Zalety wychowywania sie w rodzinie wielodzietnej

28.11.05, 11:29
Ta patologia niepatologia tyle emocji wzbudzila. Wiec, moze tutaj napiszmy o
tym, co wielodzietnosc a wlasciwie wychowywanie sie w rodzinie gdzie sa
starsze czy mlodzsze dzieci daje naszym dzieciom. Ja w ostatnim tygodniu
weszlam sobie z najmlodsza krolewna do sklepu i ta zazyczyla sobie male
chipsy w torebkach. Ale na tym nie koniec. Ona do koszyka powkladala po kolei
jeszcze 3 dodatkowe torebki pamietajac o tych, ktorzy byli w szkole w tym
czasie. Badzo mnie tym wzruszyla. NIe mowiac o tym, ze pomimo tego, ze wcale
nie ucze jej matematyki, to ta pojecie 2 a nawet 4 ma swietnie opanowane (u
mnie jest 4 dzieci) Kiedy przygotowuje stol na obiad np. to sama wyjmuje z
szuflady odpowiednia liczbe widelcow czy nozy.

I nie chodzi tutaj o same proste pojecia liczby czy myslenia matematycznego.
To co mnie wciaz zdumiewa, jak ona, choc jeszcze mala, ma bardzo rozwiniete
myslenie spoleczne i ze wbrew podrecznikom dot. wychowania, ktore opisuja ze
dziecko w wieku 2 lat nie jest w stanie dzielic sie z innymi, to ona sie
dzieli, czy to slodyczami czy to zabawkami. Oczywiscie nie zawsze przechodzi
to bezbolesnie. I nawet podczas ich fizycnej nieobecnosci potrafi o nich
myslec.
    • niespodziewanka Re: Zalety wychowywania sie w rodzinie wielodziet 28.11.05, 12:35
      No właśnie dzieci z takich rodzin chętniej się dzielą z innymi, rozumieja
      bardziej pojęcia moje- nasze, Latwiej im zakceptować różne sytuacje.
      Jak moje starsze dzieci szły do przedszkola strasznie to przeżywały, bo była
      obca pani zamiast mamy z którą cały czas przebywały. A od zeszłego poniedziałku
      wysłaliśmy do klubu malucha( takie mini przedszkole na 4 godziny) 5 latka który
      od urodzenia stale był w domu i stale był z mamą( oprócz czasu kiedy mama
      rodziła mu nowe siostry), jest zachwycony nie przeszkadza mu , że to obce panie
      bo są dzieci-dużo dzieci(16). Od dzisiejszego dnia poszła z nim 3 latka bo były
      awantury, że ona musi w domu zostawać i zapomniała się ze mną porzegnać tak była
      zainteresowana dziećmi, paniami i oczywiście zabawkami.
    • atta Re: Zalety wychowywania sie w rodzinie wielodziet 28.11.05, 16:58
      No to ja z nastepną zaletą - umiejętność cieszenia się z drobnych rzeczy. Nie
      wiem gdzie leży przyczyna - czy w wielodzietności czy w hmm..."niezamożności" -
      pewnie w jednym i w drugim. Przykład: ja jestem jedynaczką i świetnie pamiętam,
      że prezenty "ciuchowe" nie robiły na mnie żadnego wrażenia. Uznawałam, że
      ubranie i tak muszę dostać, a poza tym zawsze miałam rzeczy nowe, bo nie było
      po kim sad. Moje dziewczyny kilka dni temu szalały z radości z powodu... nowych
      zimowych butów! I o ile dla Najstarszej to były rzeczywiście nowe, kupione w
      sklepie, o tyle Średniej przypadły w udziale te po siostrze. Radość była wielka
      w obu przypadkach smile Do tego stopnia, że w niedzielę wieczorem Średnia
      przydreptała późnym wieczorem do pokoju i konspiracyjnym szeptem zapytała;
      Mamo, czy ja JUŻ JUTRO będę mogła pójść do przedszkola w butach Basi?
      Wzruszyłam się. Ja miałam wszystko "podane na tacy" i nie było, niestety TAKICH
      emocji.
      Pozdrawiam.
      • andaba Re: Zalety wychowywania sie w rodzinie wielodziet 28.11.05, 18:46
        Wszystko to, co napisały poprzedniczki, czyli:
        - umiejętność "liczenia" wszystkich licznych domowników przez dwuipółlatka.
        - dzielenie się, jako rzecz zupełnie naturalna
        - radość z otrzymanych rzeczy, bez względu, czy to jest lizak, gra, podkoszulek
        czy książka.
        Ponadto:
        - towarzystwo do zabawy - zawsze znajdzie się ktoś chętny do kopania piłki,
        grania w domino, czy zabawy w dom.
        - łatwiej o przyjaciela w domu - nawet jeżeli się nie lubi młodszej siostry, to
        ma się super stosunki ze starszym bratem.
        - zawsze można się komuś wyżalić, jak mama okrzyczy
        - zdrowa rywalizacja od najmłodszych lat - dziecko przyzwyczaja się, że nie
        zawsze we wszystkim jest najlepsze i ma porównanie, żeby ćwiczyć w jakiejś
        dziedzinie.
        - lepsze stosunki z rówieśnikami, dzieci po prostu potrafią współpracować w
        grupie
        - większe doświadczenie życiowe, które sprawia, że dzieci z rodzin
        wielodzietnych często mają większą motywację i wytrwałość w pracy, nauce.
        - wspaniałe święta i inne uroczystośći.
        - wsparcie w dorosłym życiu

        Pewnie coś jeszcze, ale nie pamiętam.
        • andaba Re: Zalety wychowywania sie w rodzinie wielodziet 28.11.05, 18:48
          I jeszcze jedno - zawsze można na kogoś winę zwalić (właśnie nie mogę dojść kto
          wyżerał cukier, zasypując nim cały stół - jedynakowi to by nie przeszło smile)
    • madziaost Re: Zalety wychowywania sie w rodzinie wielodziet 28.11.05, 19:55
      witamsmile
      "patologii" na własnej skórze niestety nie zaznałam. przez trzynaście lat byłam
      jedynaczką, choc nikt na mnie nie chuchał i nie dmuchał. miałam byc chłopakiem,
      miałam byc "techniczna" po ojcu, ale za to miałam też byc ładna, grzeczna i
      układna i znaleźc sobie męża .
      mało brakowało, a swoją córkę też pozbawiłabym okazji wychowywania się w
      wielodzietnej rodzinie. przez 10 lat była jedynaczką, a mamusia "zaliczyła"
      rozwód, małą depresyjkę i później było miło i spokojnie w naszym małym gronie.
      a jednak życie tak się szczęśliwie potoczyło, że mam drugiego męża, wraz z nim
      otrzymałam (co prawda nie na codzień) drugą córcię i dorobilismy sie jeszcze
      dwójki wspólnych.
      i widzę jak moja najstarsza się zmienia. potrafi się dzielic, potrafi kochac,
      potrafi zając się maluchami. nie myśli o sobie, tylko najpierw o młodszych. a
      nigdy bym jej o to nie podejrzewałasmile
      no ale ma też na kogo zwalac winę, to faktsmile)
      pozdrawiam
      magda
    • utka Re: Zalety wychowywania sie w rodzinie wielodziet 29.11.05, 12:09

      Dziewczyny super jest to, o czym piszecie .........

      cudnie sie takie listy czyta !

      Juz sie naprawde nie moge doczekac czasu, jak zaczniemy starania o drugie
      dziecko( choc 15-miesieczna coreczka wyczerpuje nas bardzo, bardzo...) ...
      a najlepiej gdyby sie blizniaki od razu przytrafily ...

      Do Joli usmiecham sie promiennie i mocno i goraco gratuluje kolejnego
      szczescia !
      • niespodziewanka Do utki 29.11.05, 12:46
        Czym więcej dzieci tym człowiek bardziej potrafi sie zorganizować i znaleść czas
        i siły na większą ilość obowiązków.
        • utka Re: Do Niespodziewanki 29.11.05, 13:15
          Wiem to ....... o Was zreszta (czestd tu zagladam) ..... i mam nadzieje, ze
          przy kolejnych bede juz super zorganizowana super-mama. Zreszta niewazne, bo
          dzieci bardzo chcialabym miec i juz (mimo malych dochodow ..... smile)

          pozdrawiam z krakowska
        • zwiatrem moje dzieci się tłuką 29.11.05, 13:20
          witam
          jestem od niedawna w forum wielodzietnych, nie mam też zawsze tak miło jak Wy
          pisałyście. Moi starsi synowie leja się , młodszy wyzywa straszego, ten bardzo
          to przeżywa, potem godzinę rozmawiają przed snem w swoim pokoju w swoich
          łóżkach przy zgaszonym świetle. Są czasem koszmarni.W naszym domu kładziemy
          nacisk na starania, zawsze im mówiłam, iż starania są najważniejsze, no bo
          jeden pięknie coś namaluję a drugi mniej pięknie co zupełnie nie znaczy, że się
          nie postarał Potrafią od 6 rano bić się, wyzywać, budza mnie i doprowadzają do
          szału takim zachowaniem. A to są ci sami chłopcy, którzy potrafią zupę
          ugotować, dopilnować maluszka i to tak porządnie, że świąteczny obiad mogę
          ugotować. Mogą też mieć w sobie tyle ciepłych uczuć do nowo narodzonej siostry
          co jadu dla starszego brata...
          Kiedy ktoś gdzieś darmo baloniki rozdaje to jeden o drugim pamięta, ale
          pamietają też niestety jak się powyzywać.
          Podobno jednak, kiedy są z daleka od domu na przykład u moich znajomych to
          mówią o rodzinie tak pięknie, że dech zapiera.
          Ich słowa <mamuniu> są najpiękniejsze jakie słyszałam ale słyszałam też słowa,
          których ja nie używam i nie godzę się na ich użycie w ogóle, gdziekolwiek.
          Marzył mi się kiedyś model rodziny bez awantur, bo awantury miałam w
          dzieciństwie, rozpoczynał je ojciec. Teraz wszczynają je moi synowie i nie
          jeden raz chciałam ich odwiesić na wieszak do szafy (wink)
          Och, gdyby tak czasem coś moje rozmowy w nich zmieniły., Wydaje mi się, czasem
          nawet mam pewność, że mnie słyszą, lecz nie słuchają.
          Pozdrawiam Was drogie e-Mamy serdecznie i polecam się pamięci- a jeśli kogoś
          czymś tutaj uraziłam to nie było to zamierzone.
      • jol5.po dzięki Utko:) 30.11.05, 11:13
    • marzek2 Re: Zalety wychowywania sie w rodzinie wielodziet 06.12.05, 21:50
      Zuzia wróciła z przedszkola, w którym dziś oczywiście był MIkołaj i prezenty. Ja
      dziś kupiłam Mice dodatkowy prezent, żeby nie było jej smutno, że Zuza ma
      prezenty i imprezę w przedszkolu a ona nie (bo jeszcze nie chodzi do
      przedszkola).Więc dostała ten prezent i było ok.
      Wraca Zuza (przyprowadziła ją sąsiadka), opowiada co dostała itp. Okazuje się,
      że dostała między innymi zestaw 4 jajek-niespodzianek. Ja zaczynam delikatnie:
      "Zuziu, a może być tak jedno jajko...." (oczywiście chodziło mi o to, żeby się
      podzieliła z siostrą) - nie dała mi dokończyć zdania -
      "Mamo, nie! Mam cztery jajka, więc dwa będą dla mnie a dwa dla Miki!".

      Oto są zalety wychowania w rodzinie wielodzietnej.
    • mamaanielki Opiekowałam się dziećmi z rodzin wielodzietnych... 12.12.05, 11:07
      i teraz sama jestem zdecydowana na taką gromadke.Niesamowicie czyta się Wasze
      opowieści.Wiecej tu radości niż smutków i zadowolonych mam niż w świecie-tych
      zrzędzących i robiących karierę. Dzieci w rodzinach są po prostu bardziej
      twórcze, spokojniejsze, czasami dłużej śpią(zauważyłam ze im wiecej dzieci tym
      dłużej śpią-och, w soboty do 9!)i jeszcze wiele innych zalet.Na razie mam
      Aniołka w niebie i mam nadzieję ze będzie on dbał o te nasze następne, żeby
      mogły zostac z nami tu na ziemi.Pozdrawiam Was mamy przez duże M i życzę
      powodzenia.
      --
      Anielo, Mój Aniele...
    • dominikapoziomka Re: Zalety wychowywania sie w rodzinie wielodziet 14.12.05, 11:53
      Kiedy patrzę na moje córeczki i zastanawiam się, której by nie było, gdyby nie
      nasze szleństwo wielodzietności... Chyba najmłodsza miałaby szansę
      zaistnieć....Życie jest tą zaletą. Może to niemodne, ale dla mnie bardzo
      istotne-szansa na zaistnienie, życie.....Kilku z moich córek wcale by nie było
      na świecie....Ale to już sprawy metafizyczne...
    • pkdekj Re: Zalety wychowywania sie w rodzinie wielodziet 14.12.05, 19:43
      moja ośmioletnia córcia ostatnio mnie strasznie wzrusza, bo o czymkolwiek
      pomyśli, w planach umieszcza całą rodzinę...
      Wczoraj np. Idziemy z wózkiem w sklepie, a ona krzyczy:
      - Muniu(tak do mnie dzieci mówią, kiedy ich koledzy nie slysza) Muniu, ja chcę
      czekoladkę! Ja chcę, chcę, chcę!!!(Wiem, rozkaprysiłam ją i rozpuściłam jak
      dziadowski bicz)
      -Dobrze Jula, ale jedną.
      Myślałam, że będzie prosić od dwie, bo jest łakomczuchem, a ona na to:
      - Jak dwie?! 11! Jakie dwie?
      - Jak to 11?- Osłupiałam.
      - No, dla mnie, Pauliny, Konrada, Dominika, Emila, Karoliny,Ciebie, Taty, Janka
      (mąż mojej córy,Julki po prostu czwarty brat)Zuzi(ukochana siostrzneica Juli) i
      dla Procencika!(Moje dzieciątko prenatalne)
      Wzruszyła mnie strasznie, po pierwsze, dlatego, że tak o nas pomyślała, a po
      drugie, bo chociaż z matmy jest noga, to tak szybko to dodała, no imiałam z
      tego uciechę, bo mogłam wszamać dwa batony, i nikt mi nie mówił, że pójdzie mi
      to w biodra, bo to przecież dla procencika, nie dla mnie!!!
Pełna wersja