie.... No, ale mam
jeszcze kilka dni...
Jeszcze raz dziękuję za wsparcie. Szczególnie pozdrawiam wielomamy w ciąży -
uff, ja juz nie jestem! Hihi