podróz z 3 małych dzieci- realne?

26.11.05, 01:18
Albo więcej. Czy ktoś sie porwał sam na taka podróż, pkp lub samochodem?
Moje sa w wieku 4 i dwa razy rok, właśnie się dowiedziałam, że mąż ma dyżur w
wigilię i drugi dzień świąt i wpadłam na pomysł, żeby pojechać do rodziców-
oni sami, a jakoś niemiło wspominam podobnie samotne swieta wielkanocne z
teściową.
Ale ta podróż mnie przeraża, to jest około 3,5 godziny jazdy
    • milena1 Re: podróz z 3 małych dzieci- realne? 26.11.05, 08:36
      Grzałko, wszystko zależy czy jedziesz samochodem czy pkp/pks.
      jesli tym pierwszym to nie widzę problemu: bierzesz zapasowe ubranka(jakby
      wymiotowały), zabawki, kasety z piosenkami/wierszykami,ewentualnie oś do
      jedzenia z uwzględnieniem mozliwości-patrz pierwsza opcja-wsiadasz i jedziecie.
      Stajesz kiedy chcesz, na stacjach beznzynowych można skorzystać z toalety,
      przebrać itd.
      Gorzej jesli pkp/pks. Ale też można przezyć. W pkp lepiej bo można się trochę
      ruszać, poza tym obowiązkowo i asertywnie trzeba zawalczyć o miejsce w
      przedziale dla matki z dzieckiem(lub o otwarcie tego przedziału, bywa
      zamknięty), wtedy przy wsiadaniu trzeba przydybać kolejarza.
      No i znów: zabawki, jedzenie itd. Gorzej jesli chcesz wyjść do toalety z 1
      dzieckiem i resztę dzieci plus bagaże trzeba zostawić w przedziale, ale można
      upatrzyć sobie jakąś miło wyglądającą osobę i poprosić o popilnowanie.
      Życzę powodzenia!!
      Napisz co planujesz.
      • eleanorrigby Re: podróz z 3 małych dzieci- realne? 26.11.05, 09:49
        Oczywiście!My co roku wyjeżdżamy na wakacje do Skandynawii,przejeżdżamy ponad
        1000km w jedną stronę,samochodem,promem,pociągiem,raz też był samolot jako
        jeden z etapów podróży i dzieci znoszą to rewelacyjnie,aż mnie samą to
        dziwi.Pierszy raz rozłożyliśmy podróż na 2 dni,teraz jeździmy już "jednym
        cięgiem" i to nie w nocy,bo to dla nas bardziej męczące.W zeszłym roku
        spędziliśmy w samochodzie 17 godzin z 3 tylko krótkimi przerwami.Dobrym
        pomysłem jest zabieranie czegoś do pogryzania,czym dzieci się dłużej
        zajmą.Przygotowałam marchewkę,jabłka,małe lizaczki,kanapeczki i cukierki w
        małych paczkach i miałam czym zatykać dzioby w razie potrzeby wink.Na pewno sobie
        poradzisz!
    • przeciwcialo Re: podróz z 3 małych dzieci- realne? 26.11.05, 10:25
      samochodem - jak najbardzie. pociagiem jezdzilismy tylko z jednym.
      • nastka_7 Re: podróz z 3 małych dzieci- realne? 26.11.05, 10:36
        realne, ale męczące.
        Raz tak jechałam PKP i powiedziałam KONIEC!
        Nie dlatego, że dzieci były niegrzeczne, czy płakały czy cos takiego.
        Po pierwsze przedział dla osoby z dzieckiem, żeby tam wejsć musisz znaleźć
        konduktora(często taki przedział jest zamknięty). Nie zostawisz dzieci samych i
        nie pójdziesz, bagaże, wózek...no i trzeba się wpkaować do pociągu z tym całym
        majdanem.
        Potem sikanie, ja mimo wszystko nie zostawiłabym dziecka z nawet miło
        wyglądająca panią. Poza tym moje dzieci są nieufne i z nikim obcym by nie
        zostały(nawet z konduktorem wink
        Ja wzięłam pieluchy(najmłodszy pieluchowiec) i jakby co to sikali do pieluch,
        siedzielismy sami w przedziale, więc nie było problemu.
        A potem wysiadanie, następny koszmar wink
        Ale w sumie da się przezyc, ja jechałam 4,5 h

        Samochodem myslę to luzik smile))
    • marzek2 Re: podróz z 3 małych dzieci- realne? 26.11.05, 11:15
      Dziewczyny, ale ja myślę, że Grzalka ma inną sytuację, bo ona chce jechać z 3
      dzieci sama... a to jednak jakaś różnica, zawsze to o jedną parę rąk do pomocy
      mniej. Ja tam nie wiem, czy bym się odważyła... Chodzi mi głównie o to, co
      robić, jeśli trzeba szybko reagować (wymioty itp). Poza tym to zima, nie można
      tak po prostu wyjść i się przejść, a perspektywa ubierania 3 dzieci po to, żeby
      się na chwilkę przewietrzyć nie jest łatwa...
      Czy Twoje dzieciaki (te mniejsze) wytrzymają bez jedzenia 3 godziny? Czy
      ewentualnie mogą coś pogryzać same (jakieś kanapeczki, krakersy) w czasie
      jazdy. Chyba największym problemem byłyby postoje na jedzenie, siku itp. Bo nie
      wyobrażam sobie, żeby dzieci wytrzymały 3,5 godziny bez postoju.

      No chyba że.... jest jeszcze opcja jechania bardzo wcześnie rano, tak żeby Ci
      usnęły jeszcze w samochodzie, wtedy to mogłoby się udać. Ale znowu, ubrać je
      samej w nocy, spakować wszystkie... no nie wiem, jak dla mnie to wyzwanie...
      • grzalka Re: podróz z 3 małych dzieci- realne? 26.11.05, 11:35
        no, dokładnie, ja chcę jechać sama

        z kimś to luz, tak już jeździlismy wielkokrotnie

        jazda pkp szczerze mówiąc przekracza moją wyobraźnię, no bo załóżmy, że ktoś
        pomógłby mi wsiąść i sie rozlokować, to jednak dwóch rozbrykanych roczniaków,
        których wszędzie pełno i wszędzie muszą wleźć chyba nie na moje nerwy

        samochodem- no właśnie, jedzenie i picie można do rączki (jakieś bułki czy
        soczki z niekapków) dzieci przypięte, więc odpada pproblem mobilności w czasie
        jazdy, mogę wybrać porę drzemki na przykład, wtedy 1,5 godziny z głowy
        siku chłopaki w pampersa, Ania w zasadzie mogłaby nie sikac

        ale po pierwsze to zima i okres okołoświateczny, po drugie droga E7 więc tez nie
        do przewidzenia korki, wypadki itp, po trzecie gdyby którys sie na ten przykład
        zakrztusił, to możliwości reagowania mam żadne

        no i to chyba psychicznie bardzo wyczerpujące, prowadzenie z 3 maluchów w środku
        bez nikogo dorosłego do pomocy

        qrcze, chyba zostaje mi opcja: święta z teściową sad(
    • bornholmka Re: podróz z 3 małych dzieci- realne? 26.11.05, 11:35
      Realne ale meczace i tez zalezy jak dzieci zachowuja sie podczas
      podrozy.Mieszkam na Bornholmie i bardzo czesto podrozuje sama z dziecmi do
      Polski.Plyniemy 3.5 godziny promem do Niemiec a pozniej 400 km samochodem.Moje
      maluchy przesypiaja przynajmniej polowe drogi samochodem.Pozniej siedza
      grzecznie w fotelikach.Fakt ze one jezdza czesto od malenkiego na tak dlugie
      trasy i sa przyzwyczajone.Sprobuj-moze wyjechac przed ich drzemka poludniowa bo
      noca gorzej sie jedzie.
      • eleanorrigby Re: podróz z 3 małych dzieci- realne? 26.11.05, 13:09
        Ja też część drogi pokonuję sama,w zeszłym roku pociągiem z Krakowa do Gdyni,bo
        uznałam,że będzie nam wygodniej niż wszystkim razem w samochodzie.Tylko na
        dłuższej trasie warto dopłacić i wykupić 1-szą klasę,wtedy nie ma problemów z
        miejscem,a fotele można rozłożyć na płasko,żeby dzieciaki mogły się
        przespać.Samochodem jednej osobie faktycznie trudniej i chyba jedzenie nie
        wchodzi w grę,bo rzeczywiście może być problem z zakrztuszeniem itp,ale można
        spróbować z postojami co godzinę czy dwie.Można też puszczać bajki z kasety i
        tak wyjechać,żeby maluchy część drogi przespały.Wszystko zależy od tego,jak
        Twoje dzieci znoszą podróże,moje są przyzwyczajone do jeżdżenia od urodzenia i
        nie stwarzają problemów.
        Kasia
        • niespodziewanka Re: podróz z 3 małych dzieci- realne? 26.11.05, 16:14
          Jeżeli samej będzie Ci ciężko, a niechcesz świąt spędzić z teściową poproś może
          mamę lub tatę żeby przebyli tą trasę z Tobą( mogą przyjechać np. dzień wcześniej)
          • andaba Re: podróz z 3 małych dzieci- realne? 26.11.05, 16:23
            Samochodem tak, z dwoma roczniakami innym środkiem transportu sobie nie
            wyobrażam, mimo dużej wprawy w radzeniu sobie z dziećmi w pojedynkę. Ale
            samochodem czemu nie. Zapakujesz w foteliki i jazda. Proponuję wyjechać przed
            świtem wtedy duże prawdopodobieństwo, że większość drogi prześpią.
          • nastka_7 ale ja pisałam o podróży, którą jechałam sama!!! 26.11.05, 16:26
            sama z trójką dzieci. Nawet mąż nie mógł mnie odprowadzićna dworzec, a potem
            tez musiałam sama sobie ze wszystkim poradzić. Moja mama była chora i nie mogła
            wyjść na dworzec po mnie.
            • grzalka Re: ale ja pisałam o podróży, którą jechałam sama 26.11.05, 17:16
              ha, czyli da sie jednak

              tylko jak rozumiem trzeba to dobrze zorganizować wcześniej- teoretycznie mam
              możliwość dłuższego przystanku w połowie drogi- u kuzynki- może to by
              rozwiązywało część problemów, typu rozprostowanie kości, spozycie posiłku i
              odpoczynek plus ewentualna wiyzta w toalecie
      • anecik3 Re: podróz z 3 małych dzieci- realne? 28.11.05, 21:06
        ja jechalam sama z trojka malych dzieci 1200 km ,autobusem cale 20
        godzin ,synek mial 3,5 roku,a dziewczynki 6 miesiecy(blizniaczki)i musze
        powiedziec jakos sobie dalam rade,synkowi spakowalam do jego plecaczka jakies
        zabawki,cos na przegryzanie i... i nawet,nawet ta podroz spokojnie uplynela..
Pełna wersja