andaba
24.11.05, 16:17
Nigdy nie wypowiadałam sie na forum w wątkach na temat niemiłych komentarzy z
powodu wielodzietności - bo nigdy sie z takimi nie spotkałam. Nawet sie
dziwiłam, że samych miłych ludzi spotykam. Chyba teraz sprawa sie wyjaśniła.
Obracam się w nieodopowiednich kregach - w takich, gdzie kilkoro dzieci, mimo
niewielkich dochodów to nrmalka, a nie patologia. Patologia to alkoholizm,
przestepczość i przemoc. Gdzie więc są ci niemli ludzie? Na forum. Czyli w
większości dobrze sytuowani i wykształceni. Uważajacy się za coś lepszego, bo
mają dobrą pracę, mieszkanie i jedno, dwoje dzieci.
Wszystko co poniżej, co mało zarabia, mieszka z rodzicami, ma więcej dzieci,
to dno i patologia.
Czy naprawdę liczą się tylko pieniądze? Czy my wszystkie chowałyśmy się w
takich cudownych warunkach? Czy żeby wychować dziecko na porządnego człowieka
potrzebne są wyłącznie pieniądze? A nie bardziej miłość, dobro, wspólne
rozmowy, pieszczoty, zabawy? Czy dobry rodzic to wyłącznie bogaty rodzic?