Co śmiesznego powiedziały nasze dzieci :-)

04.11.05, 08:18
Dziewczyny!!
Coś powiało u nas nudą ostatnio!! W związku z tym oraz faktem, że mamy dużo
dzieci, proponuje wpisywać, co śmiesznego te nasze dzieci powiedziały. Od
razu zrobi się nam weselej! smile

Na przykład mój Mateusz nie chciał dzisiaj rano założyć białego podkoszulka
twierdząc, że w czerwonym będzie mu .... CIEPLEJ! smile)
    • marzek2 Re: Co śmiesznego powiedziały nasze dzieci :-) 04.11.05, 09:07
      Proszę bardzo smile

      Moja ulubiona sytuacja rodzinna, to moment, gdy Zuzia przy kąpieli zapytała
      tatę, który oporządzał synka - ile METRÓW ma siusiak.... Tata wpadł w
      konsternację smile)
      • milena1 Re: Co śmiesznego powiedziały nasze dzieci :-) 04.11.05, 12:09
        Ja ostatnio pokazywałam córce album z papieżem i pytam "czy wiesz kto to jest?"
        (wie doskonale)a ona bez namysłu i z pewnością siebie wypaliła"Michał Jaworski"
        do dziś nie wiem skąd jej się wzięło to nazwisko ale uśmiałam się wtedy
        serdecznie.
        • mamaanieli Re: Co śmiesznego powiedziały nasze dzieci :-) 04.11.05, 12:52
          Jest noc. Rodzinka śpi, ja karmię Justynka, w tle gra cichutku radio - chorał
          gragoriański. W pewnym momencie słyszę szept: "Mamusiu, wyłąc ladyjko,
          plosie". "Anielko, ale dlaczego"? "Bo to duchi śpiewają"...

          I kolejna radyjkowa historia:
          Podobna sytuacja, tyle tylko że Aniela nie śpi w swoim pokoju, a w pokoju z
          radyjkiem: "Mamusiu, boję się ladyjka". "Ale dlaczego?"- pytam. "Bo ma dzikie
          ocy"... Dzikie oczy radyjka, dla niewtajemniczonych, to wyświetlająca się na
          wieży data i godzina..
        • tetrina Re: Co śmiesznego powiedziały nasze dzieci :-) 04.11.05, 13:01

          • niespodziewanka Re: Co śmiesznego powiedziały nasze dzieci :-) 04.11.05, 15:52
            Tak apropo śmiesznych wypowiedzi dzieci to mój wtedy piecio letni syn
            stwierdził, że jedzie do cioci co opcina włosy i szyje(żeby nie bylo ciocia
            szyla na maszynie).Pare dni temu przyszla do mnie Marianka(3 lata) ubrana w samą
            piżamkę i mówi: mamo jest mi gorąco, na co jej odpowiedziałam żeby się rozebra a
            ona do mnie z powagą w głosie: mamo ale będzie mi bardzie gorocą.
            Jak sobie coś jeszcze przypomnę to napewno tu napisze.
            • bea-sjf Re: Co śmiesznego powiedziały nasze dzieci :-) 04.11.05, 16:47
              Jędrek rysuje wojownika ,ale cos mu nie tak wyszło ,bo głowa -tego wojownika
              rzecz jasna-się nie zmieściła i "wyszła" za kartkę ,co syn skomentował:" no
              nie ,mózg mu ucieknie" wink
              • bea-sjf Re: Co śmiesznego powiedziały nasze dzieci :-) 04.11.05, 17:00
                Jędrek nie znosi sprzątania ,nigdy "nie ma siły" na zbieranie zabawek ,trzeba
                mu więc pomagać ,bo "bez waszej pomocy to bym umarł gęstym trupem ".Uwaga więc -
                sprzątanie jest morderczewink
                Mój mąż wraca z pracy z plastrem na palcu ( lekkie zadraśnięcie ) ,Jędrek
                biegnie do mnie z nowiną ,bardzo przejęty "tata ma ranę na ręce" ,po czym wraca
                do taty po szczegóły "tato ,byłeś na wojnie?"
                • justinka_27 Re: Co śmiesznego powiedziały nasze dzieci :-) 04.11.05, 17:30
                  W lecie Sylwia (lat 4,5) ubierana na spacer: "mama ubierz mi te nowe robaczki"
                  chodziło oczywiście o rybaczki.
                  Ostatnio, też Sylwia na widok balona z którego nieco uszło
                  powietrze: "mamaaaa, balon mi się zjajował".
                  We wtorek bawiła się u sąsiadki z jej synem, po powrocie do domu starsi spytali
                  czemu już przyszła, odparła że Dawid poszedł do grobu zapalić świeczki.
                  I jeszcze stara historia, kiedy Eliza miała 2 lata, ale bawi mnie do dziś.
                  Robiłam pranie u mamy, a że do dyspozycji miałam jedynie "franię" trzeba to
                  było później wypłukać. Eliza stała obok i marudziła, że chce na spacer,
                  odparłam że pójdziemy, tylko muszę wypłukać pranie... zastukała dwa razy w
                  pralkę i stwierdziła "już WYPUKANE, możemy iść".
    • barbie-torun Re: Co śmiesznego powiedziały nasze dzieci :-) 05.11.05, 05:15
      5 letni Mat
      -mamo, dlaczego na mnie krzyczysz, czy ja ci coś zrobiłem?
    • mamaanieli Re: Co śmiesznego powiedziały nasze dzieci :-) 05.11.05, 19:46
      I jeszcze raz Aniela, tym razem 2,5-letnia:

      Siedzi Anielka na sedesie, obok asystuje tata(oczywiście). W pewnym momencie
      młoda mówi:"JABIŚ jeśtem"... Mąż:"???". "Nio, JABIŚ jestem" - odpowiada
      Anielka. ZAwołana przez męża weszłam do łazienki żeby służyć za tłumacza. "Kim
      jesteś Anielko". "JABIŚ JEŚTEM" - powiedziała lekko poirytowana, rozstawiła na
      dwie strony rączki i... zeskoczyła z kibla telemarkiem...
    • mamaanieli Re: Co śmiesznego powiedziały nasze dzieci :-) 05.11.05, 19:53
      To mi przypomniałaś, jak w klasie szóstej (albo piątej), na pytanie klasówkowe
      fizyka, dlaczego na drewniane beczki zakłada sie obręcze, koleżanka
      napisała: "Żeby piwo było jaśniejsze".... Wiem, ze to od bani porównanie, ale
      mi się skojarzyłosmile
    • mamaanieli Re: Co śmiesznego powiedziały nasze dzieci :-) 05.11.05, 19:54
      To miało być pod pierwszym postem Kasiask... Jejku, co ja wyrabiam...
      • roxanna1336 Re: Co śmiesznego powiedziały nasze dzieci :-) 06.11.05, 17:39
        Dziś rano Mateuszek(4latka) pyta- Mamo dziś jest piątek, czy szóstek???
        Dominika w lecie ogląda swoje nóżki całe w siniakch Mamo ale mam Wieśniaki na
        nogachsmile))
        • kalina1 Re: Co śmiesznego powiedziały nasze dzieci :-) 09.11.05, 16:18
          Jesteśmy przy powtarzaniu badań w poradni [dysleksja] wię przypomniało mi się
          jak jakiś czas temu przy pierwszych badaniach , wyszła do mnie pani psycholg ,
          i zapytała czy ja w kuchni używam słoniny ? bo moj synek na pytanie z czego
          jest słonina ....odpowiedział że ze słonia .
          • tetrina Re: Co śmiesznego powiedziały nasze dzieci :-) 13.11.05, 21:49
            Moj 10 letni syn gdy przyszłam z jego "najnowszą" siostrą ze szpitala, siedział
            i patrzył się jak słodko śpi. Ja byłam w kuchni i nagle syn mnie woła
            przerażony, biegnę do pokoju a tu malutka zaczyna płakać na śnie, mówię co się
            stał?A on przerażony- mamo ona nie umie oczu otworzyć!!!!
            • justinka_27 Re: Co śmiesznego powiedziały nasze dzieci :-) 14.11.05, 20:07
              O to mnie się przypomniało jak mój wtedy sześciolatek zajmował się troskliwie
              płaczącym "najnowszym" kilkutygodniowym braciszkiem, podawał mu smoczek,
              pokazywał zabawki, mówił do niego... niestety maluch nie docenił starań
              starszego brata i po chwili znów zaczął zbierać się do płaczu, na co rozżalone
              dziecię stwierdziło "mama ja się nim zajmuję, a on się dalej marszczy".
    • brutusowa Re: Co śmiesznego powiedziały nasze dzieci :-) 15.11.05, 14:05
      Nina lat 3 w kościele.
      -A co ludzie śpiewają? Ja też umiem i śpiewa:"Wszystkie rybki śpią w jeziorze
      ciuralla la".
    • stanleyowa Re: Co śmiesznego powiedziały nasze dzieci :-) 17.11.05, 18:17
      Ja narazie matka jednego dziecka, ale moja córa też mówi czasem przezabawne
      rzeczy:
      Idziemy ze sklepu i z daleka poznaje mnie znajoma, która idzie ze swoją
      koleżanką, i woła mnie głośno. Na co moja 3,5 letnia córa mówi:
      -O szczypawy idą!!!(a to od szczypania w policzki przez różne ciotki)
    • kasiask Re: Co śmiesznego powiedziały nasze dzieci :-) 17.11.05, 20:44
      Komplement od Mateusza:
      "Pyszny krupnik zrobiłaś, mamo. Ta ciąża na ciebie dobrze działa." smile))
    • bornholmka Re: Co śmiesznego powiedziały nasze dzieci :-) 17.11.05, 23:49
      Ostatnio zapytalam Mika gdzie sobie zrobil dziurke w bluzie.Odpowiedzial
      - To nie ja zrobilem-to do mnie strzelali %)

      (oglada za duzo tv? uncertain
      • justinka_27 Re: Co śmiesznego powiedziały nasze dzieci :-) 18.11.05, 17:36
        całkiem świeża, bo z dziś rozmowa z moim Norbertem (8 lat)
        ON - musisz mnie jutro rano obudzić
        JA - po co?
        ON - nooo, zapomniałaś? Przecież jutro idziemy z klasą do solarium w
        Łagiewnikach
        JA (pokładając się ze śmiechu) - gdzie idziecie???
        ON - nooo, do tego, no wiesz... sanitarium
    • madziaost Re: Co śmiesznego powiedziały nasze dzieci :-) 18.11.05, 23:03
      z tym to akurat wystrzeliła pół-moja Julka (lat 5). ano oglądała ona rybki w
      akwarium Ulki i nagle wrzask przeraźliwy:
      - Ciociaaaaa! Ciociaaa! Ta ryba się do szyby przykleiła!
      to na widok glonojada...
    • brutusowa Re: Co śmiesznego powiedziały nasze dzieci :-) 19.11.05, 11:34
      Ninka lat3, dzisiaj:
      -Tatusiu gdzie idziesz?
      -na basen
      -Tatusiu dam ci moje koło i ponton!!!!
    • akve Re: Co śmiesznego powiedziały nasze dzieci :-) 19.11.05, 22:54
      4-letni Julek biega po mieszkaniu z paletkĄ i piłkĄ w ręce.WŁos rozwiany,mówi
      coś sam do siebie , jest baaardzo zaagażowany.Starszy brat pyta: "Julek co
      robisz?" Julek na to z błyskiem w oku: "Gram w tenisa.BÓJ SIĘ BOGA !" smile
    • akve Re: Co śmiesznego powiedziały nasze dzieci :-) 19.11.05, 22:56
      Julek bardzo się wybrudził.Stoję nad nim, ręce załamuję wink i mówię:"Jesteś
      brudny ja święta ziemia" Julek na to :"Co? ŚWIĘTY ZIEMNIAK?"
      • fizula Re: Co śmiesznego powiedziały nasze dzieci :-) 03.12.05, 00:43
        Moje dzieci (6 i 2 latka) kłócą się zmęczone jak nie wiem co:
        -Ja będę dyrektorką!
        -Nie ja będę dyrektorem!
        -Ja będę dyrektorką!
        -Nie ja będę dyrektorem!
        I tak jeszcze parę razy. W końcu im się znudziło i starsza Lidka do młodszego
        Daniel:
        -Ej, ale co robi dyrektor?
        Innym razem uczyłam się roli mać królowej do "Hamleta" w komediowej wersji J.
        Przybory. Matka królowa załamuje wówczas ręce nad kolejnymi ofiarami: "Od trupa
        do trupa, nieszczęsna to grupa, dzban szczęścia w skorupach..." Potem słyszę
        jak Lidzia trenuje: "Od strupa do strupa nieszczęsna to grupa..."
        Za Waszym radosnym przykładem założyłam podobny wątek na moim "piersiowym"
        forum:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=21000&w=23755540&v=2&s=0
        A swoją drogą mój mąż sugeruje, że "nowy domek -nowy potomek", a my w tym
        miesiącu będziemy się przeprowadzać do nowo wybudowanej chałupki.
    • marzek2 Re: Co śmiesznego powiedziały nasze dzieci :-) 03.12.05, 19:46
      Dziewczyny rysują zwierzątka, które mają potem wyciąć i przykleić na naszej
      wielkiej szopce bożonarodzeniowej. Proponuję Mice (lat 3,5) żeby narysowała
      świnkę. Po krótkch namowach zgadza się spróbować. Po chwili radośnie przynosi mi
      hmmm kartkę papieru z czymś, co wg niej jest świnką, a ja mimo najlepszych chęci
      do zachęcania, dostrzegania pozytywów świnki tam nie widzę. Nie chcę, żeby Mika
      się uczyła, że można "byle jak żeby było" i łagodnie mówię "Mikusiu, ale tam
      naprawdę nie widać świnki. Narysuj drugą, taką z oczkami, nóżkami, ogonkiem,
      wiesz....
      Mika na to: "ale mama, napisz obok, że to jest świnka i już będzie wiadomo, że
      to świnka"...
      • martek40 Re: A ja się pochwalę 03.12.05, 21:53
        Moje dziecko wygrało dla mnie nagrodę wink

        www.e-medyk.info/strona.php?id=285
        Jeśli chcecie się pośmiać zapraszam tutaj
        kraina.xon.pl/forum/viewtopic.php?t=19
    • marzek2 Re: Co śmiesznego powiedziały nasze dzieci :-) 04.12.05, 22:43
      Dziewczynki ostatnio dowiedziały się ze zdumieniem, że ich znajomy "wujek" znany
      z tego, że np gra w kościele na gitarze podczas nabożeństw, oprócz tego jest
      również... policjantem! No i kiedyś usłyszałam coś takiego:

      Mika, a wiesz, że wujek Bartek jest .... policjantem?!
      Taaaaak? A kogo ostatnio wsadził do więzienia?

      Wg. moich córek to głównie zadanie policjantów smile))
    • kasiask Re: Co śmiesznego powiedziały nasze dzieci :-) 05.12.05, 09:18
      Mój Antoś od rana dzisiaj zastanawiał się, jak Mikołaj przyniesie mu prezent
      skoro u nas nie ma komina, a przecież wiadomo, ze Mikołaj przez komin do dzieci
      przychodzi!! smile))
    • aniaora Re: Co śmiesznego powiedziały nasze dzieci :-) 05.12.05, 12:02
      Moje panny już duże, wiec teraz śmiesznych gadek mniej, ale pamiętam kilka gdy
      były małe, głównie Magdy bo to urodzony filozof.

      Miła chyba 3 latka, Ala wtedy raczkowała. Magda siedzi przy stole i je. Widzę
      że Magda kruszy jedzenie i pytam co ona robi. Magda na to "Dawam dziecku
      pożywienie". Patrzę a pod stołem Ala zajada te okruszki.

      Na spacery chodzimy do pobliskiego Ogrodu Botanicznego gdzie jest popirsie
      Linneusza. Na kolumnie, ok 2 metrowej stoi popiersie. Pewnego razu siostra
      opowiadała kilkuletniej Magdzie o Syrence Warszawskiej, że to taki pomnik pół
      kobieta pół ryba. Na to Magda " a w Ogrodzie Botanicznym też jest pomnik
      Półczłowiek, półsłup."

      Teraz czekam z niecierpiliwoscią ąż Wojtek zacznie gadac, ale na razie tylko
      nie nie nie.
      • mamaanieli Re: Co śmiesznego powiedziały nasze dzieci :-) 05.12.05, 13:49
        Rozmowa z ANielką (po polskuwink
        - Mamo, a Julek nie umie mówić...
        - No wiesz, właściwie, jak na jego wiek, to mówi nieźle...
        - Ale powiedzieć "drzewo" nie umie...
        - Umie, Anielko.
        - A powiedzieć "Dom" to na pewno nie umie!
        - Umie, sama wiesz... (Zapada cisza, Anielka usilnie myśli)
        - Ale po ANGELSKU to nie umie!
        - No, po angielsku nie umie. A ty umiesz?
        - Pewnie!
        - To powiedz.
        - One.
    • elgosia Re: Co śmiesznego powiedziały nasze dzieci :-) 05.12.05, 22:03
      Mój mąż często pieszczotliwie (i nie tylko) zwraca sie do Tomeczka per "facet".
      No i mój syn nie tak dawno temu podszedł do mnie, chwycił mnie za policzki i
      pociągnał mówiąc: "Ty, ty, ty, facet".
    • cookee2 Re: Co śmiesznego powiedziały nasze dzieci :-) 06.12.05, 00:03
      Moja córka oświadczyła że będzie śpiewalnicą czyli piosenkarką .Jeszcze
      niedawno błagała mnie żebym jej kupiła karkówkę,byłam w szoku że taka niespełna
      pięciolatka chce na obiad karkówkę ,więc zapytałam a co to jest karkówka a ona
      no mamo taka bułka słodka (chodziło jej o drożdżówkę).Bawiła się lalkami i
      nadała im imiona po babciach czyli jedna miała na imię Basia a druga "babcia
      tola" ,ona jakoś nie potrafi oddizelic imienia Tola od babcia.Padłam ze
      śmiechu,.Syn nie sypie grypsami a Kinia nie umie mówic!Pozdrawiam
Inne wątki na temat:
Pełna wersja