agax4
20.10.05, 17:06
Chciałam was o to spytać. Nie chodzi mi o waszych mężów ale o najbliższą
rodzinę : rodziców, teściów, rodzeństwo...
Piszę pod wpływem ostatniej scysji z teściową, z którą chyba wszystkie
konflikty mają to podłoże, że nie akceptuje naszej dużej rodziny (niby
wszystkie wnuki bardzo kocha) ale już gdybyłam w drugiej ciąży to spytała się
"czy upadliśmy na głowę?". Po prostu słyszę z jej strony ciągłe pretensje i
żale, no i wszystko sprowadza się u niej do spraw finansowych.
Trochę się wyżaliłam...
Ale napiszcie jak to jest u was.