Wyjazd z dziećmi

13.11.05, 22:39
No i znowu jestem w Krakowie. Zabrałam wielkka torbe z ciuszkami Miłka,
mniejsza z rzeczami Szymka. Tysiąc innych rzeczy i .....zostawiłam swoja
torbe w domu. Dobrze ze Poczta działa. Mama jutro mi priorytetem wysle ciuchy
bo zostałam w jednym komplecie. Tez zdazaja wam sie takie wpadki???
    • barbie-torun Re: Wyjazd z dziećmi 13.11.05, 22:48
      aż takie zapomnienie to nie
      ale czasami okazuje sie,
      że "szkoda że nie wzieliśmy sweterka czy bluzeczki"
    • gagaw Re: Wyjazd z dziećmi 14.11.05, 22:50
      Mnie się zdarzył "Kevin sam w domu".
      A raczej "Pawełek sam na wakacjach".
      Byliśmy w Wiśle na wakacjach. Nie pamiętam czy zaplanowaliśmy całodniową
      wycieczkę, czy zbieraliśmy się już do domu. Dzieci czekały na nas w
      samochodzie. My kończyliśmy pakować torby. Ok. wsiadamy, zamykamy dzrzwi,
      odjeżdżamy...
      Mimochodem zerknęłam w boczne lusterko. Za nami biegł przerażony, zapłakany
      Pawełek (prawie 4 lata). Musiał wymnknąć się niepostrzerzenie z samochodu.
      Aż strach pomyśleć co by było, gdybym nie spojrzała w to lusterkpo.smile
      • joanka741 Re: Wyjazd z dziećmi 16.11.05, 00:25
        Gagaw jakie to musiało byc dla niego straszne! już widzę mojego Szczepusia
        akurat 4 latka.........
        Az mi się zimno zrobiło......
        Biedaczek
    • grzalka Re: Wyjazd z dziećmi 15.11.05, 22:42
      jak pakowałam się na wyjazd wakacyjny w sierpniu (chłopcy mieli 10 miesięcy,
      Ania prawie 4 lata) to po zapakowaniu dzieci i wszystkich gadżetów typu łózeczka
      turystyczne itd po prostu nie miałam siły spakować tez siebie. I pojechałam tak
      jak stałam- przynajmniej była okzaja do kupna kilku nowych rzeczy wreszcie dla
      siebie- a nie dla dzieci!!
Pełna wersja